Wojna domowa na Ukrainie 23.06.2018r.- 1112 dzień od nowego rozejmu.


Nie w 2019, ale w 2025 roku – minister Mariusz Błaszczak potwierdził to, na co eksperci od dawna zwracali uwagę, bo tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej i doprowadzenie ich do gotowości wymaga więcej czasu, niż początkowo zakładał MON. Poinformował też, jakie w najbliższym czasie będą priorytety jego resortu. Padły deklaracje o nowej dywizji i modernizacji armii, choć w ważnych sprawach minister unikał podawania konkretów. Błaszczak przemawiał w czwartek (21.06.2018r.) w Warszawie na święcie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, które nota bene ma zostać rozwiązane. Mówił między innymi o priorytetach MON na najbliższe lata.

Błaszczak powtórzył wcześniejsze swoje deklaracje, że wojsko ma docelowo liczyć 200 tysięcy żołnierzy, czyli prawie dwa razy więcej niż obecnie. Z jednej strony ma to być efekt formowania Wojsk Obrony Terytorialnej, mających liczyć 53 tysięcy ludzi, a z drugiej strony – utworzenia nowej, czwartej, dywizji wojska zawodowego:

„Ta nowa dywizja jest niezbędna dla naszego bezpieczeństwa, gdyż rząd PO w 2011 roku rozformował 1 Warszawską Dywizję Zmechanizowaną, ignorując rosnące zagrożenie ze wschodu. Trwają prace nad rozmieszczeniem poszczególnych jednostek, wyposażenia ich w sprzęt i uzbrojenie oraz nad planami użycia operacyjnego tej dywizji”– oświadczył Błaszczak.

Kiedy ma pojawić się ta nowa dywizja, tego jednak już nie powiedział. Stwierdził jedynie, że to „bardzo złożony” proces, który „wymaga czasu”. Wiadomo jedynie, że nowa dywizja ma powstać na południowym wschodzie Polski.

Cy jest to realne, zwłaszcza, że stworzenie od podstaw nowej dywizji to koszt dziesiątków miliardów złotych, a budżet MON już teraz jest napięty do granic możliwości.

Natomiast bardziej precyzyjnie Błaszczak wyrażał się tylko wtedy, gdy poruszył temat dotyczący harmonogramu tworzenia WOT.

Poprzedni minister obrony Antoni Macierewicz powtarzał, iż ten nowy rodzaj wojsk będzie gotowy do 2019 roku, kiedy w jego szeregach miałoby się znaleźć 53 tysiące żołnierzy. jednak Błaszczak zweryfikował te bardzo ambitne plany informując, że:

„Do końca 2019 roku będziemy już mieli struktury wszystkich 17 brygad (WOT- dopisek mój) w całej Polsce”– stwierdził Błaszczak.

Oznacza to, że w przyszłym roku ma być w pełni gotowy tylko szkielet organizacyjny WOT składający się z kadry zawodowej i nielicznych ochotników, który trzeba będzie dopiero wypełnić ludźmi. A to jest praca na długie lata, znając ilość tych, którzy dotychczas zdecydowali się poświęcić za 500+ swoje weekendy na zabawę w wojsko. I tak, np. w tym roku zaprzysięgnięto tylko około 1000 ochotników.

Jednak według słów Błaszczaka, formowanie WOT ma się zakończyć do 2021 roku, kiedy „całkowicie skompletujemy kadrę”. Wówczas to Obrona terytorialna ma mieć docelowe 53 tysiące „terytorialsów”. Pozostanie wówczas jeszcze kwestia ich odpowiedniego przeszkolenia i uzbrojenia. Błaszczak przekonuje, że ma to zająć cztery kolejne lata. „W 2025 roku wszystkie brygady osiągną pełną gotowość do działania”– zapewnił Błaszczak. A więc za 7 lat, jak dobrze pójdzie, będziemy mogli być wreszcie poczuć się w pełni bezpieczni jeśli chodzi o terytorialną całość naszego kraju. WOT to nam zapewni wspomagane oczywiście amerykańską tarczą, która ma u nas powstać za nasze pieniądze.

Błaszczak poruszył też inny kluczowy temat, czyli kwestię modernizacji uzbrojenia wojska. Nie wymienił jednak konkretnej listy priorytetowych programów zbrojeniowych i unikał podawania terminów. Mówił jednak o kilku zakupach, które określał jako „najważniejsze” i „priorytetowe”. Jako pierwszy, wymienił zakup systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Nawiązywał do głośnego zakupu od Amerykanów systemów „Patriot” za prawie 20 miliardów złotych. Wspomniał jednak też o znacznie mniej znanym, ale również bardzo ważnym programie „Narew”, czyli o systemach obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu. MON chce, aby powstał on w znacznej mierze w Polsce, przy pomocy technologii zakupionych od Amerykanów wraz z „Patriotami”. Błaszczak w tym temacie ograniczył się jednak tylko do ogólnych zapowiedzi.

Jako trzeci, wymienił zakup, który jeszcze kilka miesięcy temu w ogóle nie był określany jako „priorytetowy”. Chodzi o śmigłowce pokładowe, stacjonujące na okrętach i służące do zwalczania okrętów podwodnych:

„Inspektorat Uzbrojenia przygotowuje już zaproszenia dla potencjalnych wykonawców na składanie ofert ostatecznych”– poinformował o tej sprawie Błaszczak.

Tu jednak również nie podał żadnych terminów. Szef MON przypomniał także o zakupie śmigłowców uderzeniowych o nazwie „Kruk”. Program od lat jest uznawany za priorytetowy, ale mało jest konkretów co do jego realizacji. Teraz Błaszczak stwierdził, że „za kilka miesięcy ogłosimy postępowanie”.

Jednocześnie potwierdził fakt zawieszenia zakupu maszyn transportowych dla Wojsk Specjalnych, choć jeszcze niedawno miał to być program priorytetowy i najbardziej zaawansowany ze wszystkich programów śmigłowcowych. Nie poruszył za to tematu zakupu okrętów. Nie wspomniał o programie „Orka” dotyczącym nabycia okrętów podwodnych, który według poprzedniego kierownictwa MON był bliski finału na początku 2018 roku. Ograniczył się jedynie do dość ogólnego stwierdzenia o „konieczności modernizacji” Marynarki Wojennej. Jeśli zaś chodzi o „Rosomaki”, „Raki” i „Kraby”, to konkretne ilości ich zakupu padły jedynie w kontekście dostaw uzbrojenia w roku 2019. Według zapowiedzi ministra Błaszczaka, ma to być między innymi 67 transporterów „Rosomak”, pięć zestawów moździerzy samobieżnych „Rak”, cały dywizjon armatohaubic Krab”– liczący 24 sztuki oraz 36 zestawów przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu „Poprad”. Dostarczone mają być też 72 zmodernizowane czołgi „Leopard 2PL”, które są polsko-niemiecką modernizacją najstarszych „Leopardów 2A4”.

„Pochopne szastanie pieniędzmi, rzucanie datami w celach piarowych, jak robili to moi poprzednicy, byłoby skrajnie nieodpowiedzialne i psułoby negocjacje”– powiedział Błaszczak w odniesieniu do polityki zbrojeniowej swego poprzednika na stanowisku szefa MON. Oczywiście z ostrożności nie wymieniając go z imienia i nazwiska.

Szkoda tylko, że przez dwa lata rządów w resorcie obrony przez Macierewicza Błaszczak nie odważył się nawet na jedno słowo konstruktywnej krytyki. Dziś, gdy wiele miliardów złotych zostało roztrwonione, a modernizacji wojska jak nie było tak dalej i niema, słowa te można traktować jedynie w kontekście wewnętrznej walki politycznej w PiS szykując się do przejęcia schedy po odchodzącym prezesie Kaczyńskim.

Pomimo to, jak na razie nie doszło do rozliczenia z polityką Macierewicza w MON oraz jego obiecanek. Zamiast tego słyszeć można było o stałych bazach dla wojsk USA, zwiększeniu liczebności wojska do 200 tysięcy, budowaniu czwartej dywizji na wschód od Warszawy. Tyle że w temacie amerykańskiej bazy, to „kwestia, która wymaga czasu”, a tworzenie dywizji „to proces złożony i wymaga czasu”. Tak samo nie ma żadnego terminu dwukrotnego powiększenia ilości sił zbrojnych. Żadne obietnice nie padły również w przypadku większości zapowiadanych zakupów zbrojeniowych. Zastąpiła je ogólna deklaracja, że z żadnych programów resort nie rezygnuje i kilka szczegółowych: trwa analiza potrzeb wojska w zakresie śmigłowców, w najbliższym czasie będą wystosowane zapytania ofertowe na śmigłowce do zwalczania okrętów podwodnych, za kilka miesięcy ruszyć ma postępowanie na śmigłowce uderzeniowe.

Czyli typowe dla funkcjonariuszy tej formacji politycznej bezsensowne bicie piany, z którego nic tak na prawdę nie wynika. Tym bardziej, że jak sam Błaszczak stwierdził o „pochopnym szastaniu pieniędzmi” przez poprzednie kierownictwo MON. A więc, jeśli on nie będzie pochopnie szastać tymi pieniędzmi, to co w takim razie zrealizuje?

Pewnie po prostu nic nie zrobi, bo sytuacja- jaką zastał w MON po dymisji Macierewicza- prawdopodobnie go przerosła.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Na donieckim odcinku frontu sytuacja ustabilizowała się.

I tak, pierwsze dwa ostrzały (o 14:40 i 14:54) miały miejsce w nikitowskim rejonie Gorłówki, gdzie w wyniku tego zostały uszkodzone dwa mieszkania przy ulicy Szaszurina nr. 31/3 (wybite szyby w oknach) i 17/2 (przebity dach).

W rejonie tym były jeszcze dwa ostrzały (21:05- 21:30 i 22:35- 23:00). Łącznie spadło tam 10 min kaliber 120 mm, 3 miny kaliber 82 mm oraz 15 granatów AGS-17 u 4 granaty SPG-9, a także 3 pociski wystrzelone z opancerzonego wozu bojowego BMP-1.

Poza tym, ukraińscy żołnierze przeprowadzili jeszcze jeden ostrzał na południowym odcinku frontu donieckiego, który dokonano przy użyciu moździerza kaliber 120 mm (15 min), z kierunku wsi Szirokino w stronę Sachanki. W rezultacie została uszkodzona odłamkami rura razowa koło posesji na ulicy 60-lecia Października.

Łącznie, w ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu ukraińscy żołnierze 5 razy naruszyli warunki rozejmu wystrzeliwując na terytorium DRL 54 pociski, wobec 309 z dnia poprzedniego.

Podobnie, na ługańskim odcinku frontu, również i wczoraj utrzymywała się stabilizacja działań zbrojnych podejmowanych przez ukraińskich żołnierzy.

I tak, ukraińscy żołnierze prowadząc ostrzał przy użyciu moździerza kaliber 120 mm (11 min) oraz opancerzonego wozu bojowego (7 pocisków) 2 razy naruszyli warunki zawieszenia broni. Ostrzał prowadzony był w kierunku wsi Donieckij.

Poniżej raport centrum prasowego ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) w Donbasie na temat sytuacji na linii frontu jaka miała miejsce w ciągu ostatniej doby:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

3 min.

„Ранкове зведення на 7:00 23 червня 2018 року

Упродовж минулої доби, 22 червня, ситуація в районі проведення операції Об’єднаних сил залишалася складною та контрольованою.

Інтенсивні бойові дії тривали на Луганському та Маріупільському напрямках. Російсько-окупаційні війська 27 разів порушували режим припинення вогню, з них 8 разів застосовували заборонену Мінськими домовленостями зброю.

Напружена обстановка залишається в районі населеного пункту Новотошківське, що на Луганщині. Поряд зі стрілецькою зброєю та гранатометами, окупанти відкривали вогонь зі 122 мм артилерії та 120 мм мінометів.

На Донецькому напрямку ворог переважно застосовував стрілецьку зброю та гранатомети. Бої не високої інтенсивності точилися на різних ділянках фронту. Зокрема біля населених пунктів Верхньоторецьке, Авдіївка, Луганське та Зайцево ворог відкривав вогонь із гранатометів та великокаліберних кулеметів.

На Маріупольському напрямку в районах населених пунктів Водяне та Гнутово активні бойові дії розпочалися близько 18:00. Упродовж години противник вів вогонь з артилерії 122-го калібру. Також по позиціях Об’єднаних Сил біля Лебединського ворог відкривав вогонь з мінометів калібром 120 мм. Захисники Маріуполя надійно утримували позиції та не дозволили окупантам покращити своє тактичне положення.

Упродовж поточної доби ворог двічі відкривав вогонь по наших захисниках у районі Новотошківського з мінометів 82-го калібру, а також двічі обстріляв позиції біля Лебединського з гранатометів та стрілецької зброї.

Під час бойових дій за минулу добу втрат серед наших військ немає.

Більш докладну інформацію про події, які відбуваються в районі проведення операції Об’єднаних сил буде оприлюднено під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил”.
Zobacz tłumaczenie

Na zakończenie tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa z rejonu Talakowki:

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

57 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 23.06.2018r.- 1112 dzień od nowego rozejmu.

Możliwość komentowania jest wyłączona.