Wojna domowa na Ukrainie 13.12.2016r.- 657 dzień od nowego rozejmu.


Od lewej: Robert A. Schwartz, Edmund Janniger, Kamila Krysicka Janniger, Caroline Gallo i Robert C. Gallo.

 

Pod zarządem Macierewicza, i jego podopiecznych, MON zaczyna powoli, ale systematycznie zamieniać się w cyrk, z potencjalną możliwością, że w efekcie przerodzi się na koniec resort obrony w Stajnię Augiasza.

 

I tak, w związku z cyklem wykładów naukowych jakie za solenne wynagrodzenie organizuje w MON szef tego resortu Antoni Macierewicz, pojawił się komunikat następującej treści:

Światowi uczeni oburzeni wybrykiem Siemoniaka.

W związku z licznym atakami posła Tomasza Siemoniaka pod adresem prof. Roberta A. Schwartza, członka Międzynarodowego Towarzystwa Dermatologii, publikujemy list otwarty prof. Dedee F. Murrela, szefa Departamentu Dermatologii w Szpitalu Uniwersyteckim St. George w Sydney, a także Przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Międzynarodowego Towarzystwa Dermatologicznego (ISD) oraz oświadczenie prof. Andris Y. Rubins, Prezesa Euro-Azjatyckiego Stowarzyszenia Dermatologicznego oraz Przewodniczącego Katedry Dermatologii przy Uniwersytecie Łotwy.

Profesorowie wyrażają swoje oburzenie i zaniepokojenie wobec posła Tomasza Siemoniaka, który zaatakował wybitnego naukowca za wykłady z zakresu dermatologii, które wygłosi w różnych instytucjach wojskowych na zaproszenie MON. Obaj wybitni naukowcy podkreślają wagę problematyki dermatologicznej dla bezpieczeństwa żołnierzy, podkreślając kompetencje i nowatorski charakter prac prof. Schwarza (tak napisano w oryginale- dopisek mój).

Ponadto wyrażają zaniepokojenie tym, że były minister odpowiedzialny za armię próbuje uniemożliwić rozwój kontaktów polskich wojskowych naukowców z amerykańskimi.

W związku z wystąpieniami profesorów Rubinsa i Murrella Ministerstwo Obrony Narodowej przekazał na ich ręce oraz Towarzystw, które reprezentują wyrazy ubolewania, podkreślając jednocześnie, że program współpracy polskich instytucji medycyny wojskowej z przedstawicielami USA będzie kontynuowany bez względu na tego typu wybryki polityków opozycji.

Poniżej publikowane są do powyższego komunikatu załączone oświadczenia w oryginałach wraz z tłumaczeniami roboczymi:

 

Professor Dedee F Murrell

Pan Tomasz Siemoniak

Wiceprzewodniczący

Platformy Obywatelskiej

Szanowny Panie Siemoniak

Jestem szefem Departamentu Dermatologii w Szpitalu Uniwersyteckim St George w Nowej Południowej Walii (Sydney, Australia), oraz Przewodniczącym Komunikacji, Komitetu Wykonawczego, Międzynarodowego Towarzystwa Dermatologicznego (ISD) oraz Honorowym Członkiem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Piszę w swoim imieniu, a nie żadnej organizacji bądź instytucji. Jestem zaniepokojony i rozczarowany Pańskimi deklaracjami, szczególnie w dziedzinie dermatologii, a tym samym w odniesieniu do mojego kolegi z Międzynarodowego Towarzystwa Dermatologicznego – Profesora Roberta A. Schwartz.

W dziedzinie walki chemicznej, skóra jest jednym z głównych atakowanych organów, z powodu rozległych oparzeń. Proszę pomyśleć co stało się z twarzą ukraińskiego Prezydenta Wiktora Juszczenki, po tym jak został zatruty niewielką ilością chemikaliów, które to zniszczyły jego skórę nieodwracalnie. Generał odpowiedzialny za Australijskie Siły Zbrojne, który jak się okazało był lekarzem, przeprowadził kilka lat temu na naszym uniwersytecie wykład w którym stwierdził, że drobne problemy skórne u żołnierzy były głównym powodem niezdolności w działaniach wojennych. Zgodnie z tym poglądem, gen. Alcide M. LaNoue, trzydziesty ósmy Główny Chirurg Armii Stanów Zjednoczonych stwierdził, że choroby skórne „mogą wyniszczyć w jednostce siłę walki poprzez ubezwłasnowolnienie swoich żołnierzy”. Jest to logiczne, że przy podejmowaniu wysiłków w celu edukowania personelu wojskowego na temat schorzeń, łącznie z tymi dotyczącymi skóry, pożądane jest zwrócenie się do kogoś takiego jak Prof. Schwartza, lekarza akademickiego, uważanego przez wielu jako jednego z czołowych amerykańskich dermatologów.

Prof. Schwartz jest w swojej trzeciej dekadzie Profesorem i Przewodniczącym Dermatologii a także Profesorem Medycyny, Profesorem Pediatrii i Profesorem Patologii w Szkole Medycznej Rutgers w New Jersey. Pełnił on służbę w Kuratorium Uniwersytetu a także był przez dwa semestry Prezesem Wydziału Szkoły Medycznej Rutgers.

Prof. Schwartz jako pierwszy odkrył Brodawczakowatość Rumianą Skóry, znaną również jako zespół Schwartza-Burgessa lub Rogowacenie Ciemne. W 1981 r. Prof. Schwartz przewodził w jednej z trzech grup, które jako pierwsze opisały powiązany z AIDS mięsak Kaposiego. Napisał on indywidualnie 65 publikacji na temat mięsaka Kaposiego, włączając w to artykuł z 1980 r., który ukazał się w „Cancer” prezentujący przełomową terapię leczenia mięsaka Kaposiego, oraz oryginalny opis podtypów mięsaka Kaposiego, mianowicie teleangiektazji mięsaka Kapoziego, bliznowego mięsaka Kaposiego i wylewów mięsaka Kaposiego.

Jest on autorem lub współautorem łącznie 15 książek i monografii, a szczególnie „Rak skóry: rozpoznanie i postępowanie”, która jest obecnie w drugim wydaniu. Prof. Schwartz opublikował znacznie ponad 300 rozdziałów książek, 500 artykułów, oraz 200 streszczeń i innych publikacji. Od 2004 r. jest aktywnym członkiem Narodowych Instytutów Zdrowia. Prof. Schwartz jest w połowie drugiej, pięcioletniej kadencji w Zarządzie Międzynarodowego Towarzystwa Dermatologicznego, jest również członkiem licznych redakcji.

Badania prof. Schwartza dały mu rozpoznawalność na całym świecie, oraz liczne odznaczenia za jego zasługi dla medycyny, włączając w to tytuł Doktora Nauk honoris causa Akademii Medycznej w Tibilisi oraz honorowego Profesora w Chińskim Uniwersytecie Medycznym i w Uniwersytecie Bharath. Został wybrany na honorowego członka narodowych towarzystw dermatologicznych w ponad 20 krajach, włączając w to: Indie, Niemcy, Włochy, Polskę, Koreę, Czechy, Kuwejt, Łotwę i Jordan. Pośród wielu innych nagród, prof. Schwartz otrzymał, razem z prof. Robertem Gallo, Klucz do miasta Catania.

Uważam że to szczęście dla Polski, że Prof. Schwartz jest jednym profesorów odwiedzających Wojskowy Instytut Medyczny, szczególnie że wykłady Prof. Schwartza są nie tylko pouczające, ale również interesujące.

Z poważaniem

Dedee F. Murrell

# # #

Oświadczenie Prof. Dr. Hab. Medycyny Andris Y. Rubins

Prezesa Euro-Azjatyckiego Stowarzyszenia Dermatologicznego

Przewodniczącego Katedry Dermatologii przy Uniwersytecie Łotwy

Jestem oburzony na nieodpowiedzialne twierdzenia Pana Tomasza Siemoniaka, Wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, o Profesorze Robercie. Schwartzu, jednym z wiodących światowych dermatologów.

Euro-Azjatyckie stowarzyszenie Dermatologów (EAAD) i Łotewskie Ministerstwo Zdrowia zostały uhonorowane wizytą Profesora Schwartza oraz Profesora HaraIda zur Hausena i innych czołowych naukowców w zeszłym roku przy okazji 5. Kongresu EAAD w Rydze.

Pan Siemoniak rozpowszechnia dezinformacje w prasie, związane z obszarem politycznym, mające na celu umniejszenie ogromnego znaczenia dermatologii w medycynie wojskowej.

Jako członek Polskiego Parlamentu, Pan Siemoniak powinien wspierać siły zbrojne i wspierać wysiłki podjęte przez Ministra Obrony Narodowej w zakresie zaawansowanej medycyny wojskowej.

Pan Siemoniak powinien pamiętać, że to jest w interesie Polski i całego regionu, aby główni uczeni z wielu różnych dziedzin, w tym laureaci Nagrody Nobla, kiedy to możliwe, dzielili się swoją wiedzą.

Popieranie medycyny wojskowej nigdy nie powinno stawać się polaryzującą sprawą; powinno pozostawać jako sprawa bezpartyjna. Mając szczególnie na uwadze fakt, że wojskowi każdego dnia narażają własne życie, politycy, tacy jak Pan Siemoniak, powinni odkładać na bok tego rodzaju retorykę.”

*

Cały ten incydent opisany wyżej spowodowany jest poszerzeniem przez MON obszaru swojego działania, mającego polegać na organizacji cyklu wykładów dokształcających prowadzonych przez światowej sławy profesorów i noblistów, które mają za cel zapoznanie (w zasadzie nie wiadomo kogo) ich słuchaczy z „najnowszymi rozwiązaniami w technice i technologii wpływającymi na przyszłość modernizacyjną sprzętu i uzbrojenia wojskowego”.

Jednym z zaproszonych przez MON profesorów jest dermatolog Robert Schwartz- ojciec sławnego już doradcy szefa MON, Edmunda Jennigera.

I ten fakt właśnie wywołał publiczną kontrowersję, przetaczając się przez media, a wśród nich poruszony został w programie telewizyjnym „Fakty24”. W programie tym były szef MON Tomasz Siemoniak skomentował tą skandaliczną sytuację słowami, że:

„To forma zapłaty za wspieranie Macierewicza”

Jednocześnie dyplomatycznie zwrócił uwagę, że koszty choćby przelotu, noclegów i honorarium będą „niewspółmierne do korzyści”. Postawił też  tam pytanie: „dlaczego Macierewicz zaczyna projekt od swojego znajomego?”

Ja natomiast postawiłbym pytanie: w jakim celu MON organizuje tak bardzo kosztowne wykłady, jeśli polscy fachowcy w wielu dziedzinach objętych tematyką wykładów, są równie dobrymi specjalistami, jeśli nawet nie lepszymi?

Czy w ten sposób Antoni Macierewicz po raz kolejny nie zadał kłamu, wykutej przez siebie samego frazie propagandowej, że MON pod jego kierownictwem wspierać będzie polską myśl techniczną i przemysł?

Poniżej zamieszczę jeszcze link do tej „nowej inicjatywy naukowej MON”, aby się państwo przekonali, na co nasze pieniądze są lekką ręką wydawane przez szefa resortu obrony:

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/nowa-inicjatywa-naukowa-mon-t2016-12-15/

Tak więc jedynym najprawdopodobniej osiągnięciem jakie zadecydowało o zaproszeniu na wykład o dermatologi prof Roberta Allena Schwartza nie było to, że zdobył on nagrodę Nobla, o czym informował (jak zawsze zachowujący rewolucyjną czujność) drugi wybitny specjalista od pomocy aptecznej- Bartłomiej Misiewicz, co się okazało oczywiście, jak zwykle, zwykłą konfabulacją, bo o nagrodzie Nobla Robert A. Schwartz, może sobie tylko pomarzyć- tylko po prostu to, że jest ojcem bliskiego przyjaciela Antoniego Macierewicza.

Przypomnę, że znajomość szefa MON z Edmundem Jannigerem związana jest z jego matką-  Kamilą Krysicką  Janniger, która w czasie PRL, była podrzędną opozycjonistką, co jej umożliwiło ucieczkę na Zachód. Obecnie m.in. doradza ministrowi zdrowia Kuwejtu, a więc kraju, z którym MON zacieśnia coraz bardziej współpracę wojskową.

Natomiast ojciec Edmunda Jannigera ma na swym koncie naukowym 20 tytułów honoris causa i ponad tysiąc publikacji. Co bardzo interesujące, kilka z nich napisał wspólnie z synem. Publikacje te dotyczą dermatologii, zaś pierwsza z nich została napisana razem z młodym Edmundem w 2010 roku, kiedy to chłopak miał zaledwie 15 lat.

Janniger pracował również jako praktykant w biurze poselskim Antoniego Macierewicza. Był też wiceszefem okręgowego sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 10 – piotrkowskim.

Natomiast dziś, gdy odszedł w niesławie z MON, po bardzo ostrej krytyce jakiej poddany został przez media i opinię publiczną, robi karierę polityczną w Stanach Zjednoczonych gdzie ostatnio został wybrany na prezesa  Institute of Global Affairs Announces Corporate Officers – Instytutu Spraw Globalnych (IGA).

Poniżej przetłumaczona na język polski notka ze oficjalnej strony IGA zamieszczonej w internecie, gdzie wymienione są, w większości, urojone zasługi „stratega politycznego i polityka” studenta Edmunda Jannigera:

Edmund J. Janniger, polski amerykański strateg polityczny i polityk, został prezesem Instytutu Spraw Globalnych (IGA). (…) Przed objęciem przywództwa W IGA, pan Janniger pełnił funkcję doradcy Ministra Obrony Narodowej RP, Antoniego Macierewicza. Wcześniej był zastępcą Campaign Manager Prawa i Sprawiedliwości (PiS) oraz zastępcy szefa sztabu PiS Wiceprezesa Macierewicza. Pan Janniger jest Przewodniczącym Rady Rutgers w Sprawach Publicznych i Międzynarodowych w organizacji studenckiej Uniwersytetu Rutgers.

Miała być to „dobra zmiana”, ale jak widać tylko dla niektórych.

Poza tym interesujące jest kiedy ten cyrk urządzony w kraju zakończy się? A może jest to dopiero początek spektaklu i najlepsza jego część jeszcze przed nami?

Jakby nie było już dziś robi się bardzo ciekawie, a jak wiadomo życie w ciekawych czasach nie służy zwykłym ludziom, tylko co najwyżej hochsztaplerom co lubią łapać tłuste ryby w mętnej wodzie

 

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/swiatowi-uczeni-oburzeni-wybrykiem-siemoniaka-m2016-12-12/,

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/edmund-janniger-nie-jest-juz-doradca-antoniego-macierewicza/9m0y0st,

http://jastrzabpost.pl/newsy/edmund-janniger-robi-kariere-w-ameryce-przedstawiaja-go-jako-polskiego-polityka-i-stratega_234587.html,

http://www.iga.global/iga_announces_corporate_officers.

 

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby sytuacja militarna wzdłuż linii styku w Donbasie ustabilizowała się na ponadprzeciętnym poziomie aktywności wrogich działań podejmowanych przez stronę ukraińską.

I tak, już w godzinach od 15:00 do 15:30, ukraińscy żołnierze przeprowadzili ostrzał moździerzowy miejscowości Jasinowata, w jej części mieszkalnej. W wyniku tego ostrzału został ranny jeden cywil i uszkodzono dachy w dwóch domach jednorodzinnych znajdujących się przy ulicy Gogola i Łomonosowa.

Natomiast w godzinach nocnych zostały ostrzelane zachodnie obrzeża Doniecka w okolicy wsi Trudoski i Staromichajłowka, ponownie Jasinowata w rejonie dzielnicg przemysłowej, okolice Zajcewa na północnych obrzeżach Gorłówki praz Sachanka i Leninskoje na południowym odcinku frontu w nowoazowskim obwodzie.

Walki toczyły się w okolicy Marinki, pomiędzy Adwiejewką a Jasinowatą, koło Zajcewa i na wschód od Szirokina na południowym odcinku frontu donieckiego.

Poza tym, w rejonie frontu ługańskiego ukraińscy żołnierze dwukrotnie przeprowadzili ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm, pozycji sił Milicji Ludowej ŁRL w okolicy miejscowości Kalinowo.

Wczoraj też na południowym odcinku frontu donieckiego, w nowoazowskim obwodzie zostały ostrzelane przez ukraińskich żołnierzy z ciężkich karabinów maszynowych znajdujące się w okolicy Sachanki ekipy kilku rosyjskich kanałów telewizyjnych i agencji informacyjnych.

Poniżej jeszcze, raport z ostatniej doby sporządzony przez służby prasowe ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego w Donbasie tzw. operacją antyterrorystyczną (ATO) wobec rosyjskojęzycznej ludności:

„за минулу добу 12 грудня 2016 року

Минулої доби обстріли не вщухали на всіх напрямках. На Маріупольському зі 120 та 82-міліметрових мінометів окупанти вели вогонь по Красногорівці, Талаківці, Широкиному. З гранатометів неодноразово – по Мар’їнці. По Широкиному та Павлополю вогонь вів снайпер.
На Луганському напрямку з мінометів, гранатометів та стрілецької зброї російсько-окупаційні війська обстрілювали Кримське, Новоолександрівку, Новозванівку, Лопаскіне, Золоте, Троїцьке, Сизе. По Новозванівці вогонь вела і артилерія противника.
На Донецькому напрямку під вогонь мінометів, гранатометів та великокаліберних кулеметів потрапила Авдіївка. Зайцеве обстріляли з гранатометів і стрілецької зброї.
Загалом, протягом доби відбулося 42 обстріли.”

 

Na koniec tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa z miejscowości Gołmoskij:

 

***

 

 

Na koniec kilka zdjęć:

Jasinowata- w Donie Nauki i Twórczości odbył się wczoraj koncert zespołu rockowego „Renesans” z Astrachania.

 

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

 

***

 

Pozdrawiam.

 

© Powyższy tekst  jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Reklamy

65 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 13.12.2016r.- 657 dzień od nowego rozejmu.

  1. Były zastępca prokuratora generalnego Renat Kuzmin oskarżył „generalissimusa” Poroszenkę oraz jego otoczenie (czyli jego „ludzi’) o to że chcieli by pomógł im znaleźć ‚haki’ na liderkę opozycyjnej partii „Batkiwszczyna” Julię Tymoszenko. Według Kuźmina chodzi między innymi o sprawy kryminalne z lat 90 – tych, kiedy to podejrzewano Tymoszenko o współudział w zabójstwach kilku „biznesmenów” na Ukrainie. Oskarżył także obecnego Prokuratora Generalnego Ukrainy Łucenkę o umyślne sabotowanie dochodzenia w sprawie zabójstwa ukraińskiego dziennikarza Ołesia Buzyny;
    https://strana.ua/articles/interview/45057–lyudi-poroshenko-prosili-menya-pomoch-im-otpravit-yulyu-v-tyurmu-renat-kuzmin.html

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Przypomniał o sobie ukraiński oligarcha i były gubernator Dniepropietrowska Ihor („Benia”) Kołomojski który w ostrych słowach skrytykował informacje o jakby mającej nastąpić „nacjonalizacji” przez władze w Kijowie (w tym Narodowy Bank Ukrainy) należącego do niego „Privatbanku”. Przypomniał szefowej ukraińskiego banku centralnego Gontariewej sprawę sędziego Czausa, który zajmował się sprawa jego bliskiego współpracownika Giennadija Korbana i sam został złapany na braniu łapówki (i „przepadł” jak się wyraził Kołomojski). zagroził tym samym Gontariewej i dodał na końcu że „У нас руки длинные” (Ręce u nas długie)…
    >https://www.facebook.com/Kolomoysky/photos/a.528812487270333.1073741828.464612873690295/744235732394673/?type=3

    Polubione przez 3 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.