Wojna domowa na Ukrainie 14.07.2018r.- 1133 dzień od nowego rozejmu.


„Liczę także na to, że rozmowy kuluarowe w ramach szczytu NATO w Brukseli sprawiły, że szybciej będzie zrealizowana obecność wojsk Stanów Zjednoczonych jako trwałe bazy wojsk USA w Polsce, bo wiele pracy w to włożyliśmy”– powiedział w rozmowie z „TV Trwam” były minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz.

W dalszej części swojej wypowiedzi dla „TV Trwam” Macierewicz ujawnił swoje inne złote myśli:

„Prezydent USA skoncentrował się na solidarności politycznej i finansowej, a jest oczywiste, że kraje zachodnie przez kilkadziesiąt lat mogły tak znakomicie rozwijać się gospodarczo, społecznie, tak wspierać zasobność własnych obywateli, ponieważ bezpieczeństwo gwarantowały finanse i wojska Stanów Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump powiedział „wzbogaciliście się, jesteście państwami zasobnymi, to płaćcie na wspólne bezpieczeństwo i nie zawierajcie sojuszy gospodarczych przeciwko Zachodowi”.

Odniósł się również do poruszonego przez Donalda Trumpa na szczycie NATO w Brukseli problemu budowy „Nord Stream 2”, która to nie daje mu spokojnie spać po nocach:

„Czym innym jest Nord Stream 2, jak nie sojuszem gospodarczym między Niemcami i Rosją przeciwko kluczowym interesom bezpieczeństwa energetycznego, ale także gospodarczym Zachodu? To był głos racjonalny, który przywraca normalność”

Następnie ocenił, że nie możemy rozwijać siły wzajemnego sojuszu, jeżeli są państwa, które działają przeciwko tej sile. Dlatego też Macierewicz jest zdania, że kraje te muszą się dostosować do interesów wszystkich państw, i to jest dobry kierunek oraz dobra zapowiedź dla wzmocnienia siły NATO:

„Ona (siła NATO- dopisek mój) zresztą widoczna jest także w partykularnych rozwiązaniach, związanych z nowymi dowództwami. (…) Widać to w nowych inicjatywach, wzmacniających zdolność do natychmiastowego reagowania wojsk NATO. Liczę także na to, że rozmowy kuluarowe sprawiły, że szybciej będzie zrealizowana obecność wojsk Stanów Zjednoczonych jako trwałe bazy wojsk USA w Polsce, bo wiele pracy w to włożyliśmy”– powiedział Macierewicz.

Po czym zwrócił uwagę na fakt, że to, o czym mówił prezydent Donald Trump na szczycie NATO w Brukseli, rząd PiS „realizował już od 2016 roku. To były kluczowe decyzje, jakie wówczas podjęliśmy, dot. finansowania obrony w wysokości co najmniej 2 procent bieżącego PKB”.

Dziwne tylko, że jak dotąd cel 2% PKB wydatków na cele obronne do tej pory nie został zrealizowany. Więc o czym on mówi? Czyżby znowu zaczął bredzić?

Na sam koniec swego wiekopomnego i przepełnionego samymi mądrościami, wywiadu dla „TV Trwam”, ten genialny strateg wojskowości odniósł się do sytuacji wewnętrznej Polski jaka ostatnio ma miejsce, mówiąc, że „te środowiska, które bywają nazywane opozycją, a które są w istocie środowiskami zwalczającymi polską rację stanu, różne niemądre rzeczy mówią”.

Mówiąc szczerze ten przekaz przez swoją prymitywną logikę zaskoczył mnie, ale to co po tym powiedział Macierewicz, wprawiło mnie w prawdziwe osłupienie:

„Tam, gdzie jest wzrost, widzą upadek. Tam, gdzie był upadek, uważali, że jest wzrost. Wyprzedaż polskiego przemysłu, obniżanie liczby polskich żołnierzy – to dla nich był wzrost. Wzrost polskiej armii i jej rozbudowa – to dla nich jest upadek. Po prostu im się pomieszało w głowach, dlatego takie sformułowania się pojawiają. Cokolwiek dobrego zrobimy dla Polski, będzie przez nich atakowane, więc proponuję się nie przejmować, albo odczytywać ich ataki jako pochwałę tego, co dobrego robi rząd.”

Nie odważę się dokonać oceny tego człowieka, bo nie leży to w moich kompetencjach, niech raczej zrobią to za mnie fachowcy znający kulisy dokonań Macierewicza od podszewki.

Taką osobą bez wątpienia jest generał Mieczysław Gocuł, pełniącego funkcję szefa Sztabu Generalnego w czasie przejęcia kontroli nad MON przez PiS w osobie jej komisarza, Antoniego Macierewicza.

Otóż, w wywiadzie jaki udzielił on tygodnikowi „Polityka” wspominał m.in. o okolicznościach swojego odejścia z armii.

„Wypowiedzenie złożyłem 4 lipca 2016 roku, symbolicznie w Dniu Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Szczyt NATO w Warszawie był 8-9 lipca. Nie widziałem już jednak możliwości dotrzymywania słów złożonej przysięgi wojskowej”– powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Polityka” gen. Gocuł.

Generał Gocuł uzasadnił podjęcie tej decyzji tym, że:

„Mnie już brakowało twarzy, żeby wytrzymać wstyd, jaki przynosili moi przełożeni (czyli szefostwo MON- dopisek mój) za granicą, niwecząc wysiłek długich lat.”

Na pytanie redaktora prowadzącego wywiad o największy ze wstydów zasygnalizowanych przez generała, opowiedział on o dwóch takich przykładach.

Pierwszym był „fakt, że wyrzucono nas z przed szczytowego spotkania z amerykańskim sekretarzem obrony w Brukseli. Po uścisku dłoni na korytarzu, na tle flag polskiej i amerykańskiej, który później był eksponowany we wszystkich spotach telewizyjnych MON związanych ze szczytem NATO, sekretarz obrony Ashton Carter wszedł do pomieszczenia amerykańskiego, za nim szedł minister i ja – i nam nie pozwolono wejść. Na korytarzu jakiś asystent ministra powiedział: nie ma spotkania, proszę wyjść. Ludzi tam było dość dużo, może setka, cały korytarz. Poczułem się jak zbity pies”.

Drugim zaś było „spotkanie z minister obrony Niemiec Ursulą von der Leyen, gdzie minister postawił warunek dalszej współpracy obronnej z Niemcami – rozstrzygnięcie kwestii mniejszości polskiej w Niemczech, która według jego słów nie została załatwiona od drugiej wojny światowej. Wspominał o Goebbelsie i 1945 roku. Zażenowanie pani minister i jej delegacji było nie do opisania. Po tym spotkaniu podszedłem do pani minister, próbowałem łagodzić i zapewniłem, że moim zdaniem to nie jest powszechne odczucie społeczne w Polsce”– wyjaśnił generał Mieczysław Gocuł.

Na zakończenie dodał on, że tuż przed swoim odejściem spotkał się prezydentem Andrzejem Dudą, który poprosił go o ocenę stosunków międzynarodowych.

„Odparłem, że nie jestem w stanie powtórzyć mu pewnych rzeczy, bo nie przystoi ich cytowanie przy prezydencie. Spytał, czy chodzi o Goebbelsa i panią von der Leyen.”

I to jest cały obraz tego jacy ludzie obecnie, ale też poprzednio i zapewne również po PiS-ie, rządzą w naszym kraju. Zaś szczególnie jaskrawym przypadkiem, wręcz patologicznym, było nominowanie Macierewicza na szefa MON, gdzie on wraz ze swoją ekipą, doprowadził, tak armię jak i polski przemysł obronny oraz proces modernizacji sił zbrojnych, do stanu zapaści.

Co oczywiście nie przeszkadza sprzyjającym mu mediom, takim jak „TV Trwam”, czy też „Radio Maryja”– ojca Rydzyka oraz tubie propagandowej PiS jaką jest „Gazeta Polska” wraz z jej licznymi przybudówkami, zachwycać się mądrościami Macierewicza, takimi jak np. te które zamieściłem powyżej.

Widocznie nie odbiegają one od tego poziomu jaki sobą reprezentuje zawodowy inkwizytor III RP i jej naczelny trefniś odgrywający rolę nawiedzonego katolika-patrioty.

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1755560,1,gen-mieczyslaw-gocul-o-dramatycznym-stanie-polskiej-armii.read,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Gocu%C5%82.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W dniu wczorajszym na donieckim odcinku frontu nadal utrzymywał się względny spokój.

I tak, odnotowano tam dwa ostrzały:

Pierwszy w godzinach od 06:15 do 06:35, z kierunku Wodjanoje w stronę Leninskoje, na południowym odcinku frontu. Ostrzał prowadzono przy użyciu moździerza kaliber 120 mm (12 min).

Drugi, w godzinach 20:30-21:00, który prowadzony był z kierunku Piasków w stronę donieckiego lotniska i jego okolic, m.in. rejonu serwisu „Volvo-Center”. Ostrzał ten prowadzono przy użyciu ręcznego granatnika RPG-7 (4 granaty) oraz broni maszynowej, w tym ciężkiej.

Łącznie minionej doby, na tym odcinku frontu, ukraińscy żołnierze prowadząc ostrzał przy użyciu moździerza kaliber 120 mm oraz różnego typu granatników i broni maszynowej, w tym ciężkiej, 4 razy naruszyli warunki zawieszenia broni. Poza w/w wspomnianymi punktami frontu, które wczoraj zostały ostrzelane, pociski spadły również na obrzeżach Dokuczajewska. Łącznie na terytorium DRL spadło 36 pocisków, w odniesieniu do 58 z dnia poprzedniego.

Poniżej zapis graficzny aktywności zbrojnej ukraińskich sił zbrojnych na donieckim odcinku frontu w ciągu ostatniego tygodnia:

Poza tym na ługańskim odcinku frontu, w ciągu minionej doby, ukraińscy żołnierze prowadząc ostrzał przy użyciu moździerza kaliber 82 mm oraz różnego typu granatników i broni maszynowej, dwa razy naruszyli warunki zawieszenia broni. Ostrzał prowadzono w rejonie wsi Sokolniki i Żiełobok.

Poniżej raport centrum prasowego ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) w Donbasie na temat sytuacji na linii frontu jaka miała miejsce w ciągu ostatniej doby:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

3 min.

„Ранкове зведення на 07:00 14 липня 2018 року.

13 липня, обстановка в районі операції Об’єднаних сил залишалася контрольованою. Російські окупаційні війська по всій лінії зіткнення порушували режим припинення вогню, застосовувавши гранатомети, великокаліберні кулемети та стрілецьку зброю, а на окремих ділянках – заборонене Мінськими домовленостями озброєння.
За минулу добу противник 24 рази відкривав вогонь по позиціях наших військ, у тому числі 2 рази з важкого озброєння.

На Луганському, Попаснянському, Світлодарському та Горлівському напрямках відмічалися поодинокі обстріли підрозділів Об’єднаних сил в районах населених пунктів Кримське, Кряківка, Троїцьке, Новолуганське та Південне. При цьому, противник застосував по захисниках Новолуганського 82-мм міномет і випустив у наш бік 8 мін.

На Донецькому напрямку окупанти продовжили вживати активні провокативні заходи, щоб викликати вогонь у відповідь. Застосовуючи гранатомети, великокаліберні кулемети та стрілецьку зброю ворог обстріляв позиції українських захисників у районах населених пунктів Мар’їнка, Опитне, Кам’янка та Піски.

На Маріупольському напрямку минулої доби знову обліковано найбільшу кількість обстрілів. 12 разів російські найманці порушили всеохоплююче «хлібне перемир’я». Прицільний, провокативний вогонь з гранатометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї окупанти відкривали по позиціях біля населених пунктів Талаківка, Водяне, Гнутове, Широкине та Пищевик. Поряд із цим, ворог збільшив калібр забороненого Мінськими домовленостями озброєння, з якого обстріляв позиції Об’єднаних сил у районі Водяного. Цього разу у бік наших захисників прилетіло 5 мін калібром 120 мм.

Нажаль, внаслідок ворожого вогню на цьому напрямку було поранено двох наших захисників.

За уточненими даними розвідки 4 окупантів поранено.

Упродовж поточної доби бойовики російських окупаційних військ 4 рази порушили режим припинення вогню на Луганському, Донецькому та Маріупольському напрямках. З гранатометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї були обстріляні позиції українських захисників біля Кримського, Мар’їнки, Талаківки та Гнутового.

Докладніше про події в районі проведення операції буде поінформовано під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил”.
Zobacz tłumaczenie

Na zakończenie tego wątku krótka relacja filmowa z rejonu punktu kontrolnego „Stanica Ługańska”:

Oraz wsi Zołotoje-4:

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

66 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 14.07.2018r.- 1133 dzień od nowego rozejmu.

  1. Tyle pompatycznych słów ze strony „warszawy” padło, że osobom nieobeznanym w temacie mogłoby się wydawać, że coś zmieni się w polityce wschodniej Polski. Niestety prawda jest taka, że zamiast kija Ukraińcom daje się tylko marchewkę.

    W obwodzie zakarpackim we wrześniu odbędą się ukraińsko-polskie Dni Dobrosąsiedztwa.
    Wstępny program wydarzenia omówił z generalnym konsulem RP we Lwowie Rafałem Wolskim przewodniczący Zakarpackiej Obwodowej Administracji Państwowej Henadij Moskal.
    https://carpathia.gov.ua/novyna/u-veresni-na-zakarpatti-provedut-ukrayinsko-polski-dni-dobrosusidstva

    Polubione przez 3 ludzi

    • Nie dość tego jest to uderzenie w antyukraińską postawę węgierskich władz wobec problemu związanego z tym regionem zamieszkałego licznie przez mniejszość węgierską.

      Głupią, krótkowzroczną i bardzo prymitywną grę polityczną prowadzą ci co u steru władzy.

      Pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

  2. OT afrykańsko – rosyjskie, czyli Rosjanie kontynuują swoją „ofensywę” w Afryce. Tym razem „na celowniku” Gabon, ale ten prawdziwy nie „Pólnocny” jak drwią internauci z Ukrainy 🙂 Prezydent Gabonu pojawił się z wizytą w Moskwie, gdzie m.in spotakał się z Prezydentem Rosji i zaprosił do współpracy z jego krajem rosyjskie przedsiębiorstwa naftowe oraz gazowe;
    http://ren.tv/novosti/2018-07-14/prezident-sudana-priglasil-rossiyskie-nefte-i-gazodobyvayushchie-kompanii-v
    Warto przy tym przypomnieć ze Afrykę „na celowniku” mają także Chiny;
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/chiny-inwestycje-w-afryce/

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Tymczasem „pełna razrucha” postępuje na „okupowanym” , według Kijowa, terytorium Donbasu, czyli ruszył kolejny zakład przemysłowy. Tym razem w Republice Ługańskiej uruchomiono zakład zajmujący sie produkcją oleju roślinnego, zbudowany „od podstaw” już za czasu niezależności od Kijowa;
    http://lug-info.com/news/one/i-o-glavy-lnr-otkryl-pervyi-v-respublike-maslozavod-na-baze-lugansk-nivy-foto-36814

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Kolejny Ukrainiec „nagrodzony” przez rosyjski sąd za próby zamachów i sabotażu na Krymie, czyli na 8 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, skazano Jewgienija Panowa;
    https://kp.ua/politics/612813-delo-krymskykh-dyversantov-evhenyia-panova-pryhovoryly-k-8-hodam-kolonyy
    Dla przypomnienia, Panowa zatrzymało FSB na Krymie w sierpniu 2016 roku, gdy ten przygotowywał zamachy i akty sabotazu. Początkowo strona ukraińska utrzymywała ze Panow to ‚zwykły Ukrainiec” z miejscowości Enerhodar w obwodzie zaporoskim, „uprowadzony stamtąd podstępnie przez rosyjskie FSB”. Potem jednak okazało się że Panow to ‚weteran ATO” oraz że w 2015 roku brał udział w specjalistycznych szkoleniach ukraińskiego Sztabu Generalnego wraz z oficerami ukraińskiego „specnazu” (zdjęcia, w linku z tych szkoleń, opublikował sam szef ukraińskiego Sztabu Generalnego Mużenko);
    https://www.kp.ru/daily/26571.5/3586542/

    Polubione przez 2 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.