Wojna domowa na Ukrainie 14.03.2018r.- 1111 dzień od nowego rozejmu.


„W horyzoncie projekcji NBP, czyli do końca 2020 r., na polski rynek pracy będzie najprawdopodobniej napływało 200-300 tys. Ukraińców rocznie”– powiedział przedwczoraj (12 marca) na konferencji prasowej Jacek Kotłowski, wicedyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.

Natomiast z danych resortu rodziny, pracy i polityki społecznej wynika, że w ubiegłym roku powiatowe urzędy pracy zarejestrowały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom dla ok. 1,1 mln cudzoziemców. Według wyliczeń ministerstwa jest to wzrost w porównaniu z rokiem 2016 na poziomie 100% dla zezwoleń i prawie 40% dla oświadczeń.

Około 85% zezwoleń na pracę i 95% oświadczeń trafia właśnie do obywateli Ukrainy.

Przed rosnącą liczbą Ukraińców wyjeżdżających za pracą m.in. do Polski ostrzegał na początku lutego Narodowy Bank Ukrainy. NBU ocenił, że w kolejnych latach migracja zarobkowa będzie wzrastać w związku z kryzysem na wschodzie Ukrainy, kryzysem makroekonomicznym, pogorszeniem warunków życia i wysokim poziomem bezrobocia wśród młodzieży.

Dlatego też Jacek Kotłowski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zastrzegł, że istnieje wiele czynników ryzyka dla przedstawionej przez niego prognozy napływu rocznego pracowników z Ukrainy, i tak czynnikami zwiększającymi niewiadomą, są m.in.: polityka wizowa krajów Unii Europejskiej oraz sytuacja na Ukrainie. Odnosząc się do pierwszego czynnika, można przyjąć, że złagodzenie polityki wobec zatrudnienia Ukraińców w krajach starej szesnastki, spowoduje ich odpływ z polskiego rynku pracy. Zaś pogorszenie się sytuacji na Ukrainie, czego należy się spodziewać, wywoła tsunami Ukraińców szturmujących nasze granice.

Napływ Ukraińców na polski rynek pracy ma swoje dobre i złe strony. A więc z jednej ogranicza on trudności firm ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, z drugiej oddziałuje w kierunku wolniejszego wzrostu wynagrodzeń polskich pracowników.

Jednocześnie, wg. badań GUS za trzeci kwartał ubiegłego roku, odsetek firm deklarujących barierę w postaci niedoboru wykwalifikowanych pracowników jest najwyższy w historii prowadzenia takich badań. I tak, średnia wartość dla przetwórstwa przemysłowego wyniosła 30,6%. Czyli co trzecia polska firma z branży rolno-spożywczej miała w zeszłym roku niedobór niemalże 1/3 pracowników. A więc, bez udziału pracowników z Ukrainy, zmuszone byłyby one do ograniczenia produkcji, albo znacznego zwiększenia jej kosztów.

Tak więc, z jednej strony mamy problem ze znalezieniem polskich pracowników, co wynika przede wszystkim z polityki polskich władz oraz niskich zarobków, które są jedną z jej efektów: np. polityka podatkowa, ubezpieczeń społecznych, prawodawstwa pracy, czy też prozaicznej nadregulacji prawnej utrudniającej prowadzenie normalnej działalności gospodarczej.

Z drugiej strony, pracownicy z Ukrainy, są być albo nie być, dla małych polskich przedsiębiorstw prywatnych.

I wszystko było by OK!, gdyby nie to, że w ten sposób stajemy się zakładnikami takiego rozwoju sytuacji, który w szerszym rozumieniu żywotnego interesu Polski, jest dla niej niekorzystny. Choćby z punktu widzenia polskiego interesu narodowego, którym jest np. problem polityki historycznej wobec upamiętnienia ofiar ukraińskiego ludobójstwa i rozliczenie tego tragicznego dla nas fragmentu wspólnych stosunków. Problem polskich miejsc pamięci narodowej, które są celowo przez władze ukraińskie doprowadzane do ruiny, a nawet celowo niszczone. Czy też odzyskania przez polskich właścicieli i spadkobierców nieruchomości skonfiskowanych przez władze Rosji Radzieckiej oraz innych utraconych majątków i dóbr. I nie koniecznie chodzi tu o wielkie majątki ziemskie, ale przede wszystkim: mieszkania, domy, lokale i gospodarstwa rolne itd.. W przypadku niemożności ich zwrócenia w naturze, zobowiązanie władz ukraińskich do zapłaty za nie stosownego odszkodowania.

Tak więc, w sytuacji prowadzonej przez postsolidarnościowe rządy, polityki ustępstw, nadskakiwania i mizdrzenia się do Ukrainy, co wynika z błędnie przyjętych założeń polityki współpracy z tym krajem, wszystkie te istotne dla Polski problemy, nie mogą być rozwiązane. Tym sposobem jak zwykle przechytrzyliśmy stając się zakładnikami tak prowadzonej- niekorzystnej dla naszego kraju, polityki.

A czy w efekcie plusy przeważą minusy, to się za jakiś czas dowiemy. Oby nie za późno, tak jak to było w czasie II Wojny Światowej, za co najwyższą cenę swego życia zapłaciły polskie rodziny żyjące na wschodnich rubieżach II RP.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Na początek uzupełnię informacje dotyczące sytuacji w DRL jaka miała miejsce przedwczoraj. Otóż, okazało się, że w wyniku ostrzału przeprowadzonego, przy użyciu m.in. moździerzy kaliber 120 i 82 mm, przez ukraińskich żołnierzy z kierunku ich stanowisk znajdujących się w rejonie wsi Szirokino, niektóre z pocisków spadły na obrzeża Komiternowa, gdzie w wyniku tego został uszkodzony dom jednorodzinny znajdujący się przy ulicy Achmatowej nr. 7.

Natomiast wczoraj, pierwszy ostrzał ze strony ukraińskiej, miał miejsce około godziny 15:30, gdy ponownie pod ogniem z karabinów maszynowych znalazła się kolumna samochodów wiozących pracowników donieckiej stacji uzdatniania wody.

Później, do poważnego incydentu doszło około godziny 23:35, gdy ukraiński wóz opancerzony BMP-2 ostrzelał z kierunku Marinki, zachodnie obrzeża dzielnicy Piotrowskiej w Doniecku w rejonie osiedla Trudowskie.

Łącznie minionej doby na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm, różnego typu granatników i broni maszynowej oraz opancerzonego wozu bojowego, 3 razy ostrzelali terytorium DRL w rejonie zachodnich i północnych przedmieść Doniecka- Jasinowatej, Spartakusa i Trudowskiego. Na ostrzeliwane tereny spadło ogółem około 60 różnego typu i kalibru pocisków, granatów oraz min.

Natomiast w tym samym czasie, na ługańskim odcinku frontu, nadal panował absolutny spokój.

Poniżej jeszcze dwa raporty ukraińskie obejmujące ostatnią dobę udostępnione przez centrum prasowe sztabu ukraińskiego dowództwa wojskowego prowadzącego przeciwko cywilnej ludności rosyjskojęzycznej w Donbasie tzw. operację antyterrorystyczną (ATO):

Прес-центр штабу АТО
12 godz.

„Зведення Прес-центру штабу АТО станом на 18.00 13 березня 2018 року

Бойовики російсько-окупаційних військ продовжують здійснювати обстріли позицій українських захисників, зриваючи домовленості щодо повного припинення вогню. Від початку доби зафіксовано три обстріли позицій сил АТО.
Зокрема, на Луганському напрямку, по укріпленнях неподалік населеного пункту Луганське противник застосував гранатомети та великокаліберні кулемети.
На Донецькому напрямку ворог застосував 82 мм міномети, великокаліберні кулемети та стрілецьку зброю по опорних пунктах сил АТО неподалік Пісків. Зі стрілецької зброї обстріляні захисники шахти Бутівка.
Внаслідок ворожого вогню один український воїн отримав бойову травму. Його доправлено до лікувального закладу. Стан здоров’я нашого захисника – задовільний”.
Zobacz tłumaczenie

1 min.

„Зведення Прес-центру штабу АТО за добу 13 березня 2018 року

Минулої доби російсько-окупаційні війська неодноразово порушували умови повного припинення вогню здійснивши чотири обстріли позицій українських захисників.
Зокрема, на Луганському напрямку, по укріпленнях неподалік населеного пункту Луганське противник застосував гранатомети та великокаліберні кулемети, а по позиціях поруч з Артемовим – гранатомети і стрілецьку зброю.
На Донецькому напрямку окупанти вели вогонь з 82 мм мінометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї по опорних пунктах сил АТО неподалік Пісків. Зі стрілецької зброї обстріляні захисники шахти Бутівка.
Унаслідок ворожого вогню один український воїн отримав бойову травму. Його доправлено до лікувального закладу. Стан здоров’я нашого захисника – задовільний”.
Zobacz tłumaczenie

***

Na koniec kilka zdjęć:

Ostrzelany przez ukraińskich żołnierzy samochód, którym przedwczoraj jechali pracownicy donieckiej stacji uzdatniania wody.

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

62 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 14.03.2018r.- 1111 dzień od nowego rozejmu.

  1. Tymczasem Bank Światowy opublikował dane dotyczące tzw. KOLESIOWSKIEGO KAPITALIZMU na Ukrainie, czyli panujacego w jej gospodarce „systemu oligarchicznego”, gdzie w aska grupa ludzi („skumplowanych ze sobą’) sprawują kontrole nad częścia ukraińskiej gospodarki. Według tego raportu na Ukrainie „2% firm kontroluje ponad 20% całkowitego obrotu [handlowego] i ponad jedną czwartą aktywów wszystkich ukraińskich przedsiębiorstw”;
    https://www.epravda.com.ua/rus/news/2018/03/14/634962/

    Polubione przez 3 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.