Wojna domowa na Ukrainie 14.12.2017r.- 1021 dzień od nowego rozejmu.


„Prezydent Andrzej Duda złoży w środę wizytę w Charkowie na wschodzie Ukrainy. Rozmowy z prezydentem Petro Poroszenko będą szczere, trudne i twarde, będą dotyczyły m.in. zakazu ekshumacji polskich ofiar zbrodni na Wołyniu”– zapowiedział we wczorajszym oświadczeniu dla PAP Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Dodał również, że:

„Jeżeli mówimy o standardach cywilizacyjnych, moralnych obowiązkach, to ten fakt jest nie do utrzymania. Jeśli on (zakaz ekshumacji- dopisek mój) nie będzie w najbliższym czasie natychmiast zniesiony, to w bardzo dużym stopniu podważa to wzajemne zaufanie między naszymi krajami. O tym będziemy bardzo wyraźnie mówić”.

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/art,204,prezydent-andrzej-duda-z-wizyta-na-ukrainie.html

A wyszło tak jak było do przewidzenia, czyli cichym popiskiwaniem za miotły jak zestrachana myszka:

„Chcielibyśmy, żeby historia nie determinowała tego, co dzieje się dzisiaj, i tego, co będzie w przyszłości, ale bardzo często to, co działo się przed laty wpływa na naszą dzisiejszą rzeczywistość poprzez ludzką wrażliwość, ból, który pozostaje”– wyżalił się w Charkowie prezydent Andrzej Duda.

Podkreślił dalej, że politycy powinni rozumieć i szanować tę wrażliwość:

„Przede wszystkim w tym kontekście historii musimy dbać o to, żeby za wszelką ceną dążono do prawdy i aby pomiędzy naszymi krajami, narodami, nieprawda i pomówienie nie kładły się cieniem”– oświadczył polski prezydent.

Następnie poinformował o tym, że razem z prezydentem Ukrainy ustalił, żeby „nie podejmować kroków w kierunku kolejnych upamiętnień, które nie są oparte na sprawdzonych naukowo dowodach”:

„W wielu przypadkach, aby o tych sprawdzonych naukowo dowodach mówić, potrzebne są konkretne naukowe badania przeprowadzone przez ekspertów. Myślę tutaj przede wszystkim o ekshumacjach” wskazał prezydent.

Jak następnie podkreślił, zwrócił się do Poroszenki z „bardzo jasno sformułowanym apelem, abyśmy mogli przełamać impas, który pojawił się w tym zakresie w relacjach polsko-ukraińskich”:

„Musi być przywrócona zgoda na badania, musi być przywrócona zgoda na ekshumację, sprawiedliwie – zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie tak, aby w każdym przypadku upamiętnienie mogło się odbyć w wyniku przeprowadzonych badań. To bardzo ważne”– oświadczył Duda.

Prezydent zaznaczył również, że „bardzo boleje” nad przypadkami, w których dochodzi do zniszczenia ukraińskich pomników na terenie Polski, a w związku z tym do „zranienia uczuć pamięci osób, których bliscy zginęli”:.

„Bardzo boleję również nad przypadkami, kiedy niestety także poprzez upamiętnienia fałszuje się historię, tworzy się fakty, które w historii miejsca nie miały – przez to właśnie, że nie przeprowadzono badań, przez to właśnie, że ta prawda historyczna nie została ustalona, nie została w sposób bezsprzeczny wykazana”– powiedział Duda.

Prezydent poinformował także, że z Poroszenką ustalili, aby „na szczeblu wicepremierów i ministrów kultury zostały przeprowadzone uzgodnienia komisyjne, dotyczące jak najszybszego zniesienia zakazu ekshumacji”. Wskazał, że z polskiej strony odpowiedzialnym za to będzie wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. „To jest nam niezwykle potrzebne i traktuję to jako pierwszy krok w kierunku przełamania impasu, który powstał ostatnio”- podkreślił prezydent Duda.

Polski prezydent zaapelował również do polskich polityków i mediów, aby zachowywali „umiar w wypowiedziach” i aby nie dawali się ponieść emocjom, bo „to są bardzo trudne sprawy, wielu ludzi jest cały czas zranionych”:.

„To były straszne czasy i straszne wydarzenia, które położyły się cieniem na relacjach pomiędzy Polakami a Ukraińcami, ale żebyśmy mogli budować przyszłość, to musimy starać się podejść do tego w sposób spokojny i dążyć do prawdy, ale w taki sposób, żeby poprzez tę prawdę starać się zbudować pomost do przyjaźni pomiędzy naszymi narodami, a nie po to, żeby rozerwać rany i zburzyć to, co do tej pory w wielu miejscach udało się odbudować”– oświadczył Andrzej Duda.

Zachęcony taką spolegliwą postawą polskiego gościa, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powiedział, że:

„Doszliśmy do wniosku, że historia nie powinna wpływać na strategiczny charakter naszych relacji. Należy pamiętać bohaterów, czcić pamięć niewinnych ofiar, ale należy iść do przodu, ponieważ historii nie zmienimy, lecz możemy zmienić dzień dzisiejszy i stworzyć lepsze warunki dla przyszłości; żeby nigdy nikt nie mógł zasiać ani w sercu Polaków, ani Ukraińców nienawiści i wrogości”.

Poroszenko oświadczył również, że umówił się ze swoim polskim gościem, by w najbliższym czasie podwyższony został status polsko-ukraińskiej komisji do spraw historycznych. Jego zdaniem powinna ona być umocowana na szczeblu wicepremierów. Po stronie ukraińskiej – zaznaczył – rolę tę powinien odegrać wicepremier Pawło Rozenko (https://pl.wikipedia.org/wiki/Paw%C5%82o_Rozenko, https://web.facebook.com/pavlo.rozenko?_rdc=1&_rdr ).


„Jestem przekonany, że będziemy w stanie zademonstrować szybki i znaczący postęp w tym zakresie”
– powiedział Poroszenko. Jak następnie dodał, spodziewa się, że dzięki pracom komisji będzie możliwe danie zielonego światła „procesowi ekshumacji i naukowych badań” oraz powstrzymywanie aktów wandalizmu wobec miejsc pamięci w Polsce i na Ukrainie. „W historycznych konfliktach między Ukrainą i Polską wygrywa inna strona. Wygrywa Rosja”– ocenił Poroszenko. Dodając, że Polska i Ukraina powinny znaleźć „jasną drogę wyjścia z tej sytuacji”.

Takich obopólnych deklaracji dobrej woli w stosunkach polsko-ukraińskich padało z ust przedstawicieli najwyższych władz obu krajów już bardzo dużo. Ze szczególnym ich natężeniem w ciągu ostatnich czterech lat, gdy do władzy na Ukrainie doszła, w wyniku zamachu stanu, obecna olicharchiczno-nacjonalistyczna junta. Której zresztą Petroszenko jest jednym z prominentnych przedstawicieli. I po tych deklaracjach oczywiście nic więcej pozytywnego się nie działo. Obecnie będzie dokładnie to samo, szczególnie w świetle słów jakie padły z ust obu prezydentów po wczorajszym ich spotkaniu. To są tylko puste słowa, zaś ich ton zdominowany przez poprawność polityczną, wskazuje na nadal różne podejście do istotnych zagadnień związanych z trudnymi relacjami historycznymi obu krajów.

Jedyną konkretną rzeczą jaką osiągnięto w czasie tego, niby przełomowego, spotkania jest pomysł podwyższenia statusu polsko-ukraińskiej komisji do spraw historycznych. Możliwe nawet, że na szczeblu wicepremierów, ale jak na razie jest to tylko propozycja ukraińska.

Czy podniesienie statusu tej komisji coś da? Oczywiście, że nie jeśli nawet w kontaktach na najwyższym szczeblu obu państw, w tym przypadku podczas wczorajszego spotkania prezydentów, mówili oni o trudnych sprawach wzajemnej historii zupełnie innymi głosami. Jeśli więc, dotychczasowa komisja nic pozytywnego dla wyjaśnienia naszych racji historycznych nic nie dała, to każda inna również do tego nie doprowadzi. A nie doprowadzi dlatego, bo Ukraińcy również mają swoje racje polityczne, których celem jest zamazanie dokonanej przez nich na Polakach zbrodni ludobójstwa i uniknięcie tym samym wszelkiej za nią odpowiedzialności. To jest ich modus operandi. Dlatego też naiwnością jest, że z ofiara ze sprawcą przestępstwa jest w stanie dobrowolnie się porozumieć co do szkód i zadość uczynienia za nie. Niestety, przestępca zawsze będzie unikał wszelkiej odpowiedzialności, a jednocześnie usiłował doprowadzić do swego uniewinnienia. Tak też jest i tym razem, co zresztą wspólna nasza historia od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości, jasno dowodzi.

Jak widać nie tędy jest droga, która jest- przy tym podejściu polskich postkomunistycznych elit politycznych- drogą prowadzącą nas na manowce. A pretekstem dla takiej postawy, jest wyimaginowany sojusz strategiczny z Ukrainą. Sojusz strategiczny zawiera się z krajem chcącym współpracować i wykazującym dobrą w tym kierunku wolę. Tu zaś mamy tylko do czynienia z interesownością bandy oligarchów i ukronazistów, którzy z naszych kieszeni chcą wyciągnąć ile tylko się im uda. Odetnijmy im tylko dofinansowanie, te jawne i te ukryte, np. pod postacią zatrudniania 2 milionów Ukraińców w naszym biednym kraju, to wtedy przekonamy się jaki jest prawdziwy stosunek Ukraińców do Polaków i Polski. Otóż, wtedy będą nas tak samo szczerze nienawidzić jak obecnie Rosji i Rosjan.

Nie ma przyszłości żadna współpraca polsko-ukraińska, dokąd Ukraińcy nie przyznają się do swych zbrodni i nie dokonają za nie zadośćuczynienia. I tak trzeba na to patrzeć i do tego dążyć. Takie powinno być credo polskiej polityki wobec Ukrainy, jeśli chcemy wyjść z tego z twarzą i żeby tragiczna historia zbrodni dokonanych na Polakach przez Ukraińców się już nigdy nie powtórzyła.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu minionej doby na całej długości linii frontu w Donbasie sytuacja nie uległa zmianie w porównaniu do poprzednich dwóch dni.

I tak, na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz granatników i broni maszynowej, 40 razy ostrzeliwali terytorium DRL w rejonie 22 znajdujących się tam miejscowości.
Na skutek ostrzałów został uszkodzony jeden dom na obrzeżach Dokuczajewska na południe od Doniecka oraz dom w miejscowości Krasnyj Partizan przy ulicy Krasnej nr. 78 a. Wieś Krasnyj Partizan znajduje się na obrzeżach Jasinowatej.

Natomiast, w tym samym czasie, na ługańskim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu: ciężkiej artylerii kaliber 152, moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz opancerzonych wozów bojowych, a także wyrzutni pocisków przeciwpancernych, różnego typu granatników i broni maszynowej, 12 razy ostrzeliwali terytorium ŁRL, w rejonie 8 znajdujących się tam miejscowości. Miejscowości te to: Pierwomajsk, Kalinowo, Łozowoje, Łogwinowo, Znamienki, Mołodieżonje, Kalinowki i Prisziba.

Poniżej raporty za ostatnią dobę udostępnione przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego przeciwko ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
13 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО станом на 18.00 13 грудня 2017 року

Російсько-окупаційні війська продовжують грубо порушувати Мінські домовленості та застосовують міномети і важку артилерію.
На Луганському напрямку сьогодні було найгарячіше. Ще посеред ночі, бойовики зі 120-ти та 82-мм мінометів вели вогонь по наших оборонних укріпленнях довкола Попасної, Кряківки, Новоолександрівки і Луганського. На деяких ділянках лінії зіткнення ворожі обстріли тривали близько двох годин. На світанку, у районі Попасної та Луганського, противник продовжив мінометні провокації. У цей же період часу загарбники здійснили обстріл з артилерійських систем 152 калібру підступів до Врубівки, випустивши загалом близько десяти снарядів.
На інших ділянках нашої оборони окупанти з гранатометів та стрілецької зброї порушували перемир’я біля Золотого, Лозового і Кримського.
На Донецькому напрямку ворог також застосовував заборонені міномети поблизу Водяного і Мар’їнки. Окрім того, на Приазов’ї, неподалік Павлополя і Старогнатівки, противник активно обстрілював наших оборонців із легкого піхотного озброєння.
Загалом, від опівночі, російсько-терористичні війська здійснили вже 19 прицільних обстрілів позицій сил АТО. У більш ніж половині випадків українські бійці давали агресору адекватну відповідь”.
Zobacz tłumaczenie

1 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО за 13 грудня 2017 року

У районі проведення АТО російсько-окупаційні війська продовжують порушувати перемир’я, щоправда, у вечірній час, інтенсивність обстрілів дещо знизилася.
На Луганському напрямку із настанням сутінок бойовики з гранатометів обстріляли оборонців Станиці Луганської та Луганського.
На Донецькому напрямку у другій половині доби градус напруги перемістився до околиць Авдіївки. Тут, по наших позиціях, противник неодноразово вів вогонь із 82-мм мінометів, гранатометів і кулеметів. Також деякі ділянки біля цього прифронтового міста обстрілював ворожий снайпер. Окрім того, окупанти з піхотного озброєння вели вогонь по оборонцях Кам’янки, Пісків і шахти Бутівка. На Приазов’ї російські найманці не давали спокою нашим захисникам Гранітного, яких турбували зі стрілецької зброї.
Загалом, за минулу добу, зафіксовано 30 порушень режиму припинення вогню з боку російсько-терористичних військ. У більш ніж половині випадків сили АТО придушували вогневу активність агресора.
На жаль, унаслідок ворожих обстрілів, загинув один український захисник, ще одного було поранено”.
Zobacz tłumaczenie

Na koniec tego wątku dwie krótkie relacje filmowe dokumentujące skutki ukraińskiego ostrzału miejscowości Gorłówka:

I ze Stachanowa (ŁRL):

Oraz z okolic Dokuczajewska ( na południe od Doniecka):

A także z Pierwomajska (ŁRL):

***

A teraz kilka zdjęć:

Ostrzelany przez ukraińskich żołnierzy Pierwomajsk (ŁRL).

Ostrzelany przez ukraińskich żołnierzy Stachanow (ŁRL).

San Petersburg- drużyna młodzieżowa DRL w kick-boxing zdobyła na tamtejszych międzynarodowych zawodach 8 medali.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

82 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 14.12.2017r.- 1021 dzień od nowego rozejmu.

  1. Ukraiński parlamentarzysta z frakcji Partia Radykalna (Ołeha Laszki) Ihor Mosijczuk napisał donos do ukrobezpieki (SBU) na…minister zdrowia Ukrainy Uljane Suprun, w którym żąda by została ona pociągnięta do odpowiedzialności karnej za lobbing interesów zagranicznych firm, czyli zagranicznych producentów leków oraz wyrobów medycznych;
    https://glavnovosti.com/politika/igor-mosijchuk-napisal-v-sbu-donos-na-ulyanu-suprun/

    Polubione przez 1 osoba

  2. Jeszcze jeden protest odbył się dzisiaj w Kijowie, a uczestniczyli w nim aktorzy jednego z miejskich teatrów. W trakcie ich protestu odbywającego sie pod siedziba administracjiobwodu kijowskiego pojawili się „weterani ATO” którzy z kolei chcieli wejśc do budynku ponieważ miano im tam wręczyć nagrody. Pomiędzy protestujacymi, a „ATOsznikami” wywiazała się sprzeczka która przerodziła się w bijatykę;
    https://ru.tsn.ua/kyiv/pod-kgga-podralis-protestuyuschie-aktery-s-lyudmi-v-kamuflyazhe-1063345.html

    Polubione przez 1 osoba

  3. „Micho” Saakaszwili zostanie jednak przekazany Gruzji, przez którą jest poszukiwany listem gończym?
    To zdanie jest bez sensu ze znakiem zapytania!
    Gdyby w nim nie było słowa „Jednak” to znak zapytania miałby sens.
    To słowo utwierdza nas że będzie tak!
    PS wielu przedstawicieli służb się spotyka.
    Jednak ta gruzińska z ukraińską na terytorium Białorusi to dekonspiracja!
    Pozdrawiam wszystkich i maniaka.

    Polubienie

  4. Dzisiaj słuchałem jedynki (polskie radio) dyskusja była o filmie którego fabuła to los Polaków zesłanych do Kazachstanu.
    Dyskutanci mówili na początku o tragicznych i ciężkich losach naszych rodaków zesłanych do Kazachstanu.
    Ciężkie mrozy i upalne lata.
    W dalszym ciągu dyskusji rozmówcy zaczęli wychwalać zalety turystyczne Kazachstanu.
    Jak to surowy klimat zimą jest zdrowy dla człowieka a latem jak pięknie pachnie step.
    Jeden z rozmówców powiedział, że jest tam bardzo dobra droga biegnąca wzdłuż kraju.
    Drugi napomknął że, boczne też.
    Mówili również o bardzo przyjaznym nastawieniu autochtonów do przyjezdnych.
    Jeden z rozmówców stwierdził, że mieszkająca tam Polka w trzecim pokoleniu bardzo kocha Polskę i chciałaby odwiedzić kraj sowich przodków.
    Mitrężyłem swe myśli i prawie osłupiałem!
    To komuchy wysyłały naszych rodaków do kurortów w Kazachstanie, a my mamy o to pretensje?
    KRRiT Powinna za taką audycję ukarać tę rozgłośnię surową karą.
    Amen!

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.