Wojna domowa na Ukrainie 13.06.2016r.- 478 dzień od nowego rozejmu.


Jak na prawdziwie europejską stolicę przystało wczoraj w Kijowie miała miejsce tzw. „parada równości”, czyli po prostu gej-parada oraz bójki z kibicami niemieckimi po przegranym z Niemcami meczu 0:2 w Lile, też wskazują, że miejsce Ukrainy jest tylko w Europie i nigdzie indziej:

„Der Spiegel”:

„Trzej wysocy rangą generałowie NATO ostro skrytykowali politykę Sojuszu wobec Rosji. Piszą oni, że NATO zbyt często zachowuje się jak właściciel domu, który włącza alarm dopiero wtedy, gdy włamywacze już uciekną z łupem. Co odpowie pan na tę krytykę?”

Jens Stoltenberg:

„NATO jest sojuszem, który odniósł w historii największy sukces. Dotychczas dzięki silnej obronie i odstraszaniu zapobiegliśmy wojnie, obecnie nastawiamy się na wyzwania ze strony coraz bardziej pewnej siebie Rosji. Wzmocniliśmy naszą obecność na wschodnich obrzeżach, jak nie miało to miejsca jeszcze nigdy od czasu zakończenia zimnej wojny, a tym samym wysłaliśmy do potencjalnych przeciwników mocny sygnał: atak na jednego z naszych partnerów będzie uderzeniem na wszystkich.”

„Der Spiegel” (DS):

„Właśnie to wzmocnienie krytykują generałowie, uważają, że nie jest ono wiarygodne, ponieważ NATO wysłało zbyt mało żołnierzy do krajów bałtyckich i Rosjanie mogą w każdej chwili zapobiec dalszemu zwiększaniu obecności.”

Jens Stoltenberg (JS):

„Nasze ćwiczenia pokazują coś przeciwnego. Właśnie zakończyliśmy z sukcesem manewry „Brilliant Jump” i przerzuciliśmy do Polski hiszpańską brygadę, która prowadziła tam akcję wraz z jednostkami z Niemiec, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajów”.

DS:

„Manewry to jedno, a rzeczywistość jest często całkiem inna. Premier Estonii Taavi Rõivas domaga się stałej obecności oddziałów NATO w jego kraju”.

JS:

„Opracowaliśmy szczegółowe plany obrony naszych wschodnioeuropejskich partnerów i łączymy w nich wiele różnych elementów. Na szczycie NATO na początku lipca w Warszawie zadecydujemy, jak w przyszłości będzie wyglądała wiarygodna obrona. Nasze sztaby planowania zaproponowały wysłanie do różnych krajów na wschodnich obrzeżach Sojuszu jednostek w sile batalionu, które w razie potrzeby będą mogły zostać szybko wzmocnione. Zamierzamy ulepszyć naszą infrastrukturę i broń oraz inny sprzęt przechowywać na miejscu. Zorganizowaliśmy już we wschodniej Europie osiem małych kwater głównych, zwiększyliśmy też trzykrotnie liczebność oddziałów szybkiego reagowania – do 40 tysięcy ludzi”.

DS:

„Sojusz ma problem z wysłaniem jeszcze większej liczby wojsk do wschodnich państw członkowskich, ponieważ chce trzymać się aktu założycielskiego zawartego między NATO a Rosją. Za pomocą tego porozumienia Zachód i Rosja po zakończeniu zimnej wojny chciały oprzeć swoje wzajemne stosunki na nowej podstawie. Czy ów dokument jest nienaruszalny po wsze czasy?”

JS:

„Dotrzymujemy zobowiązań międzynarodowych, a tym samym również postanowień aktu założycielskiego. Nasza silniejsza obecność na wschodzie, z wymieniającymi się oddziałami i w połączeniu z możliwością sprowadzenia posiłków w sytuacji kryzysowej, to odpowiednio wyważona kombinacja, podążająca za wskazaniami naszych wojskowych planistów. Jesteśmy w stanie w krótkim czasie wprowadzić do akcji żołnierzy NATO z Niemiec, Hiszpanii czy Norwegii. I proszę pamiętać o jednym: nie prowadzimy już zimnej wojny. Wtedy setki tysięcy żołnierzy stacjonowały stale na granicach NATO. Dzisiaj decydującym czynnikiem jest zdolność ich szybkiego przerzucenia”.

DS:

„Czy dobrze pana rozumiemy? Akt założycielski między NATO a Rosją pozostanie nienaruszony?”

JS:

„Zawiera on postanowienie, że na wschodniej flance Sojuszu nie będzie stałego stacjonowania jednostek bojowych. Nasze obecne zamierzenia pozostaną pod każdym względem poniżej tego progu, niezależnie od sposobu interpretacji owego porozumienia (…) Nasza odpowiedź na nowy stan bezpieczeństwa wywołany jeszcze bardziej agresywną postawą Rosji jest defensywna i względna. Pokazaliśmy wyraźnie, że nie chcemy konfrontacji. Nie chcemy nowej zimnej wojny. Staramy się o bardziej konstruktywne relacje z Moskwą”.

DS:

„Jak chce pan je osiągnąć?”

JS:

„Dążąc nadal do dialogu z Rosją i starając się uzyskać przynajmniej więcej transparencji i obliczalności. Wraz z silniejszą obecnością Rosjan na naszych granicach wzrosło bowiem ryzyko incydentów.  Weźmy choćby zestrzelenie rosyjskiego bombowca na granicy tureckiej czy ryzykowne manewry rosyjskich samolotów nad Morzem Bałtyckim. Powinniśmy w miarę możliwości zapobiegać takim incydentom, a jeśli się jednak zdarzą, zadbać o to, by nie wymknęły się spod kontroli”.

To tyle obszernych cytatów z opublikowanego kilka dni temu na łamach niemieckiej gazety „Der Spiegel” wywiadu z Sekretarzem Generalnym NATO na temat aktualnej sytuacji w sojuszu w stosunkach z Rosją.

Znamienny jest już sam tytuł pod jakim ukazał się ten artykuł: „Nie chcemy nowej zimnej wojny”.

A więc NATO, i oczywiście główny jego element jaki są Stany Zjednoczone, usiłuje znaleźć jakąś cudowną formułkę, która umożliwi dalsze rozszerzanie się wpływów NATO przy granicach zachodnich z Rosją, a jednocześnie nie spowoduje reakcji Rosji na te działania.

Niestety nie da się połączyć ognia z wodą, czyli umacnianiu się sojuszu NATO przy zachodnich granicach Rosji z brakiem reakcji jej na takie posunięcia.

Jeśli więc liderzy świata zachodniego wyobrażają sobie, że możliwe jest bezkarne rajcowanie tuż w pobliżu rosyjskich granic, na co Rosja nie będzie reagowała, to są bardzo mocno naiwni w swej bucie. Zapewne taka postawa jest wynikiem przyzwyczajenia się  do spektakularnych sukcesów swojej taktyki wojny hybrydowej, za pomocą której dokonano zamachów na legalne władze obalając je na takie, które są spolegliwe wobec interesów i poleceń płynących z Zachodu.

Gdy się okazało, że tym sposobem Zachód dotarł do już nieprzekraczalnej granicy, bo posuniecie się dalej grozi wybuchem wojny, to wykuto nową frazę propagandową, którą jest chęć życia z Rosją w zgodzie i zachowanie pokoju.

Tylko, że jak wcześniej napisałem: nie uda się pogodzić ognia z wodą, i albo Zachód się wycofa ze swoich planów osaczania Rosji, albo w pewnym momencie- wbrew głoszonym deklaracjom o zachowaniu pokoju- sytuacja wyrwie się spod kontroli i zacznie się wojna w pełnym jej wymiarze.

Tak więc nie propagandowe deklaracje są tu ważne, tylko to aby nie eskalować konfliktu przy granicach Rosji, co tym bardziej powinno nam leżeć na sercu, gdyż to Polska stanie się jednym z pierwszych państw frontowych i celem uderzenia prewencyjnego.

http://www.spiegel.de/international/world/interview-with-nato-secretary-general-jens-stoltenberg-a-1095799.html

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Pomimo właśnie rozkręcającego się dla kibiców piłkarskich ich święta, jakim są Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, gdzie również wczoraj grała także drużyna ukraińska, siły zbrojne tego kraju nie ustają w eskalacji sytuacji militarnej w Donbasie.

Powyżej na zdjęciu ukraińscy bojcy w strefie ATO oglądają mecz Ukraina-Niemcy.

I tak, w wyniku ostrzelania z kierunku Nowogorodska przez ukraińskie wojsko, przy użyciu armat 122 mm, zostały poważnie uszkodzone dachy w trzech domach oraz elewacje w 12 innych domach jednorodzinnych na obrzeżach Gorłowki mieszczących się przy ulicy Szaszurina nr. 1, 3, 9, 11, 13,19, 21, 26, 28, 31 i 33  oraz w rejonie dzielnicy Nikitowskiej w Gorłowce, gdzie uszkodzone zostały trzy domy przy ulicy Gagarina nr. 56 i 58 oraz ulicy Jasnej nr. 21 a także uszkodzono lokalną magistralę gazową odcinając w ten sposób dostęp do gazu znacznej części gospodarstw domowych w tej dzielnicy.

Ostrzeliwany również był Donieck, gdzie w wyniku trafienia pociskiem zostały uszkodzone w rejonie dzielnicy Kujbyszewskiej okna i wybite szyby w magazynie przy ulicy Jarosławskiej nr. 28 oraz uszkodzone zostały jeszcze dwa domy przy ulicy Jugosłowiańskiej nr. 28. Ponadto został przerwany w wyniku uszkodzenia trakcji elektrycznej dopływ prądu w północnej części dzielnicy Oktiabrskiej w Doniecku. Na obrzeżach Doniecka we wsi Staromichajłowce uszkodzony został dom przy ulicy Szewczenki nr. 19 i w Makijewce dwa domy przy ulicy Jeleczkiej nr. 4 i ulicy Jabłoczkina nr. 3.

W wyniku przedwczorajszego ostrzału przez ukraińskich żołnierzy strefy frontowej i celów cywilnych części Donbasu znajdującego pod kontrolą władz DRL, zginęło dwóch powstańców i zostało rannych pięciu cywili.

Dowództwo oddziałów zbrojnych ukraińskiej skrajnie nacjonalistycznej organizacji „Prawy Sektor” potwierdziło wczorajsze informacje biura prasowego sił zbrojnych DRL, że w czasie walk pod Awdiejewką, na terenie kopalni „Butowka” zginęło sześciu ukraińskich żołnierzy- 4 z oddziałów ochotniczych i 2 z batalionu „Ajdar”. Natomiast ukraiński MON podaje, że zginął tylko jeden żołnierz a 12 zostało rannych.

Na koniec tego wątku kilka filmów dokumentujący prowadzonych wczoraj walk w okolicy Doniecka:

I jeszcze nocny ostrzał Gorłowki oraz rezultat tego ostrzału:

***

Na koniec kilka zdjęć:

Dowódca batalionu „Sparta”, „Motorola” kuruje się na oko w Rosji a jego batalion nie próżnuje tylko ćwiczy.

Gorłówka- skutki wczorajszego ostrzału przeprowadzonego przez ukraińskie wojsko.

Powyżej kilka fotek z samego Kijowa, gdzie wczoraj ponad 6 tysięcy policjantów i oddziałów militarnych MSW udowodniło, że ukraińska stolica jest godna przynależności do grona stolic europejskich chroniąc bezpieczeństwa kilkuset gejów i lesbijek na „paradzie równości” aby tylko nawet włos im z głowy nie spadł. Nie to co w zacofanym Donbasie, gdzie takie „parady” nie cieszą się żadnym uznaniem.

A w tym samym czasie w Doniecku świętowano nie po europejsku i nie na czasie tylko tradycyjnie, czyli po staremu na spektaklu baletowym „Jezioro Łabędzie” wg. Piotra Czajkowskiego, który odbył się w państwowym Teatrze Opery i Baletu. Jakież to wsteczne i nie nowoczesne. No i nie trzeba było do ochrony widzów spędzić tysięcy policjantów. Ależ ciemnogród i zabobon 🙂

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

65 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 13.06.2016r.- 478 dzień od nowego rozejmu.

  1. Jeszcze taka ciekawostka z Łoneta

    W Moskwie demonstrowali opozycjoniści

    Ponad 250 osób demonstrowało dziś w centrum Moskwy. Akcja poświęcona była obronie wolności obywatelskich i praw człowieka.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-moskwie-demonstrowali-opozycjonisci/213cxt
    I tylko jeden komentarz:

    ~jj : na 12 milionów ludzi w Moskwie taka garstka protestujących to powód do dumy dla Putina, tym bardziej jak się patrzy na fizjonomię tej pani.

    Dobranoc Państwu.

    Liked by 5 people

  2. Dzień Zdrad chyba dzisiaj. Interpol odmówił SBU wszczęcia śledztwa przeciwko Arsenijowi Pawłowi „Motoroli”, motywując swoją odmowę „politycznym charakterem oskarżenia”. Według SBU „Motorola” „mógł zabić jednego z obrońców donieckiego lotniska” czyli tzw. cyborga;
    http://www.pravda.com.ua/rus/news/2016/06/13/7111679/
    >https://pbs.twimg.com/media/B7edxF2IAAEGLF5.jpg
    Wysłał go John Connor by likwidował cyborgi…

    Liked by 6 people

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s