Wojna domowa na Ukrainie 28.01.2017r.- 702 dzień od nowego rozejmu.


„Nie finansować terrorystów! Handel z okupantami- biznes na krwi!”

 

„Ostatnie artykuły Gazety Wyborczej na temat wypadku pod Toruniem, w którym poszkodowany został samochód ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza pełne są kłamstw i przeinaczeń, które poprzez dezinformację mają stworzyć świadomie fałszywy obraz ministra i jego najbliższych współpracowników”– tak rozpoczyna się kolejny komunikat MON wydany w związku z przedwczorajszym wypadkiem pod Toruniem do jakiego doprowadził kierowca samochodu służbowego wiozącego szefa resortu obrony, Antoniego Macierewicza.

 

Poniżej dalsza część tego komunikatu:

„Nie jest prawdą, że samochód, którym jechał minister spowodował wypadek pod Toruniem. Przeciwnie był on w tym wypadku poszkodowany przez inne samochody.

Nie jest prawdą, że kierujący samochodem kapitan Kazimierz Bartosik był funkcjonariuszem WSW, BOR przed 1989 r. i Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych. Taki stan rzeczy potwierdzają wszystkie akta osobowe w tym akta Instytutu Pamięci Narodowej. Kpt. Kazimierz Bartosik jako żołnierz zawodowy – kierowca samochodowy przez 4 miesiące służył w Mińsku Mazowieckim, a następnie do roku 1990 pełnił służbę jako kierowca w jednostce samochodowej przy ul. Dolnej w Warszawie. Służbę w BOR podjął w 1990 r. w momencie, gdy została ona przeniesiona do MSW i tam od 1991 r. zajmował się ochroną ministra spraw wewnętrznych Antoniego Macierewicza. Od 2006 r. kpt. K. Bartosik posiada uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi.

To dzięki profesjonalizmowi i poświęceniu kpt. K. Bartosika, który wziął na siebie skutki uderzenia w kierowany przez siebie samochód, minister obrony narodowej nie poniósł żadnych obrażeń podczas wypadku spowodowanego przez inny samochód.

Dezinformacyjne materiały Gazety Wyborczej skierowane przeciw kpt. K. Bartosikowi i innym osobom ochraniającym ministra mają charakter świadomego działania zmierzającego do pozbawienia ministra obrony narodowej skutecznej i profesjonalnej ochrony”.

Tym razem, jak widzimy komunikat ten nie został podpisany, ale jego autorem jest rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz.

Może dlatego, że mijanie się z prawdą osiągnęło tu swoisty szczyt zakłamania? No, ale widocznie są to te nowe standardy prawych i sprawiedliwych?

W komunikacie tym Misiewicz jednoznacznie dokonał już oceny kto spowodował wypadek samochodowy, więc właściciele sześciu samochodów cywilnych, które brały w nim udział, jak sądzę mają małe szanse na odzyskanie należnego im odszkodowania.

Przypomnę, że do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło przedwczoraj wieczorem (ok. godziny. 17:46), w okolicy skrzyżowania ze światłami w miejscowości Lubicz na trasie nr. 10 z Torunia do Warszawy.

Łącznie w kolizji uczestniczyło osiem pojazdów, w tym dwa należące do kolumny wiozącej Antoniego Macierewicza i sześć pojazdów cywilnych.

Według wstępnych ustaleń jakie dokonała już Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald, jeden z samochodów w kolumnie z uwagi na nadmierną prędkość w terenie zabudowanym, a jednocześnie z uwagi na trudne warunki drogowe stracił przyczepność i uderzył w tył poprzedzającego go innego pojazdu w kolumnie wiozącej Antoniego Macierewicza. następnie oba te pojazdy, gwałtownie hamując uderzyły w prawidłowo stojące na świetle czerwonym przez wjazdem na skrzyżowanie samochody osobowe.

Tego dnia, pośpiech kierowcy Macierewicza wynikał, z tego, że miał on w środę zaplanowany udział w kilku uroczystościach i spotkaniach. m.in. w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej  (WSKSiM) w Toruniu oraz wcześniej był na cmentarzu na Powązkach w Warszawie. Wg. dziennikarzy, którzy obecni byli na obu tych imprezach, Macierewicz jeszcze o godzinie 14:10 był na Powązkach, a o godzinie 16:00 przyjechał na wyznaczone na ten czas sympozjum w WSKWiM pt. „Oblicza dumy Polaków”.

Na samym wstępnie do swojego wykładu, Antoni Macierewicz pochwalił swego kierowcę (co zresztą udokumentowała TV „Trwam”):

„Oklaski dla pana Kazimierza i całej ochrony, która tak wspaniale jechała”.

„Tak wspaniale jechała”, że w efekcie zniszczonych zostało osiem samochodów, w tym dwa należące do Żandarmerii Wojskowej o wartości ponad 1 milion złotych każdy. Nie mówiąc już o sześciu innych samochodach cywilnych. Można tu tylko powiedzieć o wyjątkowym szczęściu, że wszystko skończyło się tylko na stratach materialnych.

Oczywiście wypadek ten spowodowany był tylko i wyłącznie przez nadmierną prędkość poruszającej się po drogach publicznych kolumny samochodów wiozących Antoniego Macierewicza, który tego świadomy ponosi za tą kolizję i straty jakie w jej wyniku powstały, osobistą odpowiedzialność. Jak sądzę wcześniej, czy później dopadnie go wreszcie wymiar sprawiedliwości i przykładnie ukarze, szczególnie dlatego, że w ustach jego są ciągle frazesy, o prawie, sprawiedliwości, walce z nadużyciami ludzi władzy oraz osobistym zapewnieniami naszego bezpieczeństwa.

O bardzo nadmiernym przekroczeniu prędkości w czasie tragicznego w skutkach przejazdu dowodzi jednoznacznie fakt, że trasę o długości 257 km, z Warszawy do Torunia samochody kolumny Antoniego Macierewicza pokonały w czasie około 1 godziny i 45 minut, a więc o ponad godzinę krócej niż gdyby jechała nie łamiąc przepisów o ruchu drogowym.

Późniejszy pośpiech z Torunia do Warszawy spowodowany był tym, że Antoni Macierewicz zaplanował sobie jeszcze udział w gali przyznania prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody „Człowiek Wolności” tygodnika „wSieci”

Dodam, że osobą kierującą samochodem szefa MON był kpt. Kazimierz Bartosik, który wg. „Gazety Wyborczej” w poprzednim systemie politycznym był funkcjonariuszem Wojskowej Służby Wewnętrznej, którą ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej zaliczyła do „komunistycznej bezpieki”.

 

http://wyborcza.pl/7,75398,21299337,tajemnice-pana-kazimierza-kierowca-antoniego-macierewicza-jest.html,

http://wyborcza.pl/7,75398,21302570,misiewicz-wydaje-oswiadczenie-ws-pana-kazimierza-kierowcy.html.

 

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W dniu wczorajszym nadal ukraińscy żołnierze wykazywali się wrogą aktywnością w obszarze strefy ATO, szczególnie wobec celów cywilnych, które ponowny raz były intensywnie ostrzeliwane.

 

I tak, wczoraj około 24:00 została ostrzelana wioska Zajczenko, gdzie w wyniku tego zostało tam uszkodzone cztery domy jednorodzinne, a cała miejscowość została pozbawiona dopływu gazu. Zaś w miejscowości Komiternowo uszkodzone zostały dwa kolejne domy jednorodzinne. Natomiast przy użyciu ciężkiej artylerii kaliber 152 mm ostrzeliwana była z kierunku Szirokina wieś Sachanka. Wymienione miejscowości znajdują się na południowym odcinku frontu donieckiego w nowoazowskim obwodzie.

Poza tym ukraińscy żołnierze trzy razy ostrzelali przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm, a także różnego typu wyrzutni granatów opancerzonego wozu bojowego i ręcznych karabinów maszynowych teren ŁRL, okolice miejscowości Frunze, Priszib i punktu kontrolnego „Stanica Ługańska”. Łącznie na ostrzeliwany teren spadło około 30 pocisków moździerzowych i kilkaset innych rodzajów.

 

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę sporządzony przez służbę prasową ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego tzw. operację antyterrorystyczną (ATO) w Donbasie:

„Зведення прес-центру штабу АТО
станом на 18.00 27 січня 2017 року
Російсько-окупаційні війська продовжують використовувати міномети та артилерію, нехтуючи будь-якими домовленостями.
На Маріупольському напрямку по Лебединському вогонь вела 122 міліметрова артилерія, а також танк та 82 міліметрові міномети противника. По Широкиному – 120 та 82 міліметрові міномети. Павлопіль, Гнутове, Лебединське, Водяне, Новотроїцьке, Березове, Талаківку та Широкине бойовики обстріляли з гранатометів та стрілецької зброї. По Новотроїцькому та Гнутовому вогонь вів і снайпер.
На Донецькому напрямку – з гранатометів та великокаліберних кулеметів – Зайцеве та Луганське, а з мінометів різних калібрів обстріляли Авдіївку та Троїцьке.
На Луганському напрямку – з протитанкових ракетних комплексів – Новозванівку. З мінометів та гранатометів – Троїцьке, Новозванівку, Кримське та Новоолександрівку.
Загалом зафіксовано 36 обстрілів. Двох наших військових поранено”.

„Зведення прес-центру штабу АТО
за минулу добу 27 січня 2017 року
На Маріупольському напрямку по Лебединському вогонь вела 122 міліметрова артилерія, танк та 82 міліметрові міномети противника. 120 та 82 міліметрові міномети – по Широкиному, Водяному, Талаківці, Гнутовому, Лебединському, Опитному та Павлополю.
Гнутове, Лебединське, Водяне, Новотроїцьке, Березове, Талаківку та Широкине бойовики обстріляли з гранатометів та стрілецької зброї. По Новотроїцькому та Гнутовому вогонь вів і снайпер.
На Донецькому напрямку – зі 152 міліметрової артилерії окупанти обстрілювали наші позиції в районі Авдіївки. З гранатометів та великокаліберних кулеметів – Зайцеве та Луганське, а з мінометів різних калібрів обстріляли Авдіївку та Троїцьке.
На Луганському напрямку – з протитанкових ракетних комплексів – Новозванівку. З мінометів та гранатометів – Троїцьке, Новозванівку, Кримське та Новоолександрівку. По Кримському вогонь вела і БМП противника.
Загалом зафіксовано 60 обстрілів. Троє наших військових поранено”.

 

Na koniec tego wątku krótka relacja filmowa na temat skutków przedwczorajszego ostrzelania przez ukraińskich żołnierzy celów cywilnych w Briance:

I jeszcze film pokazujący rozmieszczenie ukraińskich pozycji obronnych w okolicy Zajcewa:

 

***

 

 

Na koniec kilka zdjęć:

Poczta Państwowa DRL wydała album pt. „Złote gwiazdy bohaterów”.

 

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

 

 

***

 

Pozdrawiam.

 

© Powyższy tekst  jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Reklamy

174 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 28.01.2017r.- 702 dzień od nowego rozejmu.

  1. Czy to możliwe w XXI w. , by reprezentanci jakiegoś kraju , w tym przypadku USA zastraszali /szantażowali reprezentantów innego kraju , w tym przypadku Rosji – przecież , to zwykła „gangsterka” ? .

    Okazuje się , iż jest to nie tylko możliwe , lecz miało / ma to miejsce współcześnie na świecie . Przeczytaj :

    https://pracownia4.wordpress.com/2017/01/05/maria-zacharowa-administracja-obamy-grozila-rosji-ze-zaplaci-bolem-za-swoja-interwencje-w-syrii/

    W Łodzi skąd pochodzę w ten właśnie sposób działał gangster o pseudonimie „Ślepy Maks”. Teraz piszą o nim książki , jest dumą pewnych środowisk :

    Polubione przez 4 ludzi

    • Piotr Bein z Kanady emailem : w obu przypadkach: grożenie żydłackim terrorem

      Z mojego emaila do koleżanek i kolegów w kraju i za granicą / zainicjowałem dyskusję mailową, którą się aktualnie toczy / : Mamy diagnozę , a jak to leczyć ? przy okazji dotarliśmy do jądra uprawianego od wieków przez rządzących sposobu rządzenia , a mianowicie metody „dziel i rządź”, a od siebie dodam : „i zastraszaj”, bowiem rządzenie przez dzielenie ma właśnie za zadanie wzbudzenia strachu wśród „poddanych”.

      Przełamanie strachu , jego złamanie ma zatem decydujące znaczenie w tej grze . Świetnie, prawdopodobnie intuicyjnie dotarł do tego nasz przyjaciel Albin Siwak dając jednemu ze swoich dzieł nazwę „Bez strachu”.

      Oświadczam wszem i wobec , iż ta metoda rządzenia światem się wyczerpała. Dalej , bez totalnego zniszczenia świata i życia na planecie Ziemia , na niej się już nie pojedzie.

      Zatem jakie jest wyjście , by przeżyć w skali globalnej ? Jest wyjście . Trzeba tę metodę odwrócić o 180 % tj. wybrać i zastosować alternatywną do niej metodę : „scalaj , rządź i nie zastraszaj „. W tym miejscu oddam cześć i hołd śp.generałowi Konstantemu Pietrowowi z Rosji , założycielowi Koncepcji Bezpieczeństwa Społecznego w skrócie KOB , który tę nową alternatywną metodę wyartykułował w swoich pracach.

      Nie był jednak jedynym , który to zrobił , bowiem tę metodę znacznie wcześniej rozpracował polski psycholog Andrzej Łobaczewski w swoim dziele pt „Ponerologia Polityczna” On doszedł do takich samych wniosków innymi słowami jednak to opisując . Nie będę jednak tego wątku rozwijał ponieważ jest on bardzo specjalistyczny, może nawet za bardzo skoro nawet Nasz supermózg Andrzej / przyp.własna chodzi o Andrzeja Szuberta z Niemiec/ nie zdzierżył czytając zaledwie jej kilka kartek , do czego się zresztą przyznał „bez bicia”. Ja ją przeczytałem do końca z tą jednak różnicą , iż ja posiadam jako min socjolog wiedzę socjologiczną . Ucinam ten wątek , by nie komplikować i tak skomplikowane teoretycznie i konceptualnie sprawy.

      Wracając do sedna jest zatem drogowskaz i nadzieja , by przeżyć .Bardzo plastycznie odzwierciedla to ten oto film :

      ale również to przesłanie wypowiedziane, prawdopodobnie intuicyjnie, przez Paprodziada / kto z Was rozproszonych po świecie osób nie zna , podpowiem , iż jest to leader zespołu muzycznego Łąki Łan , ale nie tylko/. w tym utworze muzycznym :

      Zaprosiłem go do Naszej dyskusji. Nie wiem tylko , czy znajdzie czas, bowiem ma go niewiele.

      Reasumując . Na świecie obecnie toczy się walka dobra ze złem. Nawet jeśli dobro ma zwyciężyć musi uważać, by go zło nie pociągnęło za sobą w przepaść. Nasz kolega Marek alpinista /chodzi o profesora Marka Głogoczewskiego z Zakopanego/ wie co to jest wisieć na przepaścią . Jeden fałszywy ruch i po Nas. Przyszedł czas bezwzględnej walki dobra ze złem . Każdy z Nas , by przeżyć musi tę sztukę opanować. Życzę Wam wszystkim powodzenia.

      PS. Zapomniałem dodać , co niniejszym czynię piękną pieśń w cudownym wykonaniu Maszy Mirowej pt. Ja też nie chcę wojny

      Polubione przez 5 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.