Wojna domowa na Ukrainie 8.05.2018r.- 1166 dzień od nowego rozejmu.


Okazuje się, że dotychczasowe afery Bartłomieja Misiewicza- przyjaciela i bliskiego współpracownika Antoniego Macierewicza w czasie gdy on pełnił funkcję szefa MON, były tylko niewielkim czubkiem góry lodowej.

I tak, „Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości finansowych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej”– poinformował w poniedziałek (7 kwietnia) Polską Agencję Prasową Piotr Kaczorek z biura komunikacji społecznej CBA. Ponadto Kaczorek dodał, że jak na razie „postępowanie jest w fazie wstępnej”.

Jak dowiedziała się redakcja tygodnika „Sieci”, może chodzić o możliwość wyłudzeń finansowych dokonanych na rzecz PGZ, do których to dojść miało w 2016 r. Dziennikarze tygodnika napisali, że CBA prowadzi czynności ws. możliwych przestępstw korupcyjnych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

„Przypadek Polskiej Grupy Zbrojeniowej, którym zajmiemy się szczegółowo, jest tylko jednym z wielu, ale świetnie pokazuje, jak wokół jednej z największych państwowych spółek stworzono układ biznesowo-towarzyski służący wysysaniu publicznych pieniędzy za pomocą pozornych umów, fikcyjnych szkoleń, zawyżanych faktur. Oplatająca holding sieć sięgała poziomu zarządu PGZ oraz gabinetu politycznego MON. To tylko jeden z wielu obszarów funkcjonowania Grupy, który obecnie bada Centralne Biuro Antykorupcyjne”– podkreślono w „Sieci”.

Dziennikarze tygodnika opisują m.in. sprawę niejasnych wydatków na szkolenia i reklamę w PGZ, w którą miał być zamieszany b. rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz i jego znajomi.

Piotr Kaczorek z CBA pytany w poniedziałek przez PAP o doniesienia ws. rzekomych nieprawidłowości w PGZ poinformował, że CBA złożyło zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury pod koniec 2017 r.:

„Po kontroli w Polskiej Grupie Zbrojeniowej CBA złożyło w połowie listopada 2017 r. zawiadomienie do Prokuratury Generalnej. Śledztwo zostało wszczęte pod koniec ub.r. przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu i zostało w całości powierzone delegaturze CBA w Warszawie”– poinformował pan Kaczorek z CBA.

Dodał jeszcze, że CBA prowadzi obecnie czynności w tej sprawie, a „śledztwo jest w fazie wstępnej”. Biuro nie przekazało więcej szczegółów dotyczących prowadzonego postępowania.

Jak na razie, ze zgromadzonych informacji wynika, że mogło dojść w Polskiej Grupie Zbrojeniowej do przestępstw korupcyjnych. W sprawie pojawia się nazwisko byłego rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza. W tej sprawie agenci CBA sprawdzają relacje między członkami Rady Nadzorczej PGZ.

W śledztwo obejmuje również wątek relacji Bartłomieja Misiewicza z wiceprezesem PGZ Radosławem Obolewskim. W przeszłości Misiewicz pracował jako pomoc apteczna w aptece w jednej z miejscowości pod Warszawą, której właścicielką jest żona wiceprezesa PGZ- Obolewskiego.

Wykryte przestępstwa miały dotyczyć m.in. nadużyć przy organizacji szkoleń z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu oraz koncertu „Głos Wolności” w czerwcu 2016 roku.

Chodzi tu o to, że na początku PGZ zamówiło szkolenia u „Stowarzyszenia dla Dobra Rzeczpospolitej – Propter Bonum Republicae”. Choć organizacja nie miała żadnego doświadczenia w branży, na jej konto trafiły do niej prawie pół miliona złotych z budżetu PGZ (dokładnie: 491 964, 33 złote). Co ważne, faktura została wystawiona za szkolenia, których oczywiście nie było.

Po otrzymaniu tych pieniędzy z PGZ stowarzyszenie to niemal natychmiast przelało 391 tys. złotych firmie PR „Ten Team”.
Chodziło tu o to, że to osobiście Bartłomiej Misiewicz wskazał „Ten Team” jako organizatora koncertu „Głos Wolności” oraz wystawy z okazji 40-lecia KOR. Zaproponował również, by PGZ przejęła finansowanie obu wydarzeń.

Co ciekawe, koszty organizacji koncertu wskazane przez Misiewicza wynoszą dokładnie 491 964, 33 złote. Okazuje się więc, że „Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej” stało się pośrednikiem. Osoby decyzyjne w PGZ wiedziały, że niemal pół miliona złotych przelanych na konto stowarzyszenia nie miało zostać przeznaczone na szkolenia, za które wystawiono fakturę.

Sprawa szkoleń wróciła, gdy CBA zaczęło domagać się wyjaśnień. Wtedy to PGZ i „Stowarzyszenie dla Dobra Rzeczpospolitej” stworzyły dokumenty, z których wynika, że koszt godzinnego szkolenia jednego pracownika to niemal 1800 złotych. Oczywiście w tak absurdalne stawki, żadna z osób (no może poza Misiewiczem i osobą odpowiedzialną z PGZ za przelanie tych pieniędzy) prowadzących dochodzenie w sprawie PGZ-Misiewicz- nie wierzy.

Dodam, że Koncert „Głos Wolności”, upamiętniający wydarzenia lata 1976 roku, odbył się 26 czerwca 2016 roku. Jednak wbrew zapisom zawartym w umowie nie koncertowano na pl. Piłsudskiego w Warszawie, ale w hotelu „Victoria”.

Zarząd PGZ zatwierdził właściwy wniosek o finansowanie wydarzenia dwa tygodnie po dacie koncertu (7 lipca). Z kolei Rada Nadzorcza potwierdziła wszystkie wydatki na imprezę (516 tys. złotych) dopiero 5 września. Co ciekawe, pięć dni wcześniej do składu Rady Nadzorczej PGZ dołączył Bartłomiej Misiewicz.

Natomiast umowa dotycząca organizacji koncertu została podpisana 26 września. W jej ramach stowarzyszenie miało również zorganizować wystawę multimedialną w Kielcach. Protokół należytego wykonania wystawy podpisano na dziesięć dni przed zawarciem samej umowy (16 września). Jednak wystawa wcale się nie odbyła- wynika z ustaleń CBA

W efekcie tych kombinacji, na konto stowarzyszenia trafiają 737 947,74 złote. Z tej kwoty 705 tys. złotych otrzymuje „Ten Team”.

W sprawę- jak już wspomniałem- zamieszanych jest kilka osób, jednak kluczową rolę odgrywa wiceprezes PGZ Radosław Obolewski.

Prywatnie jest on mężem Anny Obolewskiej, właścicielki apteki w Łomiankach, w której przed wejściem do polityki pracował jako pomocnik aptekarski… Bartłomiej Misiewicz. CBA uzyskało informacje o relacjach osobistych między Obolewskim a Misiewiczem.

To tylko wierzchołek niejasnych powiązań, które wytworzyły się wokół PGZ. CBA ma wiele dowodów na istnienie swoistej sieci firm, które oplotły Polską Grupę Zbrojeniową w czasie szefowania MON przez Macierewicza i grupę jego najbliższych przyjaciół i współpracowników.

A co na to sam zainteresowany?

Otóż, Misiewicz zareagował natychmiast, tak jak to jest w jego stylu, zamieszczając wpis na ten temat na swojej stronie na Twitterze:

Poniżej jeden z komentarzy na temat tego wpisu:

Zobaczymy jak ta sprawa się zakończy, bo jak na razie wygląda na bardzo rozwojową.

A więc zaczyna się już rozliczanie „dobrej zmiany” działaczy PiS.

A cha, przy okazji okazało się jeszcze czym cechują się „zawodowi patrioci”, którzy swoimi mordami wycierają sobie słowo Polska.

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/530598,misiewicz-o-doniesieniu-po-prawo-nie-zostalo-zlamane-czekam-na-ocene-prokuratury.html?gclid=EAIaIQobChMIpY_IkrP12gIVXYwZCh2MaQdPEAAYAiAAEgKdLPD_BwE,

http://tenteam.pl/

http://www.proto.pl/aktualnosci/ten-team-nowa-agencja-na-rynku,

https://web.facebook.com/AgencjaTenTeam/?_rdc=1&_rdr,

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/julia-palczewska-dyrektor-zarzadzajaca-ten-team-w-ofercie-agencji-btl-i-content-marketing#.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Na początek uzupełnię informację dotyczącą dnia poprzedniego. Otóż przedwczoraj w wyniku ostrzału pozycji obronnych sił zbrojnych DRL przez ukraińskich żołnierzy zginął jeden z powstańców.

Natomiast jeśli chodzi o minioną dobę, to ukraińscy żołnierze prowadzili ostrzały o następujących godzinach:

11:25- 12:00- z kierunku obrzeży północnych Zajcewa w stronę ich południowej części, granatnik RPG-7 (4 granaty) i broń maszynowa.

14:35- 15:10– z kierunku Żowanki w stronę Zajcewa, moździerze kaliber 120 mm (8 min) oraz 82 mm (5 min), a także RPG-7 (3 granaty) i broń maszynowa, w tym ciężka.

15:40- 16:10– z kierunku Nowoługańskije w stronę Dolomitnoje, AGS-17 (29 granatów) oraz broń maszynowa.

16:30- 17:00– z kierunku Kamienki w stronę Krutaja Bałka, ciężkie i lekkie karabiny maszynowe oraz operowali snajperzy.

17:55- 18:30– ponownie z kierunku Kamienki w stronę Krutaja Bałka, ale tym razem przy użyciu granatnika AGS-17 (58 granatów) oraz broń maszynowa, w tym ciężka.

O 19:05- z kierunku Żowanki w stronę Zajcewa, moździerz kaliber 120 mm (20 min) oraz granatnik RPG-7 (6 granatów).

W wyniku tego ostrzału została ranna 74-letnia kobieta.

19:50- 20:20— z kierunku Nowłoługańskoje w stronę Dolomitnoje, moździerz kaliber 82 mm (10 min).

20:00- 20:30— z kierunku Szumów w stronę Gorłówki (teren kopalni im. „Gagarina”), moździerz kaliber 120 mm (5 min).

20:20- 20:50— z kierunku Piasków w stronę Żabiczewa, na północno-zachodnich obrzeżach Doniecka, moździerz kaliber 82 mm (5 min) oraz opancerzony wóz bojowy BMP-1 (7 wystrzałów), a także broń maszynowa, w tym ciężka.

19:50- 20:20— z kierunku Nowoługańskoje w stronę Dolomitnoje, moździerze kaliber 82 mm (30 min).

21:15- 21:50– z kierunku Kamienki w stronę Krutaja Bałka, AGS-17 (150 granatów) oraz RPG-7 (2 granaty).

No i wreszcie ostatni ostrzał miał miejsce w godzinach od 22:20 do 22:50 i prowadzono go z kierunku Talakowki w stronę Komiternowa, moździerz kaliber 82 mm (12 min).

Łącznie w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu ukraińscy żołnierze prowadząc dość umiarkowany ostrzał terytorium DRL (około 550 pocisków wobec około 330 w dzień poprzedni), 13 razy naruszyli warunki zawieszenia broni.

W wyniku przeprowadzonych ostrzałów w Zajcewie zostało uszkodzonych 9 domów jednorodzinnych, przy ulicy: Karbuszewa nr. 70, 74, 75, 75 A i 101 oraz na ulicy Poleitajewa nr. 70, 72 i 79, a także ulicy Smoleńskiej nr. 9 oraz w Gorłówce przy ulicy Kołłątaja nr. 35- na terenie kopalni im. „Gagarina”. Ponadto około 350 gospodarstw domowych zostało pozbawionych dopływu gazu na skutek uszkodzenia odłamkami jednej z rur.

Poza tym, na ługańskim odcinku frontu, w ciągu minionej doby ukraińscy bojcy prowadząc ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 120 i 82 mm oraz granatnika SPG-9 i AGS-17, a także broni maszynowej, 3 razy naruszyli warunki zawieszenia broni. Ostrzał prowadzono w okolicach wsi Kalinowo i Łozowoje. W wyniku tych ostrzałów na terytorium ŁRL spadło około 10 min kaliber 120 mm, 20 min kaliber 82 mm, 6 granatów SPG-9 oraz 29 granatów AGS-17. Jak na razie nie wpłynęły żadne meldunki o stratach.

Poniżej raport centrum prasowego ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację połączonych sił (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS) na temat sytuacji na linii frontu w Donbasie jaka miała miejsce w ciągu ostatniej doby:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

1 min.

„Ранкове зведення на 7.00 08 травня 2018 року

Упродовж минулої доби, 7 травня, ситуація в районі проведення операції Об’єднаних сил залишалася напруженою. Російсько-окупаційні війська продовжують грубо порушувати Мінські домовленості.

Бойові дії тривали по всій лінії розмежування. Противник 15 разів застосовував заборонене озброєння. В районах населених пунктів Кримське, Попасна, Новотошківське, Луганське, Авдіївка, Широкине підрозділи Об’єднаних сил вели активну оборону, подавляли вогневі засоби противника та не допустили просунення окупаційних військ у глиб нашої території.

Російсько-окупаційні війська продовжують вести вогонь 122 мм артилерією по населеному пункту Зайцеве. Грубо порушуючи норми Міжнародного гуманітарного права, артилерійськими обстрілами бойовики руйнують житлові будинки. Тільки впродовж минулого дня у Зайцевому зафіксовано 27 розривів гарматних снарядів.
Під час бойових дій, втрати Об’єднаних сил склали 2 поранених. Наразі їм надано кваліфіковану медичну допомогу та евакуйовано до госпіталю.

За даними розвідки, одного бойовика знищено, 5 поранено.
Докладніше про події в районі проведення операції буде поінформовано під час щоденного брифінгу представника об’єднаних сил”.
#ООС #операція_ОС
Zobacz tłumaczenie

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

52 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 8.05.2018r.- 1166 dzień od nowego rozejmu.

  1. Dlaczego rząd w Kijowie musi się dogadać z MFW.
    Ukraińskie ministerstwo finansów pożyczyło blisko 1 mld hrywien na rynkach światowych. To takie „chwilówki” większość z pożyczek (wyemitowanych obligacji) jest krótkoterminowa -mniej niż rok czasu do końca zapłaty. Pomimo tego oprocentowanie jest horrendalne i sięga…17% w skali roku (!) Nawet wliczając inflację ( pożyczki są w hrywnach) to i tak spłata odsetek od takich kredytów jest na dłuższą drogę niemożliwa.
    https://economics.unian.info/10109639-ukraine-s-finance-ministry-borrows-uah-998-million-on-domestic-market.html

    Polubione przez 3 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.