Wojna domowa na Ukrainie 3.09.2017r.- 921 dzień od nowego rozejmu.


Widocznie rządowi PiS już tak bardzo zaczął doskwierać brak gotówki na dalszą realizację obiecanek wyborczych, że w odruchu tonącego brzytwy się chwyta.

Tą brzytwą mają być reparacje od Niemiec za szkody Polski powstałe w wyniku niemieckiej okupacji.

Tenże pomysł, jak zwykle podchwycił ochoczo, pełniący obecnie rolę szefa MON Antoni Macierewicz, który po wyczerpaniu się jego poprzednich omamów (a więc poszukiwanie wszędzie gdzie się da- a szczególnie wśród konkurentów i oponentów politycznych pseudo prawicowej i pseudo patriotycznej sekty stworzonej na początku lat 80-tych przez prezesa PiS J.Kaczyńskiego- agentów, agentury i ruskich szpiegów, następnie przerodziło się to w postępowanie hien cmentarnych, które żyją z wykorzystywania zmarłych, ostatnio zaś zbudowany został mit o jakoby istniejącym zagrożeniu dla Polski ze strony wrogiego i agresywnego sąsiada ze wschodu, na a obecnie przybrało to fazę walki o uzyskanie od Niemiec reparacji wojennych)przystąpił z całą energią do mamienia swoich wyznawców jakoby możliwym uzyskaniu do Niemiec odszkodowań za straty wojenne.

Oczywiście inicjatywa taka jest jak najbardziej słuszna, tylko że już całkowicie nierealna, z czego zdaje sobie sprawę oczywiście Antoni Macierewicz, ale czując wiatr w żaglach postanowił obecnie wykorzystać ten sposób na dalsze trwanie w życiu politycznym naszego kraju.

A więc, co twierdzi w sprawie reparacji szef MON (widocznie będąc znawcą dosłownie od wszystkiego), a tym razem od prawa międzynarodowego?

Otóż w przedwczorajszym programie telewizji polskiej TVP Info, zapytany o publikację niemieckiej gazety „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, mówiącą o tym, że eksperci Bundestagu uznali, iż Polska nie ma podstaw do odszkodowań od Niemiec i że w 1990 r. była „milcząca zgoda” Polski na zrzeczenie się reparacji, Macierewicz odpowiedział, że jest „to w sposób oczywisty jest nieprawda”. Jak następnie stwierdził, w kwestii reparacji strona niemiecka odwołuje się do decyzji „państwa marionetkowego, państwa okupacyjnego, czyli PRL, które nie miało znamion suwerenności”.

Ale najważniejsze, wg. Macierewicza, w tym wszystkim jest to, że nie ma żadnego dokumentu, nawet PRL-owskiego, który by potwierdzał zrzeczenie się reparacji. Bo trudność uznać artykuł w „Trybunie Ludu” za oficjalne, udokumentowane stanowisko państwa PRL-owskiego w tamtym czasie. „Jest oświadczenie, i owszem, ale strony sowieckiej, rządu sowieckiego. Ci politycy, bądź ci prawnicy którzy by uważali, że oświadczenie rządu sowieckiego w imieniu Polski jest dokumentem wystarczającym narażają się na śmieszność”– doprecyzował w ten sposób swój punkt widzenia Antoni Macierewicz. Odniósł się przy tym do opinii, że polskie żądania reparacji są „zaprzeczeniem wspólnego, spoglądającego w przyszłość projektu między Niemcami i Polską”. Gdyż uważa n, że „jest dokładnie przeciwnie, to jest warunek wspólnego projektu – podkreślił szef MON.

Jak uzasadniał dalej, nie da się zrekompensować finansowo straszliwych strat z czasów II Wojny Światowej, powołał się m.in. na 6 mln zamordowanych obywateli polskich (przypomnę w tym ponad 3 mln żydów, którzy do dziś dnia nie mogą odzyskać zwrotu, od władz suwerennej już Rzeczypospolitej, swoich utraconych majątków, w tym utraconych w wyniku przepisów wprowadzonych przez- jak twierdzi Macierewicz- „państwa marionetkowego, państwa okupacyjnego, czyli PRL, które nie miało znamion suwerenności”) oraz zrównanie z ziemią Warszawy, Wielunia i dziesiątków innych miast:

„Nie ma takich pieniędzy, które pozwolą zrekompensować tego typu straty, nie mówiąc o dramatycznych cierpieniach całej ludności Polski i utraty niepodległości na ponad 50 lat” – powiedział.

No to jako to jest? Nie ma takich pieniędzy, a więc co dalej? Czy Niemcy mają nas wszystkich z całym dobrodziejstwem, w tym obarczonych rządem PiS, wziąć wzt. na dożywotnie utrzymanie?

Nie wiem jak sobie to wszystko wyobraża to Antoni Macierewicz, i pomysłodawca tego pomysłu czyli prezes PiS, ale sądzę, że mieści się to dokładnie w takiej samej konwencji jak narracja propagandowa o „zamachu smoleńskim” i „poległych tam bohaterach III RP”.

Dodam jeszcze, że w omawianym przez Antoniego Macierewicza tekst opublikowany 1 września br. na łamach niemieckiej gazety „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ)napisano powołując się ekspertyzę tzw. służby naukowej niemieckiego parlamentu, iż najpóźniej z podpisaniem traktatu „dwa plus cztery” w 1990 r. (chodzi tu o traktat zjednoczeniowy Niemiec) utraciły moc ewentualne roszczenia odszkodowawcze związane z niemieckimi zbrodniami popełnionymi w czasie II wojny światowej, co wynika z tego, że „Polska w ramach negocjacji traktatowych przynajmniej milcząco wyraziła zgodę na zrezygnowanie z dochodzenia odszkodowań”. Jak stwierdza dalej gazeta będąca w posiadaniu tej ekspertyzy, „jednomyślnie stwierdzono wówczas, że traktat ten «do dzisiaj zamyka drogę wszelkim roszczeniom reparacyjnym wobec Niemiec”. Poza tym, pisze FAZ: „takie żądania byłyby przedawnione”.

Dodam, że temat niemieckich odszkodowań wojennych dla Polski w ostatnich kilkunastu latach kilkakrotnie pojawiał się w polsko-niemieckiej debacie. W 2004 roku specjalna komisja powołana przez ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego oszacowała, że w samej tylko stolicy straty wyrządzone przez Niemców przekraczają 45 miliardów dolarów. Odkąd Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku przejęło władzę w Polsce, temat znowu nabrał aktualności. Prezes partii Jarosław Kaczyński już na początku ubiegłego roku wspominał w jednym z wywiadów, że sprawa odszkodowań nigdy nie została zakończona. Odpowiedzią na te słowa był list ówczesnego szefa niemieckiej dyplomacji Franka-Waltera Steinmeiera, który stwierdził, że Polska nie ma podstaw do jakichkolwiek żądań odszkodowawczych. Steinmeier przypomniał, że już w 1953 roku władze Polski zrzekły się roszczeń wobec zachodniego sąsiada.

Miesiąc temu, a więc raz po ogłoszeniu kolejnej osłony programu rządu PiS, której mają być niemieckie reparacje wojenne, rzeczniczka niemieckiego rządu Ulrike Demmer pytana o ewentualne polskie żądania odszkodowawcze powiedziała, że Niemcy poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za drugą wojnę światową. Zaznaczyła jednak, że „kwestia reparacji została w przeszłości ostatecznie uregulowana. Prawnie i politycznie”.

No i znów dzięki polityce PiS znaleźliśmy się osamotnieni między sierpem a młotem. Oby tylko efekt tego nie był podobny na jaki nas skazano po 1 września 1939 roku. Choć wszystko w tym kierunku zmierza 😦

Na zakończenie przypomnę jeszcze historię reparacji wobec Polski po zakończeniu II Wojny Światowej.

A więc, w nocy 8 maja 1945 Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację. Oznaczało to, że poddadzą się wszystkim ustaleniom pokojowym.

O tym, że Niemcy będą obciążone reparacjami wojennymi zdecydowano jeszcze przed zakończeniem wojny na konferencji jałtańskiej (4-11.02.1945). Wtedy też Wielka Trójka, głosami swoich przywódców (Józefa Stalina – ZSRR, Winstona Churchilla – Wielka Brytania i Franklina Delano Roosevelta – USA), zadecydowała o pierwszych odszkodowaniach wojennych wobec Polski.

W zamian za utratę Kresów Wschodnich na rzecz ZSRR, Polska miała otrzymać ziemie: Lubuską, Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie, Śląsk i Wolne Miasto Gdańsk.

Kolejne ustalenia zapadły na konferencji poczdamskiej (17.07.-02.08.1945), na której zmarłego w kwietniu Roosevelta zastąpił nowy prezydent USA, Harry Truman.

Wtedy ostatecznie obarczono Niemcy odpowiedzialnością za wywołanie II wojny światowej i nałożono na nie obowiązek częściowego naprawienia szkód i pokrycia strat. Reparacje miały być przez Niemcy spłacane głównie w naturze, a dopilnować ich realizacji miała Międzysojusznicza Komisja Odszkodowań w Moskwie.

Postanowiono, że 15 proc. wszystkich wypłacanych na rzecz ZSRR reparacji ma uzyskać Polska, przy czym o sposobie ich regulacji miał decydować ZSRR.

W lutym 1947 r. doszło do podpisania traktatu pokojowego (pokój paryski) pomiędzy sojusznikami III Rzeszy (Austrią, Bułgarią, Finlandią, Rumunią, Węgrami i Włochami), a aliantami. Traktaty wtedy przygotowywała Rada Ministrów Spraw Zagranicznych (utworzona na mocy ustaleń konferencji poczdamskiej w 1945 r.) i konferencję 21 państw. Poza wieloma, często bardzo znacznymi zmianami granic, ustalono m.in. wysokość reparacji, które miały zapłacić państwa współpracujące podczas II wojny światowej z III Rzeszą.

W świetle powyższego, dziś domaganie się przez Polskę wypłaty od Niemiec może spowodować, że niektórzy obywatele Niemiec zaczną się domagać zwrotu majątku pozostawionego na terenach utraconych przez Niemcy po II wojnie światowej, a w skrajnych przypadkach nawet weryfikacji granic.

Tutaj sprawa wydaje się jak na razie jednak zamknięta, ponieważ dotychczas nienaruszalność granic na Odrze i Nysie Łużyckiej gwarantują postanowienia traktatu podpisanego podczas konferencji „dwa plus cztery”, która odbyła się w 1990 r. i poprzedzała zjednoczenie Niemiec.

No chyba, że prezes PiS ma jeszcze w zanadrzu dekomunizację polskich granic? Bo przecież nie wiadomo dokąd to szaleństwo może nas jeszcze zaprowadzić.

http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/polen-macht-mit-reparationsforderungen-politik-15176037.html,

http://www.tvp.info/33819370/prof-ryba-reparacje-wojenne-po-prostu-sie-polsce-i-polakom-naleza,

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Chyba już szefostwo kijowskiej junty uznało, że czas zakończyć „rozejm szkolny”, od wczoraj dało się zauważyć wzrost aktywności ukraińskich żołnierzy wzdłuż linii styku w Donbasie.

I tak, pierwszy ostrzał, w dniu wczorajszym, prowadzony z kierunku ukraińskich pozycji miał miejsce już około godziny 05:45. W czasie tego ostrzału w rejonie wsi Komiternowo, na południowym odcinku frontu donieckiego, spadło około 5 pocisków moździerzowych kaliber 120 mm.

Dosłownie pół godziny później (około 06:15), na tym samym odcinku frontu w okolicy wsi Bezimiennoje, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 mm oraz granatników, ostrzeliwali punkt obserwacyjny misji Wspólnego Centrum Kontroli i Koordynacji Zawieszenia Broni(WCKiKZB). Pracownicy misji zmuszeni zostali do ukrycia się w schronie. Później, bo około 07:20, punkt kontrolny WCKiKZB został ponownie ostrzelany prze ukraińskich bojców, ale tym razem przy wykorzystaniu ciężkiej artylerii kaliber 152 mm oraz czołgów. Obserwatorzy nadal więc musieli przebywać w schronie.

Poniżej raport za ostatnią dobę udostępniony na Facebooku przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa prowadzącego przeciwko ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
14 godz.

#АТОподії

„Зведення прес-центру штабу АТО станом на 18.00 2 вересня 2017 року
Упродовж сьогоднішнього дня у районі проведення АТО противник суттєво зменшив кількість вогневих провокацій. Від опівночі зафіксовані 4 випадки відкриття вогню з боку російсько-окупаційних угруповань. Ця цифра є найменшою за останні півтора місяці.
Також варто відзначити, що всі сьогоднішні обстріли на Донецькому напрямку були тільки зі стрілецької зброї. Зокрема бойовики відкривали не довготривалий та провокативний вогонь двічі неподалік шахти Бутівка і один раз у районі Авдіївської промзони.
На Маріупольському напрямку російські найманці близько 6 ранку застосовували гранатомет.
На решті позицій уздовж лінії розмежування з опівночі і до 18 години зберігалася тиша”.
Zobacz tłumaczenie

2 godz.

#АТОподії

„Зведення прес-центру штабу АТО за 2.09.2017 року.
Наприкінці минулої доби у районі проведення АТО противник збільшив обстріли українських позицій. Після 18 години бойовики активізували вогневі провокації з використанням стрілецької зброї як на Донецькому, так і на Приморському напрямках.
Зокрема у районі Авдіївської промзони противник 4 рази обстрілював наші опорні пункти зі стрілецької зброї та гранатомету. Також увечері та вночі під ворожим вогнем двічі опинялись наші укріплення на підступах до Зайцевого та Кам’янки і тричі – поблизу Майорська.
На Приморському напрямку ворог 4 рази з гранатомету, великокаліберного кулемету та стрілецької зброї обстріляв наші опорні пункти біля Водяного. Крім того, факти застосування бойовиками стрілецької зброї зафіксовані на околицях Талаківки і Гнутового. А в районі Широкиного двічі бив ворожий великокаліберний кулемет.
На Луганському напрямку було відносно спокійно. Проте і тут близько 20 години поблизу Новозванівки бандити застосовували гранатомет.
Загалом за минулу добу незаконні збройні формування 26 разів відкривали вогонь по позиціях сил АТО. Переважна більшість вогневих провокацій здійснювались зі стрілецької зброї і були не довготривалі. Втрат серед українських військових немає”.
Zobacz tłumaczenie

Na koniec tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa z okolic Adwiejewki:

***

Na koniec kilka zdjęć:

Donieck- uroczyste obchody 80 rocznicy powstania dzielnicy Kirowskiej.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

65 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 3.09.2017r.- 921 dzień od nowego rozejmu.

  1. Kijowski majdan ostateczne pożegnanie? W Kijowie skandal po tym jak okazało się ze zmyto „legendarne” graffiti „zdbobiace” od czasów kijowskiego majdanu jeden ze sklepów przy ulicy Gruszewskiego;
    https://antikor.com.ua/articles/188796-v_kieve_smyli_legendarnye_graffiti_vremen_evromajdana_podnjalsja_strashnyj_skandal
    Ps. Komentarz pod artykułem „Этот дебил Вятрович пусть нарисует такие „фрески” у себя дома, на здании института памяти и на лбу, для надёжности. То же самое касается всех ценителей „наскальной живописи”, w którym internauta proponuje by takie „freski” wymalował sobie na ścianie swojej instytucji lub na łbie Wiatrowycz szef ukraińskiego IPN-u…

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Znowu „walnał z grubej rury” wiceminster Ukrainy d/s terytoriów okupowanych, były gubernator ługańska z nadania Kijowa, Grigorij Tuka który w wywiadzie dla ukromediów stwierdził ze budowana na granicy z Rosja tzw. ściana choc powinna zostac w końcu wybudowana, ŻADNEGO ZNACZENIA DLA OBRONY UKRAINY NIE POSIADA…
    https://antikor.com.ua/articles/188799-stena_na_granitse_s_rf__neobhodima_hotj_ona_i_ne_imeet_oboroniteljnogo_znachenija__tuka

    Polubione przez 2 ludzi

    • Teraz się kapnęli? 🙂 Przecież ten płotek i rowek może sforsować pierwszy lepszy jeep o czołgach i transporterach opancerzonych nie wspominając.
      No ale jaka to wspaniała okazja do przekrętów była. Wojskowym lub wolontariuszom kazano kopać, budować., większość materiałów pochodziła z lasu (umocnienia) tylko metalowe słupki i ogrodzenie trochę kosztowało.

      Polubione przez 2 ludzi

  3. MSZ Rosji opublikowało nagrania pokazujace w jaki sposób Amerykanie (prawdopodobnie funkcjonariusze tamtejszych ‚specsłużb”) „przejmują’ budynki byłych rosyjskich przedstawicielstw dyplomatycznych, które zostały opuszczone przez rosyjskich dyplomatów w wyniku decyzji władz w Waszyngtonie;
    http://www.politnavigator.net/v-internet-popalo-video-nezakonnykh-obyskov-fbr-v-rossijjskom-konsulstve-i-torgpredstve-v-ssha.html

    Polubione przez 1 osoba

  4. Kroniki ukraińskiego ŚWINIOŁACTWA ciąg dalszy. W ukromediach pojawiła sie informacja o tym ze jedna z ukraińskich „dziennikarek”, żona innego ukraińskiego „dziennikarza” który przebywął w niewoli u „separatystów”, PRZEZ 3 OSTATNIE LATA (!) PRACOWAŁA DLA ROSYJSKIEJ TELEWIZJI „NTV’. Teraz tłumaczy sie z tego, wyjaśniając że robiła to tylko po to „by ujawnić sekrety separatystów i ich rosyjskich sojuszników”…
    https://diana-mihailova.livejournal.com/956872.html

    Polubione przez 2 ludzi

  5. Artykuł z amerykańskiego „POLITICO” szczególnie godny polecenia wszystkim oszołomom „onanizującym się” amerykańskimi jednostkami wojskowymi przysyłanymi do Europy w celu „obrony przed rosyjska inwazją”. Autor na przykładzie amerykańskiej 173 Brygady Powietrzno – Desantowej opisuje stan przygotowania bojowego amerykańskich sił stacjonujących w Europie który RÓWNY JEST ZERU…
    http://www.politico.com/story/2017/09/02/army-study-173rd-airborne-brigade-europe-russia-242273
    Ps. Warto tutaj zauważyć że jednostki powietrzno – desantowe uchodzą zawsze za „elitę” każdej armii…

    Polubione przez 2 ludzi

  6. Nowy sondaż z Ukrainy dotyczący aprobaty jej obywateli dla pracy najwyższych organów władzy w Kijowie (prezydenta, premiera, parlamentu). Według ukraińskiego Centrum Badań Społecznych „Sofia” 75,5% respondentów nie aprobuje pracy Petro Poroszenko jako prezydenta, w pełni je aprobuje tylko 2,2 %, a 17,2% częściowo aprobuje, z kolei 5,1% jest niezdecydowanych. Działan na stanowisku premiera Wołodymyra Hrojsmana nie aprobuje z kolei 73% respondentów, a Andrija Parubija na stanowisku przewodniczącego parlamentu 73,2%;
    https://ukranews.com/news/516835-rabotu-poroshenko-ne-odobryayut-755-ukrayncev-groysmana-73-a-parubyya-732

    Polubione przez 2 ludzi

  7. Kurier Galicyjski a w nim artykuł o jednej z miejscowości na Ukrainie, która według autorki tekstu w 10% zamieszkiwana jest przez osoby posiadające Kartę Polaka.
    W Szepetówce większość młodych mieszkańców miasta planuje wyjazd „na zachód”, do Polski. Według mieszkańców tego ukraińskiego miasta płace są dużo lepsze, ludzie przyjaźni i ogólnie wszystko jest „harne”.
    Autorka tekstu wspomina o polskich szkołach uczących języka polskiego, które przezywają prawdziwy boom, o rodzinach które planują ubiegać się o kartę Polaka i wszystko w tych historiach byłoby piękne ,gdyby nie jeden zgrzyt.
    cytat z artykułu:
    „W mieście rządzi nacjonalistyczna partia Swoboda. Swobodowcy nie pozwalają miejscowemu Związkowi Polaków na Ukrainie zakupić działkę, na której polska organizacja chciałaby wyremontować należący do niej budynek. Jest pomysł, żeby w budynku utworzyć Dom Kultury i Dialogu Europejskiego. Byłoby to miejsce, gdzie dzieci uczyłyby się polskiego i angielskiego, a dorośli mogliby spotkać się na kawie i porozmawiać. Jak jednak remontować budynek bez prawa własności na ziemię wokół budynku? Pieniądze na zakup ziemi są, ale władze rzucają kłody pod nogi i na razie przynajmniej, nie chcą ustąpić.
    Zgodnie z panującą w zachodniej Ukrainie modą, władze przemianowały jedną z arterii miasta pod nazwą ulica Watutina (rosyjski generał z czasów II wojny), na ulicę Stepana Bandery. Mówi się, że są plany postawienia na jego cześć pomnika.”
    http://www.kuriergalicyjski.com/actualnosci/list-do-redakcji/6193-w-szepetowce-polska-jak-ziemia-obiecana

    Polubione przez 1 osoba

  8. Przykład jak traktowani są przedstawiciele organizacji zajmujących się poszukiwaniem pomordowanych Polaków (ale nie tylko) na Ukrainie.
    Chamstwo to najłagodniejsze określenie jakie przychodzi mi na myśl. Szkoda ,ze polskie władze nie czytają takich sprawozdań ( nie chcą?) a jeszcze bardziej szkoda, że opinia publiczna nie zadaje poważnych pytań politykom. Bo coś sadze ,że dopóki nie będzie poważnych zadym pod Sejmem RP to nadal nie będzie reakcji polskiego rządu.
    http://www.kuriergalicyjski.com/actualnosci/przeglond-presy/6205-bez-zezwolenia-na-prace-poszukiwawcze

    Polubione przez 2 ludzi

  9. W pierwszej połowie 2017 roku na Ukrainie realizowano 415 projektów w ramach międzynarodowej pomocy technicznej, których łączna wartość wynosi 5,32 mld dolarów. 2,3 mld dolarów z podanej kwoty stanowią środki Funduszu Czarnobylskiego.

    Największymi donatorami pod względem finansowania projektów, ofiarującymi Ukrainie międzynarodową pomoc techniczną, są:
    USA – 1,5 mld dolarów amerykańskich (104 projekty);
    EBOR – 671,1 mln dolarów amerykańskich (39 projektów);
    ES – 326,5 mln dolarów amerykańskich (139 projektów);
    Niemcy – 206,9 mln dolarów amerykańskich (26 projektów);
    Kanada – 150,3 mln dolarów amerykańskich (20 projektów);
    Japonia – 20,9 mln dolarów amerykańskich (7 projektów).

    http://wschodnik.pl/ukraina/item/13319-ministerstwo-gospodarki-ukrainy-wymienilo-najwiekszych-miedzynarodowych-donatorow-ukrainy.html

    Komentarz: I jak tu uwierzyć w „plan marshalla dla Ukrainy” skoro w ciągu ostatnich lat realizowano ŁĄCZNIE projekty na kwotę podobną do tych jakie miałyby niby być inwestowane na Ukrainie w ciągu roku.
    Bez pozyskania $$$$ wszystkie zapewnienia władz w Kijowie są tylko mrzonką i zabiegiem PR.

    Polubione przez 2 ludzi

  10. Tymczasem w Kijowie zemsta „ukropatriotów” na sklepie z fasady którego zmyto „freski” z czasów kijowskiego majdanu. Ukrohołota zaczęła demolować fasadę sklepu, podpalono przywleczone przed wejście opony, „oberwało się” nawet kobiecie, pracownicy lub właścicielce sklepu. Policja oczywiście, ani widu, ani słychu…
    https://ukranews.com/news/516843-pod-oskandalyvshymsya-styranyem-ykon-revolyucyy-magazynom-zazhgly-shyny

    Polubione przez 2 ludzi

  11. Dla zainteresowanych, porównanie cen w Kijowie oraz w Doniecku. pierwsza tabelka ceny żywnosci (m.in chleb, woda mineralna, ziemniaki, drób, mleko, ryż), druga tabelka wysokość opłat za media (prąd, woda, gaz, ogrzewanie), trzecia opłaty „komunikacyjne” (transport miejski, łaczność), czwarta opłaty „kulturalne” (bilety do kina/teatru, wynajęcie hali sportowej), piata ceny piwa, wódki papierosów;
    http://www.politnavigator.net/vot-tak-oni-i-vyzhivayut-rascenki-na-zhizn-v-kieve-i-donecke.html

    Polubione przez 1 osoba

  12. Międzynarodowa agencja ratingowa Moody’s Investors Service zwiększyła ratingi sześciu ukraińskich banków w ślad za niedawnym wzrostem niezależnego ratingu Ukrainy.
    https://economics.unian.ua/finance/2107306-moodys-pidvischilo-reytingi-shesti-ukrajinskih-bankiv.html
    Komentarz: Wzrost ratingu banków był związany ze wzrostem ratingu Ukrainy. Banki państwowe otrzymały niejako bonifikatę z tytułu lepszej kondycji finansowej państwa. Sytuacja gospodarcza Ukrainy ustabilizowała się. Jak mawiał klasyk jest *%jowo ,ale stabilnie 🙂
    Kraj może liczyć na wzrost gospodarczy w tym roku na poziomie 2% i inflację w granicach 10-12%. Nie są to jednak dobre wiadomości. Po latach spadku gospodarczego takie wyniki spowodują , że kraj osiągnie poziom jak za „dyktatora” Janukowycza” dopiero w 2025 roku!
    Najtragiczniejsze w tym wszystkim jest to , że co napędza kraj, gospodarkę nie jest wynikiem działań rządu w Kijowie a …ucieczki z Ukrainy.
    Jak podają różne źródła za granicą pracuje nawet do 7 mln Ukraińców większość z nich śle zarobione pieniądze na Ukrainę. I to właśnie te przekazy pieniężne ratują gospodarkę kraju. W Polsce nawet ponad 2/3 zarobionych środków przez Rusinów pieniędzy jest przekazywanych rodzinie na Ukrainie. Te środki nie tylko ratują rodziny pracujących w Rosji lub na Zachodzie Ukrainy, ale ratują tez finanse państwa i gospodarkę. Bez tej kasy konsumpcja zmniejszyłaby się niesamowicie, a wraz z tym upadłyby sklepy firmy itd itp.

    Polubione przez 1 osoba

  13. Przedstawiciele „Ukrawtodoru” poinformowali, ile będzie kosztować przejazd pierwszą na Ukrainie płatną drogą, która połączy Kijów i Białą Cerkiew.
    Za przejazd między Kijowem i Białą Cerkwią przyszłą płatną autostradą kierowcy będą musieli zapłacić około 4,5 euro przy średniej cenie 9 eurocentów za kilometr.
    https://nashkiev.ua/novosti/skol-ko-boudet-stoit-proezd-po-platnoy-trasse-kiev-belaya-tserkov.html
    Dla przypomnienia średnie miesięczne wynagrodzenie na Ukrainie to około 250 dolarów (200 euro), Kogo będzie stać na przejazd tą drogą? Jedynym sposobem byłaby poprawa ogólnej koniunktury na Ukrainie ( wyższe płace w przeciągu kilku lat). i najważniejsze pytanie skąd wezmą inwestorów? Wszak 300 milionów $ piechotą nie chodzi.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201705015367086-Sputnik-Ukraina-srednie-wynagrodzenie/

    Polubione przez 2 ludzi

  14. Ciąg dalszy afery ze zniszczeniem „fresko” z czasu kijowskiego majdanu znajdujacych się na fasadzie jednego z kijowskich sklepów. Po tym jak oficjalne stanowisko w sprawie zajęła Prokuratura Generalna Ukrainy, która zagroziła wyciagnięciem konsekwencji wobec własciciela sklepu za „zniszczenie dzieł sztuki” (czyli umycie i odmalowanie ściany) głos zabrała znana ukraińska prawniczka i polityk Ołena Djaczenko która stwierdził że przecież owe „freski” nie figurowały w żadnym spisie zabytków, czy też obiektów dziedzictwa narodowego…
    https://strana.ua/news/90647-hraffiti-na-majdane-ne-vkhodjat-v-reestr-kulturnykh-pamjatok-jurist.html

    Polubione przez 2 ludzi

  15. W obwodzie dniepropietrowskim rolnicy maja już dosć bandyckiego ograbiania należących do nich pól przez przestępców. W tym celu zwrócili się do ukraińskiego resortu sprawiedliwości o zapewnienie im oraz ich uprawom ochrony . Urzędnicy obiecali rolnikom stworzenie specjalnej „gorącej infolinii”, a takze „sztabu operacyjnego’ któremu beda podlegać miejscowe jednostki policji majace błyskawicznie reagowac na zgłoszenia poszkodowanych;
    http://34.ua/ru/news/view/99745–fermery-dnepropetrovshhiny-stradajut-ot-rejderskih-zahvatov/

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.