Wojna domowa na Ukrainie 18.01.2017r.- 692 dzień od nowego rozejmu.


Według szefa MON Antoniego Macierewicza „7 tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce to nie jest obecność symboliczna”.

Nie dość tego, aby do naszego kraju amerykańska armia skierowała swoich żołnierzy trzeba było ciężko zapracować:

„Dzieje się historia, na którą ciężko jako Polacy i jako rząd pracowaliśmy. Efekty daleko przekraczają to, co planowaliśmy uzyskać jeszcze 2-3 lata temu” – tka na temat przyjazdu do Polski amerykańskich wojsk wypowiedział się  w audycji Polskiego Radia 24 (PR24)„Café Armia”  szef MON Antoni Macierewicz.

Szef MON przypomniał również, że dyslokacja wojsk NATO wymiernie zwiększa bezpieczeństwo Polski:

„Żołnierze, którzy dzisiaj przyjeżdżają będą tutaj w stałej gotowości do podjęcia natychmiastowej walki, gdyby coś naszemu krajowi lub innym krajom flanki wschodniej zagrażało. Mamy do czynienia z zasadniczą zmianą strategii NATO oraz zmianą bezpieczeństwa Polski, która polega na tym, że siły naszych sojuszników będą stacjonowały na stałe i żadna agresja ze strony rosyjskiej nie będzie pozbawiona ogromnych konsekwencji”.

Według Antoniego Macierewicza o decyzji NATO w sprawie rozmieszczenia wojsk w Polsce zdecydowały trzy czynniki:

„Po pierwsze podniesienie finansowania modernizacji i wyposażenia wojska polskiego do 2 proc. liczonych wg kategorii NATO. Drugim elementem jest budowa Wojsk Obrony Terytorialnej, jako istotnego wzmocnienia siły zbrojnej polskiej armii. Trzeci czynnik to pokazanie, że realizujemy swoje obowiązki wsparcia Stanów Zjednoczonych i innych państw zagrożonych na innych frontach”.

Pomijając tu oczywisty fakt, że rozmieszczona przy zachodniej granicy brygada amerykańskich czołgów, niestety nie zwiększy w żaden sposób naszego bezpieczeństwa, bo obecność ta jest czysto symboliczna. I jednocześnie odpowiada ona równie symbolicznej obecności polskich wojsk w misjach zagranicznych u boku amerykańskich żołnierzy, to warto zastanowić się mimo wszystko: czy jest to obecność stała, czy tylko czasowa?

Jak wiadomo na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych po ostatnich wyborach doszło do zasadniczej zmiany, w tym również wobec stosunku do Rosji. Prezydent elekt Donald Trump mocno i wielokrotnie podkreślał chęć nawiązania ponownej współpracy z Rosją na drodze pokojowego współistnienia.

I właśnie te deklaracje, jeśli zostaną one potwierdzone w praktyce, wskazują, na to, że obecność amerykańskich wojsk w Polsce będzie tylko czasowa, i nie będzie trwała dłużej niż prezydent USA uzna za stosowne.

Te wątpliwości podziela również, pomimo pewnych zastrzeżeń, w audycji PR24 „Cafe Armia” w dniu 31 grudnia ubiegłego roku, występujący w niej Mariusz Cielma z portalu „DziennikZbrojny.pl”, który stwierdził, że „nawet jego (Donalda Trumpa- dopisek mój) pewnego rodzaju przychylność wobec Kremla nie zmieni w krótkiej perspektywie faktu, że w naszym regionie będą stacjonowały siły wojskowe USA.

A więc jak widać, przewiduje on, że obecność amerykańskich wojsk w Polsce jest prawdopodobna tylko „w krótkiej perspektywie”, a później co będzie dalej tego nikt nie wie.

Czyli, można się spodziewać, że po jakimś nieodległym czasie (2-3 lat) amerykańscy żołnierze cichcem zostaną z Polski i innych krajów wzt. flanki wschodniej wycofani, a my wtedy pozbawieni zostaniemy poczucia bezpieczeństwa jakie obiecał nam PiS, z desygnowanym przez tą formację premierem, prezydentem, a szczególnie ministrem MON Antonim Macierewiczem, który osobiście miał o nią zadbać..

I tak jak dziś, gdy poczucie tego bezpieczeństwa jest czysto propagandowe i deklaratywne, stanowiąc atut w rękach obecnej ekipy rządowej, a szczególnie szefa MON, który przypisuje to sobie jako osobisty sukces, to w momencie opuszczenia naszego kraju przez amerykańskie wojska, nikt o tym fakcie nawet nas nie poinformuje.

A czy wtedy, realnie obniży się poziom bezpieczeństwa Polski?

Oczywiście, że nie, bo tak jak dziś to „bezpieczeństwo” ma tylko i wyłącznie wymiar propagandowy przez poszukującego na siłę jakichkolwiek- choćby papierowych- sukcesów rząd PiS, tak i po wycofaniu się wojsk amerykańskich, praktycznie w zakresie tego bezpieczeństwa nic się nie zmieni.

Zmieni się tylko o tyle, że przedstawiciele władzy naszego kraju będą musieli stonować swoją antyrosyjską retorykę i nie będą mogli już sobie pozwolić na różne prowokacje słowne.

Tak więc, można na podsumowanie tego tematu stwierdzić, że wbrew temu co twierdzi Antoni Macierewicz, obecność amerykańskich wojsk jest wyłącznie symboliczna i nie ma żadnego przełożenia na zapewnienie Polsce bezpieczeństwa zewnętrznego.

Natomiast dwa kolejne czynniki jakie wymienił szef MON jako decydujące o zapewnieniu naszemu krajowi bezpieczeństwa, a więc przeznaczenie 2% PKB na wydatki na wojsko i utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej, to są nadal tylko deklaracje propagandowe bez większego znaczenia, bo po pierwsze: zwiększenie środków przeznaczanych na armię, nie idzie na jej unowocześnienie, ale są to pieniądze po prostu ordynarnie marnotrawione, zaś harcerze z WOT, który raz w tygodniu sobie postrzelają z AK na poligonach, mogą bronić skutecznie ale tylko władzę przez zbuntowanym narodem i do niczego więcej nie będą zdatni 🙂

http://www.polskieradio.pl/130/4437/Artykul/1715424,7-tysiecy-zolnierzy-amerykanskich-w-Polsce-to-nie-jest-obecnosc-symboliczna,

http://www.polskieradio.pl/130/4437/Artykul/1710233,Szczyt-NATO-Najwazniejsze-wydarzenie-roku-w-armii.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowe na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby można było zaobserwować kolejny raz spadek intensywności działań zbrojnych podejmowanych przez stronę ukraińską i w odpowiedzi na nie kontrdziałań wojsk DRL i ŁRL.

Możliwe, że z za oceanu przyszły już dyspozycje o wygaszeniu tego konfliktu i dogadaniu się obu stron w ramach pertraktacji politycznych?

I tak, ostrzał ze strony ukraińskiej rozpoczął się wczoraj w godzinach popołudniowych, gdy około godziny 16:00, przy użyciu moździerzy 82 mm zostały ostrzelane zachodnie przedmieścia Spartakusa. Łącznie podczas tego ostrzału spadło na teren DRL około 24 pocisków moździerzowych.

W tym samym mniej więcej czasie ostrzelana też została miejscowość Sachanka na południowej części frontu donieckiego, w obwodzie nowoazowskim.

Poza tym, około godziny 23:40, ukraińscy żołnierze przy użyciu automatycznych wyrzutni granatów ostrzelali pozycje obronne sił Milicji Ludowej ŁRL rozmieszczone w pobliżu pomnika Kniazia Igora, znajdującego się koło punktu kontrolnego na drodze łączącej Ługańsk ze Stanicą Ługańską.

I to by było na tyle wszystko. Jeśli jednak napłyną kolejne informacje to relację uzupełnię o nie.

Po uzupełnieniu napływających informacji z rejonu linii styku okazało się po ich podsumowaniu, że ubiegła doba, a szczególnie ostatnia noc, nie była tak optymistyczna jak się z początku wydawało.

A więc, ukraińscy żołnierze aż 682 razy przeprowadzili ostrzał w kierunku DRL, z tego część była naprowadzana za pomocą obserwacyjnych dronów.

Pod ostrzałem broni ciężkiej, opancerzonych wozów bojowych i różnego typu broni mniejszych kalibrów, znalazły się: przedmieścia Gorłówki: Zajcewo, Ozierianowka, Dolomitnoje, okolice Majorska i Kodema. Łącznie an ten teren spadło 28 pocisków kaliber 152 mm i 192 pociski moździerzowe kaliber 120 i 82 mm.

Jak donosi wywiad sił zbrojnych DRL, ukraińscy żołnierze ściągają na linię rozgraniczenia sprzęt i środki techniczne służące do rozminowania, aby przy ich pomocy zrobić przejścia w polach minowych umożliwiając w ten sposób dokonanie ataku na linie obronne wojsk DRL.

Poniżej jeszcze raport dobowy sporządzony przez służby prasowe ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego tzw. operację antyterrorystyczną w Donbasie:

„Зведення прес-центру штабу АТО
станом на 18.00 17 січня 2017 року

На Маріупольському напрямку російсько-окупаційні війська з 82 міліметрових вели вогонь по Широкиному. З гранатометів та стрілецької зброї – по Лебединському, Водяному, Широкиному та Гнутовому, з озброєння БМП – по Березовому. По Широкиному вогонь вів снайпер.
На Луганському — зі 120 та 82 міліметрових мінометів обстріляли Троїцьке.
На Донецькому напрямку з гранатометів різних систем та стрілецької зброї окупанти вели вогонь по Авдіївці та Опитному.
Загалом, станом на 18-ту годину зафіксовано 31 обстріл. Втрат серед наших військових немає.”

„Зведення прес-центру штабу АТО
за минулу добу 17 січня 2017 року
На Маріупольському напрямку з 82 міліметрових мінометів вели вогонь по Чермалику, Водяному та Широкиному. З гранатометів та стрілецької зброї – по Лебединському, Талаківці, Красногорівці, Водяному, Широкиному та Гнутовому, з озброєння БМП – по Березовому. По Широкиному вогонь вів снайпер.
На Луганському — зі 120 та 82 міліметрових мінометів окупанти обстріляли Троїцьке та Новолександрівку. З гранатометів та стрілецької зброї – Валуйське, Станицю Луганську, Попасну. По Валуйському вогонь вів і снайпер.
На Донецькому напрямку з гранатометів різних систем та стрілецької зброї російсько-окупаційні війська вели вогонь по Авдіївці, Опитному, Пісках.
Загалом за минулу добу зафіксовано 61 обстріл. Втрат серед наших військових немає.”

Na koniec tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa dokumentująca skutki ukraińskich ostrzałów miejscowości Szirokino:

***

Na koniec kilka zdjęć:

DNR kopalnia „im. Kalinina” – w związku z otwarciem nowej ściany przyjmie do pracy około 120 górników.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst  jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Reklamy

117 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 18.01.2017r.- 692 dzień od nowego rozejmu.

  1. Horror w obwodzie chersońskim. Pod Geniczeskiem we wsi Krzywy Róg cztery „panie pod pięćdziesiątkę” zapragnęły „wiecznej młodości” i za radą „afrykańskiego czarownika” miały zamordować 13 młodych mężczyzn, by z ich skóry…uszyć „lalkę”…
    http://www.veskr.com.ua/goryachie-novosti/20503-v-krivom-roge-chetyre-podrugi-pod-pyatdesyat-po-sovetu-afrikanskogo-kolduna-ubivali-muzhchin-radi-vechnoj-molodosti.html

    Polubione przez 4 ludzi

  2. „Ambasada RP w Kijowie wystosowała notę do MSZ Ukrainy z prośbą o pełne wyjaśnienie okoliczności wydania zakazu wjazdu do tego kraju dla prezydenta Przemyśla Roberta Chomy – poinformowała w środę PAP rzeczniczka resortu dyplomacji Joanna Wajda”;
    http://fakty.interia.pl/polska/news-msz-wystosowalismy-note-ws-zakazu-wjazdu-na-ukraine-dla-prez,nId,2339342#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Polubione przez 4 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.