Wojna domowa na Ukrainie 17.08.2016r.-543 dzień od nowego rozejmu.


Nagle, bez wyraźnego powodu i kilka tygodni po fakcie, PiS-owski rząd pod kierunkiem premier Beaty Szydło zainteresował się nagle wczoraj sytuacją na Krymie.

Nie dość tego spotkanie zwołane na życzenie premier Szydło miało znamiona narady wojennej, bo wezwani zostali na nią szef MON, ministrowie  MSWiA oraz MSZ, a także przedstawiciele służb specjalnych, czyli cywilny sztab wojenny przy premierze RP.

Jak poinformował enigmatycznie rzecznik rządu Rafał Bochenek:

„Dzisiaj w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów premier Beata Szydło spotkała się z przedstawicielami resortów obrony narodowej, spraw zagranicznych oraz spraw wewnętrznych, a także służb specjalnych. W trakcie spotkania omówiono bieżącą sytuację za naszą wschodnią granicą, w szczególności ostatnie wydarzenia na Krymie”

Dodał również, że:
„Władze RP niezmiennie opowiadają się za politycznym uregulowaniem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w oparciu o realizację przez strony porozumień mińskich. Eskalacja napięcia nie służy osiągnięciu porozumienia niezbędnego dla ustabilizowania sytuacji”
Poza tym enigmatycznym komunikatem nic więcej nie przebiło się do wiadomości publicznej.
Interesujące więc jest: w jakim celu tuż po wielkiej defiladzie wojskowej w Warszawie i obchodów kolejnej rocznicy Cudu nad Wisłą, zorganizowano tą naradę w biurze premiera Beaty Szydło?
Może celem jest przygotowanie kraju do wojny z Rosją, oczywiście nie przez nią wywołaną, tylko przez różnego typu poprzedzające ją prowokacje, z którymi już mieliśmy do czynienia ostatnio na Bałtyku?
Jak wiadomo jedyny styk bezpośrednio z granicami FR, znajduje się pomiędzy Mazurami i Warmią, a obwodem kaliningradzkim (dawniej Królewcem).
Tam też, od czasu szczytu NATO w Warszawie, a następnie Światowych Dni Młodzieży, wstrzymany został mały ruch graniczny. W tym samym rejonie w pobliżu granicy z obwodem kaliningradzkim znajduje się- nie dający spać po nocach dowódcom amerykańskim wojsk znajdujących się w kontyngencie NATO, jak i również szefowi polskiego MON-  tzw. przesmyk suwalski.
A więc może już klują się w ich głowach plany zorganizowania tam jakiejś małej prowokacji, która spowoduje reakcję Rosjan, podobnie jak to właśnie miało miejsce ostatnio na Krymie.
Nie przypadkowo więc rzecznik rządu podał, że celem wczorajszego spotkania premier Szydło z szefami MON, MSZ oraz służb specjalnych była sytuacja na Krymie.
Tylko gdzie Rzym (Warszawa), a gdzie Krym?
Co ich tak nagle pobudziło, że się na tyle zatroskali o los tego półwyspu, że aż zwołano na najwyższym szczeblu naradę wojenną?
Bo chyba ich celem nie było tylko pogadać sobie po próżnicy, gdyż taki efekt może mieć tylko spotkanie szefostwa resortów siłowych, spraw zagranicznych i służb specjalnych z premier polskiego rządu?
Ciekawe też jest z jakiej inicjatywy doszło do tego spotkania, bo jak nawet każde dziecko w Polsce wie, nie jest to rząd suwerenny i wykonuje tylko polecenia nad-premiera i nad-prezydenta w jednej osobie, czyli szefa wszystkich szefów, wodza nad wodzów, a więc jak to mówią Sycylijczycy- „capo tutti di capi”.
Jeśli zaś jest to jego kolejna inicjatywa, to już możemy się bać wiedząc do czego on doprowadził sześć lat wcześniej wysyłając swojego brata bliźniaka, w raz z żoną i towarzyszącym im 94 osobą, w tym zajmującym wysokie stanowiska państwowe i dowódcze w polskich siłach zbrojnych.
Dowodem na skrajną nieodpowiedzialność „capo tutti di capi” jest również jego udział w majdańskiej rewolcie w Kijowie i zagrzewanie Ukraińców do obalenia legalnych władz tego kraju.
Czy w ten sposób postępuje odpowiedzialny lider polskich elit politycznych, w tym mianujący się wielkim patriotą?
Przecież to on m.in. przyczynił się czynnie do destabilizacji, a następnie wybuchy wojny domowej na południowo-wschodnich rubieżach Ukrainy i utraty przez nią Krymu. Warto też przypomnieć sobie kto tą rewoltę przygotował, opłacił i wyszkolił ekstremistów nacjonalistycznych spadkobierców ideologicznych Bandery. Więc nie powinna też- w świetle tego- dziwić taka nagła nad aktywność największego polskiego koncesjonowanego patrioty.
W następstwie tego Zachód pod naciskiem Stanów Zjednoczonych, które dążą obecnie za wszelką cenę do wywołania- oczywiście bez swojego bezpośredniego zaangażowania, tylko rękami kolejnych wytypowanych przez siebie w tym celu uzależnionych od USA krajów, które mają jak zwykle za zadanie doprowadzenie do tzw. wojny zastępczej.
Różnica, jeśli chodzi o poprzednie tego typu wojny, jest taka, że dotychczas nie toczyły się one tuż przy granicy Rosji i jest to pierwsza poważna próba rozpalenia konfliktu w ich pobliżu.
Oczywiście Rosja jednoznacznie dała do zrozumienia, że została w tym momencie przekroczona „czerwona linia” i ona broniąc swojej niepodległości i interesów strategicznych tym razem nie zachowa bierności.
Jak wiadomo, z różnicy konwencjonalnych sił- pomiędzy sojuszem krajów NATO, czy też samych Stanów Zjednoczonych, Rosją- przewaga jednoznacznie jest po stronie Zachodu, dlatego też rosyjskie władze nie mają tym razem zamiaru czekań na to, aż ich kraj zostanie podbity w wyniku bezpośredniej agresji sprzymierzonych wojsk. Na atak taki wskazuje przemieszczanie sił NATO na Wschód, oskrzydlanie Rosji z północnego-zachodu i południowego-zachodu oraz retoryka wojenna jaką jawnie wobec niej zaczęły się posługiwać tradycyjnie już wrogie jej kraje Europy Środkowo-Wschodniej.
W przypadku ataku na Rosję, lub usiłowania takiego ataku Rosja zagroziła, że użyje swoich sił strategicznych, które m.in. posiadają na swoim wyposażeniu broń atomową.
Oczywiście- w tym przypadku- celem ataku jądrowego nie były by bezpośrednio Stany Zjednoczone, tylko kraje strefy buforowej, aby w ten sposób uniemożliwić prowadzenie z jej kierunku dalszych działań konwencjonalnych.
Czy USA zaryzykuje w tym przypadku na odpowiedź?
Nie sądzę, bo sami mają za dużo do stracenia, natomiast Polska wraz z tworami państwowymi jakie wykluły się po drugiej wojnie światowej i upadku komunizmu, może być wykorzystana- jak to już wielokrotnie w historii naszej ojczyzny bywało- jako kozioł ofiarny.
Te władze jakie dorwały się do rządów po 1989 roku są do tego zdolne, a szczególnie wybrane w ostatnich wyborach, co zapewne nie jest przypadkiem? Bo nic w polityce prowadzonej w skali międzynarodowej nie jest przypadkowe, gdyż kraje takie jak nasz, traktowane są tylko przez hegemona jako pionek do rozegrania jego partii na globalnej szachownicy.
Tak więc należy z baczną uwagą zwracać obecnie uwagę do czego ci co obecnie rządzą dążą, bo po przekroczeniu Rubikonu odwrót z obranej drogi będzie niemożliwy. A Polacy za tą „dobrą zmianę” zapłacą największą cenę.

https://web.facebook.com/macierewiczantoni/?_rdr

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W dniu wczorajszym sytuacja militarna na linii frontu w Donbasie lekko się uspokoiła. Możliwe, że wpływa na to miała rozmowa telefoniczna przywódców Francji i Niemiec z ukraińskim prezydentem, gdyż w jej trakcie Hollande i Merkel domagali się od Poroszenki „deeskalacji konfliktu” i „rozwiązania sytuacji w Donbasie za pomocą środków polityczno-dyplomatycznych”.

I tak, najcięższa sytuacja miała wczoraj miejsce w rejonie pomiędzy miejscowościami Awdiejewka i Jasinowata, gdzie przy użyciu ciężkiej artylerii kaliber 122 mm oraz moździerzy kaliber 120 i 82 mm, a także opancerzonych wozów bojowych, granatników i ręcznej broni maszynowej, prowadzony był ostrzał z kierunku Awdiejewki w stronę Jasinowatej, gdzie rażone były cele wojskowe jak i cywilne.

Ostrzelane też tradycyjnie zostało Zajcewo na północnych przedmieściach Gorłówki oraz Sachanka znajdująca się na południowym odcinku frontu, na wschód od Mariupola.

Intensywne walki toczyły się w rejonie wsi Marinka, na zachodnich obrzeżach Doniecka.

Na koniec tego wątku jeszcze film dokumentujący nocne walki pod Marinką koło Doniecka:

***

Wczoraj odbyła się kolejna już rozmowa telefoniczna przywódców Francji, Niemiec i Ukrainy. Podczas rozmowy prezydent Francji wraz z kanclerz Niemiec domagali się od ukraińskiego prezydenta Perto Poroszenki rozwiązania sytuacji w Donbasie przy pomocy środków polityczno-dyplomatycznych.

Przywódcy Francji i Niemiec zobowiązali się również do tego, że dołożą wszelkich starań, aby doprowadzić do deeskalacji konfliktu i wspólnie też wyrazili gotowość do współpracy nad jego rozwiązaniem.

Natomiast Poroszenko poskarżył się, jak to ujął, że „Ukraina została przez Kreml oskarżona o rzekomo przeprowadzone działania wywrotowe na półwyspie, co ma na celu zdyskredytowanie Ukrainy w oczach jej partnerów”.

Jak widać Petro Poroszenko niestrudzenie gra rolę ofiary, mając jednocześnie na rękach krew wielu zamordowanych w Donbasie cywilów w wyniku prowadzonej w nim przez ukraińskie siły zbrojne operacji pacyfikacyjnej nazwanej dla niepoznaki operacją antyterrorystyczną.

Na koniec kilka zdjęć:

We Lwowie, wczoraj przed świtem, około godziny 03:40, nieznani sprawcy wysadzili w powietrze bankomat należący do „Priwat Banku”, którego właścicielem jest czysty Aryjczyk Igora Kołomojski.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

 

Pozdrawiam.

75 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 17.08.2016r.-543 dzień od nowego rozejmu.

  1. Dobry wieczór

    Ja wprawdzie (jak zwykle) z OT. Sprawa dotyczy mojej małej ojczyzny, ale doskonale wpisuje się we wszechogarniającą i metodycznie podsycaną „antysowiecką” paranoję. W Olsztynie zdewastowano jedno z miejsc wizytówek (przynajmniej dla rdzennych olsztyniaków) tego miasta:

    http://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/olsztyn-zdewastowano-pomnik-wyzwolenia-ziemi-warminsko-mazurskiej/ejqxzl

    Nie chcę nadużywać wulgaryzmów – choć nie mam z tym specjalnie problemu. Jestem po prostu przygnębiony.

    Kolejna bulwersująca sprawa. Inna z wizytówek Olsztyna, ulica Dąbrowszczaków, miejsce na którego „cześć” od wielu lat organizowany jest rodzinny festyn (http://orientacja.pl/278343,Zbliza-sie-swieto-ulicy-Dabrowszczakow-Program.html), jak się zdaje zagrożone jest atakiem dekomunizacyjnej „wścieklizny”!

    http://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/bedzie-mozna-sie-podpisac-przeciwko-planom-zmiany-nazwy-ul-dabrowszczakow/bqfksn

    Dla niezorientowanych, czym były Batalion i Brygada im. Jarosława Dąbrowskiego
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Batalion_im._Jaros%C5%82awa_D%C4%85browskiego

    Mam nadzieję, że nie planują zastąpienia tego ze wszech miar będącego powodem do dumy imienia, patronatem gen. Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo, lub np. Stepana Bandery!!!

    P.S. Właśnie wróciłem z Berlina, którego mapę oglądałem z niejakim osłupieniem. Karl Marx Alee, Karl-Liebknecht-Straße tudzież Rosa-Luxemburg-Platz trzymają się mocno!

    Liked by 5 people

  2. T. Isakowicz-Zaleski o najbliższej wizycie prezydenta Dudy w Kijowie:

    ” Wyjazd do Kijowa jest idealną okazją do tego, aby po drodze zatrzymać się na dawnych Kresach Wschodnich II RP i zapalić znicze na masowych polskich mogiłach np. w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej (ponad 1000 cywilnych ofiar) lub w Janowej Dolinie (600 ofiar) na Wołyniu. To także okazja do tego, aby upomnieć się o prawdę historyczną oraz wyrazić swoje stanowisko wobec ustawy parlamentu w Kijowie, gloryfikującej zbrodniarzy z OUN-UPA i pozwalającej skazywać na kary więzienie tych obywateli (także i polskich!), którzy owej gloryfikacji się sprzeciwiają.(…)Wizyta pana prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie będzie więc wielkim testem tak dla jego polityki zagranicznej, jak i dla niego samego.”

    http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-prezydent-rp-ponownie-w-kijowie-czy-tym-razem-uczci-ofiary-l,nId,2253003  

    Liked by 2 people

  3. Ukraińskie MON reformuje system odznaczeń i same odznaczenia. Przeznaczono na ten cel 5,5 mln hr.
    Wzorce oparto zarówno na odznaczeniach zagranicznych jak i rodzimych, czyli UPA.
    Będzie m.in. medal za męstwo w niewoli.
    Jeden z politologów jest zdania, że w obecnym trudnym czasie dla żołnierzy ważniejsze są jakieś realne korzyści, zachęty materialne, a nie tylko medale i ordery.

    https://lenta.ru/news/2016/08/17/plen/
    http://vesti-ukr.com/strana/162192-bojcam-ato-gotovjat-nagrady-po-obrazcu-upa

    Liked by 2 people

  4. Nie w temacie, ale przytaczam sprawę ponieważ dobitnie charakteryzuje politykę Zachodu.

    Przed dwoma laty brytyjską opinię publiczną i media wstrząsnęła informacja, że w mieście Rotherham w ciągu 16 lat mieszkający tam Pakistańczycy zgwałcili 1400 nieletnich dziewcząt. Do dziś sytuacja nie uległa zmianie. Przestępcy są wolni i nadal gwałcą. Policja nie reaguje, gdyż boi się zarzutów o rasizm i nie chce narażać się Pakistańczykom, z których wywodzą się osobistości w miejscowych władzach. Rodzice dziewcząt są zastraszani przez bandy pedofilskie. Funkcjonuje tez biznes – kilka band zarabia na prostytucji nieletnich. Miasto liczy 257 tys. mieszkańców, w tym 8 tys. Pakistańczyków.

    http://www.express.co.uk/news/uk/697583/Rotherham-abuse-scandal-child-grooming-gangs-industrial-scale-victims-CSE

    Skrót artykułu na rosyjskim portalu:
    https://lenta.ru/articles/2016/08/17/child_abuse_in_uk/

    Liked by 2 people

  5. „Wojennemu” Macierewiczowi oraz stojącemu za nim Jarkowi , wypełniającym na polskiej ziemi misję CIA/ Mossad dedykuję piosenkę zespołu Happysad pt. ” My się nie chcemy bić” i jej słowa , które odzwierciedlają stan świadomości młodych Polaków.

    Wielka szkoda, że w/w tego nie widzą i tego właściwie nie rozpoznają.

    Liked by 1 osoba

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s