Wojna domowa na Ukrainie 4.10.2017r.- 952 dzień od nowego rozejmu.


„Różne osoby w państwie mają prawo do korzystania z transportu lotniczego. Chcemy skończyć z fikcją. Choćby ze względów bezpieczeństwa czy oszczędności czasu. Możliwość szybkiego przelotu do Krakowa, Gdańska czy Szczecina zwiększa bezpieczeństwo VIP-a i daje mu więcej czasu na pracę w Warszawie. Bo transport lotniczy jest bezpieczniejszy niż jazda kolumny”– stwierdził w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” wiceminister MON Bartosz Kownacki.

„Wprowadzamy system elastyczny. Dostosowany do rzeczywistości. Nieprawdą jest, że status HEAD znika. Pojawia się za to status STATE dla lotów państwowych. Wyjaśnię przy okazji, że w praktyce one między sobą różnią się jedynie przywilejem – i to zwyczajowym – pierwszeństwa przy starcie maszyny i jej lądowaniu. Cała reszta pozostaje bez zmian. Chciałbym, aby w momencie wejścia do służby Gulfstreamów i pierwszego Boeinga 737 powstała nowa instrukcja dotycząca lotów najważniejszych osób w państwie”– wyjaśnił swoją tezę Kownacki.

Na pytanie osoby prowadzącej wywiad, cytuję:

„Jak rozumiemy, pan oficjalnie mówi, że powinniśmy zaakceptować doloty najważniejszych polityków na weekend do domu maszynami wojskowymi czy też wynajmowanymi od LOT-u? Chodzi o legalizację tego, co do tej pory było piętnowane przez prasę?”

Wiceminister MON odpowiedział:

„To moje prywatne zdanie. Dziś prezydent czy premier mają do dyspozycji trzy samoloty o statusie HEAD. Godzina lotu Gulfstreama jest dużo tańsza od kosztów innych platform, a jednocześnie samoloty są i tak w ciągłej gotowości, za które ponosimy określone koszty”.

Na kolejne pytanie dziennikarzy:

„Chcielibyśmy jeszcze raz to od pana usłyszeć: legalizujemy podniebne taksówki dla najważniejszych osób w państwie?”

Kownacki odpowiedział:

„Z mojego dwuletniego doświadczenia na stanowisku wiceministra, na normalnych zasadach, nieparaliżujących ruchu powietrznego, tak. Skończmy z fikcją i udawaniem. I nie nazywałbym tego podniebną taksówką. Prezydent czy premier są osobami ochranianymi 24 godziny na dobę także wtedy, kiedy nie mają służbowych spotkań czy zwyczajnie w świecie odpoczywają. Uważam, że gdy prezydent leci i wraca z Krakowa, czy gdy Tusk leciał i wracał z Gdańska – to była normalna sytuacja. Politycy mają specyficzną pracę w nielimitowanym wymiarze czasu i nie kończą o 16 czy 17. Nie mówimy zatem o przywileju czy gadżecie, tylko o narzędziu, które pozwala sprawnie wykonywać pracę. Życie najważniejszych osób w państwie to nie tylko to, co widzimy w mediach, ale przede wszystkim ciężka codzienna praca od rana do późnej nocy, dziesiątki spotkań tygodniowo, zawsze w deficycie czasu przy dużej presji i z olbrzymią odpowiedzialnością. Niech polityk pełniący najważniejsze funkcje w państwie ma też czas spotkać się z rodziną, poczytać książkę lub cytując niektórych poharatać w gałę. Wszystko to, by następnego dnia przyjść do pracy i wydajnie służyć państwu. Życie prezydenta, premiera, ministra czy marszałka Sejmu i Senatu to nie jest sielanka, tylko ciężka harówa. Lepiej poświęcić czas na pracę niż go tracić na przejazdy..”

Kolejne pytanie dziennikarzy „DGP”:

„Pan proponuje, by nie każdy lot miał status HEAD. Załóżmy jednak, odpukać, że za granicą dochodzi do wypadku w locie, który nie jest nim oznaczony. Wówczas według jakiej podstawy prawnej byłyby wyjaśniane przyczyny takiego incydentu”

No i odpowiedź Kownackiego:

„Status STATE jest mitologizowany. Samoloty niekomercyjne, a należące do państwa – wojsko, policja etc. – zawsze na nim latają. Loty z czterema najważniejszymi osobami w państwie: prezydentem, premierem, marszałkami Sejmu i Senatu – na wniosek szefa BOR – są i będą lotami HEAD. Jednak wówczas – jak już mówiłem – różnica jest tylko taka, że dana maszyna ma pierwszeństwo w czasie startu i lądowania. I jest to prawo zwyczajowe. Prześledziliśmy regulacje dotyczące przyjmowania lotów o statusie HEAD i STATE przez kilka wybranych państw istotnych z punktu widzenia interesów Polski. Weźmy przykład USA: tam przepisy dotyczące maszyn przywożących na teren Stanów najważniejsze osoby z innych państw są szczegółowo regulowane. Na zasadach HEAD i STATE właśnie. Jeśli polska maszyna poleci do USA na liberalniejszych zasadach – które występują w instrukcji, niekoniecznie jej lot będzie spójny z tym, czego wymaga port przyjmujący. Dotyczy to choćby czasu, w jakim należy notyfikować zmianę momentu wylotu takiej maszyny, czy też zmian na liście pasażerów.

Dokonywanie zmian w organizacji lotu w czasie krótszym niż 24 godziny to odstępstwo od normy. Zarówno stara, jak i nowa instrukcja zawiera zapis o 24 godzinach. Czytamy w nich, że na taki wariant musi się zgodzić szef BOR i organizator lotu. Czyli podmiot, który zarządza załogą samolotu. Chcemy, aby standardem było, że w przypadku lotów krajowych składa się zapotrzebowanie na trzy dni przed startem. W przypadku zagranicznych – na siedem. W odniesieniu do niektórych państw mowa nawet o dwóch tygodniach. Naszym celem jest to, by dowódca samolotu wiedział, kto jest na liście pasażerów w momencie, gdy pierwsza osoba postawi nogę na trapie. Nie chcemy sytuacji, w której ktoś mówi: Ty musisz wysiąść, ty lecisz, a ty nie lecisz. Tak być nie może.

https://v.wpimg.pl/MzM1NjAyJBNifmFfc041T34HYQ5vDj0TIFZgGi1WeUN5CXtZc0F0V3wFe1twTn9CdQVhBy4XYxA9VCk=/

https://v.wpimg.pl/LTI0NDIxJT1mf2F3cEo0YnkDYSBnDzw9JFdgNCVXfWJ8Ant1eUF0bWQdf3V-SnlkfwZ7ayQXInojQCsj/

https://v.wpimg.pl/LTE1NTcxJT1qfmFnVEw0Y3QeKnoUCCU5Ih8-OExJf2RzCHZlVk5heXQHfmxbQHhndR4jOw1WJiQgVg==/

Z jakiego powodu podjęto nagle w MON decyzję o zmianie prawa dotyczącego procedur zapewniających bezpieczeństwo lotów dla VIP?

Otóż, chodzi w tym wszystkim tylko o to, że w 2015 Antoni Macierewicz, a więc zaraz po objęciu stanowiska ministra obrony, chciał wymusić na osobach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotów osób o statusie VIP, lot do Brukseli na naradę unijnych ministrów. Telefon w Siłach Powietrznych zadzwonił o godz. 22:00. Na jego życzenie wojskowa „Casa” miała polecieć z nim już następnego dnia rano. Do lotu nie doszło, bo zgodnie z instrukcją HEAD podjął o tym decyzję szefa Zarządu Wojsk Lotniczych,generał Tomasz Drewniak.

„To ja nie zgodziłem się na ten lot. Ok godz. 22 dostaliśmy telefoniczne zamówienie na lot. Start samolotu miał być następnego dnia o 4 czy 5 rano do Brukseli. Powiedzieliśmy, że się nie da. Było straszenie, ale nasza decyzja była jednoznaczna. Godzinę trwała przepychanka, a potem była wielka obraza. Nie chodziło o robienie komukolwiek na złość, bo niezależnie od tego, jaki minister by zadzwonił, to odpowiedź by była ta sama „– wyjaśnił generał Tomasz Drewniak.

Zdaniem generała lot był niewykonalny z kilku powodów:

„Zaczynając od instrukcji HEAD, która byłaby złamana w kilku miejscach, a kończąc na zgodzie dyplomatycznej”.

„Do Brukseli jest wprawdzie stała zgoda dyplomatyczna, ale to nie znaczy, że nie należy ich informować. Nawet przy stałej zgodzie jest wymagane, by informować o locie. Dzwonią jego ludzie, powołując się na ministra. Tak działa system odpowiednim wyprzedzeniem. W tym wypadku nie było nawet 5 godzin”– uzupełnił swoją wypowiedź Tomasz Drewniak.

Przypomnę, że po ujawnieniu publicznym tej skandalicznej sprawy, MON informacje te zdementował.

Kolejną głośną tego typu sprawą była afera z grudnia 2016 roku, gdy podczas powrotu rządowej delegacji z Londynu dochodzi do kolejnego skandalu, gdy kapitan samolotu odmówił wyrażenia zgody na start ze względu na zbyt duże obciążenie samolotu. Przeciążenie spowodowane było tym, że na pokład tego samolotu wsiedli premier Beata Szydło, wicepremier Mateusz Morawiecki, ministrowie, Waszczykowski, Błaszczak i Macierewicz, a także znaczna liczba osób towarzyszących polskiej delegacji rządowej, które liczyły na bezpłatny przelot do Polski. O całej tej niezdrowej sytuacji poinformowały następnie media, ale….szefowa kancelarii premier- Beata Kempa, wytłumaczyła, że jednak lot odbywał się zgodnie z zapisami „cywilnej i niejawnej instrukcji HEAD”. I wszystko było by pięknie i ładnej, tylko dokument na który powołała się Kempa (nota bene zaoczna prawniczka) nie istnieje i jest on tylko jej wymysłem.

Reasumując, dążeniem przedstawicieli rządu PiS w zakresie odpowiedzialności za loty VIP-ów (oczywiście nie dzieje się to bez akceptacji, czy też nawet z polecenia prezesa wszystkich prezesów), jest doprowadzenie do takiej sytuacji, żeby samoloty te były udostępniane na każde życzenie kogokolwiek sprawującego jakieś funkcje rządowe, ale nie tylko. Czyli, że bardzo kosztowna flota samolotów dla VIP-ów ma pełnić funkcję bezpłatnych taksówek dla ludzi władzy. Tego nawet nie było w najbardziej totalitarnej komunie, no może obecnie tylko taki system dysponowania mieniem państwowym jak swoim własnym utrzymał się w poststalinowskiej Korei Północnej.

Czy więc pomysł firmującego zmiany przepisów dotyczących korzystania z samolotów VIP przez Kownackiego, jest krokiem do przodu, czyli pogłębiania zasad demokracji wśród elit władzy, czy też odwrotnie, elity te przechodzą na pozycję uprzywilejowanej kasty stawiającej się ponad narodem?

Jednocześnie, zamawianie telefoniczne lub za pośrednictwem poczty internetowej samolotów jak taksówek, przy każdym widzi mi się kogokolwiek z rządu PiS, oczywiście na koszt podatników, będzie przede wszystkim skutkowało obniżeniem bezpieczeństwa takich lotów. Nie mówiąc już o ich kosztach. Czyli przećwiczonym wcześniej przez kancelarię prezydenta Lecha Kaczyńskiego tzw. „tupolewizmu”, gdy niemoc sprawowania pełni władzy przez PiS zrekompensowała sobie chociaż pełnią władzą nad pilotami wiozących z jej otoczenia VIP-ów (ale nie tylko, na co dowodem może być lista „poległych” pod Smoleńskiem pasażerów rządowego samolotu TU-154M) czy też samego prezydenta z towarzyszącymi mu osobami. Czym ten „tupolewizm” się skończył, każdy wie. Obecnie szykują kolejną jego hardcorową wersję.

Do czego to wszystko zmierza?

Na koniec dodam, co jest bardzo znamienne, że skrót do wywiadu Kownackiego dla „DGP” został zamieszczony na oficjalnym portalu MON, ale niestety po jednym dniu usunięto go:

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/wiceminister-kownacki-dla-dgp-z2017-10-03/,

Dlaczego?

Co ma ta władza do ukrycia przed społeczeństwem?

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1075146,specpulk-do-walki-z-tupolewizmem.html,

https://wiadomosci.wp.pl/antoni-macierewicz-probowal-wymusic-lot-straszenie-a-potem-wielka-obraza-6172490542769793a,

https://web.facebook.com/permalink.php?story_fbid=941351326013675&id=491035331045279&_rdc=1&_rdr.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu poprzedniej doby na donieckim odcinku frontu ponownie wyraźnie wzrosła intensywność wrogich działań zbrojnych podejmowanych przez siły zbrojne kijowskiej junty.

I tak, już około godziny 15:40, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm przeprowadzili ostrzał okolic wsi Wasilewki, a tam m.in. terenu stacji pomp. Ostrzał przy użyciu tej samej broni został powtórzony tam około godziny 17:50. Ostrzał tam był dość intensywny o czym może świadczyć liczba wystrzelonych przez stronę ukraińską pocisków, a więc łącznie około 20 pocisków moździerzowych.

Dziś rano, ekipa usuwająca skutki wczorajszych ostrzałów okolic Wasilewki w rejonie stacji pomp, została ponownie ostrzelana, co zmusiło ją do przerwania prac i ukrycia się w bezpiecznym miejscu.

Natomiast po ukraińskim ostrzale okolic miejscowości Komiternowo, na południowym odcinku frontu donieckiego, został tam uszkodzony dom jednorodzinny znajdujący się przy ulicy Kirowa nr. 88 i budynki gospodarstwa rolnego przy ulicy Watutina nr. 1.

Łącznie, poprzedniego dnia i minionej nocy, ukraińscy żołnierze przy użyciu: ciężkiej artylerii, moździerzy, opancerzonych wozów bojowych, a także granatników i broni maszynowej, 48 razy ostrzeliwali terytorium DRL, w rejonie 17 miejscowości.

Poza tym, na ługańskim odcinku w ciągu minionej doby, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz różnego typu granatników i broni maszynowej, 9 razy ostrzeliwali terytorium ŁRL, a tam okolice następujących miejscowości: Sławianoserbska, Kalinowa, Dołgoje, Choroszeje, Smiełoje, Kalinowki i Krasnego Jara.

Poniżej raporty za ostatnią dobę udostępnione przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego akcję pacyfikacyjną ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie pod pretekstem operacji antyterrorystycznej (ATO):

Прес-центр штабу АТО
1 godz.

#АТОподії

„Зведення прес-центру штабу АТО за 3.10.2017 року.
Наприкінці минулої доби основна активність російсько-окупаційних угруповань була сконцентрована на Приморському напрямку. Тут противник не лише застосовував міномети різних видів, а й бив із зброї, яка за мирними домовленостями давно мала бути відведена від лінії розмежування.
Так, ввечері бойовики упродовж години обстрілювали наші позиції поблизу Широкиного з переносної реактивної пускової установки «Град «Партизан», гранатометів та великокаліберного кулемету. Пізніше, неподалік цього ж селища ворог застосував вже 82-міліметровий міномет. А починаючи з 18 і упродовж 2 годин противник вів вогонь по опорному пункту української армії поблизу Талаківки з реактивної системи залпового вогню «Град». Тут бойовики випустили 38 реактивних снарядів. Крім того, вкотре демонструючи своє злочинне ставлення до цивільного населення, грубо порушуючи норми міжнародного гуманітарного права, увечорі окупанти двічі обстрілювали з мінометів калібру 120 міліметрів житловий сектор селища Водяне.
Наприкінці доби на Донецькому напрямку противник двічі бив з гранатометів та великокаліберних кулеметі по наших укріпленнях на підступах до Авдіївки і Невельського. Також під ворожим вогнем опинились позиції сил АТО біля шахти Бутівка, Зайцевого, Майорська.
На Луганському напрямку бойовики ввечері і вночі 4 рази з гранатомету і стрілецької зброї обстрілювали наших захисників на околицях Трьохізбенки. Українські бійці жорстко відповідали противнику. Унаслідок цього протистояння, близько 18 години, отримав поранення один наш військовий.
Загалом за минулу добу незаконні збройні формування 22 рази порушили перемир’я. Під час 17 обстрілів сили АТО застосовували зброю на ураження. За уточненими даними в результаті бойових дій один український захисник отримав поранення”.
Zobacz tłumaczenie

Прес-центр штабу АТО
13 godz.

#АТОподії

„Зведення прес-центру штабу АТО станом на 18.00 3 жовтня 2017 року
Сьогоднішній день вкотре не приніс мир на землю Донбасу. Від опівночі, у районі проведення АТО, зафіксовано 4 випадки порушення перемир’я з боку противника. Проте, навіть незначна активність російсько-окупаційних угруповань яскраво свідчить про цинічність дій противника в умовах перемир’я.
Так, близько 1 ночі бойовики з автоматичного гранатомету обстріляли наші позиції у районі Гнутового, що на Маріупольському напрямку. У відповідь українські військові застосували зброю на ураження. У результаті цього протистояння двоє наших захисників отримали поранення. Постраждалим одразу була надана кваліфікована медична допомога. На даний момент стан їхнього здоров’я задовільний. Крім того, сьогодні, вперше від початку шкільного перемир’я, проросійські найманці застосували реактивну систему залпового вогню «Град». В 16 годині ворог випустив 15 снарядів з «Граду» по опорних пунктах сил АТО на підступах до Гнутового.
На Донецькому напрямку з опівночі противник двічі обстрілював південно-східні околиці Авдіївки з гранатометів, великокаліберних і стрілецької зброї”.
Zobacz tłumaczenie

Na koniec tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa ze strefy przemysłowej w Awdiejewce:

I z Trudowskiego na zachodnich obrzeżach Doniecka:

***

Na koniec kilka zdjęć:

W obwodzie nowoazowskim DRL zbudowano nową sieć energetyczną średniej mocy.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

69 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 4.10.2017r.- 952 dzień od nowego rozejmu.

  1. ‚Stary pająk” Kołomojski tymczasem nie próżnuje na „wczasach” w Genewie i snuje swoje „pajęcze sieci” intryg. Tym razem ‚skumał się” z Ołeksandrem Onyszczenka zbiegłym z Ukrainy parlamentarzystą i bliskim współpracownikiem Poroszenki, którego po swojej ucieczce z Ukrainy oskarżył o korupcję polityczną;
    https://pl.sputniknews.com/swiatowa_prasa/201612244496502-Poroszenko-korupcja-Onyszczenko/
    https://strana.ua/news/96274-vstrecha-onishchenko-i-kolomojskoho-uzhin-oliharkhov-v-zheneve.html

    Polubione przez 2 ludzi

  2. I jeszcze raz Kijów gdzie „ukropatrioty” m.in z neonazistowskiego „Korpusu Narodowego” (byłego „wodza” baonu ‚Azow” Biłeckiego) dokonały „pogromu” stacji benzynowej, której budowie się wcześniej sprzeciwiali. Dostało sie również naczelnikowi rejonowej policji, który próbował interweniować i uspokoić rozwydrzona tłuszczę;
    https://strana.ua/news/96736-skandalnuju-azs-na-ul-revutskoho-razhromili.html
    https://strana.ua/news/96744-pojavilos-video-pohroma-zapravki-na-revutskoho.html

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.