Wojna domowa na Ukrainie 26.07.2018r.- 1145 dzień od nowego rozejmu.


Irlandzka sędzia Aileen Donnelly doprowadziła do poważnych konsekwencji dla Polski za łamanie praworządności przez rząd PiS.

Decyzja podjęta przez irlandzką sędzinę Aileen Donnelly ma dla Polski większe znaczenie niż trwająca miesiącami dyskusja w Komisji Europejskiej, Parlamencie i Radzie UE na temat problemów z praworządnością w naszym kraju. Chodzi o to, że tych wszystkich instytucjach decyduje polityka, a wiele państw nie chce otwartej wojny z jednym z członków wspólnoty i nie spieszy im się z podejmowanie decyzji na podstawie artykułu 7 unijnego traktatu. Tymczasem sędzia z Irlandii zapytała unijny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu, czy Polska jest państwem prawa. I ten wczoraj wypowiedział się na ten temat, zaś jego werdykt może mieć kolosalne znaczenie dla Polski.

W całej tej aferze chodzi o Artura Celmera, Polaka oskarżonego o handel narkotykami i zatrzymanego w Irlandii w maju 2017 roku na podstawie wydanego przez Polskę Europejskiego Nakazu Aresztowania. Jego obrońcy doprowadzili sprawę aż do poziomu irlandzkiego sądu najwyższego i jego członkini Aileen Donnelly podzieliła ich wątpliwości. Stwierdziła, że skala zmian w polskim systemie prawnym w ciągu ostatnich dwóch lat jest tak ogromna, że można postawić tezę o „systemowym zepsuciu” praworządności. Odniosła się także do zmian w Sądzie Najwyższym, wymuszonych nowym wiekiem emerytalnym, oraz do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, która będzie mianowana w większości przez polityków. Odniosła się także do dyskryminacji ze względu na płeć, bo nowe prawo ustala różny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn.

„Wydaje się, że Polska nie akceptuje istnienia wspólnych europejskich wartości, które muszą być przestrzegana”— stwierdziła sędzia Donnelly. Uznała, że w Polsce jest zagrożona praworządność i demokracja, a to podważa wzajemne zaufanie, niezbędne do wykonywania Europejskich Nakazów Aresztowania. Bo ten instrument oznacza, że państwo UE przekazuje podejrzanych do kraju wnioskodawcy nie badając szczegółowo sprawy. Ufa zatem, że będzie on osądzony sprawiedliwie, bo w kraju przestrzegającym wspólnych europejskich wartości.

Inną sprawą, poza europejskimi nakazami zatrzymania wydawanymi przez polskie sądy, jest sprawa respektowania ich wyroków przez inne kraje UE. Ten problem poruszyła już Vera Jurowa- unijna komisarz sprawiedliwości.

A więc na podstawie tej sprawy w dniu wczorajszym (25 lipca), unijny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu orzekł, że:

„Sąd musi wstrzymać ekstradycję osoby, jeśli uzna, że mogłaby ona zostać narażona na ryzyko naruszenia prawa podstawowego do niezawisłego sądu, a tym samym rzetelnego procesu”

Do wydanego wczoraj wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odniósł się PiS-owski komisarz w Ministerstwie Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (ps. „Zero”), który powiedział, że:

„Sentencja wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest bliska stanowisku polskiego rządu. W żadnym punkcie swego orzeczenia trybunał nie stwierdził naruszenia praworządności w Polsce”

Komisarz PiS-owski Ziobro zaznaczył, że wbrew temu, czego chciał irlandzki sąd, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie zgodził się na automatyczną odmowę wydania podejrzanego o popełnienie poważnych przestępstw obywatela polskiego.

„Sentencja wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest bliska stanowisku polskiego rządu, dlatego ze zdziwieniem przyjmuję interpretacje niektórych mediów, które błędnie ten wyrok przedstawiają”– mocno podkreślił Zbigniew Ziobro.

Jak następnie ocenił:

„Po pierwsze w żadnym punkcie swego orzeczenia Trybunał nie stwierdził naruszenia praworządności w Polsce.Po drugie, wbrew temu, co chciał irlandzki sąd, Trybunał nie zgodził się na automatyczną odmowę wydania podejrzanego o popełnienie poważnych przestępstw obywatela polskiego na wniosek polskiego sądu, prokuratury. Po trzecie chciałbym zaznaczyć to, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zwrócił uwagę, iż odmowa wydania podejrzanego o popełnienie przestępstwa może być absolutnym wyjątkiem i musi nastąpić po przeprowadzeniu procedury sprawdzania i wykazania, że w tym konkretnym przypadku zmiany w sądownictwie, jakie zachodzą w Polsce, mogą mieć wpływ na nieuczciwy proces tego konkretnego podejrzanego – na przykład obniżenie wieku emerytalnego sędziów może mieć wpływ na nieprawidłowy, niesprawiedliwy proces (…)Stwierdzić można, że irlandzki sąd, dopytując, czy może automatycznie nie wydać podejrzanego o to poważne przestępstwo, poniósł porażkę i spotkał się z rozstrzygnięciem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wyraźnie, w bardzo subtelny sposób pouczył ten sąd, że należy stosować procedury, które są obowiązujące od lat, które są stosowane w tego rodzaju przypadkach i wobec podnoszonych wątpliwości zastrzeżeń winny być weryfikowane, sprawdzane w każdym konkretnym przypadku”– oświadczył Ziobro.

Następnie ocenił on jako szczególnie zastanawiające stanowisko irlandzkiego sądu, który jego zdaniem „przyjął bezkrytycznie linię obrony oskarżonego, który ma prawo się bronić wszelkimi sposobami, nawet najbardziej absurdalnymi.Bo ono tak naprawdę sprowadza się do obrony osoby podejrzewanej o bardzo ciężkie przestępstwa, od lat poszukiwanej listem gończym na terenie całej Europy”.

„Dla Polski i naszych obywateli to nie jest dobra wiadomość, bo staliśmy się jakimś krajem, który jest pod uważną obserwacją i trzeba będzie indywidualnie badać, czy te decyzje, które polskie sądy wydają, to są decyzje niezawisłych sądów. Z takim czymś nie mieliśmy do czynienia. Byliśmy uznawani za pełnoprawnego członka Unii i wszystkie nasze polskie decyzje sądowe były W Europie respektowane”
– skomentował wyrok ETS rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski.

„Polska będzie cały czas przedmiotem oceny. To jest przykre dla nas jako dla sędziów, że przez działania grupy polityków jesteśmy tak naprawdę pod stałym ostrzałem ze strony naszych kolegów z innych państw Unii Europejskiej”– powiedział Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Również Dariusz Zawistowski, prezes Sądu Najwyższego kierujący Izbą Cywilną i były szef Krajowej Rady Sądownictwa ocenił, że „dla nas to jest bardzo niedobra informacja, że sądy europejskie będą oceniały stan praworządności w Polsce”.

Prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w opublikowanym na swoim blogu komentarzu do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej napisał, że oznacza on, iż „mamy poważny problem”:

„Każdy polski przestępca czy podejrzany, któremu uda się wydostać poza granice Polski do innego kraju UE może powołać się na to, że w Polsce nie ma już niezależnych sądów i pomachać z uśmiechem ministerstwu sprawiedliwości, które wysłało za nim Europejski Nakaz Aresztowania”– ocenił. Dodając, że „dokonane w ciągu ostatnich trzech lat zniszczenie polskiego państwa prawa mu na to pozwala”.

Podkreślił, że „do tej pory sąd w innym kraju UE wysyłał takiego człowieka automatycznie do Polski, a teraz musi się zastanawiać, czy nasze sądy są w stanie zapewnić sprawiedliwy proces!. Skutkiem tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości jest więc poważne utrudnienie w ściganiu przestępców. Czy o to nam chodziło?”– zadał takie pytanie prof. Matczak.

Matczak zauważył, że „Trybunał instruuje sąd, na czym ma oprzeć swoją ocenę, czy w Polsce istnieje problem z praworządnością i od razu wskazuje źródło, z którego sąd ma korzystać”.

Wskazał na to dowód, którym jest cytat z informacji o wyroku: „Trybunał stwierdził, że informacje zawarte w uzasadnionym wniosku skierowanym niedawno przez Komisję do Rady na podstawie art. 7 ust. 1 TUE stanowią szczególnie istotne informacje w kontekście tej oceny”.

Profesor Matczak zwrócił uwagę, iż „w uzasadnionej opinii napisano, że Polska ma bardzo poważny problem z sądami i że działania polskiego rządu naruszyły praworządność i niezależność sądownictwa. Jak myślicie, jaka będzie decyzja sądu irlandzkiego, któremu Trybunał polecił oprzeć się w swojej decyzji na najbardziej krytycznym wobec polskiego rządu dokumencie Unii Europejskiej?”– zapytał Matczak.

Jak widzimy sprawa ta jest kolejnym przyczynkiem, że zamiast zostać imperium od morza do morza (a nawet trzymorza!!!!), stajemy się pariasem i pośmiewiskiem Europy. Co jest o tyle dziwne, że dzieje się to w czasach rządu PiS, który deklaruje swój niezachwiany patriotyzm. Szczególne więc jest pojmowanie tego patriotyzmu przez liderów tej formacji politycznej, który Polskę sprowadza do roli światowego klauna. A może właśnie na tym ma polegać prawdziwy polski patriotyzm?

Jakby na to nie patrzeć, to znając historię naszego kraju można przyjąć, że ci którzy usta mają pełne pustych frazesów o patriotyzmie, zawsze prowadzą nasz kraj do zguby. I to właśnie teraz dzieje się na naszych oczach i tego na własnej też skórze doświadczamy. Bo „patriotyzm” traktowany jest tylko przez tych szemranych „patriotów” spod ciemnej gwiazdy jako zasłona dymna, mająca na celu oszukanie naiwnych i uczciwych Polaków. Prawdziwym zaś ich celem jest prywata i realizowanie swoich chorych urojeń. Co w połączeniu z dyletantyzmem i brakiem odpowiedzialności oraz zahamowań moralnych, zawsze prowadzi naród do wykolejenia.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/karol-karski-wyrok-tsue-nie-jest-wymierzony-przeciwko-polsce/3kljf87?fb_comment_id=1948918845168191_1948974358495973&comment_id=1948974358495973,

https://www.dw.com/pl/ekstradycja-tylko-z-gwarancj%C4%85-rzetelnego-procesu-unijny-trybuna%C5%82-wyda%C5%82-decyzj%C4%99-ws-polski/a-44818571,

https://www.dw.com/pl/niemiecka-prasa-o-wyroku-tsue-wyraz-braku-zaufania-do-s%C4%85d%C3%B3w-w-kraju-pis/a-44827636.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu ostatniej doby na obu częściach frontu, a więc donieckim i ługańskim panował względny spokój.

I tak na donieckim odcinku, ukraińscy żołnierze tylko 3 razy naruszyli warunki zawieszenia broni, prowadząc ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 120 (7 min) i 82 mm (3 miny), działka przeciwlotniczego ZU-23-2 (20 pocisków) oraz granatników RPG-7 i SPG-9 (łącznie 4 granaty), a także z broni maszynowej. Ostrzał, raczej o znamionach chaotycznych i nieskoordynowanych, prowadzony był w rejonie północnych obrzeży Gorłówki i zachodnich obrzeży Spartakusa. W wyniku ostrzału przeprowadzonego w godzinach wieczornych przy użyciu działka przeciwlotniczego ZU-23-2 zostały uszkodzone 3 domy i jedno mieszkanie: ul. Woroszyłowska nr. 7 i nr. 5, Gardina nr. 1 oraz Żidkowa nr. 4 m. 22. Poza tym zostały wybite szyby w kotłowni osiedlowej „Ugolek”.

Poza tym, w dniu wczorajszym w rejonie osiedla Miczurina na cmentarzu znajdującym się za kopalnią im. „Izotowa”, na północnych obrzeżach Gorłówki, para nastolatków: chłopak 17 i dziewczyna 18 lat weszli na zastawioną tam minę, w wyniku czego, z odniesionych ran zmarli na miejscu.

Natomiast na ługańskim odcinku frontu, w dniu wczorajszym nie odnotowano ani jednego naruszenia warunków zawieszenia broni przez stronę ukraińskich połączonych sił w Donbasie.

Poniżej raport za ostatnią dobę sporządzony przez centrum prasowego ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO)ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie na temat sytuacji na linii frontu:

Операція об’єднаних сил
/ Joint forces operation

6 min.

„Ранкове зведення на 07:00 26 липня 2018 року.

Упродовж минулої доби, 25 липня, ситуація в районі проведення операції Об’єднаних сил залишалася контрольованою.

Противник 24 рази відкривав вогонь по позиціях наших військ, у тому числі 1 раз із важкого озброєння.

Російські окупаційні війська вели прицільний вогонь по захисниках Станиці Луганської, Кримського, Луганського, Новолуганського, Південного, Авдіївки, Мар’їнки, Опитного, Пісків, Богданівки, Водяного, Павлополя, Гнутового, Лебединського та Широкиного. Разом з цим, окупанти поблизу Пісків застосували міномет калібром 120 мм.

За минулу добу двоє наших захисників отримали
поранення.

За даними розвідки один окупант загинув та троє дістали поранення.

Упродовж поточної доби бойовики російських окупаційних військ два рази відкривали вогонь по позиціях українських захисників біля Лебединського та Водяного.

Докладніше про події в районі проведення операції буде поінформовано під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил”.
Zobacz tłumaczenie

Na zakończenie tego wątku jeszcze dwie krótkie relacje filmowe z Komiternowa na południowym odcinku frontu donieckiego:

I jeszcze z Dokuczajewska:

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

Pozdrawiam.

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

56 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 26.07.2018r.- 1145 dzień od nowego rozejmu.

  1. Co z kolejnym kredytem z MFW dla Ukrainy? W oficjalnym komunikacie MFW „pochwaliło” władze w Kijowie za przyjęcie ustawy o powołaniu „niezależnego” Sądu Antykorupcyjnego, ale jednocześnie przypomina że wciąż nie podwyższono cen gazu dla zwykłych Ukraińców (czyli „nie zrównano ich z cenami europejskimi”);
    https://strana.ua/news/153167-v-mvf-pokhvalili-pravki-v-zakon-ob-antikorruptsionnom-sude-no-napomnili-o-tsenakh-na-haz-i-bjudzhete.html

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Skandal w związku ze sprawa pożaru ośrodka wypoczynkowego ‚Wiktoria” pod Odessą, do którego doszło we wrześniu zeszłego roku i w którym zginęły przebywające w nim wówczas dzieci. Ojciec jednej z dziewczynek która wówczas zginęła w ośrodku, wraz ze zorganizowaną przez siebie grupą niezależnych ekspertów (m.in z Estonii) przeprowadził ponowne „badania” pogorzeliska podczas których znaleziono…ludzkie kości, należące najprawdopodobniej do jednej z ofiar (muszą to potwierdzić badania genetyczne);
    https://strana.ua/news/153165-nezavisimye-eksperty-iz-estonii-nashli-ostatki-kostej-na-pozharishche-v-lahere-viktorija.html

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.