Wojna domowa na Ukrainie 18.01.2018r.- 1056 dzień od nowego rozejmu.


„To była bardzo udana rozmowa, genenerał McMaster zna doskonale historię Polski umówiliśmy się na kolejne rozmowy, zaprosiłem generała do Polski”– powiedział szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu w Białym Domu z Doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych – generałem broni Herbertem Raymondem McMasterem.

Wiedząc już o tym, że „generał McMaster zna doskonale historię Polski”, chciałoby się zapytać: co dalej?

Przypomnę, że wczorajsze (17 stycznia) spotkanie w Białym Domu ministra Błaszczaka z Doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych, było wynikiem rozgrywki jaką- czując, że jego dni są już policzone na stanowisku szefa MON- przeprowadził Antoni Macierewicz, który wymusił, pod jakimś błahym pretekstem, na administracji amerykańskiej swoje spotkanie z gen. McMasterem. Miało to na celu wywarcie presji na prezesa PiS, aby zaniechał usunięcia go z funkcji ministra MON mającego jakoby poparcie ze strony najważniejszego obecnie sojusznika Polski. Oczywiście prezes, nie dał się złapać na taki tani chwyt, i w efekcie Macierewicz pożegnał się ze swoją ciepłą posadką, która w jego zamyśle miała być dopiero odskocznią do prawdziwej kariery na salonach polityki międzynarodowej. Niestety nie udało się, i pomimo zapewnień jego otoczenia, że dojdzie do spotkania 17 stycznia z gen. McMasterem, zmuszony był za niego udać się na nie minister MON Mariusz Błaszczak. A jako, że to spotkanie nie miało żadnego merytorycznego uzasadnienia, bo o takowe w przebiegłych planach Macierewicza nie chodziło, to panowie pogadali sobie przez kilkanaście minut w Białym Domu- zawsze to jakaś rozrywka- i tyle.

Jedynie na co się zdobył Błaszczak podczas tego spotkania, to złożenie przez niego deklaracji osobistej lojalności, i zapewnieniu strony amerykańskiej, że pomimo zmiany szefa MON polityka polska wobec jej zaoceanicznego sojusznika nie uległa zmianie. Zagwarantował on również, że współpraca polsko-amerykańska na poziomie wojskowym będzie nadal się rozwijała, na co dowodem jest kwestia „liczniejszej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce”, którą on w ramach tego rządu będzie wspierał.

Oczywiście, gwoli formalności, poruszony został przez Błaszczaka również temat zakupu nowoczesnego sprzętu wojskowego, który byłby zintegrowany ze sprzętem amerykańskim, co pozwoliłoby na lepsze wykorzystanie potencjału obronnego obu krajów. To uzasadnienie miało na celu danie do zrozumienia partnerowi amerykańskiemu, żeby swój najnowocześniejszy sprzęt sprzedawał Polsce po jak najniższych cenach- najlepiej za półdarmo, bo Polska chce go podporządkować amerykańskiej globalnej sieci obrony rakietowej. Nie jest to oczywiście rzecz nieosiągalna, ale pod jednym warunkiem: jeśli Polska traktowana byłaby przez politykę amerykańską jako jej równorzędny partner i mający dla niej istotne znaczenie. Niestety, ale tak nie jest, czego prezes PiS nie może pojąć. Dlatego też, liczenie na to, że Amerykanie sprzedadzą nam swoją broń, za bezcen jest kolejnym mitem, bo nie dość, że nie będzie tu nic za półdarmo, to jeszcze obedrą nas przy tym ze skóry, traktując nasz kraj jak ofiarę do obłupienia, która jeszcze sama się tego prosi.

No, ale gdyby Mariusz Błaszczak, chociaż wymógł na partnerze amerykańskim aby traktował nas po ludzku i zniósł dla Polaków wizy wjazdowe do USA, to wtedy można by było uwierzyć w dobrą jego wolę i ogłosić ten wyjazd niesamowitym sukcesem. A tak, po raz kolejny okazało się kim dla amerykańskiej administracji jesteśmy. A więc traktują nas oni wyłącznie jako wiszącego ciągle u klamek amerykańskich salonów natrętnym petentem i niczym więcej. A chwalić się tym, to już zakrawa na jakiś emocjonalny ekshibicjonizm.

No, ale jest jeden sukces rzeczywisty, bo Błaszczak zachowując umiar polegający na tym, że lepiej siedzieć cicho, nie opowiadał publicznie takich głupot jak jego poprzednik na stanowisku szefa MON.

Tak więc to pierwsze zagraniczne tourné ministra Błaszczaka minęło w bardzo przyjemnej atmosferze, ale nie wniosło żadnej nowej jakości. No może tylko po za tym, że po raz pierwszy przeleciał się, zakupionym dla siebie przez Macierewicza, luksusowym amerykańskim samolotem Gulfstream G550 „Książę Józef Poniatowski” (http://www.newsweek.pl/polska/samoloty-vip-zobacz-jak-wyglada-nowy-gulfstream-polskiego-rzadu,artykuly,412084,1.html).

http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/zagraniczne-wizyty-ministra-obrony-s2018-01-14/,

http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/m.-blaszczak-w-bialym-domu

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby, na donieckim odcinku frontu, sytuacja, jeśli chodzi o ilość naruszeń warunków zawieszenia broni, zmieniała się na niekorzyść nieznacznie, ale za to intensywność ostrzału znacznie się wzmogła.

I tak, w wyniku wczorajszego ostrzelania przez ukraińskich żołnierzy, rejonu wsi Wiesiełoje koło Jasinowatej, został uszkodzony jeden dom mieszkalny.

Natomiast na południe od Doniecka, w okolicy wsi Jasnoje w rejonie miejscowości Dokuczajewsk, w wyniku ukraińskiego ostrzału uszkodzono odłamkami dom jednorodzinny znajdujący się na ulicy Ługowej nr. 82 oraz została zerwana tam główna sieć energetyczna, w wyniku czego w nocy 560 odbiorców pozbawionych było dopływu prądu i przestała działać lokalna kotłownia CO i CW. Straty i uszkodzenia mienia miały także miejsce na przedmieściach Dokuczajewska, gdzie w domu na ulicy Centralnej nr. 82 mieszkania 2 zostały wybite szyby, zaś na ulicy Trawniewyj nr 9 uszkodzono rurę doprowadzając gaz do domu pod tym adresem, a także na tej samej ulicy tylko pod nr. 10 zostało uszkodzone przyłącze elektryczne.

Łącznie, w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu: ciężkiej artylerii kaliber 152 mm oraz moździerzy kaliber 120 i 82 mm, a także opancerzonych wozów bojowych, wyrzutni granatów przeciwpancernych, różnego typu granatników i broni maszynowej, 9 razy ostrzeliwali terytorium DRL, w rejonie 4 miejscowości: w rejonie Doniecka ukraińscy żołnierze wystrzelili około 20 min kaliber 120 i 82 mm, a także około 70 granatów wystrzelonych z AGS, zaś w okręgu mariupolskim spadł 1 pocisk kaliber 152 mm i około 10 min kaliber 82 mm.

Natomiast na ługańskim odcinku frontu nadal panował spokój i nie dochodziło tam do żadnych incydentów zbrojnych.

Poniżej raporty za ostatnią dobę udostępnione przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego przeciwko cywilnej ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
13 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО станом на 18.00 17 січня 2018 року

Ситуація у районі проведення АТО залишається без змін. Російсько-окупаційні війська на деяких ділянках лінії зіткнення продовжують порушувати перемир’я. Від початку доби зафіксовано 3 обстріли позицій Збройних Сил України.
На Донецькому напрямку ворог вів вогонь з 82-мм мінометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї по оборонцях Пісків. З мінометів такого ж калібру бойовики обстрілювали опорні пункти довкола Верхньоторецького. Також, близько години, противник з гранатометів і стрілецької зброї провокував наших воїнів до бойового протистояння у районі Новотроїцького.
Українські військовослужбовці у жодному випадку на провокації противника не піддалися і вогонь у відповідь не відкривали.
На інших ділянках нашої оборони порушень режиму тиші не зафіксовано”.
Zobacz tłumaczenie

1 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО за 17 січня 2018 року

Дотримання режиму припинення вогню з вини російсько-окупаційних угрупувань і надалі немає. Противник продовжує зривати домовленості Тристоронньої контактної групи про припинення вогню на час новорічно-різдвяних свят та обстрілювати із забороненого Мінськими домовленостями озброєння оборонні укріплення Збройних Сил України.
На Луганському напрямку бойовики активізувалися за темної пори доби у районі Світлодарської дуги. Ворог вів вогонь із гранатометів різних видів та 120-мм мінометів довкола населеного пункту Луганське.
На Донецькому напрямку окупанти порушували домовленості про припинення вогню з 82-мм мінометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї біля Пісків. З мінометів такого ж калібру загарбники обстрілювали опорні пункти довкола Верхньоторецького, а з гранатометів і стрілецької зброї – провокували наших воїнів до бойового протистояння неподалік Новотроїцького. Особливу вогневу активність противник також виявляв у передмісті Авдіївки. Зокрема, на підступах до цього прифронтового міста, агресор понад годину вів вогонь зі 120-мм мінометів, гранатометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї. Поблизу Гранітного незаконні збройні формування порушували перемир’я зі стрілецької зброї.
Загалом, минулої доби, російсько-окупаційні угрупування здійснили 7 обстрілів позицій Збройних Сил України. Українські військовослужбовці у двох випадках були вимушені відкривати вогонь у відповідь із озброєння незабороненого Мінськими угодами.
У результаті ворожих обстрілів, на жаль, загинув один військовослужбовець. Також із сумом повідомляємо, що, минулої доби, під час виконання бойового завдання, внаслідок підриву техніки на міні, поранення несумісне з життям отримали двоє наших воїнів. Ще п’ятеро військовослужбовців зазнали бойових травмувань.
Висловлюємо співчуття рідним і близьким захисників, які віддали життя за Україну”.
Zobacz tłumaczenie

***

Dziś przed południem rozpoczyna się w stolicy Białorusi- Mińsku, o godzinie 10:00 czasu lokalnego, kolejna runda negocjacji w ramach spotkań grup roboczych. Grupa ds. politycznych rozpoczyna spotkanie o godzinie 10:30, a grupa ds. humanitarnych i gospodarczych o godzinie 11:00. Taką informację przekazał dziś rano minister Spraw Zagranicznych ŁRL Wladislaw Dejnego.

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.