Wojna domowa na Ukrainie 28.12.2016r.- 672 dzień od nowego rozejmu.


 

 

„Ministerstwo Obrony Narodowej zwróciło się dzisiaj do władz Federacji Rosyjskiej z żądaniem natychmiastowego przekazania Polsce zapisu rozmów w kokpicie TU 154M”- napisano w komunikacie MON autorstwa jego rzecznika prasowego Bartłomieja Misiewicza.

 

Nie wiem tylko w jakiej roli tym razem występuje pomocnik aptekarski Misiewicz Bartłomiej, czy jako nieformalny przedstawiciel resortu spraw zagranicznych, członek komisji ds. katastrofy smoleńskiej, czy też po prostu w MON-ie tworzony jest właśnie pod kierunkiem Antoniego Macierewicza nowy centralny ośrodek władzy w Polsce?

No, ale pomijając tą istotną okoliczność, bo i tak nie ma szans na rozwianie zasygnalizowanych wątpliwości, zacytuję dalszą część tego wiekopomnego komunikatu:

„Jak wynika z wczorajszej (a więc z piątku 23 grudnia br. dopisek mój) wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina, władze Rosji dysponują tekstem rozmów między pilotem i pasażerami, który nigdy nie został udostępniony Polsce. Przedstawia on całkowicie fałszywy obraz przebiegu wydarzeń, które miały doprowadzić do tragedii smoleńskiej. Z wypowiedzi prezydenta Putina może wynikać, iż stenogramy oraz zapisy zostały sfałszowane. Ta sytuacja stała się podstawą do systematycznego oczerniania Polski przez polityków rosyjskich i przedstawiania światowej opinii kłamliwej wersji tragedii, która doprowadziła do śmierci Prezydenta Polski i calej elity narodowej. Jak wynika z wczorajszej wypowiedzi prezydenta Putina, u źródeł tej sytuacji leży sfałszowanie materiału dowodowego przez stronę rosyjską.”

Oczywiście poza kwiecistym językiem dyplomatycznym jakim posługuje się rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz, w czym zaczyna już dościgać swego pryncypała, jak to zwykle u niego bywa nie podał o jakie dokładnie wypowiedzi prezydenta FR chodzi, ani chociaż źródła tych informacji.

I to jest klasyczny przykład wyśrubowanych bardzo wysoko (wręcz koszernie) standardów wiarygodności informacji jakimi posługują się wysocy funkcjonariusze formacji rządzącej PiS desygnowani przez nią na najwyższe stanowiska państwowe- za co to oczywiście MY płacimy.

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/komunikat-mon-v2016-12-24/

Poza respektowaniem bardzo wysokich standardów wiarygodności w przekazywanych informacjach, MON (i nie tylko ten resort) może też posłużyć jako przykład stosowania bardzo czystych zasad nominowania na stanowiska kierownicze członków PiS i znajomych Antoniego Macierewicza w podległych resortowi instytucjach i firmach.

O nominowaniu m.in. na członka rady nadzorczej PGZ pomocnika aptekarskiego Bartłomieja Misiewicza już informowałem w jednym  z wcześniejszych tekstów.

Dziś natomiast poruszę bardzo kontrowersyjną sprawę (a wręcz kryminalną) mianowania rok temu na szefa Narodowego Centrum Kryptologii (NCK) Tomasza Mikołajewskiego,  który zastąpił na tym stanowisku płk. Jacka Rychlicę:

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/2015-12-31-nowy-szef-narodowego-centrum-kryptologii/

Dodam, że w dniu 4 stycznia br. Antoni Macierewicz jako szef resortu obrony udziela Tomaszowi Mikołajewskiemu, po mianowaniu go dyrektorem NCK, osobistej rekomendacji na pełnienie tego stanowiska. Sprawa nie byłaby tak bulwersująca znając już praktyki karuzeli stanowisk jakie stosuje masowo PiS i Antoni Macierewicz w podległym mu resorcie i na stanowiskach wyższych dowódców Sił Zbrojnych RP, gdyby nie to, że Mikołajewski od chwili mianowania go na to odpowiedzialne stanowisko państwowe, od którego zależy bezpieczeństwo kraju, nie może uzyskać od Służby Kontrwywiadu Wojskowego wydania mu poświadczenia bezpieczeństwa, a więc pozbawiając go w ten sposób dostępu do informacji tajnych, na jakich opiera się głównie praca NCK.

„W NCK bez poświadczenia to może pracować chyba wyłącznie na recepcji” – powiedział anonimowo jeden z prominentnych polityków PiS, do którego dotarły informacje o problemach dyrektora.

Rozmówcy z tajnych służb w artykule „Faktów”, które wpadły na trop tej skandalicznej sytuacji osłabiającej bezpieczeństwo naszego kraju, wskazali zaledwie kilka przyczyn, w których możliwe jest konsekwentne odmawianie osobie na ważnym stanowisku certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. To problemy psychiczne, choroba alkoholowa, „narkotykowa” przeszłość kandydata oraz podejrzane kontakty z osobami mogącymi pracować dla obcych służb.

„Kim jest Mikołajewski?”– zastanawia się autor artykułu w „Fakcie”.

Po czym dalej pisze, że:

Tego niełatwo się dowiedzieć. MON powołując go na szefa NCK w Sylwestra ubiegłego roku nie podał… żadnej informacji o tym, kim jest nominat Macierewicza. Nic – ani daty urodzenia, ani skąd się wziął, ani jakie ma kwalifikacje do pełnienia tej ważnej funkcji! Fakt ustalił jednak, że to informatyk, doktor matematyki. Przez wiele lat studiował w Monachium na Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana. Pracował dla norweskiej firmy informatycznej, także w Niemczech. Potem w Polsce związał się z Wyższą Szkołą Biznesu w Nowym Sączu, na której wykładał w roku akademickim 2008/2009.

Na kolejne pytanie  dziennikarza z „Faktu”:

„Co robił przez ostatnie sześć lat?”

Również nic nie wiadomo, gdyż MON na te pytania nie odpowiada. Z informacji podanych przez „Fakt” wynika tylko, że Macierewiczowi Mikołajewskiego mógł polecić jego przyjaciel i partyjny kolega Piotr Naimski – w rządzie pełnomocnik ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

MON od wielu dni nie odpowiedział pytania zadane przez redakcję „Faktu” w sprawie certyfikatu Mikołajewskiego

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/macierewicz-reczy-za-czlowieka-ktoremu-nie-ufaja-polskie-sluzby/m0mrz47

Tak to, wbrew gorącym zapewnieniom szefa MON o bezpieczeństwie jakim mogą się cieszyć obywatele naszego kraju- oczywiście wyłącznie dzięki jego staraniom (jak Macierewicz wielokrotnie podkreślał), pod rządami PiS, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej.

Zaś wysokie standardy do polityki i życia publicznego, jakie zapowiadał wcześniej przez wiele lat PiS, można- po roku dyktatorskich rządów tej formacji, pomiędzy bajki dla dzieci włożyć.

Niestety, bliźniaczo powtarza się sytuacja jaka miała miejsce w czasie pierwszych rządów PiS, gdy wszystkie obiecanki,  w tym sztandarowa kwestia lustracji, czy też „taniego państwa” oraz zaprowadzenia wreszcie prawa, trafiły natychmiast po zdobyciu przez tą formację władzy do kosza, a następnie na śmietnik historii.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby ukraińscy żołnierze bez chwili wytchnienia wprowadzali zawieszenie broni zapowiedziane w piątek (23 grudnia br.) przez prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę.

I tak, już w godzinach rannych toczyły się walki w rejonie donieckiego lotniska oraz ukraińscy żołnierze prowadzili ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm w rejonie Spartakusa i wsi Jelienowki. Później, od godziny 10:40, ostrzeliwano również okolice punktu kontrolnego Jasinowata.

Następnie ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm, od godziny 15:00, kontynuowali ostrzał w rejonie wsi Oktjabr i Siergiejewki na południowym odcinku frontu donieckiego oraz wsi Krasnyj Partizan koło Jasinowatej, na północ od Doniecka.

W ciągu całego dnia na linii miejscowości Debalczewo-Światłodarsk dochodziło co jakiś czas do sporadycznych potyczek oraz ze strony ukraińskiej był prowadzony przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm ostrzał pozycji obronnych sił Milicji Ludowej ŁRL. Do walk dochodziło również w rejonie Gorłówki od strony Dzierżyńska. W wyniku ostrzeliwania przez ukraińskich żołnierzy zlokalizowanego niedaleko Światłodarska bazy patrolowej Specjalnej Misji Obserwacyjnej, ewakuowano przebywających tam obserwatorów.

Łącznie w godzinach od 18:00 do 02:00, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz opancerzonych wozów bojowych, a także granatników i ręcznej broni maszynowej, przeprowadzili ostrzał w rejonie zachodnich obrzeży Doniecka, a tam wieś Trudowskoje, okolic Debalczewa, wsi Leninskoje i Sachanki na południowym odcinku frontu donieckiego oraz okolic wsi Grigorowki koło Telmanowa. Podczas tego ostrzału spadło na teren DRL około 128 pocisków moździerzowych.

Poza tym w rejonie ługańskiego odcinka frontu, ukraińscy żołnierze siedem razy przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm, broni maszyn owej i granatników przeprowadzili ostrzał pozycji obronnych sił Milicji Ludowej ŁRL w okolicach wsi Kalinowo, miejscowości Sławianoserbsk oraz terenu wokół pomnika Kniazia Igora koło punktu kontrolnego na moście łączących drogi z Ługańska do Stanicy Ługańskiej.

W wyniku przedwczorajszego ostrzału przez ukraińskich żołnierzy stanowisk obronnych sił zbrojnych DRL, został zabity jeden z powstańców. Natomiast w trakcie walk, od 18 do 25 grudnia br., w rejonie łuku światłodarskiego zginęło sześciu żołnierzy sił zbrojnych ŁRL, a siedmiu odniosło rany.

 

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę sporządzony przez służby prasowe ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

„Зведення прес-центру штабу АТО
за минулу добу 27 грудня 2016 року

Окупанти продовжують обстріли наших позицій на всіх напрямках. На Маріупольському – зі 122-міліметрової артилерії обстріляно Широкине. Зі 120-ти та 82-міліметрових мінометів – Водяне та Широкине. З гранатометів та стрілецької зброї – Талаківка, Водяне, Мар’їнка, Павлопіль та Широкине. По Широкиному також вогонь вів снайпер.
На Донецькому напрямку під вогонь 120-ти та 82-міліметрових мінометів потрапили Новгородське, Луганське та Авдіївка. З гранатометів та великокаліберних кулеметів бойовики вели вогонь по Травневому, Луганському, Зайцевому, Невельському та Миронівському. Південне обстріляли із зенітних установок.
На Луганському напрямку з озброєння БТР, гранатометів та великокаліберних кулеметів окупанти вели вогонь по Новоолександрівці та Новозванівці.
Загалом протягом доби зафіксовано 44 обстріли.”

 

***

Władze DRL i ŁRL są gotowe do wymiany jeńców w formule „wszyscy za wszystkich”. W tej chwili w rękach ukraińskiego SB znajduje się około 690 osób, które będą wymienione na 47 więźniów znajdujących się w rękach organów porządku DRL i ŁRL.

Wymiana jeńców ma być dokonana dwuetapowo: I etap- 41 za 494 i II etap- 6 za 196 jeńców wojennych.

 

Na koniec kilka zdjęć:

Donieck- w Państwowym Akademickim Teatrze Opery i Baletu im. Solowjanienki miała miejsce wczoraj impreza noworoczna dla dzieli pt. „List do Dziadka Mroza”

 

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

 

***

 

Pozdrawiam.

 

© Powyższy tekst  jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Advertisements

109 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 28.12.2016r.- 672 dzień od nowego rozejmu.

  1. „Politykiem 2016 roku na Ukrainie”, w przeprowadzonym przez Fundację ‚Inicjatywy demokratyczne” sondażu wśród 2018 respondentów w wieku powyżej 18 lat, został „Pan Nikt”, czyli 40 % pytanych nie wymieniło żadnego z ukraińskich polityków. Obecny prezydent Ukrainy Poroszenko z uzyskał 9,5% poparcia, następny był premier Hrojsman (8%) oraz deputowana Rady Najwyższej Nadieżda Sawczenko (7%);
    http://www.fontanka.ru/2016/12/28/157/

    Polubione przez 2 people

  2. Szykuje się znowu „masowe zamarzanie’ w Geniczesku (obwód chersoński przy granicy z Krymem), mieście które już zeszłej zimy uratowała przed zamarznięciem tylko „łaskowaść Rosji”, która zdecydowała się na dostawy gazu. W tym roku nawet gdyby Rosjanie chcieli znowu „dać gazu” to już nie mogą, bo okazuje się ze miejscowy gazociąg został pocięty i sprzedany ‚w celu pokrycia finansowych strat”. jak informuje ukraiński portal sytuacja w mieście jest na granicy „społecznego buntu”…
    https://timer-odessa.net/news/v_genicheske_s_1_yanvarya_mojet_nastupit_gazoviy_kollaps_673.html

    Polubione przez 3 people

  3. Agencja ‚Bloomberg’ poleca, wzmocnienie rubla oraz wzrost atrakcyjności rosyjskiego rynku dla zagranicznych inwestorów staną się głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego w Rosji w 2017 roku. Według ‚Bloomberga”, w nadchodzącym roku Rosja stanie się jednym z obszarów priorytetowych dla międzynarodowego kapitału, ponieważ ‚inwestorzy są dosłownie zakochani w Rosji”. Natomiast z Turcji, ‚Bloomberg” radzi by jak najszybciej się „ewakuować”…
    https://www.bloomberg.com/news/articles/2016-12-27/top-2017-emerging-emea-picks-are-all-things-russia-avoid-turkey

    Polubione przez 2 people

Możliwość komentowania jest wyłączona.