Wojna domowa na Ukrainie 15.05.2016r.-449 dzień od nowego rozejmu.


Ukraińscy sojusznicy zachodniej „demokracji”.

Na demokratycznym Zachodzie ukuto propagandowy dogmat o rosyjskim zagrożeniu.

W związku z tym warto się zastanowić kto komu zagraża, czy Rosja Zachodowi, czy też Zachód Rosji?

A więc jaki jest bilans sił i środków pomiędzy NATO a Rosją?

Po pierwsze: kraje NATO wydają na cele związane z obroną 1,02 bln dolarów, zaś Rosja aż 68,6 mld dolarów, co jest około 15 razy mniej.

Po drugie: łączna ilość wojsk 28 krajów paktu NATO wynosi ponad 3 mln 630 tys, żołnierzy, z czego prawie połowa to wojska amerykańskie (ok. 1,5 mln). Rosja zaś może im przeciwstawić tylko 845 tys, żołnierzy, czyli ponad cztery razy mniej.

Jeśli zaś chodzi o liczbę czołgów to Rosja posiada ich około 3 tys. zaś kraje NATO ponad 10 tys, z czego około 2,5 to sprzęt amerykański. Bilans wychodzi na niekorzyść Rosji ponad 3 do 1.

Jeśli zaś chodzi o siły powietrzne, państwa NATO dysponują siłą 5,8 tys. wysokiej jakości samolotami bojowymi, zaś Rosja mogłaby tylko wystawić w razie wojny max. 1,3 tys. swoich maszyn, które są podobno dużo gorsze i zacofane, bo pochodzą jeszcze z czasów siermiężnego ZSRR. Tak więc tu przewaga ilościowa- nie wspominając o jakościowej- wynosi ponad 4 do 1 na niekorzyść Rosji.

Jedyną przewagą jaką może posiadać rosyjska armia to ilość głowic jądrowych, których ma posiadać w swoich magazynach około 8,5 tys. zaś NATO ma ich zaledwie 8,225 tys. Jeśli zaś do ilości głowic dodamy ilość jaką posiadają państwa sojusznicze NATO (np. Pakistan i Izrael) to okaże się, że i tu przewaga Rosyjska jest iluzoryczna i służy tylko do celów propagandowych, aby wyolbrzymić te wykreowane niebezpieczeństwo.

No i takiej potędze, jaką jest NATO zagrażać ma Rosja, której i wydatki i liczebność wojsk i sprzętu jest wielokrotnie mniejsza od tego jaki posiada sojusz atlantycki i Stany Zjednoczone oddzielnie.

Czy na podstawie tego bilansu mamy uwierzyć, że Rosja jest agresorem?

Chyba na tej samej zasadzie jak to Polska mogłaby zagrażać III Rzeszy w latach trzydziestych ubiegłego wieku?

To tyle jeśli chodzi o bilans sił, który w żaden sposób nie wskazuje na to, że Rosja posiadałaby odpowiedni potencjał (ani się nawet o trochę do niego zbliżyła), który można by było uznać za zagrażający bezpieczeństwu krajom sojuszu NATO.

Natomiast z punktu widzenia Rosji, jej poczucie zagrożenia jest jak najbardziej uzasadnione.

A więc po pierwsze od 1989 roku następuje systematyczne przesuwanie zasięgu sojusz NATO ku wschodnim i południowym granicom Rosji.

I tak z północnego-zachodu Rosja graniczy obecnie z czterema krajami należącymi do NATO (Estonia, Łotwa, Litwa i Polska) zaś od północy znajduje się w zasięgu floty morskiej państw NATO.

W basenie Morza Czarnego, całe zachodnie i południowe wybrzeże (w tym ze strategiczną cieśniną Bosfor) znajduje się pod kontrolą krajów członkowskich NATO.

Następują próby wzięcia pod kontrolę przez sojusz NATO- USA krajów graniczących z Rosją od południa.

No i ostatnio- jak na razie nie skuteczne próby- wchłonięcia w struktury NATO Ukrainy, wraz ze strategicznym dla rosyjskiej floty czarnomorskiej Krymem i znajdującym się tam portem wojennym w Sewastopolu.

Po drugie: Zachód podejmuje wobec krajów leżących w obszarze rosyjskiej strefy bezpieczeństwa- jak i w samej Rosji- próby wewnętrznej destabilizacji politycznej i w wyniku wywołanego przez nią kryzysu ekonomicznego i chaosu dokonanie tam obalenia legalnych władz w celu zastąpienia uległych sobie, podobnie jak to już robiono wcześniej w wielu krajach np. podczas „Arabskiej Wiosny”, „Kolorowych Rewolucji”, czy też zwykłego obalania rządzących reżymów na drodze siłowej i konfrontacji militarnej.

Po trzecie: Zachód pod naciskiem Stanów Zjednoczonych jest obecnie zmuszany do dalszego zwiększania wysiłku militarnego, który chyba jak łatwo zrozumieć- nie ma służyć pokojowi tylko wojnie.

Czy w takiej sytuacji nadal można uważać, że to Rosja ma jakieś plany agresywne?

W związku z tym, gdy już wiadomo, że Rosja nawet jakby chciała, to nie może myśleć o agresji wobec jakiegokolwiek kraju należącego do NATO, to po co ukuto tą propagandową fikcję?

Otóż, przyczyn tego jest bardzo wiele, z których główną jest plan narzucenia przez Stany Zjednoczone swoje dominacji nad światem i tym sposobem zapewnienie sobie pozycji jedynego mocarstwa na wieki (a może na tysiąc lat lub go końca świata).

Dlatego też, każdy kraj lub sojusz krajów, który mógłby zakłócić ten proces tworzenia przez USA swojej pozycji jedynego supermocarstwa jest uznawany za wrogi i działający wbrew interesom narodowym Stanów Zjednoczonych.

I do krajów tych, które zostały uznane ostatnio za wrogie należy Rosja i Chiny, zaś wcześniej tradycyjnie  Iran, który nota bene nie wiadomo w jaki sposób miały zagrażać w sposób bezpośredni Stanom Zjednoczonym? Co ciekawe Iran powoduje zaniepokojenie (tak jak poprzednio Irak, Libia czy też Syria) pewnego zagorzałego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie i już samo to skazało ten kraj na udrękę walki prowadzonej z nim różnymi sposobami przez Stany Zjednoczone.

Kolejną przyczyną jest ekspansja finansowa i gospodarcza jaką prowadzą koła biznesowe Stanów Zjednoczonych na niemalże całym świecie. Otóż kontrola amerykańska nad pozostałymi krajami ma zapewnić bezpieczeństwo interesów prowadzonych przez kręgi finansowo-gospodarcze tego kraju w krajach od nich zależnych.

Inną z przyczyn są oczywiście kręgi z lobby zbrojeniowego i armii, dla których czas pokoju oznacza brak zarobku zaś wojna, zbrojenia i rozbudowa oraz unowocześnianie sił zbrojnych jest kurą znoszącą złote jaja.

Tak więc z tych przyczyn administracja Stanów Zjednoczonych jest zmuszona do ciągłej ekspansji i prowadzenia wojen, bo to tylko takim sposobem może ona zapewnić dobrobyt amerykańskiemu społeczeństwu oraz potężne zyski tamtejszym oligarchom finansów i przemysłu.

Oczywiście ofiarami tej polityki są zwykli ludzie, którzy mieli to nieszczęście, że akurat ich kraj znalazł się na celowniku zainteresowania amerykańskiej geopolityki.

A więc ofiarami tak prowadzonej polityki są np. Libijczycy, Syryjczycy, Kurdowie, Irakijczycy, wcześniej zaś Kubańczycy i Wietnamczycy, a obecnie Ukraińcy oraz możliwe, że w niedalekiej przyszłości ludzie żyjący w krajach flanki wschodniej NATO.

 

http://www.tvp.info/16710129/nato-zostawia-rosje-w-tyle-sprawdz-porownanie-potencjalow-sil-zbrojnych

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Dzień wczorajszy nie wyróżniał się specjalnie na tle dni ostatnich dwóch tygodni.

I tak, do jedynych incydentów jakie wczoraj miały miejsce doszło tradycyjnie już w rejonie punktu kontrolnego Jasinowata, na strategicznej drodze łączącej Donieck z Gorłówką. Tam ukraińskie wojsko prowadziło ostrzał, w godzinach 21:00 do koło północy, z kierunku Awdiejewki przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm na pozycje obronne sił powstańczych.

Więcej sygnałów ze strony przedstawicieli władz i ludności cywilnej DRL i ŁRL jak na razie nie dotarło.

Natomiast strona ukraińska, za pośrednictwem serwisu prasowego ukraińskiego dowództwa wojskowego operacji ATO, doniosło w dzisiejszym komunikacie za ostatnią dobę, że sytuacja na linii frontu lekko się zaostrzyła.

I tak, w ciągu ostatniej doby przeciwnik miał 16 razy ostrzelać pozycje ukraińskich wojsk przy użyciu różnego rodzaju broni lekkiej, w tym w rejonie Awdijewki, Marinki na zachodnich przedmieściach Doniecka, gdzie również używano broni snajperskiej, w okolicach wsi Ługańskoje i w rejonie Szirokino na południowym odcinku frontu na wschód od Mariupola:

Na tym kończąc ten wątek zamieszczam jeszcze jeden film z linii frontu pod Donieckiem z okolic miejscowości Piaski:

***

Grupa włoskich senatorów, która odwiedziła Krym jest zdania, że w Europie nie ma miejsca dla ukraińskiego euromajdanu i nazizmu, przy tym wyrazili oni opinię, iż nie sądzą żeby Ukraina została przyjęta do UE.

Jednocześnie stwierdzili oni, że nie interesuje ich zdanie ukraińskich władz na temat tego, że przyjechali na Krym.

Przypomnę, że na Krymie przebywała pod kierunkiem dziennikarza i byłego europosła Giulitty Chiesy na trzydniowej wizycie grupa pięciu włoskich parlamentarzystów, gdzie odwiedzili oni m.in. Sewastopol, Jałtę i Symferopol.

Wczoraj około 100 bojców ATO blokowało dworzec autobusowy w miejscowości Sumy. Protest był spowodowany tym, że w kasach dworca autobusowego nie mogą oni nabyć biletów zgodnie z przyznaną im ulgą zwalniającą ich z opłat za nie. Prawo do takich biletów zagwarantowała ustawa o żołnierzach odbywających służbę wojskową w strefie ATO.

 

 

Na koniec kilka zdjęć:

W nocy w Doniecku doszło do eksplozji samochodu osobowego w wyniku czego zginęła jadąca nim jedna osoba a dwie pozostałe zostały b. ciężko ranne.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

 

***

 

Pozdrawiam.

80 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 15.05.2016r.-449 dzień od nowego rozejmu.

  1. Na dobranoc o „eurośpiewactwie”. Dania się przyznała że się zwyczajnie pomylili…
    http://nahnews.org/758188-daniya-priznalas-chto-postavila-vysshij-ball-ukraine-sluchajno/

    + o krymskiej rodzinie zwyciężczyni eurośpiewactwa
    http://vk.com/feed?w=wall8187556_73079

    + mem!🙂
    .http://cs636828.vk.me/v636828104/b2a9/2N3vTszp3nY.jpg

    i rozmowa zwyciężczyni z rosyjskimi „prankerami”
    .https://youtu.be/54Kn7gLHoww

    + o krymskich tatarach – „ofiarach” stalinowskich represji
    http://vk.com/feed?w=wall8187556_73072
    .http://cs636920.vk.me/v636920920/81b9/uXUEj60JtQs.jpg

    Liked by 3 people

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s