Wojna domowa na Ukrainie 11.03.2016r.- 387 dzień od nowego rozejmu.


 

„Faktem jest, że Ukraina, która nie jest członkiem NATO, będzie podatna na dominację militarną ze strony Rosji, bez względu na to czego my byśmy nie zrobili”– takie słowa amerykańskiego prezydenta Barack’a Obamy zostały zacytowane w artykule Jeffreya Goldberga pt. „Doktryna Obamy”, który został opublikowany w „The Atlantic”.

Barack Obama powiedział też, że jego poglądy wobec Ukrainy są realistyczne, i „jest to przykład na to, jakie są nasze kluczowe interesy, w obronie których jesteśmy gotowi do walki. Choć i tak w związku z tym będą zawsze pojawiać się różne wątpliwości”.

Autor zamieszczonego w „The Atlantic” tekstu wyciągną z tych słów wniosek, że doktryna Obamy w tym względzie jest prosta i polega na tym, że Ukraina jest kluczowa dla interesów strategicznych Rosji, ale nie zajmuje takiego samego miejsca w odniesieniu do polityki amerykańskiej, a więc na dłuższą metę Rosja będzie tam w stanie utrzymać swoją wyższość.

Obama zapytany o to, czy Waszyngton może się zdecydować na konfrontację militarną przeciwko Rosji, w sprawie Ukrainy lub innych byłych republik radzieckich, odpowiedział że „są różne metody przymusu, ale wcześniej trzeba jasno określić, za co warto walczyć, a za co nie (…) Jeśli ktokolwiek w Waszyngtonie twierdziłby, że my moglibyśmy walczyć z Rosją za Krym lub wschodnią Ukrainę, to należy ich wyprowadzić z tego błędu i to w sposób jednoznaczny. Zakładanie, że ostre wypowiedzi lub występowanie z wojennymi pogróżkami, które nie dotyczą konkretnej sytuacji, mogą wpłynąć na Rosję czy też Chiny, przeczy wszystkim tym faktom, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich 50 lat”

Jednocześnie Obama stwierdził, że działania Rosji podjęte wobec Ukrainy były odpowiedzią na „fakt, że państwo klienckie usiłuje wyrwać się spod kontroli”. Ta sama logika ma dotyczyć działań podejmowanych przez Putina wobec Syrii, w której zmiana władzy pozbawiłaby Rosję jej pozycji na Bliskim Wschodzie.

Po mimo tego Obama uważa, że Władymir Putin „uświadomił sobie, że pozycja Rosji na świecie osłabła”.

Dowodem na to ma być, że Putin nie pojawia się na spotkaniach, na których tworzy się globalny porządek, wynikać ma to z faktu, że głos Rosji coraz rzadziej brany jest pod uwagę.

W ten sposób Obama potwierdził, że celem administracji amerykańskiej pod jego kierunkiem jest izolacja Rosji, tak pod kątem politycznym jak i gospodarczym, a więc wojna jaką obecnie toczą Stany Zjednoczone z Rosją odbywa się na dwóch płaszczyznach: politycznej i ekonomicznej.

Oczywiście nie jest to nic nowego, jeśli chodzi o taktykę stosowaną przez Stany Zjednoczone wobec krajów, które uznały za wrogie ich globalnym interesom, tylko że taktyka ta był skuteczna wobec krajów słabszych, o bardzo niewielkiej pozycji politycznej w odniesieniu do skali globalnej, natomiast już nawet wobec Iranu się nie powiodła.

Więc liczenie na to, że powtórzy się sytuacja sprzed 25 lat, gdy pod wpływem wewnętrznych obciążeń upadł ZSRR, możliwe to jest wobec Rosji, wydaje się myśleniem naiwnym, czego choćby dowodzi sytuacja do jakiej doprowadziła taka polityka na Ukrainie.

Ukraina miała być łatwym łupem, a okazało się, że nie osiągnięto tam żadnego strategicznego celu, poza tym, że doprowadzono do chaosu w mako-regionie. I nie dość tego, nikt na Zachodzie nie ma pomysłu, co z tym fantem dalej począć.

Tak więc, etap łatwych łupów, który trwał przez ostatnie 25 lat definitywnie się zakończył, i to właśnie liderzy krajów zachodnich, dodatkowo zmotywowani kryzysem ekonomicznym (a ostatnio kryzysem emigracyjnym, który zagroził rozpadem UE), zaczęli sobie uświadamiać.

W wyniku tego obecnie powinno nastąpić przewartościowanie dotychczasowej polityki,  w ten sposób- wbrew oczekiwaniom Obamy, że musi być brane pod uwagę zdanie innych ważnych graczy na arenie międzynarodowej i ich interes również powinien zostać uwzględniony.

Jednocześnie warto zwrócić uwagę na bardzo znamienny fakt polegający na tym, że jeszcze nie tak dawno sprawa Ukrainy nie schodziła z czołówek medialnych doniesień, a dziś nawet w „doktrynie Obamy” stanowi zaledwie marginalną jej część. Niestety, ale do porażek nikt się nie umie przyznawać, a jeszcze do takich jakim był dalekosiężny projekt pod nazwą „Ukraina”, to szczególnie. Stąd wynika to marginalizowanie problemu Ukrainy, która prawdopodobnie sama ze swoimi problemami zostanie porzucona przez niedawnych sojuszników i zagorzałych przyjaciół. Pretekst zaś, do porzucenia niechcianej panny ze wstydliwą przeszłością, zawsze się jakiś znajdzie.

http://www.theatlantic.com/magazine/archive/2016/04/the-obama-doctrine/471525/

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W dniu wczorajszym utrzymywała się napięta sytuacja w okolicach Gorłówki oraz na odcinku Gorłówka-Donieck. Uspokoiło się natomiast na ługańskim odcinku frontu, gdzie wczoraj nie doszło do żadnego tam incydentu.

I tak, od późnych godzin wieczornych dochodziły odgłosy prowadzonych walk w kierunku na zachód i północ od Gorłówki, słychać było wybuchy pocisków moździerzowych, oraz ostrzał z ciężkich karabinów maszynowych i broni ręcznej.

Poza toczącymi się tam walkami, w nocy ukraińscy żołnierze przeprowadzili ostrzał moździerzowy na miejscowość Zajcewo,  gdzie w wyniku tego ostrzału zostało uszkodzonych około 20 domów jednorodzinnych. Ostrzał ukraińscy żołnierze prowadzili przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm, z kierunku miejscowości Żowanki.

Natomiast w rejonie Jasinowatej, gdzie ukraińscy żołnierze próbują już od kilku dni przejąć kontrolę nad strategiczną drogą Donieck-Gorłówka, w dniu wczorajszym w późnych godzinach wieczornych i w nocy ataki tam były ponawiane. Ostrzał był prowadzony przez stronę ukraińską przy użyciu  czołgu, moździerzy różnego kalibru, w tym 120 mm oraz granatników i broni ręcznej. Nadal też w tym rejonie operują snajperzy z ukraińskich sił zbrojnych prowadząc ostrzał w kierunku linii obronnych sił powstańczych i przypadkowych celów cywilnych.

Łącznie w ciągu ostatniego dnia i nocy, w rejonie punktu kontrolnego na atakowanej przez ukraińskich żołnierzy drodze Jasinowata-Gorłówka, wystrzelono ze strony ukraińskiej 52 pociski dużego kalibru 120 i 82 mm.

Poza tym około godziny 18:00 ukraińscy żołnierze przeprowadzili ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz granatników i broni ręcznej, obrzeży miejscowości Spartakus i teren donieckiego lotniska. Ostrzał prowadzony był z kierunku miejscowości Opytnoje i z terenu kopalni „Butowskaja”.

***

Na koniec jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

106 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 11.03.2016r.- 387 dzień od nowego rozejmu.

  1. Dalsze wieści z Somalii nad Dnieprem, czyli o nielegalnym rabunkowy wydobyciu bursztynu, ‚screen” pierwszy przedstawia tory kolejowe uszkodzone przez nielegalnych kopaczy bursztynu, a które pochodzic mają jeszcze z czasów II RP;
    >https://pbs.twimg.com/media/CdSySEHWoAEaMME.jpg:large
    Drugi przedstawia „ukraińskie Klondike”, czyli „wydobycie” bursztynu (oczywiście nielegalne) za pomocą motopomp w obwodzie rowieńskim;
    >https://pbs.twimg.com/media/CdSmqAXVAAEOtI6.jpg:large

    Liked by 3 people

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s