Wojna domowa na Ukrainie 11.11.2016r.- 625 dzień od nowego rozejmu.


Punkt kontrolny na moście przez rzekę Sewiernyj Donieck łączący drogę Ługańsk-Stanica Ługańska.

 

W swym wrodzonym geniuszu strategicznym szef MON Antoni Macierewicz nie tylko dokonał niesamowitego odkrycia nowego rodzaju sił zbrojnych jakim są Wojska Obrony Terytorialnej, ale dodatkowo ujawnił, że będą one wyposażone w broń masowego rażenia.

 

Pomimo to na pierwszym czytaniu w Sejmie rządowego projektu zakładającego powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), spotkał się on z krytyką posłów opozycji. Co jest według szefa MON „zmasowaną, haniebną, kłamliwą akcją propagandową toczoną przeciwko bezpieczeństwu RP, a w szczególności przeciwko rozbudowie sił zbrojnych dzięki wprowadzeniu nowego rodzaju sił zbrojnych”.

Podkreślił przy tym, że nie jest prawdą, iż WOT mają być rodzajem pospolitego ruszenia, „prywatnego folwarku” szefa MON lub pełnić inną funkcję niż wzmocnienie wojska:

Rzecz w tym, że są to z kamienną twarzą wygłaszane kłamstwa przez ludzi, którzy pełnili najwyższe funkcje w systemie obronnym RP i powtarzają z uporem te kłamstwa, dlatego nie sposób ich nazwać inaczej jak tylko świadomym działaniem na szkodę bezpieczeństwa RP

Otóż, wg. Macierewicza „powołanie WOT jest odpowiedzią na szereg potrzeb, które szczególnie dramatycznie uzewnętrzniły się na skutek przebiegu wydarzeń ostatnich lat”.

Tymi zaś wydarzeniami mają być, trwający od 2014 r. konflikt rosyjsko-ukraiński, a także wojnę rosyjsko-gruzińską z 2008 r., podczas której prezydent Lech Kaczyński przemawiał na wiecu w Tbilisi:

Ta postawa, jaką prezentował wówczas pan prezydent i elita narodowa z nim związana dramatycznie kosztowała wtedy tych ludzi w Smoleńsku, gdzie doszło do zagłady polskiej elity narodowej, co było też znakiem narastającego dramatyzmu sytuacji międzynarodowej”

Pomimo tych wyjaśnień i deklaracji złożonych przez szefa MON, kluby poselskie PO i „Nowoczesnej” złożyły wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym jego czytaniu. Natomiast PSL skrytykowało projekt Macierewicza i zapowiedziało wniesienie poprawek, np. dotyczących zakazu używania formacji WOT przeciwko ludności cywilnej w Polsce.

Najbardziej ostro pomysł Macierewicza o powołaniu WOT krytykowała PO, której poseł Cezary Tomczyk powiedział, że Macierewicz mówi o kłamstwach opozycji ws. WOT, ale sam „z mównicy sejmowej kłamał na temat Mistrali, nie wspominając o Smoleńsku czy broni elektromagnetycznej”.

Poseł Tomczyk zwrócił uwagę na to, że obrona terytorialna już w Polsce istnieje, i to poprzedni rząd ją rozbudowywał, a obecny szef MON teraz „chce powołać 50-tys. formację Wojska Polskiego zupełnie wyłączoną z systemu dowodzenia”.

Jako dowód swojego zaniepokojenia przytoczył konsultowane z MON opracowanie Narodowego Centrum Studiów Strategicznych, think tanku, którego szefem był obecny wiceszef MON Tomasz Szatkowski, w którym napisano w nim, że obrona terytorialna może stanowić skuteczny środek zapobiegawczy wobec działań antyrządowych, a także wzmocnić potencjał policji. Zdaniem Tomczyka daje to możliwość użycia WOT do walki z opozycją np. w czasie demonstracji antyrządowych., a w tym przypadku „nie ma zgody na armię PiS. Wojsko musi być polskie”.

Natomiast poseł z partii „Nowoczesna” Adam Cyrański zapytał się o wartość bojową żołnierzy sił zbrojnych WOT, jeśli oni przejdą tylko krótkie szkolenie:

Czy ma to doprowadzić do tego, że żołnierze ci będą przeznaczeni do likwidacji przez potencjalnego przeciwnika”

W związku z tym klub poselski „Nowoczesnej” nie zgodził się na przyjęcie projektu ustawy zgłoszonej przez szefa MON, „mając obawy, że zmierza on do utworzenia oddziałów kamikadze w razie konfliktu, bądź bojówek zbrojnych przeciwko własnym obywatelom w czasie pokoju”

Paweł Bejda z PSL zwrócił m.in. uwagę, że żołnierze WOT będą otrzymywali pieniądze od MON i spytał, czy nie jest to próba kupienia 35 tys. głosów wyborczych przez obecnie rządzących, dodał, że „jeżeli nie, to udowodnijcie to i dajcie takie samo uposażenie strażakom ochotnikom”

Poseł Bejda zaznaczył, że jego klub złoży dwie poprawki do projektu – żeby WOT nie mogły zostać użyte przeciwko polskim obywatelom i żeby podporządkować je – jak pozostałe rodzaje sił zbrojnych w czasie pokoju – dowódcy generalnemu.

Natomiast poseł Stefan Niesiołowski z koła „Europejscy Demokraci”, zwracając się do szefa MON Antoniego Macierewicza, stwierdził, że projekt budzi obawy, bo „na ogół źle się kończyło, jak jakiś tego rodzaju polityk, nie do końca obliczalny, miał jeszcze własną armię pod swoją kontrolą”.

W efekcie ożywionej dyskusji posłów w Sejmie na temat projektu ustawy powołującej do służby nowy rodzaj sił zbrojnych, za dalszymi pracami nad tym projektem opowiedziało się PiS, „Kukiz‘15” i koło poselskie „Wolni i Solidarni”.

Pomimo tych poważnych kontrowersji i zgłaszanych uwag, szef MON poinformował, że tworzenie WOT idzie pełną parą.

I tak, Antoni Macierewicz poinformował, że obecnie formowane są dowództwa trzech brygad wojewódzkich WOT (w Podlaskiem, Lubelskiem i Podkarpackiem) oraz czterech batalionów (w Białymstoku, Siedlcach, Lublinie i Rzeszowie). Jak stwierdził szef MON, do końca 2016 r. stan liczbowy obrony terytorialnej osiągnie co najmniej 3 tys. żołnierzy. W 2017 r. mają powstać kolejne trzy brygady z ok. 18 tys. żołnierzy. W 2019 r. WOT mają liczyć blisko 53 tys. żołnierzy w 17 brygadach i 63 batalionach. Koszty utworzenia i utrzymania WOT w latach 2016-19 MON szacuje na 3,6 mld zł.

Podstawowe szkolenie ochotników przyjętych do WOT mają trwać minimum 16 dni, po których ma zostać od nich przyjęta przysięga. Okres służby przewidziano na od 1 roku do 6 lat z możliwością przedłużenia na kolejne okresy. Żołnierze WOT mają dostawać co miesięczny dodatek za gotowość z tytułu pełnienia służby, podnoszenia kwalifikacji i gotowości do natychmiastowego stawiennictwa – łącznie będzie to miesięcznie ponad 500 zł (nowa wersja programu „+500”) dla żołnierza i ponad 600 zł dla oficera. Po trzech latach służby mają dostawać pierwszeństwo w powołaniu do służby kandydackiej i zawodowej służby wojskowej.

Trwają też gorączkowe zabiegi w jaki sposób podnieść tanio znacznie siłę bojową tego rodzaju wojska. I tak, w tym tygodniu Antoni Macierewicz w czasie wtorkowej wizyty w Zielonce k.Warszawy, gdzie mieści się Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia oglądając pokaz z wykorzystaniem latających dronów powiedział, że:

„One są przygotowywane zarówno do tego, żeby zostały w nie wyposażone wojska operacyjne i przede wszystkim przyszłe Wojska Obrony Terytorialnej. Liczymy na to, że wkrótce one wejdą do seryjnej produkcji”

„Ich masowe użycie da możliwość obniżenia ceny, tak że będzie nas stać na to, by stanowiły skuteczne narzędzie działania w każdej sytuacji obronnej, w jakiej się możemy znaleźć” – dodał szef MON.

Macierewicz powiedział też, że liczy, iż dzięki dronom „nasze zdolności bojowe będą takie, byśmy byli w stanie obronić się przed każdym zagrożeniem”.

„To jest także odpowiedź na te wszystkie nieroztropne uwagi, jakie słyszeliśmy, dotyczące obrony terytorialnej kraju. To będą żołnierze, to będą formacje wyposażone w najnowocześniejszą broń” – powiedział Macierewicz, nawiązując do znajdującego się w Sejmie projektu, który zmierza do powołania piątego rodzaju sił zbrojnych – Wojsk Obrony Terytorialnej.

Minister Antoni Macierewicz nie podał konkretnej liczby dronów, jakie wojsko zamierza nabyć, dodając tylko, że:

„Zamierzam kupić tyle, ile będzie potrzebne do działania poszczególnych formacji. Ta broń, jeżeli chodzi o drony, jest bronią masową. Jej skuteczność zależy od masowości. Tak więc mówimy o tysiącach egzemplarzy” – powiedział Macierewicz.

Uzupełnił, że wdrożenie prezentowanych we wtorek dronów do produkcji zajmie co najmniej rok.

Tak więc, nie ma co się zawczasu martwić, że  kraj nasz będąc w potrzebie może pozostać bezbronny, bo Antoni Macierewicz- jak dobrze wszystko pójdzie- zadba o to zapewniając odpowiednie wyposażenie piątemu rodzajowi sił zbrojnych  w broń masowego rażenia w postaci tysięcy dronów, które zakupi dla nas ten genialny strateg- współcześnie żyjący Napoleon.

W związku z tym, gdy, jak dziś będziemy oddawać hołd tym, którzy wskrzesili 98 lat temu swoją walką, krwią i poświęceniem życia wyzwoloną Polskę spod jarzma zaborców, tak i oddajmy hołd temu nowemu Piłsudskiemu- „Patriocie 2106 roku”, który nie pozwoli nas skrzywdzić przez wrogie mocarstwo.

Szkoda tylko tych pięćdziesięciu śmigłowców przejedzonych w programie „+500”.

Ciekawe co następne zostanie przejedzone, zdefraudowane i roztrwonione na bzdurne pomysły tych dyletantów z wielkim ego?

 

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby ukraińscy żołnierze nadal eskalowali konflikt wzdłuż linii styku w Donbasie.

I tak, już o godzinie 06:45 ukraińscy żołnierze przy użyciu ciężkich karabinów maszynowych i wyrzutni granatów GP-25 oraz broni ręcznej przeprowadzili intensywny ostrzał w kierunku grupy cywilów zgromadzonych w pobliżu punktu kontrolnego na moście łączącym drogę Ługańsk-Stanica Ługańska na granicy ŁRL. Następnie od godziny 18:00 do 24:00, ukraińscy żołnierze przy użyciu artylerii kaliber 122 mm oraz moździerzy kaliber 120 i 82 mm, a także opancerzonych wozów bojowych, granatników i ręcznej broni maszynowej, przeprowadzili ostrzał w rejonie wsi Trudowskiej, Aleksandrówki i Staromichajłowki znajdujących się na zachodnich obrzeżach Doniecka oraz dzielnicę przemysłową na zachodnich przedmieściach Jasinowatej. Łącznie na ten obszar spadło 183 pociski ciężkiej artylerii i moździerzy wystrzelonych przez ukraińskie wojsko.

Natomiast na ługańskim odcinku frontu ukraińscy żołnierze w ciągu minionej doby cztery razy przeprowadzili ostrzał na linie obronne sił Milicji Ludowej ŁRL. Wszystkie ataki kierowane były w rejon mostu na drodze Ługańsk-Stanica Ługańska.

 

Na koniec tego wątku jeszcze krótki film dokumentujący sytuację na obrzeżach Doniecka:

***

Ukraińskie media poinformowały o tym, że ujawniona została należąca do prezydenta Petro Poroszenki luksusowa willa w południowej Hiszpanii. Szacunkowa wartość tej nieruchomości wynosić ma ponad 4 mln euro.

Willa wybudowana w roku 1993 posiada powierzchnię 1254 metry kwadratowe, basen i działkę o powierzchni 2600 m2. Formalnie właścicielem willi jest firma „Feruvita SL” należąca do Petro Poroszenki, która w jego imieniu nabyła tą nieruchomość jeszcze w 2008 roku. Petro Poroszenko w swej deklaracji majątkowej z ubiegłego roku, nie ujawnił tej nieruchomości.

***

Na koniec kilka zdjęć:

Wczoraj w Narodowym Muzeum Sztuki w Doniecku otwarto wystawę prac malarskich z okazji setnej rocznicy urodzin słynnego artysty Iwana Kriczenko pt. „Przemijanie”.

 

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

 

Pozdrawiam.

57 thoughts on “Wojna domowa na Ukrainie 11.11.2016r.- 625 dzień od nowego rozejmu.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s