Wojna domowa na Ukrainie 5.07.2017r.- 860 dzień od nowego rozejmu.


,

 

Już dziś późną nocą cały świat wstrzyma oddech, bo Polskę, jako pierwszy kraj wschodnio-europejski, nawiedzi amerykański prezydent Donald Trump. Jest to bez wątpienia wielki sukces tego rządu, któremu jakimś cudem udało się namówić Trumpa aby zanocował w naszym kraju. Może dostał jakąś specjalną zniżkę za wynajęcie apartamentu?

 

 

Znany jest już dokładny program wizyty w naszym kraju Donalda Trumpa wraz z towarzyszącą mu w podróży małżonką- Melanią.

Otóż cały pobyt Donalda Trumpa nawet nie będzie trwał nawet całej doby, bo tylko około 16 godzin, z czego większość tego czasu spędzi z żoną w łóżku, ale cóż znaczy to, gdy każda jedna sekunda w tym przypadku przeliczna jest na złoto kapitału politycznego jaki przy tej okazji chce zbić PiS, dowodząc, iż sukces ten jest na miarę hisetoryczną.

Samolot Air Force One z Trumpem na pokładzie ma wylądować na lotnisku im. Fryderyka Chopina w środę 5 lipca około godziny 22:00. Prezydencka para od razu uda się do hotelu Mariott w celu spędzenia tam nocy w najdroższym i najbardziej luksusowym apartamencie dostępnym w ofercie tego hotelu, w którym to cena za jedną noc wynosi tylko 5 tysięcy złotych, czyli trochę ponad 1000 dolarów, a więc tyle co za darmo.

W ponad 200-metrowym apartamencie na 40 piętrze prezydent USA będzie przygotowywał się na spotkanie z przedstawicielami polskiej władzy. Na czas wizyty Donalda Trumpa w Polsce w hotelu postawione zostaną dwie bramki bezpieczeństwa z ochroną i wykrywaczami metalu.

Natomiast w dniu jutrzejszym, czyli w czwartek 6 lipca, Donald Trump ostro weźmie się do pracy i tak, już o godzinie 09:00 przyjmie na osobistej audiencji polskiego prezydenta Andrzeja Dudę. To spotkanie tête-à-tête, które zorganizowano na zamku królewskim na Starym Mieście, ma potrwać wg. programu wizyty około pół godziny, ale możliwe jest przedłużenie jego czasu o dwie-trzy minuty.

Czas tego spotkania jest ograniczony, bo program wizyty Donalda Trumpa w Warszawie został napięty aż do granic wytrzymałości. Aby wszystko zmieścić do odlotu o godzinie 14:00, a więc może trwać tylko około 6 godzin, licząc od zakończonego śniadania.

Kolejnym punktem wizyty będzie konferencja prasowa obu prezydentów. Następnie dojdzie do rozmów Donalda Trumpa z premierami, prezydentami i innymi przedstawicielami państw grupy Trójmorza, czyli: Austrii, Estonii, Łotwy, Litwy, Czech, Słowacji, Węgier, Słowenii, Chorwacji, Rumunii i Bułgarii. Powinny potrwać około godziny. Prawdopodobnie prezydent USA spotka się jeszcze osobiście z prezydent Chorwacji Kolindą Grabar-Kitarović.

Jednocześnie, w czasie, gdy Donald Trump będzie rozmawiał z liderami krajów grupy Trójmorza, pierwsza dama- Melania Trump spotka się z Agatą Dudą. Obie razem wypiją kawę w Belwederze, a potem pojadą do Centrum Nauki Kopernik na warszawskim Powiślu. Tam poprowadzą warsztaty z dziećmi.

W tym samym czasie rozpoczną się dyskusje z udziałem polskiej i amerykańskiej delegacji. Kto z kim będzie rozmawiał? Rozmowę odbędą Witold Waszczykowski i Rex Tillerson. Szefowie dyplomacji Polski i Ameryki będą dyskutować m.in. o energetyce. Minister Waszczykowski będzie zachęcał swojego odpowiednika do zwiększenia eksportu amerykańskiego gazu do Polski. Z kolei minister finansów Mateusz Morawiecki odbędzie spotkanie z sekretarzem skarbu Sevenem Mnuchinem na temat współpracy polskiego i amerykańskiego świata biznesu i nauki.

Około godziny 13:00 nastąpi kulminacja tej wiekopomnej wizyty, gdy dojdzie do wystąpienia Donalda Trumpa na placu Krasińskich pod pomnikiem Powstańców Warszawskich. Tam „prezydenci, obie pary prezydenckie, oddadzą hołd przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego, wraz z weteranami. To będzie bardzo podniosła uroczystość, która nada symboliczny i ważny wymiar tej wizycie” – poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

Bramki przez które będzie można wejść na plac Krasińskich zostaną otwarte o godz. 10:00, a ich zamknięcie przewidziane jest na godzinę 12:00. Przemówienie Trumpa rozpocznie się o godz. 13:00. Na pl. Krasińskich będą prowadziły trzy wejścia: od ul. Miodowej między ul. Schillera i ul. Kapucyńską; od pl. Krasińskich na rogu ul. Świętojerskiej i ul. Bonifraterskiej; od ul. Długiej obok ul. Barokowej.

„Ta wizyta (prezydenta Trumpa- dopisek mój) jest oceniana jako dowód wyjątkowego znaczenia, które przykłada do kwestii bezpieczeństwa państw bałtyckich i Europy Wschodniej, a także jako kolejne potwierdzenie zobowiązania USA do kolektywnej obrony w ramach NATO” – napisała we wtorek kancelaria prezydent Litwy Dalii Grybauskaite.

Z kolei dziennik „Financial Times” („FT”)w tekście zapowiadającym wizytę Donalda Trumpa zaznaczył, że po tym, jak w trakcie majowego szczytu w Brukseli Trump nie powtórzył swojego zobowiązania do przestrzegania procedury kolektywnej obrony opisanego w artykule 5 traktatu północnoatlantyckiego, polscy urzędnicy i dyplomaci liczą na to, że zrobi to w Warszawie.

Zdaniem źródeł gazety „część analityków obawia się, że Trump użyje swojego przemówienia, żeby skrytykować Unię Europejską, co mogłoby doprowadzić do większej izolacji Polski w czasie, kiedy wybór Macrona wzbudził na nowo nadzieje dotyczące głębszej integracji strefy euro”.

„Jeśli jego wystąpienie będzie postrzegane przez resztę Europy jako dzielące, to nie będzie dobre ani dla Polski, ani dla regionu – szczególnie w kontekście inicjatywy Trójmorza, która z założenia skupia się głównie na infrastrukturze, ale uzyskała geopolityczny aspekt ze względu na uczestnictwo amerykańskiego prezydenta” – ocenił w rozmowie z „FT” Michał Baranowski, dyrektor warszawskiego biura German Marshall Fund of the US.

Nowy korespondent „FT” w Warszawie James Shotter napisał w artykule zapowiadającym wizytę Donalda Trumpa w Polsce, że jej kontekst przypomina czasy przed inwazją na Irak w 2003 roku, kiedy ówczesny minister obrony USA Donald Rumsfeld określił kraje Zachodu jako „starą Europę” w kontraście do „młodszych” państw UE z Europy Środkowo-Wschodniej.

„Europejscy dyplomaci zastanawiają się, czy kiedy w tym tygodniu Donald Trump odwiedzi Polskę w drodze na prawdopodobnie napięty szczyt G20 w Hamburgu, to w trakcie swojego czwartkowego wystąpienia w Warszawie zagra na podobnym podziale Europy” – napisał. Jak zaznaczył, „podobnie jak w 2003 roku, Stany Zjednoczone coraz bardziej stoją w opozycji wobec Niemiec i Francji – starej Europy Rumsfelda”.

„Po zderzeniu z kanclerz Angelą Markel w sprawie jej polityki otwartych drzwi dla uchodźców i niemieckiej nadwyżki handlowej oraz po starciu z nowym prezydentem Francji Emmanuelem Macronem dotyczącym polityki klimatycznej Trump może spodziewać się w Hamburgu chłodnego przyjęcia. W Polsce będzie prawdopodobnie przywitany znacznie cieplej. Rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość  podziela wrogość Trumpa do przyjmowania uchodźców, a także sceptycyzm wobec organizacji międzynarodowych” – podkreślił James Shotter .

Oczywiście taka wizyta jak zwykle spowoduje wiele utrudnień w ruchu drogowym, funkcjonowaniu komunikacji miejskiej oraz poruszaniu się na terenie stolicy.

Szefowa stołecznego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Ewa Gawor poinformowała na poniedziałkowej konferencji prasowej, że ze względu na wymogi organizacji obu wydarzeń, na wielu ulicach w Śródmieściu wprowadzone zostaną zakazy zatrzymywania się – wraz z tabliczką informującą o możliwości wywiezienia pojazdu na koszt właściciela. Zakazy będą dotyczyły także wyznaczonych miejsc postojowych, zatok i chodników.

Zamknięte dla ruchu będą ulice w rejonie Starego Miasta. Wyłączone z ruchu zostaną m.in. ulice: Miodowa, Długa, Podwale i Senatorska. – Na niektórych ulicach w rejonie Starówki zostanie wprowadzony zakaz wjazdu samochodów ciężarowych. Ograniczenia dotkną także pieszych – dodała Gawor.

W czwartek niedostępny będzie pl. Zamkowy. Wygrodzone zostaną także obszary w rejonie pl. Krasińskich oraz hoteli u zbiegu Al. Jerozolimskich i ul. Emilii Plater oraz ulic Belwederskiej i Spacerowej, a także przy pl. Trzech Krzyży, w których będą mieszkali m.in. Trump i prezydenci Europy Środkowo-Wschodniej – wyliczała.

Gawor dodała, że droga z Lotniska Chopina, czyli ulice Żwirki i Wigury, Raszyńska i Al. Jerozolimskie nie będą zamknięte dla ruchu, ale kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami w czasie przejazdu kolumn z gośćmi, a nawet godzinę przed

Jak zaznaczyła Ewa Gawor w czasie wizyty Donalda Trumpa i szczytu Trójmorza planowane są również zgromadzenia: dwa odbędą się przed Pałacem Prezydenckim, z kolei 6 lipca zarejestrowano zgromadzenie na pl. Piłsudskiego:

„Mamy zgłoszone zgromadzenia na pl. Krasińskich, na terenie wyłączonym z powodu wizyty prezydenta Trumpa. W związku z tym nie zostało ono zarejestrowane” – podkreśliła szefowa stołecznego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego .

Zwróciła również uwagę na to, że poruszanie się po Warszawie pierwszej damy Melanii Trump nie stworzy „takich problemów”, jak prezydenta Trumpa. Dodała, że nie są znane dokładne miejsca, w których będzie ona przebywała i miasto oczekuje na ich potwierdzenie z Biura Ochrony Rządu. Wśród prawdopodobnych miejsc, do których może udać się żona Trumpa, wymieniła m.in. Centrum Nauki Kopernik oraz jeden ze stołecznych szpitali dziecięcych.

Lider Komitetu Demokracji Mateusz Kijowski, to ten nie płacący alimentów, powołał się na jakąś koleżankę z Chicago  i  opublikował na swojej stronie na Facebooku taki oto jej apel do mieszkańców Warszawy:

 

Może być pod czas tej wizyty bardzo gorąco, chociaż synoptycy raczej prognozują temperatury umiarkowane, jak na początek lipca.

https://twitter.com/realdonaldtrump,

https://web.facebook.com/Kijowski.Mateusz/?_rdc=1&_rdr,

http://www.telemagazyn.pl/tv/donald-trump-w-polsce-1901811/.

 

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Po trzech dniach względnego spokoju wzdłuż linii styku w Donbasie można już uznać, że sytuacja stabilizuje się dając nadzieję na całkowite wygaszenie konfliktu. Chyba już daje znać o sobie zmiana postawy wobec junty kijowskiej, z jednej strony liderów UE, jak i administracji amerykańskiej?

I tak, w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze 26 razy naruszyli warunki zawieszenia broni prowadząc tam ostrzał w rejonie 15 miejscowości znajdujących się na terenie DRL. mało intensywny i sporadyczny ostrzał prowadzono tam, przy użyciu: czołgów, moździerzy, opancerzonych wozów bojowych oraz granatników i broni maszynowej. Strat nie ma.

Poza tym, w ciągu minionej doby na ługańskim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze 4 razy ostrzeliwali terytorium ŁRL.

Jak poinformował wczoraj rzecznik dowództwa Milicji Ludowej sił zbrojnych ŁRL pułkownik Andriej Maroczko, spadek intensywności podejmowanych wrogich działań zbrojnych przez stronę ukraińską w ciągu ostatnich kilku dni daje nadzieję na zbliżające się zakończenie operacji antyterrorystycznej, a tym samym zakończenie w Donbasie konfliktu zbrojnego.  Wynika to z tego, że ukraińskie siły zbrojne wyczerpały swoje zdolności zaczepne, a władze centralne nie mają dalej z czego finansować tego bezsensownego bratobójczego konfliktu.

 

Na seminarium poświęconemu bezpieczeństwu w regionie czarnomorskim, przedstawiciel ukraińskiego resortu obrony wiceminister Iwan Rusnak podał informację na temat dotychczasowych strat wśród żołnierzy biorących udział w tzw. operacji antyterrorystycznej w Donbasie. Straty te wg. ukraińskiego ministerstwa obrony, wynoszą 9903 rannych i 2696 zabitych żołnierzy.

Iwan Rusnak odniósł się również do strat finansowych Ukrainy jakie spowodował konflikt w Donbasie, które mają łącznie wynosić około 50 mld dolarów. Jednocześnie do tej sumy należy dodać koszty jakie wprowadziła nielegalna blokada Donbasu, które wg. premiera Wołodymyra Hrojsmana wynoszą co miesiąc od około 75 do 150 mln dolarów. Przypomnę, że blokada ta trwa już około pół roku, a więc jakie są straty z tego tytułu nie trudno obliczyć.

Poniżej raport za ostatnią dobę udostępniony przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego w Donbasie przeciwko zamieszkującej tam ludności rosyjskojęzycznej tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

„Зведення прес-центру штабу АТО за день станом на 18.00 годину 4 липня 2017 року

Оперативна обстановка в районі проведення АТО суттєвих змін не зазнала. Підрозділи російсько-окупаційних військ продовжують застосовувати зброю проти українських воїнів, проте вдень рівень ворожої вогневої активності відносно знизився. З початку доби бойовики 6 разів відкривали вогонь по наших оборонних укріпленнях. Більшість цих обстрілів відбулась ще до світанку та на Донецькому напрямку. Артилерію та інше озброєння, яке заборонене Мінськими угодами, ворог сьогодні не застосовував.

Приморський напрямок. Тут окупанти один раз порушували перемир’я. Зокрема, одразу після опівночі з автоматичних станкових гранатометів та стрілецької зброї противник обстріляв один з наших опорних пунктів в районі Гнутового.

Донецький напрямок. На цій ділянці лінії бойового зіткнення незаконні збройні формування ще вночі відкривали вогонь по позиціях сил АТО у південному передмісті Авдіївки, неподалік Опитного та в районі Зайцевого. Використовували найманці гранатомети різних модифікацій, великокаліберні кулемети, подекуди били з озброєння БМП.

Луганський напрямок. На цій частині фронту проросійські озброєні банди також порушували сьогодні перемир’я лише один раз. Відбувся цей обстріл вже о другій половині дня неподалік селища Кряківка, де бойовики відкривали вогонь по підрозділах ЗС України з автоматичних станкових гранатометів та БМП.

Втрат серед бійців сил АТО сьогодні не було”.

 

„Зведення прес-центру штабу АТО за минулу добу станом на 06.00 годину 5 липня 2017 року

Російсько-терористичні бандформування продовжують порушувати домовленості щодо незастосування зброї. Втім, ситуація у районі проведення АТО, порівняно з попередньою добою, поліпшилася та поступово стабілізується. Про це свідчить не лише кількість здійснених вчора бойовиками збройних провокацій, але й характер зброї противника та щільність самих обстрілів. Минулої доби окупанти 15 разів відкривали вогонь по позиціях українських захисників, при цьому артилерії чи іншого забороненого Мінськими угодами озброєння бандити не застосовували.

Приморський напрямок. На цій ділянці фронту противник вчора відкривав вогонь по наших оборонних укріпленнях сім разів. Зокрема, ввечері незаконні збройні формування били по позиціях українських армійців в районі Павлополя, Лебединського, Гнутового та Широкиного зі стрілецької зброї. Поблизу Водяного – з великокаліберного кулемету. Окрім того, ще зранку та вдень ворог застосовував проти оборонців Гнутового та Лебединського автоматичні станкові гранатомети.

Донецький напрямок. Нагадаємо, що вчора проросійські бандформування ще до світанку відкривали вогонь по позиціях сил АТО в районі Авдіївки, Опитного та Зайцевого з гранатометів різних модифікацій, великокаліберних кулеметів, подекуди – з озброєння БМП. Фактично на цих же ділянках лінії бойового зіткнення ворожі збройні провокації відбулись вже після заходу сонця. Спершу окупанти відкривали вогонь з гранатометів та великокаліберних кулеметів по українських воїнах, котрі обороняють Авдіївку. Згодом, застосувавши БМП та стрілецьку зброю, найманці обстріляли один з наших опорних пунктів поблизу Зайцевого. Всього, на цьому напрямку впродовж минулої доби противник порушував режим припинення вогню 6 разів.

Луганський напрямок. Найспокійніше вчора було саме на цьому відрізку лінії розмежування. Тут підрозділи російсько-терористичних військ порушували „тишу” лише двічі. Зокрема, ще вдень під ворожим вогнем з гранатометів та БМП опинились наші укріплення поблизу н.п. Кряківка. А пізно ввечері бойовики зі стрілецької зброї різних калібрів та підствольних гранатометів обстріляли один з українських підрозділів, що тримає оборону неподалік Станиці Луганської.

Жоден український воїн внаслідок ворожих обстрілів минулої доби не постраждав”.

 

***

Na koniec kilka aktualnych filmów:

 

***

 

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

 

Reklamy