Wojna domowa na Ukrainie 23.04.2017r.- 787 dzień od nowego rozejmu.


Stacja uzdatniania wody w Doniecku.

„Nie wiem, czy pani wie, ale to ja wykończyłem Caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie. Pamiętam, jak przeczytałem o tych Caracalach, o tym, że polski rząd zamierza je kupić, to mi włosy stanęły dęba. Markowi Pyzie w piśmie ‚wSieci’ powiedziałem, że to jest przekręt, że Polska nie może tak strasznie przepłacać – i się zaczęło”–  takie zapewnienie padło ze strony Wacława Berczyńskiego w wywiadzie jaki udzielił on w „Gazecie Prawnej.pl”.

W tym samym wątku wywiadu Berczyński wyjaśnił w jaki sposób został zatrudniony w Wojskowych Zakładach Lotniczych (WZL) w Łodzi:

„To był kwiecień 2015 r., jeszcze rządziła PO. Potem wybory wygrał PiS, ministrem obrony został Antoni Macierewicz, który powiedział: „Bądź moim pełnomocnikiem w sprawie śmigłowców”. I tak, krok po kroku, zaproponowano mi, bym włączył się w pracę w WZL w Łodzi, w których powstają właśnie helikoptery. I powiem pani, że z przyjemnością się zgodziłem”

Na pytanie redaktorki prowadzącej wywiad, czy to „Macierewicz pana mianował?”. Berczyński odpowiedział:

„Formalnie zostałem wybrany na prezesa rady nadzorczej”.

A więc człowiek, będąc byłym członkiem PZPR aż do swego wyjazdu z Polski, który następnie ponad trzydzieści lat żył poza swoją ojczyzną, a w tym czasie  miał pracować w amerykańskiej firmie przemysłu lotniczego Boeing (nie wiadomo tylko na jakim stanowisku on tam pracował i co de facto robił), nagle staje się głównym specem ds. wyjaśnienia katastrofy lotniczej rządowego samolotu TU-154 M, a następnie- po przejęciu władzy przez PiS i mianowaniu Antoniego Macierewicza na szefa MON, nagle trafia na stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej WZL nr. 1 SA w Łodzi. I tam okazuje się był głównym rozdającym w sprawie utrąconego przez stronę polską przetargu na zakup od francuskiej firmy wojskowych helikopterów Caracal.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_Berczy%C5%84ski

Ten też człowiek, będąc przewodniczącym komisji smoleńskiej, w tym samym wywiadzie, na zwróconą mu uwagę, że ostatnio opublikowany przez tą komisje sensacyjny film animowany, na którym jednoznacznie ukazano, że do katastrofy doprowadził zamach, Berczyński odpowiedział, iż:

„Bardzo pilnuję tego, by mówić, że nie jestem do końca pewny, że był zamach”.

No więc jak to jest, gdy z jednej strony komisja smoleńska pod jego kierunkiem publikuje i rozpowszechnia film, który ma dowodzić, że doszło do zamachu, a z drugiej strony nie ukrywa on swoich wątpliwości. A więc, czy osoba, która osobiście nadzorowała bardzo kosztowne doświadczenia i eksperymenty mające dowieść, że na pokładzie samolotu TU-154 M doszło do wybuchu, okazuje się, że ma wątpliwości, bo podjęte czynności w trakcie prac komisji na to nie wskazują. I jeśli już można mówić tu o jakimś zamachu, to tylko jako o hipotetycznej spekulacji myślowej, która nijak się ma do materialnych dowodów w tej sprawie.

Tak więc, nawet przy tak dużych pieniądzach jakie Antoni Macierewicz roztrwonił w celu udowodnienia, że przyczyną katastrofy samolotu TU-154 M był zamach, i jednocześnie przy wielkich wysiłkach zespołu „fachowców” jakich powołał on w celu potwierdzenia głoszonej przez niego tezy o zamachu, niestety nie udało się tego udowodnić. I jest to skandal, ale nie w sensie tym, że po tylu latach i przy takich wydatkach komisja doszła do tego o czym wspomniał wyżej Berczyński, ale ze względu na fakt, że w tym czasie społeczeństwo polskie było wodzone za nos przez politycznych hochsztaplerów, którzy postanowili na tym tragicznym wydarzeniu zbić swój kapitał polityczny. Co oczywiście nie tylko nie jest moralne, ale po prostu wstrętne, bo taka postawa przypisana jest hieną cmentarnym, a nie obnoszącym się swoim katolicyzmem (a nawet ultra-katolicyzmem) obłudnikom.

Dodam, że minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, zaprzeczył jakoby dr Wacław Berczyński miał uczestniczyć w czasie całorocznych negocjacji dotyczących prowadzonego przetargu na zakup helikopterów Caracal. Posunął się on nawet do tego, że na pytanie reportera z radia RMF FM o to czy wypowiedzi Berczyńskiego na temat jego własnej roli w przetargu na Caracale są „konfabulacją”, Morawiecki odpowiedział: „Myślę, że może to być coś podobnego. Trudno mi powiedzieć, co miał na myśli człowiek, którego kompletnie nie znam, nie widziałem, nie rozmawiałem i nie słyszałem, żeby cokolwiek się wypowiadał w tej kwestii”.

O czym to świadczy?

Otóż, o tym, że człowiek postawiony przez szefa MON stanowisko przewodniczącego komisji która ma wyjaśnić przyczyny katastrofy samolotu TU- 154 M, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku konfabuluje, o czym można było się chociażby przekonać podczas jego licznych wypowiedzi  na temat wyników badań komisji jak i swojego życiorysu jako wybitnego speca od wypadków lotniczych, a co nie miało żadnego odniesienia do rzeczywistości. I taki człowiek był przewodniczącym komisji, która miała przeprowadzić rzetelne badania w bardzo drażliwej i poważnej materii.
Nie daje to najlepszego świadectwa dla rządu i tych, którzy wybrali go na to stanowisko, a w świetle powyższego- zwykłego naciągacza. Stawia również pod znakiem zapytania jak wiarygodne są wnioski i badania przeprowadzone przez komisję, której przewodził taki człowiek. A przede wszystkim Antoniego Macierewicza, który był pomysłodawcą tej komisji i jej protektorem.

Dlatego też były minister obrony w koalicji PO-PSL Tomasz Siemoniak na swojej stronie na Twitterze zadał publiczne pytanie:

„Co na to prokuratura? Czy ludzie PiS są ponad prawem?”

Jak sądzę, pod rządami prawego i sprawiedliwego ministra sprawiedliwości i jednocześnie nad prokuratora- Zbigniewa Ziobry, który chce też zostać nad sędzią, nie ma szans na uzyskanie odpowiedzi na te retoryczne- jak na razie- pytania od powołanych do tego konstytucyjnie instytucji.

Natomiast pewne jest, że zawsze- wcześniej czy później- Szydło wyjdzie z worka.

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1035116,komisja-smolenska-berczynski-wywiad.html,

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21672869,kolejna-dymisja-waclawa-berczynskiego-tym-razem-znika-z-rady.html.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby działania zbrojne wzdłuż linii styku w Donbasie ustabilizowały się na względnie niskim poziomie i główna aktywność wykazywana była w ostrzeliwaniu wzajemnych pozycji przez strony konfliktu. Cele cywilne na ogół były pomijane jako miejsca prowadzonego ostrzału.

I tak, w ciągu ostatniej na donieckim odcinku frontu doszło wczoraj do dwóch istotnych incydentów. Pierwszy miał miejsce w godzinach rannych, kiedy to ukraińscy żołnierze przeprowadzili ostrzał terenu donieckiej stacji uzdatniania wody w wyniku czego ponownie została uszkodzona doprowadzająca do niej prąd sieć energetyczna. Wzt. stacja uzdatniania wody wstrzymała pracę.

Mniej więcej w tym samym czasie na linii donieckie lotnisko-Spartakus doszło do walk. Ostrzeliwane też były obrzeża dzielnicy przemysłowej w Awdiejewce. Do incydentów tego typu dochodziło też w okolicy wsi Zajcewo na północnych obrzeżach Gorłówki oraz na wschód od Szirokino na południowym odcinku frontu donieckiego. W wyniku ostrzału Zajcewa został ranny cywil oraz częściowo uległ spaleniu dach domu jednorodzinnego, a całkowitemu spaleniu dwa drewniane budynki gospodarcze.

Poza tym na ługańskim odcinku frontu wciągu ostatniej doby ukraińscy żołnierze trzykrotnie naruszyli warunki zawieszenia broni prowadząc ostrzał przy użyciu opancerzony wozów bojowych, moździerzy kaliber 82 mm, działek przeciwlotniczych oraz wyrzutni pocisków przeciwpancernych, automatycznych wyrzutni granatów ASC i broni maszynowej. Ostrzelane zostały okolice miejscowości Łozowoje, Kalinowki i Żiełoboka. Łącznie na ostrzeliwany rejon spadło 8 pocisków moździerzowych oraz oddano około 100 serii z innych rodzajów broni.

Natomiast dwukrotnie, około godziny  00:30 i następnie 01:11, na przedmieściach Ługańska słychać było dość głośny odgłos wybuchu. Jak dotychczas nie wiadomo czym on był wywołany.

Jak poinformował rzecznik dowództwa Milicji Ludowej ŁRL Andrei Maroczko, po ostatnim wzmocnieniu garnizonu ukraińskich sił ATO w Stanicy Ługańskiej, przez odziały Gwardii narodowej, wzrosła liczba przestępstw w tym mieście.

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę udostępniony przez służbę prasową sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną:

„Зведення прес-центру штабу АТО станом на 18.00 22 квітня 2017 року.
Російсько-терористичні підрозділи продовжують провокаційні обстріли позицій сил АТО.
З початку доби ворог 25 разів відкривав вогонь по опорних пунктах Збройних Сил України.
Епіцентром вогневого протистояння був Донецький напрямок. Так, з 82-міліметрових мінометів та з озброєння БМП ворог вів вогонь по позиціях поруч Луганського. З гранатометів різних систем та великокаліберних кулеметів противник бив по захисниках Авдіївки, шахти «Бутівка» та Кам’янки. Оборонців Зайцевого та Пісків ворог обстрілював з протитанкових гранатометів та стрілецької зброї. У районі шахти «Бутівка» діяли ворожі снайпери.
На Приморському напрямку, з мінометів калібру 82-мм ворог гатив по морських піхотинцях поблизу Широкиного. З гранатометів різних систем та кулеметів великих калібрів вів вогонь по захисниках Водяного, а з кулеметів та стрілецької зброї – по оборонцях Лебединського.
На Луганському напрямку, зі стрілецької зброї противник обстріляв опорні пункти в районі Валуйського.
Один військовослужбовець Збройних Сил України отримав поранення”.

„Зведення прес-центру штабу АТО за минулу добу станом на 06.00 23 квітня 2017 року.
Ситуація в районі проведення АТО залишається напруженою, але контрольованою Збройними Силами України. За минулу добу підрозділи російсько-окупаційних військ здійснили 46 обстрілів позицій українських захисників.
Найбільшу кількість збройних провокацій ворога було зафіксовано на Донецькому напрямку. Так, з мінометів калібру 82-мм, гранатометів різних систем та великокаліберних кулеметів противник відкривав вогонь по опорних пунктах поблизу Авдіївки, шахти «Бутівка», Верхньоторецького та Луганського. По захисниках Зайцевого, Пісків та Кам’янки гатив з гранатометів та кулеметів великих калібрів. Озброєння БМП застосовував в районі населених пунктів Луганське та Зайцеве. Поблизу шахти «Бутівка» діяли ворожі снайпери.
На Приморському напрямку, вогнем мінометів калібру 82-мм противник накривав оборонців Широкиного та Марїнки. З озброєння БМП, гранатометів різних систем та великокаліберних кулеметів ворог гатив по морських піхотинцях під Водяним. Кулемети великих калібрів застосував у районі Лебединського, а поблизу Тарамчука та Гнутового – стрілецьку зброю.
На Луганському напрямку, з великокаліберних кулеметів, мінометів калібрів 120-мм та 82-мм противник вів вогонь по позиціях поруч Катеринівки. Зі стрілецької зброї бив по опорних пунктах наших військ поблизу Станиці Луганської та Валуйського.
За минулу добу один військовослужбовець Збройних Сил України загинув, ще троє отримали поранення”.

***

Według oceny przywódcy DRL, Aleksandra Zacharczenki, losy dalszego wdrażania umowy mińskiej, bez względu na wynik wyborów we Francji, nie są zagrożone. Dodał on również, że jeśli nowo wybrany prezydent Francji będzie pozbawiony uprzedzeń wobec Rosji i leży mu na sercu interes swego kraju niż globalnych elit finansowych, to sytuacja na Ukrainie się zmieni. Nie dość tego będzie domagać się wywiązywania się przez rząd w Kijowie z podpisanym przez siebie porozumień mińskich. Jeśli natomiast prezydent Francji będzie figurantem wielkiej globalnej finansjery, to i tak pokojowy proces miński będzie musiał być wdrażany, tylko dochodzenie do niego się wydłuży.

***

I jeszcze na koniec kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie jego fragmentów bądź całości tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Reklamy

83 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 23.04.2017r.- 787 dzień od nowego rozejmu.

  1. Francuskie MSW informuje, że częściowe wyniki po przeliczeniu 20 mln kart wyborczych wskazują na wygraną Marine Le Pen – pisze agencja Reuters. Według tych danych Le Pen ma 24,38 proc. głosów, a Emmanuel Macron 22,19 proc.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nigdy nie mów NIGDY!
    Przekonałem się na własnym jestestwie!
    Gdyby mi ktoś jeszcze przed rokiem wmawiał, że będę się cieszył z wyników prawicy we Francji i kibicował pani Le Pen to pokazałbym mu gest Kozakiewicza!
    Co powoduje, że świat idzie w takim właśnie kierunku???

    Polubione przez 4 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.