Wojna domowa na Ukrainie 3.11.2018r.- 1244 dzień od nowego rozejmu.


„Przedstawiciele strony ukraińskiej byli uczestnikami prac ekshumacyjnych, które były realizowane w Hruszowicach, na miejscu rozebranego pomnika Ukraińskiej Powstańczej Armii i po zakończeniu prac ocenili je pozytywnie”– powiedział Jarosław Szarek, szef polskiego IPN, komentując wypowiedź Wołodymyra Wiatrowycza o tym, że polscy historycy popełnili wiele błędów podczas prac w Hruszowicach.

„Naprawdę pokazaliśmy naszą dobrą wolę i zaprosiliśmy stronę ukraińską. Oni (ukraińscy historycy – red.) byli świadkami wszystkiego, co odbywało się w Hruszowicach, a po zakończeniu prac dziękowali nam za ich przeprowadzenie. Rozwiązaliśmy pewien problem, ale okazało się, że nie byli tam pochowani członkowie UPA. I była co do tego zgoda, która niestety, trwała tylko kilkadziesiąt godzin”– powiedział Jarosław Szarek w komentarzu dla Polskiego Radia.

Dodał, że przedstawiciele strony ukraińskiej brali udział w tych badaniach, byli tam obecni, a wysuwane obecnie uwagi są „całkowicie niezrozumiałe”.

Jest to reakcja prezesa polskiego IPN na tezy upubliczniane przez jego ukraińskiego odpowiednika- Wołodymyra Wiatrowycza, który zarzucił specjalistom błędy przy badaniu miejsca, gdzie wcześniej zdemontowano pomnik UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu. Jego zdaniem, polski IPN ograniczył teren badania i dlatego nie mógł znaleźć szczątków upowców.

„Tezę o braku pochówków członków UPA uważamy za niedostatecznie ugruntowaną. Prace nad wyjaśnieniem tej kwestii powinny być kontynuowane, również poprzez dalsze rzetelne opracowanie źródeł archiwalnych”– ocenił Wiatrowycz.

Informacje o stanowisku ukraińskiego IPN w sprawie Hruszowic znajdują się w liście prezesa tej instytucji Wołodymyra Wiatrowycza do prezesa polskiego IPN Jarosława Szarka. I jest to kolejna odsłona polsko-ukraińskiego sporu o historię II WŚ.

Badania, do których odniósł się Wiatrowycz, przeprowadziło w maju br. Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN, którego pracami kieruje prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Celem prac archeologicznych przeprowadzonych wtedy było ustalenie, czy pod zdemontowanym pomnikiem UPA znajdowały się szczątki członków tej formacji, bo tylko i wyłącznie ich obecność uzasadniałaby zgodnie z polskim prawem utrzymanie takiego monumentu.

Jednak po przeprowadzeniu prac archeologicznych polscy specjaliści IPN wykluczyli jednak obecność szczątków upowców. Pod dawnym pomnikiem UPA Instytut w obecności strony ukraińskiej ujawnił „cywilne, pojedyncze pochówki 16 osób, w tym mężczyzn, kobiet i dzieci”. Ich szczątków nie ekshumowano, natomiast strona ukraińska nie była zainteresowana dokonania ich identyfikacji genetycznej.

„Uważamy, że zaproponowany przez polską stronę, ograniczony rozmiarem fundamentu pomnika wykop, nie odpowiada zadeklarowanym celom: badanie, przeprowadzone bezpośrednio pod fundamentem zniszczonego pomnika nie może potwierdzić czy sprostować informację o obecności pochówków członków UPA na cmentarzu komunalnym we wsi Hruszowice, gdyż pochówki członków ukraińskiego podziemia mogą znajdować się i za granicami zaznaczonego wykopu”– napisał w swym liście Wiatrowycz.

Tym sposobem nie zrozumiał on podstawowego faktu, co może wynikać z jego złej woli, albo ograniczonej możliwości logicznego myślenia, że sprawa dotyczyła zdemontowanego legalnie decyzją lokalnych władz, stojącego na cmentarzu w Hruszowicach- nielegalnie postawionego w 1994 roku z inicjatywy byłych bojowników UPA z Polski i Ukrainy, który upamiętniał jakoby pochowanych w jego miejscu było 14 członków UPA z kurenia „Żelaźniaka”, którzy zginęli w walce z wojskiem polskim w pobliżu Hruszowic w 1946 r. o tzw. Zakerzonie.

26 kwietnia 2017 r. pomnik został rozebrany w ramach akcji czynu społecznego. Cmentarz, na którym stanął pomnik, był własnością gminy Stubno. Decyzję o rozbiórce obiektu podjął wójt Janusz Słabicki, podkreślając, że naruszał on co najmniej 11 aktów prawnych. Według Janusza Słabickiego pomnik UPA nie był pomnikiem lecz nielegalnym upamiętnieniem. Zostało ono usunięte również ze względów estetycznych, i jego zdaniem popierała to większość mieszkańców gminy i wszystkich Polaków.

Demontaż monumentu został potępiony przez Związek Ukraińców w Polsce, który określił ją jako antyukraińską prowokację.

I właśnie legalny demontaż tego pomnika, jako po pierwsze nielegalnie postawionego, a po drugie nie mającego żadnego związku z poległymi bojownikami UPA, stał się obecnie areną walki jaką prowadzi z prawdą historyczną już od wielu lat prezes ukraińskiego IPN i propanderowskie środowiska polityczne, czyli w zasadzie obecne władze Ukrainy, tak na szczeblu centralnym jak i samorządowym- szczególnie na terenach, gdzie dokonano przez ludność ukraińską ludobójstwa na jej polskich sąsiadach.

No, ale oddajmy głos Wiatrowyczowi, aby przekonać się jakie on ma argumenty przeciwko temu, aby uznać, że w miejscu pomnika poległych „bohaterów” UPA na cmentarzu w Hruszowicach, nie znajdują się jednak ich szczątki, z czego można obecnie wnioskować, że był to tylko pretekst środowisk kombatantów UPA i ich współczesnych sympatyków, aby w ten sposób dokonać jawnej i demonstracyjnej gloryfikacji tej zbrodniczej formacji zbrojnej.

A więc, wg. Wiatrowycza, w liście do prezesa polskiego IPN Wiatrowycz napisał też, że wątpliwości wywołuje „niedostateczna praca” Polaków włożona w działania identyfikacyjne. Tymczasem prof. Krzysztof Szwagrzyk obecnym podczas prac w Hruszowicach przedstawicielom Ukrainy, w tym Swiatosławowi Szeremecie z ukraińskiej komisji międzyresortowej ds. upamiętnień, proponował zabezpieczenie materiału kostnego ze szczątków. Ukraińcy nie byli jednak tym zainteresowani.

Za jeden z kluczowych artefaktów, który według szefa ukraińskiego IPN może świadczyć o obecności szczątków upowców, jest znaleziony niemiecki cynkowany guzik z bielizny wykorzystywanej w latach II wojny światowej. Zdaniem Wiatrowycza guzik ten „nie został praktycznie przeanalizowany ani w archeologicznym ani w antropologicznym raporcie”.

Co do kwestii cywilnego charakteru pochówków prezes ukraińskiego IPN zwrócił uwagę, że było oczywiste, iż na wiejskim cmentarzu, funkcjonującym od półtora wieku, specjaliści mogą odnaleźć szczątki osób cywilnych, zaś pochówki członków ukraińskiego podziemia przeprowadzane w latach czterdziestych ub. wieku przypominały te cywilne (były m.in. bez wojskowego uzbrojenia). Ponadto Wiatrowycz powołując się na ukraińską opinię sądowo-medyczną podał też, że m.in. jedna z odkrytych czaszek, należąca do mężczyzny, nosi ślady „typowej rany postrzałowej, spowodowanej kulą”.

Przypomnę, że zaraz po otrzymaniu raportu z badań przeprowadzonych przez polski IPN, który został przysłany jego ukraińskiemu odpowiednikowi w czerwcu br., Wiatrowycz stwierdził, że na podstawie przeprowadzonych badań, nie ma podstaw, by twierdzić, że w Hruszowicach nie było pochówków członków UPA. „To są pospieszne wnioski i sprawa ta potrzebuje głębszych badań. Istnieją dokumenty, które potwierdzają, że zostali tam pochowani żołnierze UPA. Tak, jak przewidywaliśmy, wyniki poszukiwań nie postawiły kropki nad i w tej kwestii”– podkreślił Wiatrowycz.

Prezes IPN Ukrainy odrzucił wtedy także propozycję badań DNA szczątków w Hruszowicach. „Nie wiadomo, z kim należałoby porównywać wyniki takich badań; uważamy, że to pogłębi jedynie spór”– uzasadnił swoją postawę.

No i w tym momencie, ręce po prostu opadają, bo jak z takimi ludźmi jak Wiatrowycz, który nota bene obecnie rządzą na Ukrainie, po dokonanym tam przewrocie pałacowym zorganizowanym przez służby i dyplomację Stanów Zjednoczonych, można w jakiś sensowny sposób rozmawiać na temat rozwikłania skomplikowanych niuansów badań historycznych, będących solą niezgody w polsko-ukraińskich relacjach na poziomie wspólnych doświadczeń historycznych?

Przecież to jego uzasadnienie mające jedynie na celu utrudnić identyfikację szczątków osób pochowanych pod pomnikiem UPA w Hruszowicach, nie trzyma się kupy, bo przecież- jeśli jest jak on (oraz środowiska upowskie) twierdzi, że zostali pochowani tam konkretni bojownicy z UPA, to chyba nie ma problemu z ich identyfikacją genetyczną, która by fakt pochówku dokonanego akurat w tym miejscy, jednoznacznie wykluczała lub potwierdziła.

Taka postawa, którą zaprezentował Wiatrowycz, jednoznacznie dowodzi jego złej woli i braku zgody na to, aby historia obu naszych narodów doczekała się obiektywnej prawdy. Kolejnym na to dowodem, jest brak zgody władz Ukrainy, na przeprowadzenie przez polskich naukowców mających na celu określenie miejsc kaźni polskiej ludności i oraz ich pochówku, w tym oczywiście obiektywne ustalenie liczby ofiar ukraińskiego ludobójstwa. Chodzi o to, że prawda jest okrutna, i taka nie pasuje tym, którzy na micie banderyzmu i „bohaterskiej walki narodowo-wyzwoleńczej „ oddziałów OUN-UPA, budują obecnie ukraińską tożsamość narodową. Zdają sobie oni sprawę z tego, że tak naprawdę na zbrodniarzach, żadnej tożsamości pozytywnej nie można stworzyć, wzt. zbrodnie dokonane przez gloryfikowanych przez nich „bohaterów” są zakopane głęboko pod ziemią i nikt nigdy ma się o nich nie dowiedzieć, jak i o skali tej okrutnej zbrodni dokonanej przez Ukraińców na Polakach i innych mniejszościach narodowych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_UPA_w_Hruszowicach,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82odymyr_Wjatrowycz,

https://web.facebook.com/volodymyr.viatrovych?_rdc=1&_rdr,

***

Na tym kończąc ten wstęp przechodzę teraz do kolejnej relacji z wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Minionej doby, na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze prowadząc ostrzał od godziny 10:20 do 23:45, 19 razy naruszyli warunki rozejmu.

Łącznie, w tym czasie na terytorium DRL spadło 238 pocisków, wobec 131 z dnia poprzedniego. Ostrzał prowadzony był przy użyciu: moździerzy kaliber 82 mm (8 min), opancerzonych wozów bojowych BMP-2 (40 wystrzałów), działek przeciwlotniczych ZU-23-2 (60 wystrzałów) oraz granatników: AGS-17 (87 granatów), SPG-9 (6 granatów) i RPG-7 (7 granatów), a także broni maszynowej, w tym ciężkiej, w rejonie: okolice Doniecka, a tam osiedle Trudowskie, Spartakus, Krótaja Bałka, Wasilewka, Jasinowata, Aleksandrowka i Staromichajłowka, następnie w rejonie Gorłówki, osiedle Gołmowskie, teren kopalni im. Gagarina i Zajcewo oraz na południowym odcinku frontu, w okolicy Leninskoje, Sachanki i Komiternowa.

Poniżej jeszcze graficzny wykaz wrogiej aktywności zbrojnej ukraińskich żołnierzy uczestniczących w Operacji Połączonych Sił w Donbasie w czasie minionego tygodnia:

Poza tym, na ługańskim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze prowadząc ostrzał przy użyciu moździerzy kaliber 82 mm (13 min), dwa razy dokonali ostrzału z kierunku Stanicy Ługańskiej i Nowotoszkowskoje w stronę okolic pomnika Kniazia Igora i wsi Żiełobok. Ostrzały te nie spowodowały żadnych strat.

Poniżej raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat sytuacji na linii frontu:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

2 min.
„Ранкове зведення на 07:00 03 листопада 2018 року.

Упродовж минулої доби, 02 листопада, ситуація в районі проведення операції була цілком контрольованою Об’єднаними силами.
Російські окупанти 22 рази відкривали вогонь по позиціях наших військ. Один раз – із застосуванням озброєння, забороненого Мінськими угодами.
Противник вів прицільний вогонь із гранатометів різних систем, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї.
Російсько-окупаційні війська здійснювали обстріли позицій Об’єднаних сил в районах населених пунктів Станиця Луганська, Авдіївка, Піски, Мар’їнка, Красногорівка, Богданівка, Строгнатівка, Павлопіль, Гнутове, Водяне, Лебединське та Широкине.
Вогневий наліт із застосуванням мінометів калібру 82 мм окупанти здійснили на Маріупольському напрямку по опорному пункту наших військ поблизу Павлополя.
Також зафіксовано чергову провокацію на ділянці розведення сторін у Станиці Луганській. Окупанти прицільно обстріляли наші позиції з гранатометів, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї, чим вже вкотре зірвали виконання рішення Тристоронньої контактної групи щодо розведення сил та засобів на визначені відстані.
В ході бойових дій втрат серед особового складу Об’єднаних сил не було.
Від початку доби ворог, із великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї, вів прицільний вогонь неподалік Широкиного. Втрат серед наших захисників немає.
За даними розвідки, протягом 2 листопада, одного з окупантів було поранено.
Докладніше про події в районі проведення операції буде поінформовано під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил.”

Zobacz tłumaczenie

Na zakończenie tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa z rejonu Dolomitnoje w obwodzie gorłowskim (DRL):

I z Zołotoje-5 (ŁRL):

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

40 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 3.11.2018r.- 1244 dzień od nowego rozejmu.

  1. Witam w temacie wolności słowa na Ukrainie.
    Tylko w 2018 roku zanotowano aż 147 ataków na dziennikarzy. Nie wystarczą już nawet ataki fizyczne na dziennikarzy, struktury państwowe starają się zablokować publikacje artykułów.
    cytat ze źródła:
    „Poza napadami coraz popularniejsze są też ataki cybernetyczne. Swoje farmy botów stworzyła już prawie każda ukraińska struktura państwowa. Bardzo dobrze widać to w przypadku materiałów o nadużyciach w sektorze bezpieczeństwa. Ataki cybernetyczne trafiają zarówno w strony i profile społecznościowe dziennikarzy, wolontariuszy, aktywistów, ekspertów, jak i w same media. Dokładnie tydzień temu byliśmy świadkami cyberataku botów na stronę portalu >>Insider<<, w którym opublikowałam swoje śledztwo na temat przestępstwa dowódcy jednej z brygad ukraińskiej armii”
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/ukraina-147-atakow-na-ukrainskich-dziennikarzy-w-2018-roku/
    P.S w źródle powyżej piszą ,ze ataków na dziennikarzy dopuszczają się skorumpowani urzędnicy i agenci Kremla 🙂

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Ciąg dalszy sprawy zatrzymania w porcie w ukraińskim Mariupolu statku płynącego pod bandera Liberii, który miał przewozić „tysiace ton produktów z kombinatu metalurgicznego okupowanego Alczewska”,czyli z Republiki Ługańskiej. Dla przypomnienia Prokurator Generalny Ukrainy Łucenko chwalił się ze „areszt” statku ma związek z wprowadzeniem „kontrsankcji” na Ukraine przez Rosję. Statek miał płyną podobno z „rosyjskiego portu do Belgii (!)”, w związku z tym pojawiły sie informacje ze Ukraina może zostać pozwana do sądu przez belgijską firmę która jest właścicielem ładunku. Plus kapitanem’aresztowanego” statku jest obywatel Ukrainy, a na wszystko posiadano wymagane ukraińskim prawem dokumenty i tu najciekawsze, czyli dlaczego statek w ogóle zawinął do portu w Mariupolu. Otóż okazuje sie ze był tam DOŁADOWYWANY…
    http://nsn.fm/society/kapitan-iz-za-arestovannogo-korablya-ukraine-pridetsya-razbiratsya-s-belgiey.html

    Polubione przez 4 ludzi

  3. Wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko wezwał Egipt do zamknięcia swoich portów dla statków, które przypływają z ładunkiem odbieranym w krymskich portach. – podał w piątek portal Hromadske.
    https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/ukraina-wezwala-egipt-by-nie-przyjmowal-statkow-plynacych-z-krymu/
    Taaak, a władze Egiptu natychmiast wypełnią nakaz Kijowa. Wszak Rosja to tylko strategiczny partner dla Egiptu i poza bronią, pożyczkami, zbożem, technologiami itd nic nie daje 😀
    Chyba wicepremier Ukrainy pomylił przedstawiciela z Egiptu z jakimś naszym politykiem.

    Polubione przez 4 ludzi

  4. Sprawdziłem datę na kalendarzu do prima aprilis pozostało sporo czasu a tu tymczasem….

    „Ukrhazdobycza” nazwie nowe platformy wiertnicze na cześć różnych postaci historycznych, w tym Stepana Bandery, w celu „przyspieszenia produkcji gazu i przybliżenia do niezależności energetycznej kraju”. Ukraińska firma napisała o tym na Facebooku.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/201811039118168-Ukraina-gaz-sputnik/

    Polubione przez 3 ludzi

  5. Tymczasem nowy amerykański „gniot” z Hollywood, czyli sensacyjny film pt. Ocean ognia o tym jak dzielni
    US Marines ratują Prezydenta Rosji, został zakazany zarówno w Rosji jak i na Ukrainie (!) Podobno na pokazywanie w kinach w Rosji nie wydał pozwolenia tamtejszy resort kultury, gdyz dystrybutorzy nie dostarczyli na czas, wymaganej prawem, kopii filmu do zatwierdzenia przez urzedników. Z kolei na Ukrainie film zakazano bo tamtejszy resort kultury stwierdził ze „propaguje on potęge militarną państwa – agresora”;
    https://www.unian.net/society/10322199-v-ukraine-i-rossii-zapretili-gollivudskiy-boevik-o-spasenii-prezidenta-rf.html

    Polubione przez 2 ludzi

  6. I jeszcze przypomnienie jak wyglądało PIEKŁO NA DONBASIE, które rozpętały ówczesne władze w Kijowie, czyli w sieci pojawił sie filmik przedstawiajacy kompletnie zniszczoną kolumnę ukraińskich wojsk na terenie tzw. kotła iłowajskiego. UWAGA ZDJĘCIA DRASTYCZNE!
    >https://www.youtube.com/watch?v=NAJPODInZSA&feature=youtu.be
    https://varjag2007su.livejournal.com/3130029.html#comments
    Filmik opublikował „weteran ATO” Paweł Netesow, jeden z ocalałych z jednostki z filmiku, który w ten sposób postanowił ZAPROTESTOWAĆ PRZECIWKO KŁAMSTWOM NA TEMAT TEGO CO FAKTYCZNIE STAŁO SIE W TZW. KOTLE IŁOWAJSKIM ZE STRONY WŁADZ W KIJOWIE…

    Polubione przez 3 ludzi

    • Ps. Warto zwrócić także uwagę na ilość porzuconej na placu boju techniki wojskowej, nowiutkie czołgi, transportery i ciężarówki, zeby sobie wyjaśnić skąd sie wziął sprzęt wojskowy po stronie sił republikańskich, czyli „separatystów” wg Kijowa…

      Polubione przez 3 ludzi

      • Najwięcej sprzętu zdobyto od dezerterujących ukraińskich żołnierzy ATO oraz zakupując sprzęt od skorumpowanych ich dowódców. Reszta pochodziła ze starych postradzieckich zapasów strategicznych znajdujących się w magazynach na terytorium Donbasu.

        Pozdrawiam.

        Polubione przez 3 ludzi

          • A czemu się dziwić. wojsk regularnych w tej kolumnie było co kot napłakał. Jechali PO TRASIE PRZEWIDYWANEGO odwrotu. Separatyści okopali się i wstrzelali w cele a oni jechali w KOLUMNIE po drodze by przedrzeć się do swoich.
            To była masakra i z relacji ocalałych trudno się spierać. Gdy separatyści zorientowali się się ,ze strona ukraińska złamała niepisane warunki kapitulacji ( wyjazd na ciężarówkach rannych i pozostawienie ciężkiego sprzętu i broni przez resztę) otworzono ogień. Najbardziej żal rannych w czołówce „konwoju”. Gdyby puszczono sekcję sanitarną 20 min wcześniej ( niż próbą przebicia) to byłoby dużo mniej „zaginionych” w komunikatach ATO.
            A tak to była rzeź. Niewyszkolone oddziały wpadły w zasadzkę sił dorównujących liczebnie i w sile ognia przeciwnika. Kolumna sanitarna została zniszczona (puszczono ich przodem na wabia) , a reszta wpadła w zasadzkę. Gdy pierwsze pociski uderzyły w busu przewożące ochotników z batalionów i zniszczyły pojazdy jakimi się poruszali reszta nie czekała i spierniczyła gdzie pieprz rośnie. Separatyści byli tymczasem zajęci niszczeniem sprzętu i siły żywej jaka pozostała na drodze. W ciągu niecałej godziny zginęło do 1000 (słownie Tysiąca) ochotników ATO.
            I ważne dowództwo ATO tego sektora i „marszal” wiedzieli, że oddziały są puszczone na rzeź więc wykorzystały sytuacje (nie było linii frontu tylko lokalne skupiska sił) by „przebić” się do swoich.
            A potem siły separatystów (lokalnych) musiały chować zabitych w tej „bitwie”. Co najgorsze „Sparta” została po walce przerzucona na inny odcinek frontu wiec lokalni „Rosjanie” zajmowali się sprawdzaniem pola bitwy. Doszło do bardzo nieprzyjemnych sytuacji, gdy lokalni „separatyści” musieli odganiać stada bezpańskich psów (!) zjadających pozostałości po zmarłych (strzelali do kundli).
            https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Ilovaisk
            Później starano sie tę rzeź jakoś umotywować. Powstała legenda w której to lepsze pod wzgledem sprzętu wyszkolenia i techniki REGULARNE jednostki FR zostały mocno nadszarpane prze niewyszkolonych członków batalionów ochotniczych. Prawda jest jednak taka, że oddziały ukraińskie zostały WYRZNIĘTE tego dnia.
            Posuwając sie po wyznaczonej trasie bez wsparcia lotnictwa i artylerii z góry byli skazani na śmierć.

            Polubione przez 2 ludzi

        • 100/100 jeszcze na youtube ( chociaż strona je usuwa) są przedstawione „ustawki” żołnierzy DRL i sił ATO. Wpada nagle ekipa DRL uzbrojona w kałasze i granaty na nieopancerzonych samochodach strzela w powietrze i krzyczy, by następnie zająć BEZ WALKI 2 T64 BW i 2 BTR. Podobno ( z naciskiem na podobno) mistrzem takich ustawek był „Batman”. To on dzięki atakom na kolumny ochrony przewożące gotówkę do banków (min na wypłatę emerytur) zdobył fundusze by przekupić dowódców jednostek wojskowych by te „odsprzedały” ciężki sprzęt.
          Co tu dużo dywagować CAŁA Brygada została rozformowana tylko dlatego ,że jej żołnierze albo sie poddali albo przeszli na stronę separatystów ( z uzbrojeniem rzecz jasna) lub odsprzedali sprzęt buntownikom.

          Polubione przez 2 ludzi

  7. Tymczasem”generalissimus” Poroszenko pojawił sie z oficjalną wizytą w Turcji, gdzie m.in podpisał „szereg dwustronnych dokumentów ze stroną turecką” dotyczących współpracy w sferze obronnej, ekonomicznej i społecznej;
    https://korrespondent.net/ukraine/4028838-kyev-y-ankara-podpysaly-dokumenty-o-sotrudnychestve
    Plus Poroszenke uhonorował Uniwersytet w Stambule nadając mu tytuł „Doctora honoris causa”, czym oczywiscie „generalissimus” od razu sie pochwalił;
    https://korrespondent.net/ukraine/4028767-poroshenko-v-turtsyy-sdelaly-doktorom
    Ps. I taka ciekawostka, czyli Poroszenko wziął udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy w budynku w którym w latach 1919 – 1922 mieściła sie „Ambasada Ukraińskiej Republiki Ludowej”, ale już nie dopisano ze dlatego owa ‚ambasadę” zlikwidowano ponieważ powstałą wówczas Republika Turcji, po obaleniu sułtana, „skumała się” z „grabarzem” Ukraińskiej Republiki Ludowej, czyli Rosja bolszewicką…

    Polubione przez 3 ludzi

    • I w temacie, czyli w Stambule Poroszenko spotkał się z Patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem i podpisał z nim umowy na temat „przyszłosci cerkwi na Ukrainie”. W związku z tym w „ukraińskim internecie” pojawiły sie m.in głosy zdziwienia na temat tego o co w tym wszystkim chodzi. Częśc zdziwionych komentatorów z Ukrainy „pyta się” czy jest to jakaś forma „konkordatu”, co według nich ma naruszać „świeckość państwa ukraińskiego”, z kolei inni że być może jest to kolejne „zagranie PR” przed wyborami prezydenckimi, na wypadek gdyby przed nimi nie przyznano Ukrainie „autokefalii” (ma to nastąpić po specjalnie zwołanym soborze, o czym poinformował Patriarcha Konstantynopola);
      https://strana.ua/news/169605-sohlashenija-poroshenko-i-varfolomeja-v-stambule-3-nojabrja-chto-o-nikh-izvestno.html

      Polubione przez 3 ludzi

  8. Przewodniczący Ukraińskiego Komitetu Żydowskiego Eduard Dolinskij który znany jest ze swojej bezpradonowej walki z szerzącym sie na Ukrainie banderyzmem, neonazizmem i zakłamywaniem historii Ukrainy (m.in w sprawie zbrodni popełnionych tak na Żydach jak i Polakach) tym razem „przedstawił” urzędnika administracji państwowej z Radziechowa (obwód lwowski) który jedna ręką rozdawał nagrody za sławienie OUN – UPA, a drugą zgarniał łapówki…
    https://strana.ua/opinions/169574-odnoj-rukoj-predstavitel-vlasti-razdaet-nahrady-za-dejstvija-ounupa.html

    Polubione przez 3 ludzi

  9. „By żyło sie lepiej na Ukrainie (oczywiscie tylko wybranym)!”, czyli „generalissimus” Poroszenko przypomniał sobie o jeszcze jednym zarobionym w tym roku milionie hrywien „zarobionym” jako procenty od wkładów (w należacym do niego) ukraińskim banku, a łącznie miał w tym roku w ten sposob zarobić 12,4 mln hrywien…
    https://strana.ua/news/169565-v-2018-hodu-dokhody-poroshenko-v-8-raz-prevyshajut-pokazatel-2017-hoda.html

    Polubione przez 3 ludzi

  10. OT światowe, czyli Sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych Steven Mnuchin zagroził nałozeniem sankcji na…system SWIFT, czyli Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication (Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej, SWIFT), założone w 1973 roku międzynarodowe stowarzyszenie instytucji finansowych utrzymujące sieć telekomunikacyjną służącą do wymiany informacji pomiędzy instytucjami finansowymi, jeżeli bedzie on w dalszym ciągu świadczyć usługi „irańskiemu reżimowi”;
    https://www.ukrinform.ru/rubric-world/2572049-vasington-mozet-vvesti-sankcii-protiv-sistemy-swift-minfin-ssa.html
    I taka ciekawostka jeszcze parę lat temu Waszyngton straszył Rosje ze w ramach sankcji odłączy ją własnie od systemu SWIFT…
    https://www.defence24.pl/sankcje-przeciwko-rosji-co-powinien-zrobic-zachod

    Polubione przez 2 ludzi

  11. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać
    Warszawa opowiada się za poprawą stosunków ze wschodnimi sąsiadami, przede wszystkim z Ukrainą i Białorusią.
    Oświadczył o tym podczas dwudniowej wizyty w Mińsku szef MSZ Jacek Czaputowicz
    https://wschodnik.pl/polityka/item/18963-czaputowicz-polska-chce-poprawy-stosunkow-z-ukraina-i-bialorusia.html
    Komentarz: Kuźwa biją po twarzy olewają ciepłym moczem, a minister mówi o „poprawie stosunków” z Ukraina. Przecież to już nie jest nawet żałosne to jest podłe i przekraczające jakiekolwiek normy moralne wypowiedzi. W ostatnim czasie strona RZĄDOWA z Ukrainy nakazała wywiezienie lwów z cmentarza orląt we Lwowie. Nie pozwolono na zapalenie świeczek na grobach Polaków w ramach akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”
    http://www.studiowschod.pl/artykuly/mogile-pradziada-ocal-od-zapomnienia/
    Wolontariusze zbierali znicze od wielu miesięcy, aby później służby celne Ukrainy (ze względu na biało-czerwone chorągiewki/motywy) zakazały wjazdu na teren „banderlandu”.
    Reakcji rządu w Warszawie brak.

    Polubione przez 2 ludzi

  12. Narodowy Bank Ukrainy przewiduje zmniejszenie migracji zarobkowej do Polski.
    Narodowy Bank Ukrainy (NBU) spodziewa się spadku intensywności migracji zarobkowej z Ukrainy do Polski. Można się o tym dowiedzieć z „Raportu inflacyjnego” za październik 2018 roku.
    https://bank.gov.ua/doccatalog/document?id=80865521
    Jak informuje służba prasowa NBU, regulator podkreśla, że Ukraińcy będą rzadziej jeździć do pracy w Polsce w związku z perspektywą spowolnienia wzrostu gospodarczego w naszym kraju.
    Komentarz: Matematyka zazwyczaj nie kłamie 😀 Z moich prywatnych wyliczeń wynika, ze wzrost PKB na Ukrainie to w głównej mierze wynik …. wzrostu PKB w Polsce, Węgrzech i Czechach. Po prostu emigranci z Ukrainy zarabiają DUŻO więcej ( i więcej ich jest) niż przed rokiem
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/1227654,wynagrodzenia-ukraincow-na-polskim-rynku-pracy.html
    gastarbeiterzy przesyłają kasę do rodzin an Ukrainie i dzięki temu kraj jakoś funkcjonuje. Niestety sytuacja z roku na rok się pogarsza, więzi rodzinne zanikają i coraz mniej osób chce łożyć na ten kraj szczęśliwości.
    Ponadto już coraz mniej osób pozostało w tej krainie ….

    Polubione przez 2 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.