Piramida finansowa magika od kreatywnej księgowości


Rezerwy kreatywnej księgowości „magika” J.V. Rostowskiego wyczerpują się. Za co już w 2012 roku zapłacić możemy upadkiem finansów publicznych państwa.

Zbliża się nowy rok, a więc należałoby przeanalizować z jakimi aktywami wchodzimy w nową rzeczywistość finansową 2012 roku? Jakie „prezenty” Nam, obywatelom III RP, szykuje pod Choinkę koalicja partii „miłości” z partią „chłopskiej awangardy”?A więc pod koniec tego roku minister finansów Rostowski zamierza zmienić zasady przeliczenia długu publicznego liczonego w walutach wymienialnych. Zmiana ta dotyczyć ma nowego przeliczenia długu według uśrednionego kursu złotego z całego roku. A więc „magik” Roskowski stosując prostą zasadę polegającą na tym, że jeśli fakty nie pasują do rzeczywistości, to zmienia się fakty, ukrywa pod suknem zadłużenie wynoszące circa 100.000.000 złp, a które to jest wywołane wzrostem zadłużenia kredytów zawartych w walutach obcych. Co jest więc faktem, którego minister finansów nie chce dostrzec a co rzeczywistością do jakiej fakty trzeba dosztukować? Faktem jest osłabienie gwałtowne złotówki na rynku miedzybankowym w drugiej połowie tego roku, a rzeczywistością wysokość długu publicznego liczonego w walutach wymienialnych. Wysokość zadłużenia w walutach wymienialnych po przez osłabienie złotówki powoduje automatyczny wzrost zadłużenia wynikającego z zawartych kredytów w walutach obcych po przez przeliczenie ich na walutę krajową, a więc bezpośrednio skutkuje na ogólną wysokość długu publicznego, który jak wiadomo nie może przekroczyć konstytucyjnego progu 60%. A więc ustalając średnią roczną wartość kursu złotego minister finansów zmniejsza na papierze poziom tego zadłużenia do „bezpiecznej” dla budżetu państwa wartości. Manewr ten wspomagają dwie inne sztuczki księgowe, które odsuwają w czasie podjęcie właściwych reperkusji budżetowych polegających na zastosowaniu drakońskich cięć wydatków budżetowych! Polegają one na: przejęciu części środków OFE, co miało miejsce w pierwszej połowie roku, oraz odjęciu od wartości długu publicznego 40 mld złotych złożonych na lokatach bedących w dyspozycji Skarbu Państwa. Na papierze jak narazie wszystko wygląda ok! i budżet się dopina, ale co będzie po tym jak szydło wyjdzie z worka i tak około połowy roku 2012 zabraknie pieniędzy na bierzące funkcjonowanie państwa, realizowanie jego zobowiazań i wypłatę należnych świadczeń??? Chyba ten problem nie jest zmartwieniem J.V.Rostowskiego, gdyż gdy grunt zacznie palić się pod nogami może zawsze wrócić do swojej przybranej ojczyzny. Problem ten dotyczy Nas, bo to My będziemy musieli zapłacić za radosną twórczość londyńskiego magika od budżetowych piramid finansowych.

Pozdrawiam.

Autor: prawdazwyciezy