Wojna domowa na Ukrainie 3.06.2018r.- 1192 dzień od nowego rozejmu.


NATO ewidentnie prze do konfrontacji z Rosją. Dowodem na to jest plan rozbudowy sił szybkiego reagowania przez dowództwo Paktu Północnoatlantyckiego.

Nowa formacja ma wzmocnić istniejące już, liczące około 20 tys. żołnierzy Siły Odpowiedzi „NATO Response Force” („NRF”)

Oczywiście pretekstem do rozbudowy „NFR” ma być hipotetyczny atak Rosji na jeden, lub kilka jednocześnie, krajów NATO. Tak więc, wg. takiej koncepcji „NFR” ma poprawić w wojskach NATO zdolność do ich szybkiego reagowania i zwiększyć liczbę żołnierzy. NATO planuje w ramach „readiness” stworzyć nową, liczącą blisko 30 tys. żołnierzy jednostkę sił szybkiego reagowania, gotowej do działania w ciągu 30 dni. Zgodnie z planami, nowa formacja ma być wyposażona także w kilkaset myśliwców i okrętów.

Te nowe siły szybkiego reagowania mają wzmocnić istniejące już Siły Odpowiedzi „NRF” liczące obecnie około 20 tys. żołnierzy. Ministrowie obrony państw członkowskich Sojuszu będą rozmawiali na ten temat w nadchodzącym tygodniu na spotkaniu w Brukseli. Następnie po tym spotkaniu deklarację polityczną powołującą nowe siły szybkiego reagowania NATO mają podjąć szefowie państw i rządów państw Paktu na jego Szczycie w połowie lipca br.

Najciekawsze w tym w tym nowym pomyśle dowództwa NATO jest to, że gdy w 2015 roku NATO zapowiedziało wolę rozbudowania obecnych Sił Odpowiedzi z wówczas liczącej 13 tys. do docelowo 40 tys. żołnierzy, ale jak się po trzech latach okazało ilość ta nie została osiągnięta, bo zatrzymała się na liczbie 20 tys. żołnierzy.

Po cóż więc tworzenie nowych bytów, jeśli jeden cel nie został osiągnięty?

Otóż, inicjatywę stworzenia takiej nowej jednostki wysunęły w minionych miesiącach Stany Zjednoczone. Od chwili przejęcia urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa,Waszyngton naciska na to, by europejska część NATO wkładała więcej wysiłku w zwiększenie swoich możliwości obronnych.

Ale najważniejszym celem jaki stawia sobie obecna amerykańska administracja, jest usprawnienia skuteczności Sojuszu Północnoatlantyckiego. A żeby to osiągnąć, Amerykanie domagają się zredukowania barier administracyjnych i szybsze podejmowanie decyzji politycznych przez dowództwo NATO.

Jak widzimy taktyka ekipy Trumpa jest bardzo prosta i polega na tym, aby to europejscy partnerzy USA z NATO wzięli na siebie większy ciężar finansowania amerykańskiej polityki prowadzonej z pozycji siły, bo po prostu Stany Zjednoczone nie mają już na jej prowadzenie pieniędzy. A po drugie, na tyle „uproszczenie” procedur dowodzenia w Sztabie NATO i na jego szczeblu politycznym, że praktycznie nad tym przejmą kontrolę dowódcy amerykańscy lub też tacy, dobrani wśród partnerów europejskich, którzy praktycznie będą tylko pasem transmisyjnym dla realizowania amerykańskich planów.

Np. taką siłą podporządkowaną praktycznie amerykańskiej doktrynie wojennej były by obecnie rozbudowywane tak intensywnie siły szybkiego reagowania NATO w Europie. A jaką to daje możliwość na wdrażanie swojej polityki w skali globalnej na odcinku europejskim, nie trudno sobie wyobrazić. Tym bardziej, że już USA przejęły kontrolę nad regionem bezpośrednio stykającym się z zachodnimi granicami Rosji. W ten sposób, przy pomocy podporządkowanych amerykańskiej polityce krajów Europy Środkowo-Wschodniej amerykańska administracja będzie trzymała w szachu obie strony przedzielone kordonem w postaci tzw. flanki wschodniej, a więc Zachodnią Europę i Rosję. Nie jest to koncepcja nowa, bo datuje się z końca istnienia dynastii jagiellońskiej w IRP, ale wiedząc jak ona dla naszego kraju się w ostateczności skończyła, nie trudno się domyśleć, jakie jej będą skutki obecnie.

Co gorsza, wśród liderów obecnie rządzącej w Polsce liderów opozycji antysystemowej z czasów PRL-u większość, chyba w uznaniu zasług USA w obaleniu komunizmu w naszym kraju, koncepcja odcięcia Rosji od Europy ma zdecydowaną większość zwolenników. Ale nie jest to podejście dobre dla interesów polskich, bo liczenia na to, że Rosja przestanie istnieć w tym kształcie jaki ma obecnie, to jest kolejny raz budowanie rzeczywistości politycznej na jakiś chorych urojeniach. W których oczywiście Polska ma stać się imperium, a ci którzy będą nią rządzić, będą spijać śmietankę z tego układu.

Dowodzi to jak marnej kondycji umysłowej i moralnej są ci, którzy tu u nas rządzą, a szczególnie widoczne jest ten fakt pod obecnymi rządami prezesa PiS, którzy nawet jeśli odejdzie od sterów polityki, to i tak wyselekcjonował całe tabuny podobnym mu malkontentów.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W pierwszy dzień weekendu, ukraińscy żołnierze mocno się uaktywnili, co prawdopodobnie wynika, że ich kona zasiliły środki z żołdu. Niewielkie co prawda, ale skromnie da się wypić za nie i zagryźć czymkolwiek. No i w efekcie nastąpił w dniu wczorajszym na donieckim odcinku frontu skokowy wzrost liczby incydentów zbrojnych jakich dopuścili się ukraińscy żołnierze. Po mimo tego, że aż 22 razy naruszyli oni warunki rozejmu, to jednak ostrzał nie był intensywny i bardzo mało skuteczny. W sumie na terytorium DRL spadła względnie nieznaczna ilość pocisków bo 222, wobec 56 z dnia poprzedniego.

I tak, pierwszy ostrzał rozpoczął się jak tylko bojcy z Ukrainy wyspali się po ciężko przepracowanej nocy, i miał miejsce o 10:10, kiedy to z kierunku Awdiejewki z stronę Jasinowatej posłali oni 4 miny z moździerza 120 mm. Do południa miały tam jeszcze dwa ostrzały, również prowadzone z moździerza kaliber 120 mm (4 miny). Po południu miał tam miejsce jeszcze jeden ostrzał, a w zasadzie pojedynczy strzał z moździerza 120 mm oraz przy użyciu automatycznego granatnika AGS-17, przy użyciu którego wystrzelono 29 granatów. Po czym nastał tam święty spokój, bo bojcy zajęli się kolejnym etapem spędzania weekendu.

Również, bardzo późno obudzili się ukraińscy bojcy rozlokowani w okolicy Zajcewa, bo dopiero po 12:40 przeprowadzili swój pierwszy tam ostrzał z kierunku Żowanki w stronę Zajcewa, który prowadzony był przy użyciu granatnika SPG-9 (1 granat) oraz broni maszynowej. W rejonie na północnych obrzeżach Gorłówki ukraińscy żołnierze jeszcze 6 razy przeprowadzili ostrzał, z których ostatni miał miejsce o godzinie 21:00. W sumie na terytorium DRL w tym punkcie frontu spadło: 11 min kaliber 120 mm, 4 miny kaliber 82 mm, 6 granatów SPG-9 i 68 granatów AGS-17.

W rejonie Dokuczajweska, miało miejsce 6 ostrzałów, z których pierwszy rozpoczął się o godzinie 15:20, a ostatni zakończył o godzinie 20:10. Łącznie spadło tam 9 min kaliber 120 mm, i 80 pocisków wystrzelonych z opancerzonego wozu bojowego BMP-2.

Zaś na najbardziej na południe wysuniętym punkcie tego odcinka frontu, a więc w rejonie Wodjanoje, ukraińscy żołnierze przeprowadzili tylko jeden ostrzał, który miał miejsce o godzinie 17:55, w wyniku czego na terytorium DRL spadło 8 min kaliber 120 mm oraz 5 min kaliber 82 mm.

Poniżej raport centrum prasowego ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) w Donbasie na temat sytuacji na linii frontu jaka miała miejsce w ciągu ostatniej doby:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

4 min.

„Зведення станом на 7:00 3 червня 2018 року

Упродовж минулої доби, 02 червня, ситуація в районі проведення операції Об’єднаних сил залишалася складною та контрольованою.

На окремих напрямках тривали інтенсивні бойові дії. Активна оборона позицій підрозділами Об’єднаних сил не дозволила противнику покращити тактичне положення. Підрозділи Об’єднаних сил вели активну оборону та давали адекватну відповідь противнику.

Напруженою обстановка залишалася в районах населених пунктів Кримське, Новотошківське, Авдіївка, Мар’їнка, Чермалик, Широкине. Російсько-окупаційні війська 28 разів порушували режим припинення вогню, з них 8 разів застосовували заборонену Мінськими домовленостями зброю.

Під час бойових дій минулої доби три наших військовослужбовця отримали поранення та були госпіталізовані.

За даними розвідки, трьох окупантів знищено, трьох поранено.

Більш докладну інформацію про події, які відбуваються в районі проведення операції об’єднаних буде оприлюднено під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил.”

Zobacz tłumaczenie

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

57 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 3.06.2018r.- 1192 dzień od nowego rozejmu.

  1. Kolejna afera w związku z polityka wschodnia rządzących od 1989 roku.
    Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” w poniedziałek wydała oświadczenie ws. nieprawidłowości, do których miało dojść w kontekście wykorzystania i rozliczenia dotacji dla Zarządu Głównego Związku Polaków na Litwie. Jak informowaliśmy, zdaniem Fundacji, doszło do „rażącego naruszenia prawa polskiego oraz podstawowych zasad rachunkowości”, a także próby zatajenia nieprawidłowości przed jej zarządem. W związku z tym na początku ub. roku zawiadomiła prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę jej oraz Skarbu Państwa.
    https://kresy.pl/wydarzenia/falkowski-nie-bede-dyskutowac-o-rozbijaniu-polskosci-na-wschodzie/
    Komentarz: Dla nie wtajemniczonych. Trwa ostra walka pomiędzy działaczami kresowymi mieszkającymi na Litwie a ekipa z Warszawy. Organizacje kresowe zarzucają ( moim zdaniem słusznie), ze działania „Warszawy” doprowadzają doi wynarodowienia Polaków, min rząd Polski zgadza się na ustawy oświatowe dyskryminujące mniejszość polską, na kary za propagowanie języka polskiego ( tabliczki na ulicach) i wspiera tylko „swoich” działaczy.

    Polubione przez 4 ludzi

    • Jeśli tak to zapewne znaleźli „dowody zdrady”. Onegdaj był taki jeden ukrpatriota który włamywał się do mieszkań okradał je ,a następnie oskarżał mieszkańców o bycie separatystami. Dowodami były „znalezione” wstążki św Jerzego, flagi Rosji i czasami granat lub pistolet.
      Jak ujawniła prokuratura- „dowody” były podrzucane ofiarom. Tu będzie to samo jutro dowiemy się, ze SBU znalazła „twarde dowody” współpracy Wyszynskiego z FSB.

      Polubione przez 4 ludzi

  2. Artykuł o tym jak zaczynają postrzegać nasz kraj ukraińscy dziennikarze w kontekście sukcesu gospodarczego.
    https://focus.ua/world/397796/
    Z kilkoma tezami się nie zgadzam, niemniej ogólny obraz rzeczywiście przypomina to co piszą dziennikarze ze wschodu. Zabrakło moim zdaniem jednej wiadomości- skąd ten dobrobyt się pojawił. Nie była to tylko zasługa reform czy jak twierdzi autor profesora Balcerowicza (sic!) ,ale pracowitości naszych rodaków.

    Polubione przez 3 ludzi

      • Coś tak sądzę, że autor chce „reform”. Szkoda tylko ,że „reformy” są rożnie rozumiane przez rożne grupy na Ukrainie. Oligarchowie nazywają „reformami” działania mające zachować status quo, a europejscy partnerzy „reformami nazywają możliwość wysprzedaży przez Ukrainę ziem i majątku trwałego zagranicznym koncernom. Szkoda tylko, że żadna ze stron nie pomyślała o tym by reformami stały się działania mające na celu likwidację korupcji i nie przeszkadzanie przedsiębiorcom.

        Polubione przez 4 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.