Wojna domowa na Ukrainie 10.07.2017r.- 865 dzień od nowego rozejmu.


 

Antoni Macierewicz stojąc na czele MON- no i oczywiście naszego bezpieczeństwa, odniósł kolejny niebywały sukces, którym było usunięcie „zagrożenia, z jakim nie mieliśmy do czynienia od wielu wielu lat”.

 

 

Chodzi o to, że saperzy wywieźli z Białegostoku bombę, którą znaleźli wcześniej robotnicy pracujący przy robotach drogowych na ul. K. Ciołkowskiego:

„Akcja, jaka została podjęta przez 18. Białostocki Pułk Rozpoznawczy i 16. patrol rozminowania, którym dowodził chorąży Kujawa, doprowadziła do likwidacji zagrożenia. Niesłychanie sprawnie w ciągu dzisiejszego dnia, po ewakuacji ludności (…) doprowadzono do podniesienia ładunku. Przewieziono go do Orzysza, gdzie  zostanie jutro zlikwidowany” – poinformował po zakończonej sukcesem akcji Antoni Macierewicz na konferencji prasowej zorganizowanej w Białymstoku.

„To jest największe tego typu zagrożenie, z jakim mieliśmy do czynienia od wielu wielu lat. Tak wielkiej ewakuacji nie musiano dokonywać już naprawdę wiele lat temu. Zrobiono to niesłychanie sprawnie we współdziałaniu z centrum, które tutaj ze strony miasta funkcjonowało znakomicie. Ludność została poinformowana o wszystkim, została przewieziona w bezpieczne miejsce, a po kilku godzinach mogła powrócić do miejsc zamieszkania. Nie było żadnych strat, żadnych zagrożeń, żadnego niebezpieczeństwa. Chcę podziękować dowodzącemu akcją chorążemu Kujawie i generałowi Owczarkowi, na ręce którego składam gratulacje. Ta akcja pokazuje, jak w czasie pokoju działają żołnierze, jak w czasie pokoju  skutecznie działa wojsko na rzecz mieszkańców. W przyszłości, są to działania w których coraz większy ciężar będą przejmowali żołnierze obrony terytorialnej. Pokazuje to raz jeszcze konieczność współdziałania wojska z administracją cywilną” – wyjaśniał w trakcie spotkania z mediami  szef MON Antoni Macierewicz.

Nie wiadomo tylko, czy tym razem obyło się bez „apelu smoleńskiego”, który przy każdej okazji usiłuje wygłosić Antoni Macierewicz.

Po mimo to fakt jest taki, że akcja zakończyła się szczęśliwie dla mieszkańców Białegostoku. Pomimo tego, że 10 tysięcy spośród nich zostało pod przymusem, ale dla ich dobra ewakuowanych z własnych domów i mieszkań.

Domy i mieszkania musieli opuścić mieszkańcy około 60 ulic w Białymstoku, które znajdowały się w promieniu 1,3 km od miejsca znalezienia niewybuchu oraz mieszkańców 45 ulic w osiedlach Zaścianka i Grabówce z gminy Supraśl.

Akcja ewakuacji polegała na tym, że policja wspólnie ze strażą miejską chodzili od domu do domu informując ich mieszkańców o zarządzonej ewakuacji terenu. Poza tym urząd miejski opublikował mapę z zaznaczonymi ulicami, których to mieszkańcy zmuszeni zostali do ewakuacji. Na stronie internetowej miasta Białystok zamieszczono 1946 adresów, pod którymi mieszkający ludzie musieli zostać ewakuowani na czas załadunku i wywiezienia niewybuchu 500 kg niemieckiej bomby z czasów II Wojny Światowej.

Dla osób ewakuowanych sztab akcji wyznaczył siedem miejsc koncentracji znajdujących się poza strefą zagrożenia. Niestety mieszkańcy z ewakuowanych ulic nie skorzystali z tej łaskawości władz miasta i postanowiła poradzić sobie sama. Dodam, że w wyznaczonych do pobytu osób ewakuowanych szkołach zgłosiło się tylko 12 osób, zaś do ewakuacji wyznaczono około 300 funkcjonariuszy służb mundurowych, 150 różnych pojazdów i 5 karetek pogotowia.

Przygotowania do akcji ewakuacji trwały od zeszłego piątku (7 lipca), zaś jej finał nastąpił po południu w niedzielę. W tym samym czasie, około godziny 16:00 pojawił się tam na ulicy Plażowej Antoni Macierewicz aby podzielić się z mediami wrażeniami na temat swojego osobistego sukcesu.

https://bialystok.onet.pl/bialystok-saperzy-wywiezli-poltonowa-bombe-z-czasow-ii-wojny-swiatowej/szjzk40

Jak zwykle zachęcam do zapoznania się z komentarzami pod powyższym linkiem. A ze swej strony zacytuję jeden z nich:

~Były biiałostoczaninn i były saper : Działanie jest pod publiczkę, żeby nie powidzieć kretyńskie.

Prawdopodobieństwo wybuchu niewybuchu jest takie same podczas jego ładowania na środek transportowy jak i podczas jego przewożenia.
W pierwszym przypadku ewakuowano 10.000 ludzi w promieniu 1,5 km, a wdrugim przypadku wiezie się bombę na odległy o ok. 200 kim poligon poprzez obszary gęsto zabudowane podczas gdy w pobliżu są nieezabudowane obszary na których można zdetonować njiewybuch.
GDZIE SENS I LOGIKA.
Ale liczą się histeryczne, propagandowe newsy, jak władza dba o społeczeństwo.

Były białostoczaninn i były saper zwiń

wczoraj 22:28 | ocena:81%
odpowiedz Twój głos”

*

No, ale zostawmy już na boku ten temat, który po raz kolejny dowodzi jak dzielnie i z pełnym poświęceniem Antoni Macierewicz na stanowisku szefa MON dba o nasze bezpieczeństwo i przejdźmy do innego, mniej chwalebnego problemu jakim jest wykorzystywanie, tak przez samego Macierewicza, jak i przez formację wojsk OT, zawłaszczenie tradycji AK.

Otóż, Związek Powstańców Warszawskich (ZPW) nie miał pojęcia wcześniej o tym, że dowództwo WOT przejmie tradycje Komendy Głównej Armii Krajowej.

Dwa dni po tym, jak szef MON ogłosił swoją decyzję, do Związku Powstańców Warszawskich dotarło pismo z prośbą o wyrażenie opinii na temat projektu ustawy o zmianie ustawy o znakach Sił Zbrojnych RP, z „bardzo pilnym” żądaniem konsultacji. Podpisany pod nim wiceminister Michał Dworczyk uprzedził, że brak reakcji do 7 lipca oznaczać będzie akceptację pomysłu MON. Chodzi m.in. o możliwość używania kotwicy, znaku Polski Walczącej, przez oddziały Wojsk Obrony Terytorialnej.

Powstańcy są oburzeni całą tą sytuacją. Co więcej – czują się wykorzystani przez szefa Wojsk Obrony Terytorialnej gen. Wiesława Kukułę. Ten – jeszcze jako dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów – dostał od nich prawo do noszenia powstańczej „kotwicy”. Jak ustaliliśmy, argumentem za zgodą była elitarność tej jednostki. WOT jednostką elitarną nie jest.

„Nie dość, że wymuszają na nas pośpiech, to jeszcze do konsultacji przesyła się nam znak, na którym jest błąd!” – nie kryje swojego oburzenia Zbigniew Galperyn, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich.

Chodzi o to, że w przysłanym ZPW projekcie MON błędnie zapisało występującą w symbolu „kotwicy” literę „P” – jej „górny brzuszek” nie może przecinać pionowej linii w kotwicy! Powstańcy tłumaczą, że to niezgodne z rozkazem z 1943 r. Nie wiele osób jednak wie o tym zapisie i często symbol kotwicy jest rysowany z błędem.

Prawidłowy symbol „kotwicy” powinien wyglądać w ten sposób:

A tak ten znak wygląda u przebierańców z WOT:

 

https://twitter.com/LigiaKrajewska/status/882480126105182208/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=http%3A%2F%2Fwww.fakt.pl%2Fwydarzenia%2Fpolityka%2Fawantura-o-terytorialsow-powstancy-oburzeni-na-macierewicza%2Fg44gg98

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/wot-przejmuje-tradycje-armii-krajowej-k2017-06-28/.

Inną opinię na temat tej skandalicznej sprawy przedstawił w zeszłą środę rzecznik dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak, który  w przekazanym tego dnia dla PAP komunikacie informuje, że na terenie warszawskiej Cytadeli, gdzie mieści się Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, odbyło się spotkanie wiceprezesa Związku Powstańców Warszawskich ppłk. w st. sp. dr. Zbigniewa Galperyna z dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej gen. bryg. Wiesławem Kukułą.

Według niego uczestnicy tego spotkania zgodzili się, że należy „zdecydowanie przeciwstawić się próbom skłócania środowisk weteranów Armii Krajowej oraz żołnierzy Wojska Polskiego, które to środowiska opierają swoje zasady na tych samych wartościach”. Rzecznik dowództwa WOT ppłk Marek Pietrzak podkreślił, że wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich „stanowczo zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Powstańcy czuli się oburzeni wykorzystaniem Znaku Polski Walczącej »Kotwicy« przez Wojska Obrony Terytorialnej”.

I jak następnie dodał rzecznik dowództw WOT, ppłk Galperyn nalegał, by na orle WOT znalazł się oryginalny Znak Polski Walczącej „Kotwica”, który jest zgodny z rozkazem z 1943 roku. Dowódca WOT napisał w mediach społecznościowych, że „nie ma i nie było ‚awantur’ o orła WOT, nie ma poczucia wykorzystywania”:

„Są za to bezskuteczne wysiłki o różnicowanie i dzielenie weteranów AK i żołnierzy Wojska Polskiego. Jesteśmy jednym teamem, który niepodzielnie łączy system wartości!”-  stwierdził gen. Wiesław Kukuła.

Niestety ten oficer, podobnie jak jego pryncypał, nie potrafią zrozumieć tylko jednego, że odwoływanie się przez formację WOT, która tak na dobrą sprawę jeszcze niczego nie dokonała i nawet nie została w zaplanowany sposób dotychczas zorganizowana, do tradycji AK jest, delikatnie rzecz ujmując, bardzo niesmaczne. Podobnie jak uszczęśliwianie w weekend tysięcy mieszkańców Białegostoku i gminy Supraśl, wmawiając mediom, że zrobiono to w imię ich dobra, przymusową ewakuacją pod nadzorem służb mundurowych. Może wreszcie liderzy PiS zrozumieją tą prostą sprawę, że narzucanie się na siłę ze swoją propagandą mającą wykazać jakże to oni się troszczą o dobro narodu i kraju, przynosi odwrotny skutek. Bo społeczeństwo bardzo dobrze wyczuwa fałsz w takich deklaracjach. Tym bardziej, że ten przekaz propagandowy nijak się na do ich praktyki rządzenia. A nawet jest jego zaprzeczeniem.

 

***

 

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Sytuacja nadal jest stabilna i poziom ekscesów zbrojnych osiągnął stan minimalny.

I tak, w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu czołgów, moździerzy, opancerzonych wozów bojowych oraz granatników i broni maszynowej, 33 razy przeprowadzili ostrzał w kierunku terytorium DRL, a tam zostały ostrzelane okolice 14 miejscowości na całej długości linii rozgraniczenia.

Poza tym na odcinku ługańskim frontu donbaskiego, ukraińscy żołnierze w ciągu minionej doby 6 razy naruszyli warunki zawieszenia broni prowadząc ostrzał przy użyciu: moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz broni maszynowej, w rejonie następujących miejscowości: Smiełoje, Żiełobok, Kalinowo i Pierwomajska.

Łącznie na ostrzeliwane tereny spadło około 3 pocisków kaliber 120 mm i 42 pocisków kaliber 82 mm.  Ostrzał ten nie spowodował żadnych strat.

Jak poinformował dziś rano rzecznik sztabu dowództwa Milicji Ludowej ŁRL- pułkownik Andrej Maroczko, w piątek 7 lipca około godziny 17:40 w okolicy znajdującej się pod kontrolą ukraińskich sił ATP miejscowości Trehizbenka, zostało rannych- po wejściu na minę, dwóch żołnierzy ukraińskich z 93 brygady.

Opublikowano też portret pamięciowy osoby podejrzanej o dokonanie ostatnich zamachów terrorystycznych w centrum Ługańska, w wyniku czego zginęła jedna starsza kobieta, a pięć innych osób odniosło rany:

 

Poniżej raport za ostatnią dobę udostępniony przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego w Donbasie przeciwko tamtejszej rosyjskojęzycznej mniejszości tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

„Зведення прес-центру штабу АТО за день станом на 18.00 годину 9 липня 2017 року

Впродовж сьогоднішнього дня оперативна обстановка в районі проведення АТО суттєвих змін не зазнала. Підконтрольні Росії гібридні бандформування не припиняють порушувати домовленості про припинення вогню та продовжують обстрілювати позиції ЗС України. З початку доби окупанти 10 разів застосовували зброю проти українських захисників. Зокрема, два рази противник бив по наших укріпленнях із заборонених Мінськими угодами мінометів.

Приморський напрямок. На цій ділянці лінії зіткнення проросійські незаконні збройні формування ще до світанку та над ранок відкривали вогонь по українських армійцях, котрі тримають оборону в районі Павлополя та Широкиного. При цьому бандити застосовували гранатомети різних модифікацій, великокаліберні кулемети, стрілецьку зброю та озброєння БМП.

Донецький напрямок. Тут сьогодні ситуація відносно стабілізувалась. Втім, близько опівдня бойовики все ж одного разу обстріляли з протитанкових гранатометів та іншого піхотного озброєння оборонні укріплення сил АТО поблизу Авдіївки.

Луганський напрямок. На цьому відрізку фронту противник порушував перемир’я п’ять разів. Зранку загарбники з мінометів калібру 120 мм били по наших опорних пунктах неподалік Кримського та Новотошківського. А по обіді загарбники обстріляли зі стрілецької зброї один з підрозділів ЗС України, який укріпився біля селища Жовте, та знову відкривали вогонь з протитанкових гранатометів в районі Бахмутської траси.

Втрат серед бійців сил АТО внаслідок ворожих обстрілів сьогодні не було”.

 

„Зведення прес-центру штабу АТО за минулу добу станом на 06.00 годину 10 липня 2017 року

Оперативна обстановка в районі проведення АТО знову ускладнилась. Російсько-окупаційні війська, порушуючи вже давно зірване ними перемир’я, нарощують свою вогневу активність вздовж усієї лінії зіткнення. У порівнянні із попередніми днями кількість та інтенсивність ворожих обстрілів виросли майже вдвічі. Окрім того, противник все частіше застосовує артилерію та інші заборонені Мінськими угодами зразки озброєння. Так, впродовж минулої доби окупанти 38 разів відкривали вогонь по позиціях ЗС України. Десять таких збройних провокацій були здійсненні противником із використанням мінометів різних калібрів. Традиційно левова частка випадків застосування загарбниками зброї проти українських захисників відбулась за темної пори доби.

Приморський напрямок. Ця ділянка лінії бойового зіткнення вчора була найгарячішою. Підконтрольні Росії гібридні озброєні банди 20 разів порушували режим припинення вогню. Зокрема, з 82-мм мінометів бойовики обстрілювали наші позиції в районі Березового, Новотроїцького, Красногорівки та Новомихайлівки. Там же, а також поблизу Широкиного, Водяного, Павлополя, Гнутового та Мар’їнки, кремлівські найманці методично обстрілювали українських армійців з гранатометів, великокаліберних кулеметів, стрілецької зброї, на окремих ділянках – з озброєння БМП.

Донецький напрямок. Тут проросійські незаконні збройні формування відкривали вогонь по підрозділах сил АТО 8 разів. Майже всі ці збройні провокації зафіксовані у передмісті Авдіївки. Особливо ворог знахабнів із настанням сутінок, коли з майже усього наявного у нього піхотного озброєння, а також мінометів калібрів 120 й 82 мм, почав обстрілювати одразу декілька наших опорних пунктів на підступах до цього міста. Окрім того, вже пізно ввечері бандити з протитанкових гранатометів обстріляли один з підрозділів Українського війська, що тримає оборону неподалік Верхньоторецького.

Луганський напрямок. На даній частині фронту вчора також було неспокійно. Про що свідчать 10 фактів застосування російсько-терористичними бандформуваннями зброї проти наших підрозділів. Обстрілявши ще зранку зі 120-мм мінометів позиції ЗС України в районі Кримського та Новотошківського, окупанти продовжили обстріли вдень. Зокрема, зі стрілецької зброї бойовики вели вогонь поблизу селища Жовте, двічі обстрілювали оборонців Кримського з гранатометів та великокаліберних кулеметів, а в районі Малинового били з підствольних гранатометів. Ввечері бандити з піхотного озброєння обстрілювали укріплення українських армійців біля Донця та Золотого. Неподалік Новоолександрівки злочинців били з БМП. А військовослужбовців ЗС України, котрі тримають оборону в районі Новозванівки, загарбники пізно ввечері обстріляли з 82-мм мінометів, автоматичних станкових гранатометів та великокаліберних кулеметів.

Попри підвищення ворожої вогневої активності, жоден український воїн вчора внаслідок бойових дій не постраждав”.

 

***

Na koniec kilka aktualnych filmów:

 

 

***

 

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Reklamy

76 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 10.07.2017r.- 865 dzień od nowego rozejmu.

  1. Zdrada i „cios w plecy”? Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) ostrzegł że może wstrzymać „dofinansowywanie’ ukraińskiego koncernu „Naftohaz” ze względu na „opóźnienia w jego restrukturyzacji”. Decyzja EBOR może ‚zaboleć” Kijów bo rzecz idzie o kredyt w wysokości 300 mln dolarów, który „Naftohaz” wykorzystuje na zakupy gazu;
    https://economy.apostrophe.ua/news/jenergetika/2017-07-10/ebrr-predupredil-o-priostanovke-finansirovaniya-naftogaza/101117

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Rosja, tak jak zapowiadała wcześniej, przygotowuje „kroki odwetowe” w odpowiedzi na podjętą dzisiaj przez Radę Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy decyzje o wprowadzeniu tzw. paszportów biometrycznych dla „obywateli innych państw” (czyli Rosji). Poinformował o tym zastepca Komitetu d/s Obrony i Bezpieczeństwa Rady Federacji (Senatu) Dumy Państwowej Franc Klincewicz;
    https://ria.ru/politics/20170710/1498239998.html

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s