Wojna domowa na Ukrainie 30.12.2016r.- 674 dzień od nowego rozejmu.


 

Może już w przyszłym roku granice DRL i ŁRL będą wyglądały w ten sposób?

 

Grupa trzymających władzę- zgorzkniałych przegranych po ostatnich wyborach w USA, postanowiła rzutem na taśmę ostatni raz dolać oliwy do ognia w relacje amerykańsko-rosyjskie i jednocześnie maksymalnie utrudnić start nowej ekipie prezydenta elekta Donalda Trumpa, który chce doprowadzić do normalizacji w światowej polityce.

 

 

Sekwencja zdarzeń w tej bulwersującej sprawie wyglądała w ten sposób, że w środę (28.12.16r.) amerykański prezydent elekt Donald Trump, zapytany o to czy USA powinny nałożyć na Rosję sankcje w związku z jej domniemanym ingerowaniem w wybory prezydenckie, zasugerował, że należy tą sprawę pominąć:

„Uważam, że powinniśmy zająć się swoimi sprawami. Komputery bardzo skomplikowały życie ludzi. W erze komputerów nikt nie wie dokładnie, co się dzieje” – powiedział Trump dziennikarzom na Florydzie, gdzie przebywa w okresie świąteczno-noworocznym.  

Dodam, że Donald Trump od samego początku podawał w wątpliwość informacje amerykańskich agencji wywiadowczych, według których rosyjscy hakerzy wykradli tysiące maili z serwera Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, a następnie dostarczyli je demaskatorskiemu portalowi „WikiLeaks”, by pomóc Trumpowi wygrać wybory prezydenckie

https://twitter.com/Reuters?ref_src=twsrc%5Etfw

Donald Trump powiedział też na środowym spotkaniu z dziennikarzami, że nie słyszał wypowiedzi republikańskiego senatora Lindseya Grahama, który towarzyszy szefowi komisji sił zbrojnych Senatu USA Johnowi McCainowi w europejskiej podróż. Graham powiedział w Rydze, że Rosja i jej prezydent Władimir Putin powinni spodziewać się sankcji po cyberatakach podczas wyborów prezydenckich w USA.

Wtedy to wspomniany wyżej senator powiedział, że „nadszedł czas, by Rosja zrozumiała, że co za dużo to niezdrowo”

No i jak na zawołanie, już dzień później, ukazał się raport FBI, w którym oskarżono rosyjskich hakerów o ingerowanie w przebieg wyborów prezydenckich.

Ten 13 stronicowy raport, zawierać ma  dokładne informacje o charakterze technicznym wskazujące na powiązania rosyjskich hakerów z włamaniami do serwerów Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej.

Według raportu FBI rosyjska FSB zaczęła w połowie 2015 r. m. in. wysyłać złośliwe kody komputerowe i linki do ponad 1000 odbiorców w USA, w tym do Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, instytucji i agend federalnych. W raporcie podano przykłady takich kodów i linków.

Krajowy Komitet Partii Demokratycznej miał być ponownie infiltrowany na początku br. przez rosyjski wywiad wojskowy GRU.

Administracja prezydenta Baracka Obamy już 7 października oskarżyła Rosję o  ataki hakerskie mające na celu wpływ na proces wyborów prezydenckich w USA, ale raport FBI jest pierwszym oficjalnym dokumentem zawierającym szczegółową analizę techniczną i konkretne dane. Jest to też pierwsze oficjalne potwierdzenie FBI tych zarzutów.

Tego samego dnia, pod pretekstem wniosków zawartych w raporcie, prezydent Obama ogłosił sankcje wobec Rosji, w tym wydalenie z USA 35 rosyjskich dyplomatów.

Strona rosyjska zdecydowanie odrzuca te oskarżenia, potępiła też wprowadzone sankcje i zapowiedziała „udzielenie adekwatnej odpowiedzi”. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa napisała na swojej stronie na Facebooku, że reakcji Moskwy należy spodziewać się już dzisiaj, czyli w piątek.

Według amerykańskich agencji wywiadowczych, rosyjscy hakerzy wykradli tysiące maili z serwera Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej a następnie dostarczyli je demaskatorskiemu portalowi „WikiLeaks”, by skompromitować demokratyczną kandydatkę do prezydentury Hillary Clinton i pomóc w ten sposób Donaldowi Trumpowi wygrać wybory prezydenckie.

W odpowiedzi na nałożone przez odchodzącego z urzędu prezydenta Baracka Obamę, Donald Trump powiedział, że „nadszedł czas abyśmy zajęli się innymi i ważniejszymi sprawami”.

Trump zapowiedział także w opublikowanym dla mediów oświadczeniu, że „w interesie naszego kraju i naszego wielkiego narodu” spotka się w przyszłym tygodniu z przedstawicielami amerykańskich agencji wywiadowczych aby „uzyskać najnowsze informacje na temat obecnej sytuacji”.

I chyba to spotkanie zakończy się czystkami na kierowniczych stanowiskach amerykańskich agencji wywiadowczych.

Dodam tylko, że cały ten szum medialny rozpowszechniany przez przegrane koła finansjery i przemysłu zbrojeniowego Stanów Zjednoczonych dowodzi ich cynizmu i nie liczenia się z niczym poza ich własnym biznesem.
Do tego właśnie doszedł obecnie ten kraj, który uzurpował sobie prawo bycia wzorcem demokracji. Kiedy to wpływanie na wynik wyborów, obalanie legalnych władz, wspieranie terroryzmu i podsłuchiwanie całego świata stały się podstawowymi mechanizmami sprawowania światowej monopolistycznej władzy przez amerykańskich oligarchów.
Tak więc zarzucanie Rosji, czy też rosyjskim hakerom, tak ze służb jak i działającym niezależnie, że infiltrują system komputerowy Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej oraz instytucji i agend federalnych, jest zwykłą obłudą. Bo po pierwsze nie przedstawiono w raporcie FBI żadnych dowodów, a także również dla tego, że nikt nie dał amerykańskim władzom prawa do totalnej inwigilacji pozostałej reszty świata.

Tym bardziej cynizm amerykańskiej oligarchii dotychczasowo sprawującej władzę w USA, bije po oczach, bo przecież w upublicznionych listach Hillary Clinton jak i wierchuszki Partii Demokratycznej, były zawarte treści pogrążające kandydatkę na prezydenta jak i jej partię. Zaś ujawnianie takich informacji mieści się w prawie o dostępie do nich i ich ujawnianiu.

Przecież jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w wyniku ujawnienia przez amerykańskie media tzw. afery Watergate, ówczesny prezydent Richard Nixon zmuszony został do ustąpienia z swego stanowiska.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Watergate

Dziś niestety, od wielu już dziesiątków lat, we wzorcowej amerykańskiej „demokracji” idee sięgnęły dna i obecnie amerykańskie służby tropią tych, którzy udostępniają prawdziwe informacje kompromitujące czołowych polityków Stanów Zjednoczonych.

Zaś reszta „wolnego” świata karnie podąża w tym samym kierunku, co doprowadziło do tego, że kłamstwo zawładnęło nie tylko środowiska władzy, ale i sprzyjające jej media.

 

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Po tygodniu ustawicznych walk ukraiński napór zaczął nagle słabnąć. Dowodzi to tego, że na chwilę obecną pierwszą armię Europy stać jest na przeprowadzenie tylko lokalnej operacji i do tego trwającej maksymalnie kilka dni. Tak więc pomimo szumnej propagandy głoszonej, przede wszystkim przez prezydenta Petra Poroszenkę jak i szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Turczynowa, ukraińskie siły zbrojne są już tylko cieniem tego, czym były rozpoczynając ofensywę w Donbasie przeciwko zamieszkującej tam ludności rosyjsko języcznej, które to działania zbrojne zostały nazwane Operacją Antyterrorystyczną (ATO).

I tak, w godzinach od 18:00 do 24:00, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm, opancerzonych wozów bojowych, różnego typu granatników i ręcznych karabinów maszynowych przeprowadzili ostrzał w rejonie miejscowości Spartakus oraz Krutej Bałki i Krasnego Partizana koło Jasinowatej. Poza tym w rejonie frontu donieckiego było względnie spokojnie.

Ponadto w dniu wczorajszym ukraińscy żołnierze w rejonie ługańskiego odcinka frontu pięć razy przeprowadzili ostrzał w kierunku stanowisk obronnych sił Milicji Ludowej ŁRL.

Ostrzał tam prowadzono przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm, opancerzonych wozów bojowych, automatycznych wyrzutni granatów, przeciwpancernych zestawów rakietowych i broni ręcznej.

Ostrzelano tam okolice wsi Sanżarowki, Kalinówki, Krimskoje i Krasnego Jaru.

W dniu dzisiejszym około godziny 13:00 czasu lokalnego będzie miało przekazanie stronie ukraińskiej ciała ich żołnierzy, którzy uczestniczyli w próbie przeniknięcia przez powstańcze linie obrony w rejonie Jasinowatej w okolicy wsi Krutaja Bałka.

 

Poniżej jeszcze raport dobowy sporządzony przez służbę prasową ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego tzw. operację antyterrorystyczną (ATO) w Donbasie:

„Зведення прес-центру штабу АТО
за минулу добу 29 грудня 2016 року

На Маріупольському напрямку з мінометів окупанти обстріляли Красногорівку та Талаківку. З гранатометів та стрілецької зброї – Широкине, Старогнатівку, Талаківку, Павлопіль, Гнутове та Водяне.
На Донецькому напрямку з гранатометів та мінометів були обстріляні позиції в районі Луганського, Троїцького, Зайцевого, Верхньоторецького, Авдіївки та Крутої Балки.
На Луганському напрямку з мінометів противник вів вогонь по Малиновому. З гранатометів – по Балці Крутенькій, Новозванівці, Станиці Луганській.
На всіх трьох напрямках активізувалися снайпери. Вони вели вогонь поблизу Гнутового, Водяного, Талаківки, Новозванівки та Авдіївки.
За минулу добу відбулося 45 обстрілів.”

 

Na koniec tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa przedstawiająca sytuację w ciągu piątego dnia walk pod Debalczewem:

 

***

 

Na koniec kilka zdjęć:

Donieckie Narodowe Muzeum Sztuki- wystawa prac finalistów konkursu plastycznego pt. „Świąteczne zabawki”.

 

Wczoraj miało miejsce przekazanie przez stronę ukraińską więzionych przez nią podejrzanych o separatyzm i jego wspieranie, 15 cywilów, w tym ośmiu mężczyzn i siedmiu kobiet.

 

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

 

***

 

***

 

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst  jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Reklamy

122 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 30.12.2016r.- 674 dzień od nowego rozejmu.

  1. Prezydent – elekt USA Donald Trump pochwalił Prezydenta Rosji Władimira Putina, za to że ten w ramach „retorsji” na głupkowate posunięcie Obamy (o wydaleniu rosyjskich dyplomatów) nie wydalił amerykańskich z terytorium Rosji, i powtórzył swoje słowa o tym że Prezydent Rosji jest madrym człowiekiem…

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Nie bacząc na kretynizmy popełniane w ostatniej chwili przez odchodzącego Prezydenta USA Obamę pod konsulatem Rosji w Nowym Jorku, grupa członków „Schiller Institute NYC Community Chorus” oddała cześć zmarłym tragicznie członkom Chóru Aleksandrowa oraz pozdrowiła mieszkańców Rosji…

    Polubione przez 1 osoba

  3. I jeszcze w temacie wczorajszej wypowiedzi Prezydenta – Elekta USA Donalda Trumpa o Prezydencie Rosji. DT wyśmiał „prodemokratyczne” media w USA i rozpowszechnianą przez nie „antyrosyjską histerię” stwierdzając że to one (m.in NBC i CNN) pozwalają Rosjanom „robic z siebie głupków”…

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Nawet probanderowska Kanada (skolonizowana przez potomków siepaczy z dywizji SS „hałyczyna”) zaczyna miec już dość małpiarni z Kijowa. Tamtejsze wąłdze są podobno zaniepokojone „prowokacyjnymi działaniami Kijowa wobec Moskwy” i są gotowe zawiesić pomoc jaka udzielają Ukrainie oraz właczyć się w „dialog pomiędzy Ukraona, a Rosją’. Poinformował o tym przedstawiciel kanadyjskiego parlamentu;
    http://korrespondent.net/ukraine/3794997-kanada-mozhet-svernut-voennuui-pomosch-ukrayne

    Polubione przez 2 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.