Wojna domowa na Ukrainie 25.10.2014r- 49 dzień rozejmu.


Donieckie lotnisko wczoraj.

I jeszcze takie zdjęcie z Odessy:

Przedwczoraj w wielu miastach w Polsce odbyły się pikiety pod ukraińskimi konsulatami i ambasadą w Warszawie przeciwko polityce władz tego kraju, która gloryfikuje zbrodnicze formacje ludobójcze ich dowódców oraz ideologię.

W ramach protestu około  tysiąc osób demonstrowało w Przemyślu. W proteście brali udział głównie działacze Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Społecznego Patriotyczny Polski Przemyśl. W pikiecie uczestniczyła również znana polska aktywistka ze Lwowa Maria Pyż-Pakosz. Organizatorzy pikiety w swoich przemówieniach podkreślali, że manifestacja nie jest skierowana przeciwko narodowi ukraińskiemu, ale przeciwko tym grupom społecznym, które heroizują OUN-UPA:

„Chcemy współpracy i dobrych relacji z Ukraińcami, ale w Polsce nigdy nie zaakceptujemy promowania Bandery i formacji OUN-UPA, które doprowadziły do ludobójstwa 200 tysięcy Polaków na Kresach Wschodnich II RP” – powiedział dr Andrzej Zapałowski, ekspert ds. stosunków międzynarodowych.

W Krakowie zebrała się około setka protestujących na czele ze znanym działaczem na rzecz głoszenia prawdy historycznej o Zbrodni Wołyńskiej, ks. Tadeusz Isakowiczem-Zalewskim i dr. Mirosławem Borutą z Uniwersytetu Pedagogicznego, byłym przewodniczącym krakowskiego Klubu Gazety Polskiej.

W Warszawie pod ukraińską ambasadą protestowali działacze Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, Ruchu Wolności, Narodowej Warszawy, Centrum Edukacyjnego „Powiśle” oraz Kongresu Nowej Prawicy- łącznie zebrało się tam około stu osób.

Podczas pikiety zorganizowanej przed ukraińskim konsulatem w Rzeszowie organizatorzy jej, działacze Ruchu Narodowego domagali się konieczności zmiany procedur przyznawania Karty Polaka, tak aby nie trafiała ona w ręce osób tego niegodnych: czego przykładem może być fakt jej posiadania przez grupę studentów z przemyskich uczelni, którzy zrobili sobie zdjęcie- opublikowane następnie w internecie- z flagą zbrodniczej organizacji ukraińskich nacjonalistów OUN-UPA, do której ideologi odwołują się obecne władze Ukrainy.

Liczna demonstracja miała również miejsce przed konsulatem honorowym Ukrainy gdzie zebrało się również około stu osób. Głos zabrał tam profesor Bogusław Paź, z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego, który powiedział m.in:

„Na Ukrainie mamy do czynienia z rewizjonizmem. To nie są już grupki ekstremistów, ale partie polityczne. Jedna z ukraińskich parlamentarzystek stwierdziła ostatnio, że Polska okupuje ich terytorium. Nie wiem jak długo i co musi się wydarzyć, żeby polskie władze zareagowały. Nie ma przyjaźni za wszelką cenę. Inicjatywa jest po stronie Ukrainy, która musi przyznać się do zbrodni i stanąć po stronie prawdy”

Odbyła się też jedna pikieta w austriackiej stolicy w Wiedniu gdzie kilkuosobowa grupa młodych Polaków zrzeszonych tam w polskiej organizacji patriotycznej również protestowała przeciwko prowadzonej przez obecne władze Ukrainy polityki historycznej i gloryfikowaniu morderców.

A to relacje filmowe z poszczególnych miast gdzie odbyły się pikiety protestujące przeciwko polityce ukraińskich władz:

1. We Wrocławiu

2. W Przemyślu

3. W Krakowie

4. W Rzeszowie

5. W Wiedniu

Po tym akcencie polskim dotyczącym obecnej sytuacji na Ukrainie czas przejść do relacji z toczącej się tam wojny domowej.

Władze Doniecka przygotowują się do odparcia spodziewanego w najbliższym czasie ataku ukraińskich wojsk na te miasto. W tym celu na najbardziej zagrożonych kierunkach skierowano na przedmieścia dodatkowy sprzęt pancerny, zaś stanowiska ogniowe i linie obronne zostały wzmocnione:

Donieck w dniu wczorajszym. Na zdjęciu widoczny czołg sił powstańczych kierujący się na przedmieścia celem wzmocnienia obrony.

Sam Donieck był w dniu wczorajszym sporadycznie ostrzeliwany przez ukraińską artylerię, gdzie pociski raziły jego tereny peryferyjne na północy i na zachód od miasta. Tym razem obyło się bez ofiar w ludziach, natomiast zanotowano zniszczenia materialne, głównie w wyniku pożarów, gdzie m.in. zapalił się zakład produkcji chemicznej.

Na donieckim lotnisku również walki polegały na sporadycznej wymianie ognia, nie wywołując przy tym żadnych zmian w przebiegu tamtejszej linii frontu:

Najbardziej zaciekłe walki miały miejsce w rejonie na południe Debalczewa, gdzie dochodziło do wymiany ognia, ale również i do ostrzeliwania celów cywilnych przez ukraińską artylerię, w tym pociski spadły na dzielnice mieszkaniowe miejscowości Kirowskie, leżącej pomiędzy Jenakijewką a Szachtarskiem.

Ostrzał ten spowodował zniszczenia kilku budynków wielorodzinnych i sklepu osiedlowego oraz ofiary wśród ludności cywilnej:

Ostrzał ukraińskiej artylerii prowadzono również w kliku innych miejscowościach, gdzie najbardziej tragiczne skutki spowodował w rejonie miejscowości Wolnowacha, niszcząc tam kilka domów i powodując ofiary wśród ludności cywilnej.

W różnych miejscach frontu dochodziło do lokalnych potyczek, gdzie prowadzono wymianę ognia, ostrzeliwano swoje pozycje strzeleckie bronią artyleryjską oraz atakowano punkty obrony.

Najbardziej trudną sytuację mają broniące się w kotle ukraińskie wojska w rejonie miejscowości Bachmutowka, gdzie wczoraj obserwatorzy misji OBWE dostarczyli wodę do picia i żywność oraz zebrano ciała poległych tam żołnierzy.

Nadal trwa koncentracja ukraińskich wojsk w okolicach Doniecka.

Jak podają ukraińskie władze z magazynu wojskowego w Mikołajowie zginęło 25 mln sztuk pocisków kaliber 7,62 mm do karabinów Kałasznikowa. Pociski te należały do partii liczącej łącznie 50 mln sztuk, które miały być wyeksportowane w 2000 roku przez ukraińskie Ministerstwo Obrony za pośrednictwem firmy „Ukrspetsexport” do Etiopii, ale w wyniku ogłoszonego międzynarodowego embarga zostały w magazynie. Nie dość tego, że zginęła połowa zmagazynowanej amunicji to dodatkowo znaczna część jaka się zachowała nie nadaje się do użytku z powodu tego, że w wyniku złych warunków przechowywania uległa korozji.

Tak więc ukraińskie siły zbrojne mają o 50 mln pocisków karabinowych mniej. Ciekawe tylko, co się stało z tymi 25 mln pocisków, które w tajemniczych okolicznościach zniknęły? Czyżby jednak udało się je omijając embargo w jakiś sposób dostarczyć do Etiopii? Jeśli tak się stało, to gdzie jest kasa za ten towar?

Może na te pytania odpowie (chociaż znając realia tego kraju jest to wątpliwe) prokuratura wojskowa, która obecnie prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Niezwykłą akcję przeprowadziła grupa „CyberBerkut”, która na kilku monitorach znajdujących się  w centrum Kijowa w miejscach o dużym natężeniu ruchu, puściła film, na którym pokazują się zdjęcia ofiar wojny w Donbasie wraz z czołowymi politykami obecnej ekipy rządzącej na Ukrainie z napisem „Zbrodniarz Wojenny”:

Akcja prowadzona przez „Cyberberkut” ma trwać do dnia wyborów, czyli do niedzieli 26 października br.

Wczoraj też rodzice i bliscy ukraińskich żołnierzy z 80 brygady powietrzno-desantowej z Lwowa, zażądali spotkania z dowódcą tej jednostki aby od niego uzyskać informacje o losie tego oddziału znajdującego się już od dziesięciu dni w okrążeniu w rejonie punktu kontrolnego nr. 32  na drodze T1303 w okolicy miejscowości Frunze na północny-zachód od Ługańska:

Dowództwo armii w odpowiedzi na to stwierdziło, że nikt nie jest w okrążeniu, że wszystko jest dobrze, zaś cała sytuacja znajduje się pod pełną kontrolą. Natomiast w tej samej sprawie ukraiński MON  jak i Sztab Główny nie odbierają telefonów.

Na koniec film dokumentujący ostatni pogrom ukraińskich wojsk w Faszczejewce leżącej na południowy- wschód od Debalczewa przy drodze M03 :

Pozdrawiam.

134 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 25.10.2014r- 49 dzień rozejmu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.