Wojna domowa na Ukrainie 20.09.2017r.- 938 dzień od nowego rozejmu.


Pomimo bardzo wysokich apanaży członków komisji smoleńskiej oraz potężnych środków budżetowych na wyjaśnienie przyczyn i okoliczności „zamachu” na polski samolot rządowy w kwietniu 2010 roku, obsada komisji gwałtownie się kurczy, a wręcz zanika.

Przypomnę, że po wzięciu przez Macierewicza pod skrzydła MON kolejnej wersji komisji śledczej w sprawie udowodnienia zamachu na samolot rządowy TU-154 M, jak do tej pory nie udowodniła ona nic. No może poza swoją niekompetencją.

I ta niekompetencja zawodowych wyłudzaczy społecznego grosza była nagradzana w wysokości około 5 razy wyższej niż przeciętna emerytura wypłacana w Polsce, i to pomimo zapewnieniom- sławnego w swoim czasie najbliższego współpracownika szefa MON, jego przewodniczącego gabinetu politycznego w randze wiceministra resortu obrony, Bartłomieja Misiewicza, że „w większości będą pracować społecznie(chodzi o członków komisji smoleńskiej- dopisek mój). Pensje pozostałych nie będą przekraczać 10 tysięcy zł brutto”

To łączne koszty roczne zabawy w detektywów 21 osób, w większości związanych z parlamentarnym zespołem PiS, który w poprzedniej kadencji Sejmu prowadził niezależne od organów państwowych śledztwo, (nie licząc poprzednich) wynoszą nas po kilka milionów złotych rocznie. Efekt- nic się nie udało udowodnić, pomimo co jakiś czas w formie sensacyjnej ujawnianych szczegółów- głownie przez Macierewicza, który w ten sposób usiłuje panicznie podtrzymać swój dalszy byt polityczny. A więc, te grubo ponad 50 mln złotych, wydanych od samego początku powołania tej komisji zostało utopionych w błocie. I jest to jak najbardziej patriotyczne.

Dodam, że obecnie pieniądze na pracę komisji pochodzą z budżetu MON. Czyli zamiast na wojsko i jego modernizację idą z dymem.

Dlatego też, zapewne widząc bezsens dalszego zasiadania w tym nikomu niepotrzebnym gronie, co poważniejsi z członków komisji, bojąc się w ostateczności kompromitacji własnej osoby, zaczyna ją opuszczać jak szczury tonący okręt.

W efekcie, z pośród powołanego zimą 2016 roku czteroosobowego prezydium komisji smoleńskiej, jak dotąd ostał się już tylko jeden, zaś w tym czasie zrezygnowali: Bogdan Gajewski, Jan Obrębski i Wacek Berczyński.

Z pozostałego składu komisji odeszli też Piotr Stepnowski i Andrzej Ziółkowski. W sprawie tej rzecznik podkomisji informował, „że pan profesor Piotr Stepnowski oraz dr inż. Bogdan Gajewski nigdy nie byli członkami Podkomisji”.

Zastanawiająca jest też sytuacja Franka Taylora, brytyjskiego badacza wypadków lotniczych, który na zapytanie polskich mediów odpowiedział, że „nie będę dalej komentował sprawy wypadku w Smoleńsku”. Dopytywany dalej, czy to oznacza koniec rocznej współpracy z podkomisją od września 2016 roku, stwierdził: „mam nadzieję, że nie skończyłem, ale tak naprawdę jej nie zacząłem”.

Co w ciągu tych lat ustaliła komisja smoleńska, co warte było ponad 50 mln złotych publicznych pieniędzy?

Otóż, głownie członkowie komisji doszli do wniosku, że „przyczyną tragedii była seria eksplozji ładunków termobarycznych w kadłubie, centropłacie i skrzydłach Tu-154M”. oczywiście nie przedstawiając na poparcie tej bardzo cienkiej hipotezy żadnego dowodu, poza animowanym filmem kiepskiej do tego jakości. Czyż za te ogromne pieniądze, nawet filmu nie umieją oni profesjonalnie wykonać. Kompletny blamaż, nie tylko członków tej komisji, ale i Polski w oczach światowej opinii publicznej.

Przypomnę, że powołana po katastrofie rządowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego ustaliła, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Ani rejestratory dźwięku ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

I jak na razie nikomu tej wersji nie udało się podważyć pomimo wielkich wysiłków bardzo dobrze opłacanych członków komisji Macierewicza i wielu dziesiątków złotych wydanych na ten cel.

Dodam., że na oficjalnym portalu informacyjnym MON znajduje się specjalny dodatek pod nazwą „Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego” (http://podkomisjasmolensk.mon.gov.pl/pl/index.html) po otworzeniu którego możemy się przekonać jakie są faktyczne jej dokonania i czym ona się w praktyce zajmowała. I to wszystko za ponad 5 mln złotych rocznie.

Na koniec jeszcze opis tego w jaki sposób Macierewicz werbował członków swojej komisji:

http://wyborcza.pl/7,75398,21660246,katastrofa-smolenska-jak-antoni-macierewicz-werbowal-ekspertow.html

I wypowiedź jednego z ekspertów nad czym ta komisja tak naprawdę debatuje:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21620542,ekspert-o-rewelacjach-komisji-macierewicza-blaszane-ptaki.html.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do kolejnej relacji z wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu sytuacja nadal była w miarę stabilna, chodź zauważalne było jej lekkie pogorszenie.

I tak, późnym wieczorem, przed godziną 20:00, ukraińscy żołnierze usiłowali sprowokować na północnych obrzeżach Gorłówki walki. Po nieudanych próbach rozpoczęli oni ostrzał znajdujących się tam celów cywilnych, w wyniku czego został uszkodzony jedne prywatny dom.

Półgodziny wcześniej, ukraińscy żołnierze prowadzili ostrzał przy użyciu ciężkiej artylerii zachodnich obrzeży dzielnicy przemysłowej w miejscowości Jasinowata.

Łącznie w ciągu poprzedniego dnia i minionej nocy na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu: ciężkiej artylerii, moździerzy, opancerzonych wozów bojowych, a także granatników i broni maszynowej, 38 razy ostrzelali terytorium DRL, w okolicach 18 znajdujących się tam miejscowości. W rezultacie tego ostrzału, w rejonie zachodnich obrzeży dzielnicy Piotrowskiej w Doniecku, został uszkodzony dom, przy ulicy Czernogorskiej nr. 9.

Poza tym, na ługańskim odcinku frontu w ciągu minionej doby, ukraińscy żołnierze przy użyciu opancerzonych wozów bojowych oraz wyrzutni pocisków przeciwpancernych, a także automatycznych wyrzutni granatów i broni maszynowej, pięć razy ostrzeliwali terytorium ŁRL w rejonie następujących miejscowości: Sławianoserbska, Żiełoboka, Łogwinowa i Łozowego.

Poniżej raport dobowy udostępniony przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego przeciwko ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
13 godz.

#АТОподії

„Зведення прес-центру штабу АТО станом на 18.00 19 вересня 2017 року
Упродовж сьогоднішнього дня у районі проведення АТО російсько-окупаційні угруповання продовжували обстріли позицій української армії.
Від опівночі обстановка найбільше загострилась на Луганському напрямку, де кількість ворожих провокацій останнім часом суттєво зростає. Так, майже з першої ночі бойовики двічі били з мінометів калібру 120 міліметрів по наших опорних пунктах на підступах до Новотошківського. А близько 7 ранку застосували артилерію калібру 152 міліметри. Також сьогодні під мінометний обстріл ворога потрапили українські укріплення біля Кримського.
На Донецькому напрямку стрілецька зброя окупантів працювала поблизу Кам’янки та Майорська. А з озброєння БМП ворог бив по наших позиціях на околицях Зайцевого.
Загалом від початку доби незаконні збройні формування 8 разів порушили перемир’я.
Водночас, поряд з обороною лінії розмежування українські військові, які безпосередньо не задіяні на передових позиціях, продовжують вдосконалювати професійну майстерність. Так, на минулому тижні підрозділи ВДВ виконали стрибки з парашутом у районі Дружківки. Також на другій лінії оборони не припиняються заходи бойової підготовки у механізованих, мотопіхотних та гірсько-піхотних частинах.
Крім того, не припиняють надавати допомогу місцевому населенню і офіцери груп цивільно-військового співробітництва, які працюють на кожному напрямку. Зокрема, силами однієї такої групи завантажили і привезли дрова для опалення Луганської обласної організації інвалідів”.
Zobacz tłumaczenie

1 godz.

#АТОподії

„Зведення прес-центру штабу АТО за 19.09.2017 року.
Наприкінці минулої доби обстановка у районі проведення АТО не зазнала суттєвих змін. Російсько-окупаційні угруповання й надалі продовжили обстріли позицій української армії, поодиноко використовуючи міномети різних калібрів.
Так, на Донецькому напрямку активність ворога зберігалась у районі Авдіївської промзони. Тут після 18 години бойовики тричі били по наших опорних пунктах з різних видів гранатометів, великокаліберних кулеметів і стрілецької зброї. Крім того, під ворожі обстріли потрапили укріплення сил АТО поблизу Майорська, Верхньоторецького та Невельського. А близько 20 години противник випустив 10 мін калібру 120 міліметрів та застосовував озброєння БМП біля Пісків.
На Луганському напрямку окупанти вночі обстріляли з гранатометів наші опорні пункти на околицях Станиці Луганської, а з мінометів били поблизу Новозванівки
На Приморському напрямку під ворожий вогонь великокаліберних кулеметів тричі потрапили українські захисники Водяного.
Загалом, за минулу добу незаконні збройні формування 23 рази порушили перемир’я. Майже на кожен другий обстріл з боку противника сили АТО відповідали вогнем зі зброї, не забороненої мирними домовленостями. Внаслідок бойових дій втрат серед українських військових немає”.
Zobacz tłumaczenie

Na zakończenie tego wątku jeszcze dwie krótkie relacje filmowe z Donieckiego (ŁRL):

I jeszcze wywiad z mężczyzną rannym wczoraj w Doniecku:

***

Na konic kilka zdjęć:

Eurodeputowany z ramienia PO- Dariusz Rosati na inspekcji Awdiejewki.

http://www.rosati.pl/czytaj.php?id=415

Wystawa w Akademii Sztuki w Doniecku pt. „Plastowska Jesień- 2017”.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

55 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 20.09.2017r.- 938 dzień od nowego rozejmu.

  1. Wicepremier Ukrainy i minister rozwoju gospodarczego Kubiw poinformował że bandyci przejęli bezprawnie od tysiaca do trzech tysięcy hektarów ziemi uprawnej na Ukrainie. Według wicepremiera policja prowadzi w tej chwili 44 sprawy karne w tej „kategorii” jednak jest to tylko mała część wszystkich przypadków bezprawnego zajęcia ziemi uprawnej;
    http://ubr.ua/ukraine-and-world/society/rejdery-zakhvatili-v-ukraine-do-3-tysjach-hektarov-zemli–3853180
    Somalia nad Dnieprem…

    Polubione przez 2 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.