Wojna domowa na Ukrainie 12.05.2016r.- 445 dzień od nowego rozejmu.


Sobota- wzgórze Saur-Mogiła.

„Sądząc po tym co powiedział w Berlinie minister Spraw Zagranicznych Ukrainy, Kijów nie jest gotowy do kompromisu. Często podkreślałem, że Kijów żyje w świecie wirtualnym”– tak podsumował efekt wczorajszego spotkania ministrów Spraw Zagranicznych kwartetu normandzkiego w Berlinie szef rządu DRL Aleksander Zacharczenko.

Aleksander Zacharczenko dodał, że strona ukraińska reprezentowana na rozmowach w Berlinie przez Pawlo Klimkina, nadal uparcie domaga się relacjonowania przez ukraińskie media wyborów w Donbasie oraz kontroli przebiegów wyborów przez Centralną Komisję Wyborczą Ukrainy. Warunki te wg. Klimkina nie podlegają żadnym negocjacjom co niweczy jakąkolwiek możliwość zawarcia kompromisu. W ten sposób Kijów de facto blokuje dalsze wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie:

„Kiedy Kijów odzyska zdolność myślenia powracając ze świata wirtualnego, to wtedy z nim będziemy rozmawiać. Na dzisiejszym etapie można przyjąć, że Kijów nie jest absolutnie gotowy do dalszych negocjacji i nie rozumiem, w jakim celu uczestniczy nadal w różnych rozmowach formatu normandzkiego i w Mińsku”– oświadczył Aleksander Zacharczenko.

Dla każdej postronnej osoby, obserwującej przebieg negocjacji państw formatu normandzkiego, postawa negocjatorów ze strony ukraińskiej sprawia wrażenie braku zrozumienia przez nią powagi sytuacji w jakiej znalazła się Ukraina po tzw. rewolucji godności dokonanej na kijowskim Majdanie w wyniku czego obalono tam legalne władze.

Wypadkową takiej postawy prowadzącej do błędnej oceny sytuacji jest mamienie przez zachodnie czynniki polityczne wizją jakiejś świetlanej przyszłości dla Ukrainy, która de facto bankrutuje, i któremu to bankructwu realnie nikt już nie może zapobiec. Oczywiście nie chodzi tu tylko o bankructwo ekonomiczne państwa, ale również jego wewnętrzną erozję spowodowaną bardzo poważnymi ruchami odśrodkowymi, którym to państwo nie ma możliwości skutecznie zapobiec.

Wynika to z tego, że rządząca w Kijowie junta, nie potrafi zrozumieć prostego, iż nie mając pełnego mandatu społecznego musi pójść na kompromis i ustępstwa, tak jak to się praktykuje w krajach demokratycznych, a nie rozwiązywać każdy problem narzucając swoją wolę przy użyciu przemocy.

A więc pierwszą sprawą jest to, że Ukraina jako sztucznie uformowany w dziejach dwudziestowiecznej historii, ma w swoich granicach różne mniejszości, z których mniejszość rosyjskojęzyczna stanowi około połowy jej mieszkańców. Do tego oczywiście dochodzi problem granic i sprawa tego co tak na prawdę rozumie się pod pojęciem Ukraińca.

Kolejną kwestią jest okres ostatnich dwudziestu kilku lat, gdy Ukraina odzyskała suwerenność, a który to okres jest jednym długim pasmem nie wykorzystanych szans i zaniechań w reformowaniu państwa.

W efekcie przez te dwie dekady Ukraina trwała w ustawicznym rozkroku pomiędzy Europą Zachodnią i Rosją konserwując tam wszystko to co był patologią w poprzednim systemie i jednocześnie nie nawiązując żadnej konstruktywnej współpracy z Zachodem.

Po trzecie zaś, doprowadzono tam do całkowitej destrukcji instytucji państwowej czyniąc  bezprawie jednym z elementów systemu sprawowania władzy i prowadzenia biznesu.

W między czasie, powoli ale systematycznie, zaczęto budzić upiory historii odradzając skrajny nacjonalizm ukraiński będący spuścizną zbrodniczej ideologii banderowskiej.

W tej sytuacji rosyjskojęzyczna część ludności wschodniej Ukrainy nie miała innego wyjścia jak walczyć o swoje prawa, co ze strony rządu w Kijowie spowodowało reakcję polegającą na wysłaniu korpusów pacyfikacyjnych, zaś samą akcję określając „operacją antyterrorystyczną”.

Tym sposobem miliony cywilów Donbasu zostało pozbawionych wszelkich praw i wydanych przez rządzącą w Kijowie juntę na pastwę zdemoralizowanych ukraińskich „patriotów” spod znaku tryzuba i swastyki.

Tylko dzięki bohaterskiej postawie i wytrwałości ludzie Donbasu mając po swojej stronie przewagę moralną potęgowaną strachem przed utratę życia spowodował, że stawili oni skuteczny opór i w ostatecznym rachunku zwyciężyli z potęgą całego państwa.

I dziś w Berlinie przedstawiciel tego państwa ma jeszcze jakieś złudzenia, że coś może osiągnąć w stosunku do ludzi Donbasu siłą?

Otóż Donbas wywalczył sobie sam suwerenność od centralnych władz w Kijowie, okupując to potężną ofiarą śmierci, zniszczeń i zapaści humanitarnej do jakiej doprowadziła wojna i blokada ekonomiczna ich małej ojczyzny. I tenże Donbas może pozostać w granicach państwa ukraińskiego wyłącznie na warunkach jakie sam zaakceptuje. I tego właśnie nie może zrozumieć Klimkin i ukraiński rząd.

Dlatego też postawa tak nie przybliża Ukrainy do pojednania tylko do jej dalszego podziału, ale chyba o to juncie Kijowskiej nie chodzi?

Można więc powiedzieć, że swoimi działaniami Waszyngton, który sfinansował, zorganizował i w efekcie doprowadził do obalenia poprzedniej władzy na Ukrainie, przyczynił się również do powstania bardzo poważnego punktu zapalnego, który tym razem znajduje się przy granicach Rosji.

Dalsze zaś działania administracji amerykańskiej polegającej na przerzucaniu swoich sił zbrojnych w rejon flanki wschodniej pod pretekstem zagrożenia agresją rosyjską mogą wskazywać, że celem amerykańskim była destabilizacja pogranicza UE z Rosją i zahamowanie wzajemnej współpracy gospodarczej.

W jakim celu to zrobiono?

Otóż uznano, że jednym z elementów obecnych sukcesów w polityce wewnętrznej i zewnętrznej Rosji jest jej szeroka współpraca z Zachodem, aby  ją osłabić potrzebny był z nią otwarty konflikt, zaś Ukraina i kraje wasalne wschodniej flanki paktu NATO do odegrania tej roli nadają się wyśmienicie.

No i dzięki sprzedajnym elitom politycznym, dla których służenie obcemu mocarstwu jest ważniejsze niż dobro własnego kraju, mamy to co mamy, czyli to co widzimy- pomimo, że media usiłują niezdarnie przekazać nam zupełnie inny obraz rzeczywistości.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Nadal w dniu wczorajszym utrzymywał się w Donbasie względny spokój, ale chyba na podsumowanie efektów spotkania szefów dyplomacji państw normandzkiej czwórki w Berlinie, strona ukraińska postanowiła uczcić je hukiem salw na linii frontu.

I tak, ostrzał prowadzony przez ukraińskich żołnierzy przy użyciu czołgów, moździerzy kaliber 120 i 82 mm, ciężkich karabinów maszynowych i broni ręcznej trwał pomiędzy godzinami 18:45-01:15. W tym czasie zostały ostrzelane ogniem o niskiej intensywności okolice Awdiejewki, Szirokina, Berdjańska, Nowotroiczkoje, Opytnoje, Dokuczajewska, Nikołajewki i Sachanki.

Z tego najbardziej destrukcyjny ostrzał miał miejsce w rejonie Dokuczajewska, gdzie w leżącej nieopodal wsi Jasnoje zostało uszkodzonych pięć prywatnych domów mieszczących się przy ulicy Czapajewa nr. 36, 38, 1/1 i 3/1 oraz przy ulicy Zwycięstwa nr. 11.

Jak podał wczoraj na codziennym briefingu przedstawiciel MON DRL Edward Basurin, w ciągu poprzedniej doby w wyniku ostrzału prowadzonego przez stronę ukraińską zostało rannych trzech żołnierzy sił zbrojnych DRL.

Poza tym było spokojnie.

***

Na Ukrainie trwa plaga wyskakujących przez okna dziennikarzy. Tym razem ofiarą wczorajszego skoku z okna domu w Kijowie mieszczącego się przy ulicy Smoleńskiej 4/2 był dziennikarz pracujący w jednej ze stacji telewizyjnej. Mężczyzna w wyniku obrażeń zmarł na miejscu:

***

 

Na koniec kilka zdjęć:

Wzgórze Saur-Mogiła podczas ostatnich uroczystości 7 maja z okazji Dnia Zwycięstwa.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

63 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 12.05.2016r.- 445 dzień od nowego rozejmu.

  1. Jeszcze przed snem coś dodam🙂
    „Dziennikarza Rusłana Kocabę skazano na 3,5 roku”
    Żona oglądała odcinek serialu „Rodzina zastępcza”.
    Inżynierowi Kwiatkowskiemu groziło więzienie, Stwierdził, że będzie miał chociaż 3 posiłki dziennie i świeżę gazety.
    Może dla Pana Rusłana to jest też coś pozytywnego. Będzie miał wikt i opierunek i nie wyskoczy przez okno jak jego koledzy dziennikarze.

    Liked by 3 people

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s