Wojna domowa na Ukrainie 21.02.2018r.- 1090 dzień od nowego rozejmu.


Bardzo dużo działo się na ostatniej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, bo jak się okazało z komunikatu zamieszczonego na stronie w internecie Kancelarii Premiera Rady Ministrów, premier polskiego rządu Mateusz Morawiecki, w czasie jej trwania w sobotę (17 lutego), przeprowadził rozmowę z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką.

Premier Morawiecki rozmawiał z prezydentem Ukrainy w minioną sobotę podczas swojego pobytu na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Jak podkreśliła KPRM, rozmowa była okazją m.in. do wymiany poglądów nt. sytuacji bezpieczeństwa w Donbasie oraz bezpieczeństwa energetycznego regionu w świetle budowy gazociągu Nord Stream 2, a także o uchwalonej niedawno przez polski Sejm nowelizacji ustawy o IPN oraz wspólnej: polsko-ukraińskiej, polityce historycznej.

„Ta ustawa wymierzona jest w kłamstwo, a nie w relacje polsko-ukraińskie”– przekonywał ukraińskiego prezydenta premier Morawiecki.

Morawicki w trakcie tego spotkania z Poroszenką „sprzeciwił się próbom, niedającego się niczym uzasadnić, zakazu władz ukraińskich prowadzenia poszukiwań, ekshumacji i godnego pochówku polskich ofiar konfliktów i represji. Zakaz ten i niewywiązywanie się strony ukraińskiej ze zobowiązań w tej kwestii poważnie obciążają stosunki dwustronne”– napisano komunikacie, zamieszczonym wczoraj na stronie internetowej Kancelarii Premiera.

Zwrócił też uwagę, że prezydent Andrzej Duda podpisał, a następnie skierował ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej do Trybunału Konstytucyjnego (TK). A więc zasugerował w ten sposób, że jeszcze może zostać odrzucona przez będący obecnie pod całkowitą kontrolą TK. Zresztą łagodzenie ostrza tej nowelizacji wynika choćby z wczorajszej wypowiedzi wiceministra polskiego MSZ, który stwierdził, że „nowela ustawy o IPN będzie działać, ale nie będą stawiane zarzuty”. Co jednocześnie stanowi- typowe dla narzuconych nowych standardów prawnych w Polsce przez PiS- kuriozum na skalę światową. Bo po co w takim razie, przy takim jazgocie propagandowym i następnie sensacji jaki to wywołało, PiS taką nowelizację przeforsował? To co, będą się teraz cichaczem z niej wycofywać, a ona sama stanie się kolejnym martwym bytem prawnym, pogłębiając jeszcze bardziej chaos jaki panuje obecnie w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Takie stawianie sprawy przez stronę polską, pobudziło władze w Kijowie do reakcji.

I tak, do rozmowy Morawieckiego z Poroszenką, do której doszło na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, odniosła się kancelaria prezydenta Ukrainy, która podała informację, iż Petro Poroszenko zaapelował podczas niej do władz Polski, o wstrzymanie się od działań, które mogą zagrozić wspólnym pozytywnym osiągnięciom w kwestii dialogu na tematy historyczne:

Według tego komunikatu strona ukraińska oczekuje „na rozpatrzenie tej ustawy (o IPN- dopisek mój) przez polski Trybunał Konstytucyjny. Jak wiecie, ta sprawa martwi nie tylko Ukraińców. Jestem jednak głęboko przekonany, że Polska jest naszym partnerem strategicznym i adwokatem w kwestiach integracji europejskiej. Powinniśmy robić wszystko, by usunąć z porządku dziennego kwestie delikatne, które nas rozdzielają, i zjednoczyć się wokół ważnych dla Ukrainy spraw”– powiedział Poroszenko ukraińskim dziennikarzom po sobotnim spotkaniu z Morawieckim.

Kancelaria prezydenta Poroszenki odniosła się również do poruszanych w czasie rozmowy tematów: współpracy w dziedzinie ochrony dziedzictwa kulturowego i upamiętnień, partnerstwa strategiczne w kontekście niestałego członkostwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a także wzmocnienia współpracy w dziedzinie obronności oraz kwestię przeciwdziałania realizacji „Nord Stream 2”.

Z kolei ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca, również wczoraj na antenie „Radia Zet” podkreślił, że „po stronie ukraińskiej jest gotowość do zniesienia zakazu ekshumacji polski ofiar na terenie Ukrainy i taką deklarację złożył wicepremier Pawło Rozenko, a rozczarowanie Polski – jak ocenił – wynika z tego, że nie udało się tego zrobić teraz.

Czyli dał opinii publicznej do zrozumienia, że to Polska jest winna zaostrzenia się obecnej sytuacji w kontaktach ukraińsko-polskich, a nie kraj sprawców dokonywanych na Polakach masowych mordów.

Dodam jeszcze, że wczoraj ukraiński ambasador Andrij Deszczyca, po rozmowie z liderem PO Grzegorzem Schetyną powiedział, że nowela ustawy o IPN „tworzy antypolskie nastroje na Ukrainie”.

W ten sposób usprawiedliwił oficjalnie akty wandalizmu dokonane przez „nieznanych sprawców”, na długo przed wprowadzeniem nowelizacji o IPN, na miejsca polskiej pamięci narodowej i placówki dyplomatyczne oraz kulturalne znajdujące się na terenie Ukrainy.

Przypomnę, że niemal natychmiast po uchwaleniu przez polski parlament nowelizacji ustawy o IPN, ukraińska wersja IPN-u wydała komunikat o tym, że „przyjęcie nowej ustawy o IPN Polski, która przewiduje m.in. odpowiedzialność karną za zaprzeczanie ‚zbrodniom ukraińskich nacjonalistów w latach 1925-1950’, poważnie ogranicza pole dyskusji i dialogu” historyków. A więc w związku z tym ukraiński IPN nie może „zagwarantować ukraińskim badaczom wolności słowa na terytorium Polski”, a nawet „bezpieczeństwa podczas ich pobytu” w tym kraju. czyli tym sposobem znaleźli pretekst aby całkowicie zablokować możliwość prowadzenia jakiegokolwiek dialogu historycznego z polskimi ekspertami.

Nie dość tego, szef ukraińskiego IPN, Wołodymyr Wiatrowycz kolejny raz zamieścił, na swojej stronie na Facebooku, wrogi interesom Polski tekst, w którym odniósł się do rozmów ze stroną polską na temat legalizacji ukraińskich miejsc pamięci narodowej zlokalizowanych na terenie naszego kraju:

„Rozmowy ze stroną polską o legalizacji polskich i ukraińskich upamiętnień, które powstały w dwóch krajach niezgodnie z prawem, trwały co najmniej od 2014 roku. Póki uzgadnianie były sposoby ich legalizacji (my proponowaliśmy ‚wszystko na wszystko’) ustaliliśmy, że nie będziemy ruszać istniejących pomników. Ale na polskim terytorium te ustalenia zostały zlekceważone (…) Tymczasem w 2017 roku na Ukrainie doszło do czterech aktów wandalizmu na polskich pomnikach. Wszystkie one zostały potępione zarówno przez przedstawicieli władz, jak i sił społeczno-politycznych (łącznie z nacjonalistycznymi). Wszystkie te cztery miejsca (wraz z nielegalnymi) zostały odnowione wysiłkiem strony ukraińskiej (…) Ten akt wandalizmu – w tym wobec ukraińskiego godła państwowego – pochwaliły w swoich oświadczeniach polskie Ministerstwo Kultury i Instytut Pamięci Narodowej”.

Jak dalej wyjaśnia- w swoim wpisie na Facebooku, Wiatrowycz, w odpowiedzi właśnie na te wydarzenia w Hruszowicach strona ukraińska zamroziła legalizację polskich miejsc pamięci oraz prowadzonych przez Polskę prac poszukiwawczych na Ukrainie.

Wyjaśnił również, że ukraińskie władze zaczęły domagać się odnowienia pomnika w Hruszowicach, na co strona polska- według szefa ukraińskiego IPN- odpowiadali, że jest to niemożliwe „ze względu na jego nielegalny status i duży oddźwięk społeczny”.

Jak dalej, w swoim wpisie wyjaśnia Wiatrowycz, kolejnym etapem rozmów ukraińsko-polskich było przeniesienie ich na szczebel Komitetu Konsultacyjnego przy prezydentach obu krajów. Według niego zapadły tam ustalenia o odnowieniu zniszczonych ukraińskich pomników w Polsce i wznowieniu procesów legalizacji polskich pomników i prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na Ukrainie.

„Następnego dnia do Polski nie zostaje wpuszczony sekretarz Państwowej Komisji Międzyresortowej ds. Upamiętnień, który zostaje ogłoszony persona non grata na całym terytorium Unii Europejskiej”.

Ot niewdzięczność Lachów- chciałoby się powiedzieć- na tak dobrą wolę Ukraińców gotowych zgodzić się na to abyśmy wodzeni przez nich za nosy mięli nadzieję, że uda się w końcu przeprowadzenie wyczerpujących badań na temat zbrodni dokonanych przez Ukraińców na naszych rodakach i upamiętni się w godny sposób miejsc kaźni i ich pochówków.

Wiatrowycz przypomniał także grudniowe spotkanie do jakiego doszło w grudniu ubiegłego roku pomiędzy prezydentem Andrzem Dudą i Petrą Poroszenką w Charkowie, na którym ustalono, że rozmowy o upamiętnieniach prowadzone będą na szczeblu wicepremierów obu państw.

„Kilka tygodni później polskich parlament uchwala zmiany do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, wprowadzając odpowiedzialność karną za wyrażanie pozytywnych opinii na temat części ukraińskiej historii”– podkreśla.

W świetle powyższego Wiatrowycz ocenił, że:

„W wyniku polskich inicjatyw znaleźliśmy się – w porównaniu z ubiegłym rokiem – trzy poziomy niżej niż wcześniej. Z polskiej strony słychać jednak ‚naiwne’ zdziwienie: ‚dlaczego nie udało się porozumieć na temat odnowienia miejsc pamięci i wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych'”.

Na zakończeni swego wpisu dodając, że:

„Decydując się na rozmowy (z Polską- dopisek mój), mamy przed sobą dwa zadania: rozwiązać problem i zachować normalne stosunki z interlokutorem. Wygląda na to, że żadne z tych zadań nie jest ważne dla tych, którzy siedzą naprzeciwko nas za stołem negocjacyjnym”.

Przypomnę jeszcze, że podobną ustawę do tej jak nowelizacja prawa polskiego IPN, Ukraiński parlament przyjął już ponad rok wcześniej, tylko że w niej uchwalając prawo o ochronie bojowników OUN-UPA, którzy w większości byli zbrodniarzami wojennymi i to oni dokonywali przy współudziale zwykłych Ukraińców- sąsiadów Polaków, zbrodni ludobójstwa na naszych Rodakach- mieszkańcach przedwojennych Kresów Wschodnich oraz na obecnej, południowej i środkowej, części Ściany Wschodniej.

Wtedy władze polskie, w imię swych urojeń mocarstwowych nie zareagowały właściwie, co obecnie okrutnie się już zaczyna mścić. A to dopiero początek, który znając historię, może ponownie dla nas zakończyć się tragicznie. Tym bardziej, że wpuściliśmy na terytorium naszego kraju miliony wrogich nam obcokrajowców za południowo-wschodniej Ukrainy.

https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/komunikat-kprm.html,

http://fakty.interia.pl/polska/news-cichocki-nowela-ustawy-o-ipn-bedzie-dzialac-ale-nie-beda-sta,nId,2547934,

https://web.facebook.com/volodymyr.viatrovych?_rdc=1&_rdr,

http://www.istpravda.com.ua/columns/2018/02/20/152104/.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Minionej doby na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz opancerzonych wozów bojowych, a także różnego typu granatników i broni maszynowej, 9 razy ostrzeliwali terytorium DRL w rejonie znajdujących się na nim 8 miejscowości.

I tak, w rejonie północnych obrzeży Gorłówki ukraińscy żołnierze wystrzelili łącznie w stronę terytorium DRL łącznie około 80 różnego typu i kalibru pocisków. W rejonie Doniecka około 30 różnych pocisków, a na południowym odcinku frontu tylko 12 min kaliber 120 mm.

Ostrzały te o małej intensywności nie spowodowały żadnych strat.

Na terytorium DRL wjechał 74 konwój z rosyjską pomocą humanitarną dla ogarniętego wojną domową Donbasu.

Natomiast, w ciągu ostatniej doby na ługańskim odcinku frontu, sytuacja gwałtownie się zaostrzyła, bo ukraińscy żołnierze przy użyciu ciężkiej artylerii kaliber 152 mm oraz moździerzy kaliber 120 i 82 mm, a także broni maszynowej, 5 razy naruszyli warunki zawieszenia broni prowadząc ostrzał w rejonie Pierwomajska, a tam w okolicach wsi: Kalinowa, Niżnyje Łozowyje i Dołgoje.

Jak na razie nie zgłoszono żadnych strat.

Poniżej raporty za ostatnią dobę udostępnione przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego przeciwko cywilnej ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
13 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО станом на 18.00 20 лютого 2018 року

Протягом сьогоднішнього дня російсько-окупаційні війська продовжували свідомо порушувати режим припинення вогню.

На Луганському напрямку ворог зі 120-ти та 82-мм мінометів, озброєння БМП, зенітної установки та гранатометів неодноразово вів вогонь по наших позиціях у районі населеного пункту Троїцьке. З мінометів, гранатометів і стрілецької зброї загарбники обстрілювали опорні пункти українських оборонців Кримського. Поблизу Катеринівки окупанти порушували перемир’я з гранатометів.

На Донецькому напрямку по позиціях сил АТО поблизу населеного пункту Піски противник застосував 82-мм міномети, озброєння БМП та великокаліберні кулемети. Також з мінометів калібру 120-мм окупанти вели вогонь по наших укріпленнях біля Ломакиного.

Загалом, від початку доби, зафіксовано 8 обстрілів з боку російсько-окупаційних військ. Унаслідок вогню агресора, на жаль, загинув один український воїн, ще троє наших військових зазнали поранення.

Висловлюємо щирі співчуття рідним і близьким нашого захисника, який героїчно захищав Україну від російської агресії”.
Zobacz tłumaczenie

2 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО за 20 лютого 2018 року

Минулої доби позиції Збройних Сил України піддалися обстрілам з боку російсько-окупаційних військ, зокрема, неодноразово, й зі зброї забороненої Мінськими домовленостями.
На Луганському напрямку ворог активізувався довкола Троїцького, де декілька годин вів вогонь з артилерійських установок калібру 122 та 100-мм, мінометів, озброєння БМП, зенітної установки і гранатометів. Неподалік Кримського і Світлодарська незаконні збройні формування застосували міномети 82-го калібру та стрілецьку зброю, а оборонців Катеринівки – обстрілювали з протитанкового ракетного комплексу і гранатометів.
На Донецькому напрямку епіцентром вогневої напруги стала приморська ділянка нашої оборони. Тут ворог застосував 120-мм міномети поблизу населених пунктів Лебединське і Ломакіне. Також з мінометів, але калібру 82-мм, озброєння БМП та великокаліберних кулеметів загарбники обстрілювали наші опорні пункти біля Пісків, а у передмісті Авдіївки – вели вогонь з автоматичних станкових гранатометів.
Загалом, минулої доби, ворог провів 15 прицільних обстрілів. Унаслідок дій агресора, на жаль, загинув 1 український військовослужбовець, п’ятеро воїнів зазнали поранень, ще два наших оборонці отримали бойове травмування.
Висловлюємо щирі співчуття рідним і близьким захисника, який віддав життя за мирне майбутнє України”.
Zobacz tłumaczenie

***

Na koniec trochę zdjęć:

Doniecka Filharmonia- uroczysty koncert z okazji Dnia Obrońcy Ojczyzny.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

69 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 21.02.2018r.- 1090 dzień od nowego rozejmu.

  1. Ukraińska codziennośc, czyli jak informują ukromedia 18 lutego w Dnieprze BANDA złożona ze 150 „ukropatriotów”, a której „hersztem” był deputowany z rady obwodowej (samorząd regionalny) chciała spalić dom należący do jednej z sędzin sądu rejonowego. ‚Ukropatrioci’ chcieli w ten sposób wymusić korzystny dla siebie wyrok w mającej odbyć sie 22 lutego w tymże sądzie rozprawie;
    https://strana.ua/news/125494-banda-v-kotoroj-naschitali-poltory-sotni-radikalov-pytalas-szhech-dom-sudi-v-dnepre.html

    Polubione przez 2 ludzi

  2. I jeszcze w temacie „wynurzeń” naczelnego Prokuratora Wojskowego Ukrainy Matiosa, który w wywiadzie udzielonym ukromediom (dokładnie ukraińskiej internetowej TV „112 Ukraina’) przyznał że na Donbasie Ukraina nie walczy z Rosją, a z „ugrupowaniami” złożonymi z mieszkańców Donbasu (czyli republikami noworosyjskimi) wspomaganymi przez Rosję…
    https://dnews.dn.ua/news/667424

    Polubione przez 2 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.