Wojna domowa na Ukrainie 27.06.2016r.- 492 dzień od nowego rozejmu.


„Dla Ukrainy jest szczególnie ważne, że będziemy mieli możliwość wymiany opinii i przeprowadzenia dyskusji na temat kwestii historycznych między Ukrainą i Polską w przeddzień odpowiedniej dyskusji w polskim parlamencie”– wyjaśnił  dziennikarzom Andrij Parubij cel spotkania z Markiem  Kuchcińskim w Truskawcu.

„Z pewnością dziennikarze wiedzą, że przygotowuje się szereg uchwał w polskim parlamencie, które mają ocenić ukraińsko-polskie stosunki. Niestety, część z tych przepisów zawiera krytyczne uwagi wobec strony ukraińskiej”– powiedział przewodniczący ukraińskiego parlamentu.

Dlatego też będzie usiłował on przekonać polską delegację parlamentarną od tego, że rozpoczęcie dyskusji na tematy wzajemnych problemów historycznych jest obecnie przedwczesne w sytuacji  mającej obecnie miejsce agresji rosyjskiej wobec Ukrainy:

„Gdy rosyjskie wojska okupacyjne znajdują się na ziemiach ukraińskich, jest za wcześnie, by poruszać skomplikowane i niełatwe strony naszej historii”– podkreślił Parubij.

Nie wiadomo do jakich wniosków w sprawie dialogu historycznego doszło podczas spotkania w Truskawcu. Sądzić należy, z braku komunikatu na ten temat po spotkaniu delegacji parlamentarnych, że sprawa ta zostanie zamieciona pod dywan lub na tyle zmieniony zostanie wydźwięk ustawy polskiego sejmu o ukraińsko-polskich wydarzeniach historycznych w czasie II Wojny Światowej, że nadal sprawa zbrodni ukraińskich dokonana na mniejszości polskiej zamieszkującej Kresy Wschodnie i terenów przygranicznych, nie zostanie nadal odpowiednio naświetlona.

Faktem natomiast jest, że na spotkaniu marszałka polskiego sejmu Marka Kuchcińskiego z jego ukraińskim odpowiednikiem- Andijem Parubijem, do którego doszło na Forum Samorządu Lokalnego Truskawcu, poruszono wiele zagadnień dotyczących wzajemnej współpracy międzyregionalnej, tranzytu oraz bezpieczeństwa.

Konkluzją spotkania jest wniosek o tym, że „kraje regionu Karpat powinny wzmocnić współpracę dla rozwoju infrastruktury i poprawy sytuacji gospodarczej w regionie, a Ukraina, w szczególności, powinna zwiększyć ilość punktów kontrolnych na swojej granicy z zachodnimi sąsiadami, krajami-członkami UE”– podsumował marszałek polskiego Sejmu dodając, że kwestia ta będzie także konsultowana w ramach Grupy Wyszehradzkiej na Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju, gdzie zaproszone zostaną do wzięcia udziału dwa kraje regionu Podkarpacia: Ukraina i Rumunia.

„Od wielu lat tworzymy organizację w regionie Karpat od Ukrainy, Serbii przez Rumunię, Słowację, Czechy, Węgry, Polskę, nawet do Białych Karpat na pograniczu Czech, Słowacji i Austrii. Jeśli spojrzeć na mapę – to główne centrum Europy Środkowo-Wschodniej”, ale jest to również „najmniej rozwinięty region”– ocenił przewodniczący polskiego parlamentu Marek Kuchciński.

„Kwestia rozwoju infrastruktury, gospodarki, rozwoju współpracy to nasz cel i w rozwoju i współpracy parlamentów (…) musimy unikać sytuacji, że rozmawiamy, wspieramy kontakty za pomocą Berlina, Waszyngtonu, innych miast”– zastrzegł Kuchciński.

„W tej chwili taka współpraca jest bardzo słaba. Trzeba postawić cel – zwiększyć ilość punktów granicznych, poprawić infrastrukturę między Ukrainą i Słowacją, Ukrainą i Rumunią, Ukrainą i Polską”– takie kierunki współpracy wytyczył przewodniczący polskiego parlamentu na najbliższą przyszłość.

Podkreślił on również, że „współpraca między parlamentami krajów powinna stać się silnym narzędziem wpływu na NATO oraz inne kraje, w szczególności na Rosję aby zaprzestała agresji w stosunku do Ukrainy”.

Jak wyraźnie widać z powyższego, kwestie historyczne w stosunkach polsko-ukraińskich zostały zdominowane sprawami wzajemnej współpracy gospodarczej i międzyregionalnej.

Obecna ekipa polityczna rządząca w Polsce, zamierza- wykorzystując grę wobec zbrodni ukraińskich dokonanych na obywatelach polskich zamieszkujących tereny Kresów Wschodnich i obszar pogranicza- kupczyć prawdą historyczną co ma umożliwić zajęcie pozycji lidera wśród państw Grupy Wyszehradzkiej.

Następnie, po przez tą grupę państw, usiłować będzie wpływać na politykę UE i NATO.

Problem tylko jest w tym, że taka polityka wymaga odpowiedniej siły gospodarczej wspartej , a tego- tak w jednym, jak i w drugim przypadku- Polska nie posiada. A więc próby wpływania przez nią na politykę w obszarze europejskiej wspólnoty okażą się w ostateczności kolejnym mirażem, który w pewnym momencie zakończy się fiaskiem.

Tym sposobem nic nie osiągniemy i jako główny rozgrywający w ramach Grupy Wyszehradzkiej w UE i NATO, ale również w dziedzinie współpracy gospodarczej z Ukrainą, a co najważniejsze w kwestii wyjaśnienia prawdy o tragicznych dla Polski skutkach relacji historycznych w stosunkach polsko-ukraińskich.

Tak to jest jak polityka realizowana jest ad hoc bez żadnej głębszej myśli przewodniej i sięgającego lata na przód planu. Dowodem na to może być właśnie to, że mając obecnie możliwość wywierania skutecznego nacisku na władze Ukrainy aby wreszcie przyznały się i potępiły zbrodnie popełnione przez obywateli tego kraju na Polakach- mieszkańcach Kresów Wschodnich, polska ekipa rządowa bawi się w jakieś doraźne gierki, które na dobrą sprawę nie wiadomo czemu mają służyć. Chyba tylko zaspokojeniu wybujałych ambicji niektórych liderów partyjnych obecnie rządzącego obozu politycznego?

Tak więc mając obecnie okazję wymóc na ukraińskich władzach odpowiednie ustosunkowanie się do prawdy historycznej, jest ona zaprzepaszczana dla doraźnej gry politycznej.

Niestety, ale elity obecnej sceny politycznej w Polsce- niemalże wszystkich formacji- nie mają pomysłu na to w jaki sposób przywrócić dobre relacje pomiędzy Polakami a Ukraińcami, do czego najważniejsze jest wyjaśnienie ciemnych stron wzajemnej historii. Bo bez tej prawdy i jej rozliczenia nie możliwa jest wzajemna uczciwa i twórcza współpraca.

Oczywiście kwestią najważniejszą w tym wszystkim jest to czy Ukraińcy, są w stanie przyznać się do swoich zbrodni i wyciągnąć z tego właściwe wnioski. Natomiast, jeśli chodzi o stronę polską, to czy ona jest na tyle zdeterminowana w swojej woli dobicia się do tej prawdy?

Ja zaś jak na razie, nie dostrzegam w tym zakresie dobrej woli ze strony Ukrainy, jak i również determinacji ujawnienia prawdy po stronie polskich władz.

Tym sposobem pamięć o polskich ofiarach ukraińskich mordów poświęcona zostanie na ołtarzu jakiś niezrozumiałych celów politycznych.

http://interfax.com.ua/news/economic/352806.html

http://www.polukr.net/blog/2016/06/przewodniczacy-parlamentow-polski-ukrainy-spotkali-sie-w-truskawcu/

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby na linii frontu w Donbasie nadal utrzymywał się stan podwyższonego napięcia militarnego. Może działania podejmowane przez ukraińskie wojsko nie były tak intensywne jak przedwczoraj, ale odbiegały od przeciętnej z ostatnich miesięcy.

I tak, walki w dniu wczorajszym rozpoczęły się od wczesnych godzin nocnych, gdy około godziny 21:40 doszło do intensywnej wymiany ognia na wschodnich obrzeżach Awdiejewki i północnych przedmieściach Doniecka. Walki te toczyły się przy wsparciu ciężkiej artylerii- oczywiście ze strony sił ukraińskich.

Następnie od około godziny 22:50 rozpoczął się przez ukraińskich żołnierzy prowadzony ciężki ostrzał przy użyciu artylerii kaliber 122 mm północnych obrzeży Gorłówki- terenu Zajcewa, Nikitowki i Golma. Tam też przy pierwszej fali ostrzału został ciężko ranny 35-letni pracownik stacji kolejowej, a później kolejny 53-letni mężczyzna zginął na ulicy Jegorowka nr. 38 trafiony odłamkiem pocisku moździerzowego.. Nie jest niewykluczone, że ofiar tego ostrzału jest więcej. Trwa obecnie ustalanie jego skutków. Jak na razie wiadomo jest o sześciu uszkodzonych domach, przy ulicy Popitko nr. 47, Teatralnej nr. 2, Fadejiewa nr. 43, 64, 66 i 68. Ostrzał tego terenu prowadzony był przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm z kierunku Majorska. Dokumentacja dotycząca nocnego ostrzału okolic Gorłówki już została przekazana pracownikom misji OBWE.

Później, bo około godziny 00:40 ukraińscy żołnierze rozpoczęli bardzo intensywny ostrzał na teren dzielnic przemysłowych miejscowości Jasinowata.

W sumie, w okresie od godziny 20:00 do 03:00 na teren kontrolowany przez władze republikańskie spadło około 196 pocisków z broni ciężkiej.

Oprócz wspomnianej wyżej Gorłówki i okolic Awdiejewki oraz strefy przemysłowej Jasinowatej, ukraińscy żołnierze prowadzili ostrzał w kierunku miejscowości Dokuczajewsk, północnych przedmieść Doniecka, Wasiliewki i Krutej Bałki oraz Sachanki.

***

Dziś na poligonie w Jaworowie rozpoczynają się wspólne ukraińsko-amerykańskie ćwiczenia wojskowe „Rapid Trident- 2016”.

W ćwiczeniach, które mają trwać aż do 8 lipca, weźmie udział ogółem 1,8 tys. żołnierzy z 14 krajów. Celem ćwiczenia jest zdobycie odpowiedniego doświadczenia bojowego pod kierunkiem żołnierzy z innych krajów członkowskich NATO.

Ciekawe do czego oni się tak intensywnie ćwiczą?

Na koniec kilka aktualnych filmów:

 

***

Pozdrawiam.

171 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 27.06.2016r.- 492 dzień od nowego rozejmu.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s