Wojna domowa na Ukrainie 2.01.2015r- 118 dzień rozejmu.


Kijów- demonstracja dla uczczenia 106 rocznicy urodzin ukraińskiego bohatera narodowego Stepana Bandery.

Mimo, że wczoraj na Ukrainie w wielu miastach odbyły się wielotysięczne demonstracje dla uczczenia kolejnej rocznicy urodzin jednego z twórców i ideologów nacjonalizmu ukraińskiego, Stepana Bandery, na próżno można szukać relacji z tych uroczystości w wiodących polskich mediach.

Tak wyglądała wczorajsza demonstracja w stolicy Ukrainy, Kijowie.

Obserwując jej przebieg można odnieść nieodparte wrażenie swoistego deja vu, jakby czas cofnął się o osiemdziesiąt lat wstecz:

Jak zapisało się w pamięci historii świata to co zostało zapoczątkowane w latach trzydziestych w Niemczech, wszyscy już wiemy.

Podobnie to, co obecnie zostało wyzwolone na ulicach ukraińskich miast, może zakończyć się jeśli nie zostanie przerwane wcześniej to prowadzące do samozagłady szaleństwo.

Jeśli zaś ci, którzy postanowili wykorzystać do osiągnięcia swych globalnych celów strategicznych, tą bestię głęboko skrywaną dotąd w świadomości części społeczeństwa ukraińskiego, to ponownie srogo się zawiodą, gdyż wypuszczonego Dżina z butelki ponownie jest ciężko go tam zamknąć.

Dowody na to w nowożytnej historii mieliśmy już na to nie raz. Pierwszym jest choćby doświadczenie lat trzydziestych gdy zaczęły przejmować władzę w wielu krajach europejskich ruchy skrajnie nacjonalistyczne, czego efektem był wybuch II Wojny Światowej.

Kolejnym doświadczeniem były ruchy narodowo-wyzwoleńcze skolonizowanych przez ówczesne mocarstwa kolonialne krajów azjatyckich i afrykańskich, w których po długotrwałych bratobójczych wojnach domowych nastąpił względny spokój. Ale jak wiadomo nie na długo, bo obecnie rządy tych krajów, które nie chciały ugiąć się pod naciskiem ekonomicznego szantażu mającego wymusić na nich spolegliwość wobec globalnego hegemona, zostały obalone za pomocą nowych sił- tym razem są to skrajni islamscy ekstremiści religijni.

Po tej ostatniej akcji do dnia dzisiejszego na terenach nią objętych nie ma spokoju i panuje chaos albo toczą się tam nadal wyniszczające kraj i jego ludność wojny domowe.

W między czasie była jeszcze jedna wojna domowa sprowokowana w Jugosławii mająca na celu rozpad tego państwa na słabe, a więc poddające się zewnętrznemu dyktatowi, kraje.

Tam udało się dokonać tego, że nastąpił po bardzo tragicznej wojnie domowej względny spokój trwający do dnia dzisiejszego, ale wynikało to z tej prostej przyczyny, iż teren ten nie stał się poligonem zbrojnej rywalizacji pomiędzy mocarstwami.

Taka jednostronna agresywna postawa głównego hegemona musiała w końcu wywołać jakąś reakcję,wśród jego przeciwników. I tak na pierwszy ogień padła strefa rosyjskich wpływów na Kaukazie oraz byłych republik wchodzących w skład Związku Radzieckiego leżących w Azji Środkowej. Tam co prawda nie doszło do otwartej konfrontacji militarnej (poza dwoma przypadkami, którymi są Czeczenia oraz Gruzja), bo sprawy zostały rozwiązane na drodze politycznej.

Ale już kwestie Syrii- i ewentualnie w przyszłości, Iranu- nie udało się załatwić na drodze pokojowej, która w tym przypadku mogła tylko polegać na przyzwoleniu przez Rosję na agresję militarną wobec tego kraju (krajów- jeśli doliczymy do tego również Iran) i obaleniu w wyniku jej legalnie sprawujących tam władzę sił politycznych, na których miejsce miały zostać postawione nowe władze, tym razem spolegliwe wobec zachodniego dyktatu.

Dlaczego rola Syrii w polityce rosyjskiej była tak ważna, że zdecydowała się ona nawet na rozpoczęcie bezpośredniego konfliktu militarnego mocarstw?

Otóż Syria była ostatnim miejscem w basenie Morza Śródziemnego i jednocześnie w rejonie Bliskiego Wschodu, gdzie rosyjskie siły zbrojne posiadały swe zagraniczne bazy wojenne. W tym przypadku chodziło o bazę floty wojennej na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego w Tartusie.

Ta baza floty wojennej rosyjskich sił zbrojnych stanowi obecnie najdalej na południowym-zachodzie wysunięty przyczółek obronny rosyjskiej strefy wpływów w tym rejonie. Zapleczem dla tego przyczółka jest flota rosyjskiej marynarki wojennej na Morzu Czarnym stacjonująca w Sewastopolu na Krymie.

Dlatego też, te siły, które roznieciły wojnę domową w Syrii, usiłując w ten sposób usunąć z niej rosyjską bazę marynarki wojennej, w momencie gdy plan ten rozsypał się w wyniku oporu jaki stawił zewnętrznej agresji rząd w Damaszku, postanowiono uderzyć bezpośrednio w sedno problemu, a więc rozpętując kolejną hucpę na Ukrainie.

Wyobraźmy sobie hipotetycznie co by się stało gdyby po zamachu stanu w Kijowie, jaki miał miejsce pod koniec lutego zeszłego roku, flota rosyjska ze Sewastopola musiała opuścić swoją bazę?

A więc po pierwsze utraciłaby ona swoją przewagę strategiczną w basenie Morza Czarnego, a po drugie jej miejsce zajęła by tam amerykańska flota marynarki wojennej w ten sposób lokując się bezpośrednio przy południowo-wschodnich granicach Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie dalsze utrzymywanie bazy rosyjskiej floty morskiej w Syrii stałoby się z przyczyn technicznych i logistycznych niemożliwe. A więc tym sposobem amerykańscy planiści upiekliby nie tylko dwie pieczenie na jednym ruszcie ale o wiele więcej i jak sądzę, w sytuacji, że jak do tej pory nie udała się nigdy nikomu taka chytra sztuczka, tak skończy się i tym razem.

Wspomniana sytuacja doprowadziła by do tego, że z kierunku zachodniego jak i południowego Rosja zostałaby skutecznie zablokowana, i w ten sposób pozbawiona wpływu na całym obszarze Europy Zachodniej, Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu oraz w znacznej części w obszarze Morza Czarnego.

A więc pozycja Rosji z mocarstwa o zasięgu globalnym zostałby sprowadzona do poziomu mocarstwa o zasięgu międzykontynentalnym w obszarze Wschodniej Europy i Azji Środkowej, zaś na Dalekim Wschodzie mogłaby być w przyszłości skutecznie blokowana przez Chiny.

Jak widać z powyższego taka sytuacja ciągłego balansowania na linie zawieszonej nad przepaścią mogłaby się w pewnym momencie zakończyć tragicznie, bo przecież jak wiemy akcja powoduje reakcję, polegającą w tym przypadku na tym, że Rosja przyparta do muru nie mając już innego pola manewru dokonałaby prewencyjnego uderzenia jądrowego rozpoczynając w ten sposób totalny Armagedon.

Tak więc każda próba naruszenia równowagi sił zawsze może w ostateczności doprowadzić do rozpętania kolejnej wojny światowej. Z tym, że przeciwdziałanie temu zakłócaniu równowagi jest równocześnie działaniem prowadzącym do zachowania pokoju.

Dowodem na to do czego prowadzi próba zachwiania naturalnej równowagi sił, może być sytuacja jaka miała miejsce po I Wojnie Światowej, kiedy to przyjęto zupełnie nierealistyczne założenia Traktatu Wersalskiego, który prostą drogą prowadził do kolejnej wojny światowej z czego oczywiście, ci którzy go stworzyli i podpisali zdawali sobie bardzo dobrze sprawę.

Obecnie jest bardzo podobnie. Jedyna różnica polega tylko na tym, że wtedy dzisiejszy hegemon tworzył swoją światową potęgę, zaś dziś zmuszony jest do walki o jej zachowanie.

I tak jak wtedy gdy tworzono potęgę zaoceanicznego imperium na ofiarach dwóch wojen światowych, tak dziś utrzymanie tej potęgi musi następować na drodze dalszej jego ekspansji kosztem innych państw. I dziać się będzie to dotąd, aż któreś z atakowanych państw w końcu powie; dość i broniąc się nie rozpocznie kolejnego konfliktu światowego.

Jak wiemy stworzono obecnie różne punkty zapalne niemalże na całej półkuli północnej, ale najważniejszym z nich jest jednocześnie ten, który dotyczy strefy własnego bezpieczeństwa przyjętego przez Rosję. I rozpoczęcie konfliktu w tej strefie musi zakończyć- się wcześniej czy później- otwartym konfliktem zbrojnym pomiędzy mocarstwami, w ostateczności przy użyciu broni masowego rażenia. Nie ważne jest pod jakim pretekstem propagandowym taki konflikt może się rozpocząć, gdyż ważny jest jego skutek, który zakończy się tragedią- tym razem- miliardów ludzi.

I z tego właśnie musimy sobie zdawać sprawę, patrząc obecnie czujnie na to co robią polityczni liderzy świata zachodniego.

Jednym z takich testów na to co nam mogą szykować w przyszłości polityczne marionetki wielkiego amerykańskiego kapitału jest to co obecnie dzieje się na Ukrainie, a szczególnie to co obserwujemy na jej południowo-wschodnich rubieżach, a więc tuż przy granicy z Rosją.

W dniu wczorajszym wzmógł się ostrzał artyleryjski Doniecka oraz rejonu lotniska. Ukraińska artyleria ostrzeliwała teren przedsiębiorstwa „Topaz” w dzielnicy Kujbyszewskiej, gdzie eksplozje pocisków były tak silne, że w okolicznych budynkach wielorodzinnych szyby powypadały z okien. Mieszkańcy tego rejonu ukryli się w piwnicach i schronach. Nie ma jak na razie doniesień o ofiarach i zniszczeniach.

Ostrzelana ostała również dzielnica Oktiabrskaja, gdzie pociski zapalające spowodowały wzniecenie licznych pożarów.

Podczas walk na lotnisku miał zginąć w noc sylwestrową Wład Strimier, ale informacja ta okazała się nieprawdziwa. Na lotnisku widać było bardzo silne eksplozje. Prawdopodobnie ukraińska artyleria zaczęła używać jakiś nowych pocisków.

Bardzo ciężki ostrzał celów cywilnych prowadzony był wczoraj przez ukraińską artylerię z kierunku Dzierżyńska i Artiemowska w miejscowości Gorłówka. Mieszkańcy donoszą, że był to najcięższy ostrzał Gorłówki od czasu podpisania ostatniego zawieszenia broni na jesieni ubiegłego roku.  W wyniku tego ostrzału zginęły dwie osoby, a sześć odniosło rany.

W rejonie miejscowości Nikiszino ukraińskie wojska przy użyciu broni ręcznej i granatników ostrzelały pozycje obronne sił powstańczych. Nie ma strat.

Podobne naruszenie rozejmu ze strony ukraińskich sił zbrojnych miało miejsce w rejonie miejscowości: Granitnego, Zołotoje, Starego Ajdara oraz Popasnej.

Toczą się bliżej nie określone walki w rejonie miejscowości Bachmutka w okolicach lokalnej drogi.

W rejonie Debalczewa, na południowy-wschód od tego miasta doszło wczoraj do pojedynku artyleryjskiego pomiędzy ukraińską artylerią rozlokowaną w okolicach miejscowości Orłowo Iwanówka, a artylerią powstańczą rozmieszczoną koło Grabowa. Straty po obu stronach nie są znane:

W wspomnianym już wyżej rejonie miejscowości Staryj Ajdar- na północny-zachód od Ługańska- toczyły się również walki w okolicach punktu kontrolnego nr. 31, gdzie siły powstańcze ostrzeliwały rozlokowane tam ukraińskie oddziały wojskowe.

W rejonie tym ukraińskie wojsko utworzyło bardzo silną linię obrony, wzmocnioną obecnie bunkrami ziemnymi, która ma uniemożliwić rozszerzenie przyczółków po północnej stronie frontu, którego linia przebiega wzdłuż rzeki Siewierskij Donieck. Obecnie kierunki głównych ataków sił powstańczych w tym rejonie koncentrują się w dwóch miejscach: jeden na wysokości Trechizbienki, a drugi w rejonie stawów rybnych koło Starego Ajdaru. Tam też ukraińskie wojska usiłują zlikwidować przyczółek atakując z prawej flanki przy użyciu sił pancernych:

Stosunkowo spokojnie było w rejonie na południe od Doniecka na linii miast: Wołnowacha-Telemanowo.

Jakieś bliżej nieokreślone walki toczyły się w rejonie Mariupola, na północ od tego miasta w okolicy Gnutowa i Mikołajewki.

Dziś rano pojawiły się doniesienia, że obecnie toczą się jakieś walki na terenie bazy samochodowej w Ługańsku.

Według niepotwierdzonych informacji, którym zaprzecza siostra domniemanego poszkodowanego, Aleksandra Biednowa, miał on wczoraj zginąć w zamachu dokonanym w miejscowości Gieorgiewka leżącej na południe od Ługańska:

„Mój brat Aleksander Biednow żyje! Mówię to w pełnej odpowiedzialności za swoje słowa. No comment.”– tak skomentowała doniesienia mediów, siostra Aleksandra Biednowa.

A oto zdjęcia dokumentujące miejsce wczorajszego zamachu, w którym miał- jak donoszą niektóre media- zginąć Aleksander Biednow:

Przypomnę, że przed świętami Aleksander Biednow ps. „Batman” został mianowany szefem sztabu Czwartej Brygady Ługańskich Sił Zbrojnych.

Podczas tego zamachu polegającego na ostrzelaniu z ręcznych wyrzutni rakiet p.panc. i ręcznej broni maszynowej kolumny samochodów osobowych zginęło podobno siedem osób, a więc wszystkie jadące nimi osoby.

Na koniec kilka filmów:

Pozdrawiam.

181 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 2.01.2015r- 118 dzień rozejmu.

  1. W nawiązaniu do rocznicy świętowania na u’padlej urodzin kata i ludobójcy Polaków i nie tylko,niegdyś obywatela II RP,program i PR.o godz.6.45. półgębkiem wspomniał
    o wczorajszej uroczystości ku czci…w Kijowie. Nie pomnę tylko czy w owej fecie
    uczestniczyli ( z pochodniami)” elity” polskojęzyczne,tak lubujące się we wskrzeszaniu
    upiorów przeszłości,tzn.NAZIZMU,banderyzmu i szeroko rozumianego faszyzmu
    w wersji unijno – euro pejskiej!!!
    Pozwolę sobie bez nazwisk – My Polacy,znamy je – jako naszą klęskę i hańbę narodową!!

    Polubione przez 7 ludzi

  2. Po obejrzeniu filmików z „uroczystości” kijowych – ukrofilskich,naszła „mię” refleksja…
    tak na dobre,to II wojna światowa,jeszcze nie zakończona…”ktoś” jeszcze musi dokończyć
    sprawę w Kijowie plus NOWA SŁOWIAŃSKA „NORYMBERGA” dla tych co od 1991r.
    wskrzeszali banderyzm,faszyzm,żydobanderyzm na U’krainie!!I ich ojców duchowych
    ze swiata euroatlantyckiego!!
    I wówczas na gruzach Kijowa ,jak niegdyś Berlina zabrzmi pieśń zwycięstwa…
    Lata siedemdziesiąte: „dzien POBIEDY”!

    Polubione przez 6 ludzi

  3. Dzien dobry AdNovum i jak zwykle 5* za całoksztalt! Klaniam się pozostalym blogowiczom 🙂

    ps. Wodzu napędziles nam stracha dziś 🙂 , bylam pewna ze miales jakąs niezapowiedzianą wizytę nad ranem 😦 . JUz mialam słac wici w dal 🙂 !

    Pozdrawiam w drugim już dniu nowego roku 🙂 ;-))

    Polubione przez 6 ludzi

    • Do czego to w Polsce doszło – mamy teraz taką wolność i taką demokrację, że jak ktoś się spóźnia dwie godziny to zaraz wszyscy myślą, że „smutni panowie” przyszli zapuszkować.
      Wodzu informuj na przyszłość o takich spóźnieniach bo Ci mniej wytrzymali nerwowo zaraz miewają czarne wizje.

      Polubione przez 7 ludzi

      • Jakie wektory polityczne – taka i wolność…niektórzy mówią że i „we więzniu”,można
        być WOLNYM! Lecz czy o „take Polskie walczyli -m” 😦 🙂 🙂
        ONY – mogą przyjść niekoniecznie po „kogoś znaczącego”,mogą równie dobrze,łowić
        płotki – piszące ‚pod textem”…
        Ps.Cienko z „naszom demokracjom” jezeli TAKIE myśli powracają – Polska banderowska?

        Polubione przez 4 ludzi

    • To co powiedział Gierek nie było trudne do przewidzenia, ale ludzie woleli (ofc nie wszyscy) wierzyć, że jak rozwalą komunę to dolary będą same dla wszystkich spadały jak „manna z nieba”. Dzisiaj tą „mannę z nieba” obiecuje Ukraińcom pedzio Jaceniuk i niestety głupi naród znowu się daje nabrać.

      Polubione przez 6 ludzi

  4. Witam „z rana”. 🙂
    Wklejam fragment komentarza ze strony LA,dyskusja o wydarzeniach związanych z Batmanem.Może rzuci jakieś światło na sytuację,bo opinie na ten temat są skrajnie różne.
    „Из некоторых источников подтверждается что после большого перемирия его группа стала промышлять рэкетом, отжиманием бизнесов и машин, захватом заложников(по делу и без). Те кто хотел воевать дальше уехали в Донецк, остальные занимались темными делами.”

    Polubione przez 4 ludzi

  5. Witam, na chwilę obecna jestem „z doskoku”, więc rzadko sie będę pojawiał. Co do sprawy „Batmana” „każdy kij ma dwa końce”, ale to co się stało trzeba nazwac skrajną głupota i to bez wzgledu kto pierwszy otworzył ogień. Oprócz tych wydarzeń pojawiła sie jeszcze jedna bulwersująca sprawa, czyli „wystep” Borodaja i Bezlera w którym stwierdzili że „Noworosja to falstart”;

    Cały „występ”;
    http://dnr-news.com/video/11282-boroday-novorossiya-eto-falstart.html

    Polubione przez 6 ludzi

    • Bo takie niestety są fakty, że „Noworosja (w obecnym stanie) to falstart”, nie udało się bowiem doprowadzić do ogólnego powstania narodowego na obszarze całej Noworusi/Noworosji. To tu to tam działają jakieś pojedyncze oddziały ale nie ma ogólnego poparcia, ze względu m. in. na propagandę ukraińską. Owszem było pewne poparcie, ale zostało zdławione.
      Krótko mówiąc mamy Dzikie Pola zamiast Noworosji.

      Polubione przez 5 ludzi

    • Ponieważ przeniosłeś tą informację z „dnia wczorajszego to również przeklejam swój komentarz :
      „Czy wysłuchałeś dokładnie całego wywiadu? Ani Borodaj , ani Bezler nie mówią nic nowego a w szczególności nie „wylewają żalów” . Są oni w tej chwili w takiej pozycji (brak pozycji politycznej czy wojskowej), że mogą zupełnie spokojnie mówić prawie całkiem szczerze. Faktem jest , że obecne określenie „Noworosja” dla zbuntowanych republik jest grubo na wyrost , czy jak to określił Borodaj „jest takim marzeniem”. Faktem jest , że teren ATO jest terenem bitwy między Rosją i USA. Faktem jest wreszcie, że wojna będzie kontynuowana bo żywotnie zainteresowany jest w tym główny jej sponsor czyli USA. Jestem pewny , że o tych panach jeszcze usłyszymy w kontekście Noworosji – w ich branży nie odchodzi się tak naprawdę na emeryturę”
      Dodam tylko, że Borodaj falstartem nazwał mówienie już teraz o Noworosji jako o tworze państwowym , podczas gdy faktycznie jest to dwie oddzielne republiki. Określił ideę Noworosji jako swego rodzaju marzenie. Jestem przekonany , że wcale nie siedzą „w ciepełku” dając wywiady i odcinając kupony od swej popularności. Wykazali się natomiast ogromną odpowiedzialnością dobrowolnie rezygnując z eksponowanych stanowisk w imię zwycięstwa tego „marzenia”

      Polubione przez 5 ludzi

  6. Bezczynność zle wpływa na morale pospolitego ruszenia,czy podobnych duchem
    formacji zbrojnych.Żołnierz MUSI mieć nieustannie zajęcie(szkolenia – walka)
    inaczej „głupoty” przychodzą do głowy.Za dużo „wolnego” czasu plus broń,dająca
    poczucie władzy – siły,i demoralizacja gotowa.”Porozumienia mińskie’ to także
    jeden ze sposobów na walkę „od środka” z Noworosją.Demoralizacji i maruderstwu
    podlegają nie tylko żołnierze i najemnicy junty kijowskiej,”to’ bije w obie strony!

    Polubione przez 9 ludzi

  7. Witam popołudniową piątkową porą.

    Wczoraj nie „udzielałem się”, ponieważ jakieś g..no wlazło mi do komputera i musiałem z tym walczyć. Zwalczyłem dopiero po trzeciej w nocy.
    Tak więc tylko mogłem czytać Państwa wypowiedzi.

    Polubione przez 4 ludzi

  8. Witam w Kolejnym Roku, bo czy Nowym nie wiem, brzmi zbyt odkrywczo i przełomowo, a jeśli już taki będzie to i w Nowym Świecie, oby tym lepszym. Życzenia niestety bywają tylko pobożne. Działania włodarzy Kijowa nie pozostawiają złudzeń, nie mogą, Donbas to już nie Ukraina, chyba że zawładną spaloną ziemią ze zdewastowanymi cmentarzami i ciałami poległych w ruinach, a może raczej w szczątkach tych ruin . Ten konflikt nie ma dna, bo mieć nie może. W brutalny sposób zdeptano i sponiewierano wartości, którymi w życiu kierowali się ci ludzie pracując dla dobra tej postsowieckiej republiki, by w ostateczności odebrać im starczą godność i należny im szacunek. Wyrywając im teraz żebraczą miskę z zupą, wręcza im Upadła świeżo ubite trupy wnuków. To rzeczywistość. Ale prawdziwa batalia wojenna toczy się w umysłach, w mediach, które je kreują, w walce o rząd dusz (brzmi znajomo). Wolność słowa. Pamiętam jak w PRLowskiej podstawówce spotykaliśmy się uroczyście z weteranem armii Andersa a nie Berlinga (uprzedzam, że będę bronił dobrego imienia poległych Polaków 1 AWP). „Bez ostatniego rozdziału” Andersa, książka wydana przez podziemie, czytana wtedy przez mnie na bezdechu, Andersa…………, który miał słabość do Ukraińców. Nie chcę tego opisywać, o tym też tutaj: http://ja-ruskiagent.blogspot.com.au/2014_10_01_archive.html
    Już gruba kaśka upamiętniona symbolicznie wbrew intencji swoich twórców na naszej Wiśle, dodam, że samozwańczo przeze mnie, caryca Katarzyna II mawiała, że nie ma bardziej durnego narodu od Polaków, którzy stawiają pomniki swoim zdrajcom. Nie sposób nie przyznać jej racji, sięgając nie po odległe insurekcje i powstania, ale czasy współczesne….. JPII, Miłosz, Szymborska, Wajda, Sthur i cała plejada tych obszczymurków i siusiumajtek, Ave, Cæsar, morituri te salutant.

    Polubione przez 8 ludzi

    • A to dostawa na front świeżej partii ukraińskich „Gradów”:

      Natomiast w Piaskach temperatura obecnie około -16 st. C i w ciągu kolejnej doby ma jeszcze spaść do -25 st. C.
      Już są pierwsze ofiary mrozu wśród ukraińskich żołnierzy.

      Pozdrawiam.

      Polubione przez 4 ludzi

  9. Dawid Hudziec
    49 min · Donetsk, Ukraine ·

    Zasłyszane, że Mózgowoj mobilizuje swój batalion, czy co on tam ma. Właściwe nie ma. Oddziały Mózgowoja, tak samo jak Słowianina, Motoroli i innych, zostały im powierzone, a nie stanowią ich prywatnej zabawki.
    Chyba już pora, aby niektórzy panowie zrozumieli, że zamachów stanu, rewolucyjnych wojen domowych i marzeń o cudach- w Noworosji nie będzie. Konfederacja walczy z potężniejszymi wrogami, oparta plecami o rosyjski mur i nie może sobie pozwolić na wewnętrzną dywersję.

    Polubione przez 6 ludzi

      • Mozgowoj cytuje słowa…jakże pasujące do polityki „nowych władz’. Nowych republik.
        Jakże gorzkie.I niestety to tam ma już miejsce.A nieżywi no cóż,nie maja już ‚prawa głosu’
        choćby na swoją obronę… Niestety!Jeśli to z rozkazu „nowych’ władz…są już skończeni! -Mówi MOZGOWOJ –
        „Когда попросили Стрелка, Безлера, Козицина я промолчал (не протестовал), просто промолчал. Когда убили Бэтмэна, я промолчал, потому что не хотел раздрай. Когда пришли за Дремовым, я промолчал, потому что побоялся. А когда пришли за мной, к тому времени не осталось никого, кто мог бы вступиться за”…
        Płotnickij i s-ka („nowe’ władze) – na pewno nie są i nigdy nie będą w przeciwieństwie
        do Striełkowa,Mozgowoja,Batmana etc. – SOLĄ i SUMIENIEM, NOWEJ Rosji!!
        Ps A może to Płotnickij i s-ka realizuje narzucony program wewnętrznej dywersji?????
        Niszcząc autentycznych bohaterów,jednocześnie opluwając ich dobre imię?????
        Za dużo „zbiegów okoliczności”!!Dodam od siebie,”nowe” władze nigdy nie wzbudzały
        sympatii…

        Polubione przez 2 ludzi

  10. Podrzucam swietny art. z prawicy: 🙂

    Gdy w październiku podobno polska i podobno dziennikarka Bianka Zalewska nazwała polskich kibiców-patriotów „grupą bandytów i recydywistów ściągniętych przez Putna” wydawało się, że antypolskie banderofilskie szaleństwo na centroprawicy sięgnęło zenitu. Nic z tych rzeczy.

    Przypomnijmy, że podczas październikowego meczu Legii Warszawa z Metalistem Charkow w Kijowie, dający wielokrotnie w przeszłości dowód przywiązania do kresowej tożsamości Polski kibice stołecznej drużyny wywiesili biało-czerwoną flagę z napisem „Wilno-Lwów”. Telewizyjny kanał nowej władzy na Ukrainie – Espreso.TV – z którym Zalewska – podobno polska i podobno dziennikarka – współpracuje, poprosił o komentarz.

    czyt. dalej:

    http://prawica.net/40273

    Polubione przez 6 ludzi

  11. Co się stało z 90 żołnierzami 93 Brygady („kijowskie cyborgi”)? Władze w Kijowie poinformowały rodziny żołnierzy, że znajdują się oni w niewoli „separatystów” w Republice Donieckiej, jak sie jednak okazało na miejscu jest ich tam tylko kilku np. w Gorłowce pięciu. Czyżby Kijów wpisywał na listy jeńców, osoby poległe i ‚zaginione”?
    http://www.hromadske.tv/society/v-poloni-boiovikiv-zalishayutsya-90-biitsiv-93yi-b/

    Polubione przez 4 ludzi

  12. Wpadł mi wlasnie w ręce wiersz Tuwima;- zaskakujące, ze ciągle na czasie, w zasadzie nic się nie zmieniło:!

    Julian Tuwim :
    Gdy znów do murów klajstrem świeżym
    Przylepiać zaczną obwieszczenia,
    Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
    Na alarm czarny druk uderzy
    I byle drab, i byle szczeniak
    W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
    Że trzeba iść i z armat walić,
    Mordować, grabić, truć i palić.

    Kiedy rozścierwi się, rozchami
    Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
    A stado dzikich bab – kwiatami
    Obrzucać zacznie „żołnierzyków” (…)
    Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
    Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
    Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
    I obrodziła dolarami;
    Że coś im w bankach nie sztymuje,
    Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
    Lub upatrzyły tłuste szuje
    Cło jakieś grubsze na bawełnę.

    Rżnij karabinem w bruk ulicy!
    Twoja jest krew, a ich jest nafta!
    I od stolicy do stolicy
    Zawołaj broniąc swej krwawicy:„Bujać – to my, panowie szlachta!”

    Polubione przez 8 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.