Wojna domowa na Ukrainie 17.01.2016r.- 1055 dzień od nowego rozejmu.


„Jadą wozy kolorowe…”

Po zmianach w rządzie PiS, rozpoczęła się karuzela awansów i stanowisk w MON.

Mariusz Błaszczak (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mariusz_B%C5%82aszczak) na nowym stanowisku w rządzie, po pierwsze postanowił usunąć osoby niekompetentne z otoczenia Macierewicza, którymi obsadził najważniejsze stanowiska w MON, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Polskiej Grupie Zbrojeniowej (PGZ). Łącznie jest to kilkanaście osób na kluczowych stanowiskach resortu obrony i firm zbrojeniowych oraz SKW.

Po drugie, obsadzić zwolnione stanowiska przez ludzi Macierewicza swoimi zaufanymi współpracownikami, którzy m.in. realizowali jego politykę w MSWiA.

I z tego resortu nastąpić ma przesunięcie ludzi na wysokie stanowiska w MON.

Na potwierdzenie tego faktu, są już dokonane pierwsze ruchy personalne przez ministra Błaszczaka w MON.

I tak, na swego zastępcę szef MON powołał Tomasza Zdzikota.

Kim jest Tomasz Zdzikot i jakie ma kompetencje do tego aby być drugą najważniejszą osobą w MON?

Oto pokrótce jego kariera polityczna:

Tomasz Zdzikot urodził się 2 listopada 1979 r. Jest radcą prawnym, absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ukończył również studia doktoranckie w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk oraz studia podyplomowe z zakresu europeistyki, samorządu terytorialnego, zarządzania w administracji publicznej oraz zarządzania nieruchomościami.

W latach 2003-2005 był doradcą zastępcy prezydenta m.st. Warszawy Sławomira Skrzypka. W latach 2006-2014 był radnym m.st. Warszawy, a od 2014 r. sprawuje mandat radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Od 25 października 2017 roku sprawował funkcję sekretarza stanu w MSWiA.

W czasie studiów aktywnie działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Jest członkiem Stowarzyszenia Wspólnota Polska oraz Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich, współpracował ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej. Jest współinicjatorem kwest na polskie cmentarze we Lwowie.

Jest pasjonatem biegania. Ukończył cztery maratony, kilkanaście półmaratonów i kilkadziesiąt biegów na krótszych dystansach. W 2014 roku zdobył Koronę Polskich Półmaratonów.

Na stanowisko szefa SKW Błaszczak zaproponował powołanie Macieja Materkę. Wczoraj kandydatura ta została pozytywnie zaopiniowana przez sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

Materka na stanowisku szefa SKW zastąpi Piotra Bączka (nota bene prezesa klubu „Gazety Polskiej” w Warce. I to jest jego jedyne dokonanie jakim może się on pochwalić.), który pozostanie jednak w MON, podobnie jak jego pryncypał oddelegowany do podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej. We dwóch będzie im tam zapewne raźniej.

Tenże kandydat na odpowiedzialną funkcję szefa Kontrwywiadu Wojskowego, pracował wcześniej na kierowniczych stanowiskach w departamencie ochrony, czyli pełnił funkcję dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa w MSWiA. Karierę swoją zaczął w UOP, później ABW skąd przeszedł do CBA.

Na swojego dyrektora generalnego Błaszczak powołał w MON Andrzeja Jaremę, który dokładnie taką samą funkcję sprawował w podległym poprzednio Błaszczakowi MSWiA. Jarema zastąpił Bogdana Ścibuta- protegowanego Macierewicza.

Kolejną osobą jaka dostała w MON pracę z wniosku Mariusza Błaszczaka, jest Łukasz Kudlicki (http://pisblonie.pl/partia_all.php?id=24), który został powołany na stanowisko szefa gabinetu politycznego resortu obrony.

Ostatnią z tej pierwszej fali przesunięć kadrowych z MSWiA do MON, jest powołanie na wiceministra resortu obrony Sebastiana Chwałka, który ma teraz odpowiadać za modernizację armii. W MSWiA posiadał funkcję sekretarza stanu zajmującego się problemami samorządu terytorialnego.

W kolejce oczywiście czekają następni tego typu fachowcy od spraw obrony kraju.

Pomijając tu fakt, że z ekipy Macierewicza w MON najbardziej kompetentna była rzecznik prasowy- pani płk Anna Pęzioł-Wójtowicz, to obecnie w resorcie obrony, osób kompetentnych, będących de facto desantem z MSWiA, nie widać- nawet jednej.

Przypomina to, znane nam z niedalekiej historii, praktykę rządzenia jedynie słusznej partii, gdzie niekompetentne osoby krążyły po najwyższych stanowiska w zarządzie państwem, wraz z każdą zmianą ekipy na szczycie władz partyjnych. Chociaż kto wie, czy wtedy osoby te nie miały lepszego przygotowania merytorycznego z racji doświadczenia, do pełnionych przez siebie funkcji.

A dziś, czy ważne jest kto stoi na czele MON? Chyba jasne jest, że nie, bo i tak władzę w Polsce sprawuje nieformalnie tylko jedna osoba. Która ponadto nie ponosi za to formalnie żadnej odpowiedzialności, chowając się za plecami innych.

Nie pomoże tu, nawet zaklinanie rzeczywistości przez byłego wiceszefa MON za rządu AWS-u, prof. Romualda Szeremietiewa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Szeremietiew), który dwa dni temu stwierdził, że Mariusz Błaszczak, zajmując w rządzie Beaty Szydło stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji, zdobył odpowiednie kompetencje, potrzebne do kierowania ministerstwem obrony narodowej, co wynikać ma z jego „doświadczenia w zarządzaniu dużym zespołami ludzkimi i skomplikowanymi strukturami”. Ale jak następnie zastrzegł, nowy szef MON, dobierając sobie współpracowników, musi pamiętać o tym, że oprócz umiejętności zarządczych, muszą oni wykazywać się wiedzą z zakresu obronności.

No wzt. na koniec chciałoby się zadać pytanie:

Czy sam Mariusz Błaszczak, jak i powoływani przez niego na kluczowe stanowiska w MON, PGZ i SKW, osoby dysponują odpowiednią wiedzą z zakresu obronności?

Chyba jest to oczywiste, że nie. Dodam jeszcze, że żadna dotychczas powołana przez Błaszczaka osób z wojskiem nie miała wcześniej styczności poza uczestnictwem w obchodach rocznicowych Święta Niepodległości. Oczywiście wyłącznie w roli widzów 🙂

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby sytuacja ustabilizowała się na całej długości linii frontu w Donbasie, a więc na jej odcinkach: donieckim i ługańskim.

Na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze tylko 7 razy naruszyli warunki zawieszenia broni prowadząc na terytorium DRL ostrzał przy użyciu wyłącznie broni lekkiej. Ostrzał prowadzono w rejonie 6 miejscowości znajdujących się po stronie DRL.

Natomiast na ługańskim odcinku frontu, nie doszło wczoraj i minionej nocy do żadnych incydentów zbrojnych. Tak więc zapanował tam tymczasem absolutny spokój.

Jak widać, to że konflikt na południowo-wschodniej Ukrainie wygasza, nie jest już kwestią tymczasową a staje się trwałą tendencją. Zapewne niedługo nie będzie już o czym relacjonować ze strefy rozgraniczenia, bo zapanuje tam wzorem tego co dzieje się na ługańskim odcinku frontu, absolutny spokój.

Poniżej raporty za ostatnią dobę udostępnione przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego przeciwko cywilnej ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
14 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО станом на 18.00 16 січня 2018 року

Сьогодні повного дотримання перемир’я з вини російсько-окупаційних угрупувань досягти не вдалося. Від початку доби зафіксовано 2 обстріли позицій Збройних Сил України.
На Луганському напрямку, посеред ночі, ворог активізувався на Світлодарській дузі і, з гранатометів та великокаліберних кулеметів, порушив режим припинення вогню неподалік Луганського. Поблизу Троїцького у післяобідній час бойовики вели вогонь з 82-мм мінометів. Українські військовослужбовці на провокації противника не піддалися і вогонь у відповідь не відкривали.
На інших ділянках нашої оборони порушень режиму тиші не зафіксовано”.
Zobacz tłumaczenie

2 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО за 16 січня 2018 року

Російсько-окупаційні війська продовжують зривати домовленості Тристоронньої контактної групи про припинення вогню на час новорічно-різдвяних свят та обстрілювати із забороненого Мінськими домовленостями озброєння позиції Збройних Сил України.
На Донецькому напрямку противник, за темної пори доби, застосував 120-мм міномети і випустив три міни цього калібру по оборонцях населеного пункту Водяне на Приазов’ї.
На Луганському напрямку, з гранатометів і великокаліберних кулеметів, були обстріляні опорні пункти сил АТО поблизу Луганського, а з міномету калібру 82-мм ворог вів вогонь по захисниках Троїцького.
Загалом, минулої доби, російсько-окупаційні угрупування здійснили 3 обстріли позицій Збройних Сил України. Українські військовослужбовці вогонь у відповідь не відкривали.
У результаті ворожих обстрілів двоє українських воїнів зазнали бойових травмувань. Вони були оперативно доправлені до військового госпіталю. Стан їхнього здоров’я – задовільний”.
Zobacz tłumaczenie

***

Na koniec trochę zdjęć:

Fińskie dzieci przysłały karty z życzeniami noworocznymi dla dzieci DRL.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

52 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 17.01.2016r.- 1055 dzień od nowego rozejmu.

  1. Ukraińska codzienność w Kijowie. 15 stycznia grupa zamaskowanych osobników wtargnełą do mieszkania adwokata i pobiła go oraz członków jego rodziny pałkami, a następnie uciekła;
    https://strana.ua/news/117996-neizvestnye-izbili-semju-advokata.html
    Z kolei dzisiaj w centrum Kijowa podczas „demontażu” znajdujących sie tam kiosków doszło do awantury, a nastepnie strzelaniny, w wyniku której ranny został mężczyzna, właściciel znajdujacej się w pobliżu kawiarni;
    https://strana.ua/news/118064-v-tsentre-kieva-vladeltsa-kafe-podstrelili-vo-vremja-snosa-mafov.html

    Polubione przez 4 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.