Wojna domowa na Ukrainie 3.01.2017r.- 678 dzień od nowego rozejmu.


 

O dziwo również polskojęzyczne media, na temat tego co się obecnie dzieje na Ukrainie, przyłączyły się do zachodniego chóru krytyków i zaczęły przemawiać w tej sprawie ludzkim głosem. Może to jest jakiś cud, który zdarzać się ma co jakiś czas w noc wigilijną?

 

„Człowiek w czarnym garniturze i bronią w kaburze niesie ze sobą dwie sportowe torby. W każdej jest po półtora miliona dolarów. To przedstawiciel ochrony prezydenta. Wchodzi do wąskiej windy, do której można wejść tylko z poczekalni przed głównym gabinetem w administracji głowy państwa. Następnie zjeżdża do garażu, gdzie znajdują się pojazdy kolumny Petra Poroszenki. Byłem w tym garażu, widziałem windę i cały ten proces. Pieniądze w torbach trafiają do bagażnika i są przekazywane pośrednikowi, który podjął się funkcji organizatora głosowania” – słowa byłego deputowanego ukraińskiej Wierchownej Rady  Aleksandra Oniszczenki brzmią jak cytat z poczytnego kryminału.

Ale niestety nie są to wyssane z palca sensacyjne opowieści tylko szczera prawda, której dotychczas polskojęzyczne media nie chciały dostrzec udając, że jej nie ma.

Przypomnę, że Aleksander Oniszczenko, oligarcha z Kijowa i jednocześnie były deputowany, którego immunitetu pozbawiono rok temu, przebywa obecnie w Londynie, gdzie musi się ukrywać chroniąc w ten sposób własne życie.

I to właśnie Oniszczenko, będąc wcześniej jednym z najbliższych współpracowników prezydenta Petro Poroszenki zaczął ujawniać kompromitujące fakty na temat rewolty, która doprowadziła do przewrotu władzy na Ukrainie a także sytuację jaka ma miejsce na szczytach władzy po dokonanym tam zamachu stanu.

I tak, np. w artykule zamieszczonym 23 grudnia ubiegłego roku w brytyjskim „Times” pt. „Exiled Ukraine Parliament Member: I Witnessed Presidential Corruption” Oniszczenko poruszył problem wszechogarniającej państwo ukraińskie korupcji.

Twierdzi on przy tym, i udowadnia, że główną przyczyną narastającej gwałtownie korupcji na Ukrainie jest głowa państwa Petro Poroszenko i jego najbliższe otoczenie polityczne i biznesowe.

Pisze on, że „korupcja przenika na wskroś najwyższe szczebla władzy”, i że „pomimo wcześniejszych obietnic reform, nic w tym zakresie nie zostało zrobione”.

Dodał dalej, że:

„Ukraina nie może mieć lidera, który twierdzi, że jest zwolennikiem demokracji i przyjacielem Zachodu, gdy jednocześnie wszystko co robi zaprzecza temu. Biuro Antykorupcyjne powstało nie jako urząd podejmujący skuteczne działania niezbędnych do ukrócenia nadużyć władzy, ale jako forma publik relations mająca odwrócić uwagę od problemu korupcji (…) Zamiast rozwiązywać problemy Biuro Antykorupcyjne wykorzystywane jest przez prezydenta Poroszenkę do ataku na osobistych wrogów (…) Jako były członek ukraińskiego parlamentu, byłem osobiście świadkiem jak prezydent Petro Poroszenko angażował się w korupcję na niespotykaną dotąd skalę. W ciągu ostatnich trzech lat, osobiście byłem świadkiem jak Petro Poroszenko wymuszał setki milionów dolarów na łapówki od każdego kontraktu zawartym z jakimkolwiek państwowym  przedsiębiorstwem (…) Moja sprawa jest klasycznym przykładem taktyki Poroszenki. Otóż, gdy wyczuł, że działam nielojalnie wobec niego wspierając prozachodnią opozycję, natychmiast uruchomił działanie Biura Antykorupcyjnego wobec mojej osoby. Po podjęciu tych działań, mnie i liderce prozachodniej opozycji Julii Tymoszenko powiedział, że musimy zacząć wspierać jego program, albo zostaniemy oskarżeni. Kiedy odmówiłem, natychmiast ruszyła machina wymiaru sprawiedliwości: aresztowano moich współpracowników, zajęto zasoby mojej firmy i zmuszono mnie do opuszczenia mojego kraju, który kocham.

Dla mnie, jako obywatelowi Ukrainy, jest obowiązkiem ujawnić te przestępstwa i zbrodnie ukraińskich władz, ponieważ podkopują one nie tylko zaufanie do instytucji państwowych, ale także zagrażają bezpieczeństwu całemu regionowi. Nadszedł więc już czas na to, aby reszta świata nie przymykała oczu na te zbrodnie i okrucieństwa tylko wymusiła rzeczywiste reformy. Nie można pozwolić, aby prezydent Poroszenko posługiwał się tymi samymi metodami jak jego poprzednik prezydent Janukowycz. Czas położyć kres temu oszustwu już teraz”.

To tyle obszernych cytatów z tekstu zamieszczonego przez Aleksandra Oniszczenkę na łamach „Timesa”.

Przypomnę jeszcze, że zanim Petro Poroszenko został prezydentem „samoistnej” Ukrainy, przeszedł długą i imponującą drogę od pucybuta do miliardera.

A więc do świata ukraińskiej polityki wszedł już jako obrosły w piórka biznesmen z wieloma „sukcesami” na koncie. Swego majątku, który w 2014 r. „Forbes” wycenił na 1,3 mld dolarów, dorobić się miał jeszcze w latach 90-tych na inwestycjach w branżę produkcji słodyczy. Wpływy w branży cukierniczej przyniosły mu przydomek „króla czekolady”.

Ale zakłady produkujące słodycze to tylko część większego imperium, na które składa się również około 100 innych firm, w tym przedsiębiorstwo zajmujące się sprzedażą zagranicznych samochodów i motorów, a nawet produkcją aut i statków. W rękach Poroszenki znalazła się także stacja ukraińskiej telewizji „Kanał 5”, co m.in. miało ogromny wpływ na jego polityczne sukcesy.

W 2002 r. ukraiński biznesmen został szefem kampanii wyborczej opozycyjnego bloku Wiktora Juszczenki„Nasza Ukraina”.

Następnie już trzy lata później w wyniku tzw. pomarańczowej rewolucji wznieconej pod pretekstem europejskich  aspiracji i nacjonalistycznej ksenofobii Wiktor Juszczenko został prezydentem, zaś Petro Poroszenko był wtedy brany pod uwagę na stanowisko premiera. Plany te pokrzyżował spór z Julią Tymoszenko i w efekcie „król czekolady” musiał się zadowolić stanowiskiem szefa Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony. W 2007 r. powołano go na szefa Rady Banku Narodowego Ukrainy, a dwa lata później na ministra spraw zagranicznych, którą to funkcję pełnił do 2010 roku, czyli do końca kadencji Juszczenki. Co ciekawe wraz z powrotem do władzy „Partii Regionów” i Wiktora Janukowycza, Poroszenko nie przeszedł do opozycji. W lutym 2012 roku został powołany na ministra handlu i rozwoju gospodarczego w rządzie Mykoły Azarowa.

No i dziś jego oszałamiająca kariera biznesowa i polityczna na Ukrainie może zostać gwałtownie przerwana w wyniku pałacowego przewrotu lub- mniej prawdopodobnego, buntu społecznego.

I tym, że przewidując taki rozwój sytuacji Poroszenko większość swego majątku płynnego ulokował bezpiecznie za granicą, w tym gotówkę w rajach podatkowych.

Jeśli zaś dojdzie do obalenia władzy Poroszenki i ewentualnego rozliczenia- w tym za zbrodnie popełnione w Donbasie, przez jego ekipę, to będzie to tylko jeden z etapów w ciężkiej i długiej drodze ucywilizowania Ukrainy i przyjęcia jej na łono krajów zachodniej Europy.

Czego Rusinom należy życzyć.

http://time.com/4616802/ukraine-corruption-president-poroshenko/,

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/korupcja-skandale-slaba-gospodarka-poroszenko-w-kryzysie/g69sql6,

http://voicesevas.ru/news/ukraine/28641-kievskiy-millioner-predlozhil-vystavit-na-torgi-dolzhnost-prezidenta-ukrainy.html,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Petro_Poroszenko.

 

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Pomimo, wydawałoby się spokoju jaki zapanował wzdłuż linii frontu w Donbasie pierwszego dnia nowego roku, to łącznie ukraińscy żołnierze prawie 542 razy naruszyli warunki zawieszenia broni prowadząc ostrzał m.in. przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm, których około 210 pocisków spadło na teren kontrolowany przez władze DRL oraz 23 pocisków wystrzelonych z czołgów, a także około 210 pocisków wystrzelonych z opancerzonych wozów bojowych, przy użyciu granatników ręcznych i broni maszynowej.

Natomiast w ciągu minionej doby było względnie spokojnie i tylko lokalnie dochodziło do lokalnych incydentów prowokowanych przez stronę ukraińską.

Poza tym w dniu wczorajszym ukraińscy żołnierze trzy razy ostrzelali przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm stanowiska obronne sił Milicji Ludowej w rejonie wsi Kalinowka na ługańskim odcinku frontu.

Wygląda na to, że konflikt na południowo-wschodniej Ukrainie wygasa czekając na rozstrzygnięcie kolejnych przetasowań na najwyższych szczeblach władzy junty kijowskiej.

Jak podała strona ukraińska, w okolicy Marinki na zachodnich obrzeżach Doniecka w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z bronią miało zginąć dwóch ukraińskich żołnierzy a kolejnych dwóch zostało poważnie rannych. Okoliczności tragicznego w skutkach wypadku są obecnie badane przez służby dochodzeniowo-śledcze SBU.

W wyniku intensywnie obchodzonych świąt Nowego Roku śmiertelnie zatruło się alkoholem 4 ukraińskich żołnierzy z 24 i 14 brygady oraz siedmiu innych trafiło do szpitala z objawami poważnego zatrucia.

Wczoraj w okolicy miejscowości Gorskoje w obwodzie popasnym, kierujący pojazdem urzędnik ukraiński doprowadził do ośmiu kolizji drogowych w tym w jednej z nich zginęła kobieta. Następnie osobnik ten oddalił się w niewiadomym kierunku.

Poniżej jeszcze raport dobowy na temat sytuacji wzdłuż linii styku sporządzony przez służbę prasową ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego tzw. operację antyterrorystyczną (ATO) w Donbasie:

„Зведення прес-центру штабу АТО
за минулу добу 2 січня 2017 року
Минулої доби окупанти продовжили вести вогонь по наших позиціях на всіх напрямках. Зі 120-міліметрових мінометів та озброєння БМП обстріляли Широкине. З 82-міліметрових мінометів – Широкине та Водяне. З гранатометів і стрілецької зброї – Павлопіль, Широкине, Мар’їнку, Гнутове та Лебединське. По Гнутовому вогонь вів і снайпер, біля Талаківки бойовики вели вогонь з протитанкових ракетних комплексів.
На Луганському напрямку з гранатометів та стрілецької зброї російсько-окупаційні війська обстріляли Новозванівку, Лобачеве та Станицю Луганську.
На Донецькому – Луганське, Північне, Авдіївку, Троїцьке та Зайцеве. Загалом за минулу добу відбулося 32 обстріли.”

 

***

 

Na koniec kilka aktualnych filmów:

 

***

 

Pozdrawiam.

 

© Powyższy tekst  jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

 

 

Advertisements

91 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 3.01.2017r.- 678 dzień od nowego rozejmu.

  1. Pan Balczun daje radę 🙂
    Pomimo ognia krytyki firma zarządzana przez Wojciecha Balczuna wychodzi na prostą. W tym roku „Ukrzaliznytsia” zamiast strat ma zanotować zysk w wysokości 300 mln hrywien. Przy czym jest to jedno z nielicznych ukraińskich przedsiębiorstw ,które w drastyczny sposób nie zwiększyło opłat w 2016 roku.
    Wzrost taryf jest planowany jednak w 2017, jednak jest to konieczność firma potrzebuje środków na inwestycje. o ile w 2016 spółka wydała „tylko” 5 miliardów hrywien na inwestycje to w 2017 wydatki na ten cel mają sięgnąć …27 miliardów.
    http://n-auditor.com.ua/en/novini-2/item/48933-ukrzaliznytsia-expects-profit-amounting-to-uah-300-mln-for-year.html
    Komentarz: Życzę Panu Balczunowi wszystkiego dobrego, jednak obawiam się ,że z powodu jego twardego stanowiska (zwalcza korupcję i kumoterstwo) oligarchowie zechcą go odsunąć od władzy. Mogą to zrobić na dwa sposoby- legalnie lub w drodze zamachu.
    Już teraz trwa propagandowa nagonka na Pana Wojciecha. Mam nadzieję , że oligarchia nie skorzysta z drugiego sposobu…

    Polubione przez 2 people

  2. Tzw. patriarcha Filaret z tzw. patriarchatu kijowskiego (nieuznawanego przez żaden kościół prawosławny) pobłogoslawił degeneratów i zwyrodnialców z tzw. roty specjalnej MSW Ukrainy ‚Tornado” osadzonych w UKRAIŃSKICH ARESZTACH i oczekujących na procesy przed UKRAIŃSKIMI SĄDAMI za popełnione przez siebie, podczas tzw. operacji ATO, zbrodnie (m.in gwałty, morderstwa oraz kradzieże)…
    >https://www.youtube.com/watch?v=zHRU2YjKaso
    Dla przypomnienia, tzw. patriarcha Filaret chciał „kanonizować” także innych bandytów, tych z UPA…

    Polubione przez 2 people

Możliwość komentowania jest wyłączona.