Wojna domowa na Ukrainie 25.11.2018r.- 1266 dzień od nowego rozejmu.


W czwartek (22 listopada) prezydent Petro Poroszenko mianował na miejsce Leonida Kuczmy, generała KGB Jewhena Marczuka na swojego nowego przedstawiciela w zbierającej się w Mińsku trójstronnej grupie kontaktowej w sprawie konfliktu w Donbasie.

„Jewhenij Kyryłowycz [Marczuk] przez te trudne lata [wojny w Donbasie] godnie reprezentował Ukrainę w grupie ds. bezpieczeństwa. Dobrze orientuje się w problematyce mińskich negocjacji i będzie twardo bronić interesów narodowych Ukrainy”– napisała pierwsza zastępczyni przewodniczącego ukraińskiego parlamentu- Iryna Heraszczenko na swojej stronie na Facebooku.

Na briefingu w kuluarach Wierchownej Rady Heraszczenko poinformowała, że:

Wybranie Jewhena Marczuka na przedstawiciela Ukrainy w trójstronnej grupie kontaktowej w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie wzmocni pozycję Ukrainy, jednak możliwości znacznego postępu w negocjacjach z powodu stanowiska Rosji w rzeczywistości jest niewiele.

Według jej słów, zmiana na stanowisku przedstawiciela w trójstronnej grupie kontaktowej w Mińsku, wzmocni pozycję Ukrainy:

„Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wzmocnił pozycję Ukrainy w trójstronnej grupie kontaktowej i mianował nowym negocjatorem ze strony Ukrainy Jewhena Kyryłowycza Marczuka. Jest on bardzo dobrze zorientowany w sprawie porozumień mińskich, bo przez te wszystkie lata z powodzeniem pracował w zespole ds. bezpieczeństwa, teraz po prostu przenosi się na wyższy poziom”.

Jednak zastrzegła dalej, że pomimo tego „wzmocnienia pozycji Ukrainy”, będzie bardzo trudno dalej posuwać wdrażanie porozumień mińskich. Przyczyną takiego stanu rzeczy ma być, wg. niej, strona rosyjska nie chce realizować „porozumień mińskich”.

Heraszczenko pominęła tu fakt, że Rosja nie jest stroną konfliktu w Donbasie, a tylko gwarantem porozumień mińskich, wzt. nie może ona realizować porozumień mińskich tylko ewentualnie władze republik donbaskich. Tym sposobem, już na wstępie minęła się z prawdą.

Ale pomimo to, dalej brnęła w tym kierunku usiłując udowodnić swoją tezę, zwracając uwagę na to, że prezydent Rosji odmówił spotkania w Paryżu w ramach formatu normandzkiego z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. I to ma być dowód na to, że pertraktacje grup kontaktowych w Mińsku stoją od ponad roku w miejscu. Nie wiem, co ma piernik do wiatraka, i czy nie jest to typowy dla Ukraińców ten nielogiczny słowotok na każdy niewygodny dla nich temat.

Przypomnę, że dokładnie tą samą metodą posługują się oni aby prawda o dokonanej przez nich zbrodni ludobójstwa na Polakach nigdy nie wyszła na jaw.

No, ale pozostawiając tą dygresję na boku, przechodzę teraz do dalszej części czwartkowego wywodu Iryny Heraszczenko.

Otóż, poinformowała ona, że ukraińscy przedstawiciele w grupie kontaktowej w Mińsku godnie reprezentują interesy Ukrainy, zaś Leonid Kuczma wystarczająco ostro bronił integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy.

„Z pewnością, Jewhen Kyryłowycz Marczuk, który jak lew walczy w zespole ds. bezpieczeństwa, swoją retorykę i swoją mądrość przeniesie do trójstronnej grupy kontaktowej. Czy osiągnie rezultat? To zależy od Federacji Rosyjskiej, która nie wykonuje bloku bezpieczeństwa, humanitarnego, zablokowała kwestie uwolnienia zakładników i inne”– podsumowała Heraszczenko.

Nie wiem, na czym opiera swoją pozytywną opinię o Jewhenie Marczuku, Heraszczenko, ale widocznie jest w tym jakieś drugie dno, o którym opinia publiczna nie jest informowana.

Przypomnę, że od 1963 roku Marczuk pracował w osławionym V Zarządzie Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego ( szerzej znane pod skrótem- KGB: https://pl.wikipedia.org/wiki/KGB), do rozpadu ZSRR, przechodząc tam całą drogę służbową od podporucznika do generała armii.

Czym zajmowała się ta struktura?

Została utworzona w 1967 r. na wniosek ówczesnego szefa KGB Jurija Andropowa. V Zarząd odpowiadał za „działalność kontrwywiadowczą w walce z ideologicznymi dywersjami przeciwnika”. Co oznaczało prześladowanie wszelkich dysydentów, opozycjonistów, krytyków władzy sowieckiej. Szczególnie dużą skalę te represje miały na sowieckiej Ukrainie, gdzie KGB ścigało też „ukraińskich nacjonalistów”. Marczuk musiał się wyróżniać, bo dosłużył się orderu Czerwonego Sztandaru Pracy i piął się konsekwentnie w górę. Był kolejno młodszym śledczym, starszym śledczym, naczelnikiem wydziału, zastępcą naczelnika zarządu, naczelnikiem inspekcji KGB. Do 1977 r. Marczuk pracował jako oficer operacyjny. Potem przeszedł na stanowiska kierownicze. W 1988 r. stanął na czele KGB w obwodzie połtawskim. Potem trafił do Kijowa, zostając naczelnikiem V Zarządu KGB Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej. W 1990 r.- już jako generał- został pierwszym zastępcą szefa ukraińskiego KGB. Niedługo potem upadł ZSRR, a Ukraina stała się niepodległym państwem.

Następnie, już w czasach samoistnej Ukrainy, W latach 1990–1991 pełnił urząd ministra obrony i bezpieczeństwa publicznego. Wtedy to KGB USRR zostało przemianowane na SBU, ale szefostwo tej służby pozostało to samo. W ten sposób, od listopada 1991 do lipca 1994 był dowódcą SBU.

Będąc szefem SBU nie przeprowadził realnej reformy tej służb. SBU była nadal kontynuacją lokalnego KGB, wraz ze wszystkimi tego złymi konsekwencjami. W tym powiązaniami z Rosją. Przypomnę, że nawet ustawa regulująca działalność SBU była wierną kopią rosyjskiego rozwiązania prawnego. Krytycy wskazywali też na bliskie związki Marczuka ze swym byłym szefem generałem Nikołajem Gołuszką, gdy ten został wiceministrem bezpieczeństwa Rosji. W tamtym latach w skład SBU wchodziły zarówno kontrwywiad, jak i wywiad. Ukraińcy podpisali w latach 1992-1993 umowy o współpracy zarówno z rosyjskim wywiadem (SWR), jak i Ministerstwem Bezpieczeństwa Rosji.
Do tego wszystkiego doszedł jeszcze na Ukrainie gwałtowny rozwój przestępczości i korupcji. Czemu oczywiście SBU nie zdołała się przeciwstawić. W latach 1991-1994 SBU pod wodzą Marczuka nie wszczęła nawet jednego śledztwa ws. korupcji (a był to okres masowego przejmowania własności państwowej), w którym pojawiłoby się nazwisko kogoś z rządzącej elity. Marczuka krytykuje się za dopuszczenie do rozwoju w całym kraju grup przestępczych złożonych z lokalnych bandytów, milicjantów i pracowników SBU, które odgrywały dużą rolę w krwawych porachunkach polityczno-biznesowych (tzw. bandy wilkołaków). Z ich rąk zginęło wielu znanych biznesmenów, urzędników i polityków.

W marcu 1994, na krótko przed odejściem z SBU, Marczuk mówił w jednym z wywiadów prasowych:

„Mamy umowę z rosyjskimi służbami specjalnymi. W przypadkach, gdy interes jest obopólny, my pomagamy im, a oni nam. Tak się składa, że grupa z rosyjskiej FSK (kontrwywiad rosyjski- dopisek mój) jest teraz w Kijowie i razem planujemy skomplikowaną operację. Nie spotkaliśmy się z tym, by ktokolwiek z rosyjskiego kontrwywiadu angażował się w jakieś dywersyjne działania przeciwko nam”.

W latach 1994–1995- mianowany przez prezydenta Leonida Krawczuka, Marczuk zajmował stanowisko wicepremiera rządu ukraińskiego ds. bezpieczeństwa narodowego.

Wtedy to, nowym szefem SBU został dotychczasowy pierwszy zastępca Rosjanin Walerij Malikow (w KGB od lat 70) Wkrótce zastąpił go inny weteran KGB, Wołodymyr Radczenko, który wcześniej brał udział w represjach wobec dysydentów. Jak pisał jeden z komentatorów: „Trudno sobie wyobrazić, by w demokratycznym kraju, np. w dzisiejszych Niemczech, były funkcjonariusz gestapo, który zwalczał antyfaszystów, albo oficer Stasi, który prześladował dysydentów, mógł zostać mianowany na stanowisko ministra spraw wewnętrznych”.

Co najdziwniejsze, pomimo tych kontrowersji, w październiku 1994 roku został awansowany z wicepremiera na stanowisko pierwszego wicepremiera. Następnie od marca 1995 był p.o. premiera, po czym od czerwca tego samego roku do maja 1996 stał na czele ukraińskiego rządu.

W latach 1995–2000 zasiadał w Radzie Najwyższej II i III kadencji. Działał m.in. w SDPU(O). W 1999 kandydował w wyborach prezydenckich, zajmując 5. miejsce spośród 13. kandydatów z wynikiem 8,13%. Po pierwszej turze poparł ubiegającego się o reelekcję Leonida Kuczmę, mimo iż wcześniej deklarował się jako przeciwnik prezydenta.

Od 1999 do 2003 był sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, następnie od czerwca 2003 do września 2004 ponownie zajmował stanowisko ministra obrony. Pod koniec 2004 założył własne ugrupowanie pod nazwą „Partia Swobody”, które w ramach bloku sygnowanego jego nazwiskiem poniosło sromotną klęskę w wyborach w 2006, uzyskując poparcie poniżej 0,5%. W 2008 został doradcą prezydenta Wiktora Juszczenki.

Po majdaniarskiej rewolcie, na początku grudnia 2014 roku stanął na czele powołanego wtedy Sekretariatu Współpracy ws. Bezpieczeństwa z NATO i UE. Nowa struktura miała koordynować kontakty państwowych instytucji ukraińskich z kierownictwem NATO i strukturami bezpieczeństwa krajów członkowskich Unii. Powołanie tej instytucji było też demonstracją, że Kijów nie tylko dużo mówi o integracji z Zachodem, ale zaczyna też coś robić.

Jednym z największych politycznych sojuszników Marczuka w czasie był w czasach kariery rządowej, Wiktor Medwedczuk. Dziś Medwedczuk jest jednym z najważniejszych sojuszników Rosji na Ukrainie, wtedy był „szarą eminencją” w otoczeniu Kuczmy. Medwedczuk jest oskarżany, że jako adwokat w czasach sowieckich był tajnym współpracownikiem KGB o pseudonimie „Sokołowski”. W tej roli miał pomóc V Zarządowi KGB (w którym służył wtedy Marczuk) w uwięzieniu takich dysydentów jak poeta Wasilij Stus i literat Jurij Łytwyn. Potem, kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych Medwedczuk startował do Rady Miejskiej Kijowa, Marczuk, kierując wtedy SBU, miał wydać polecenie zniszczenia wszelkich archiwalnych materiałów bezpieki dotyczących Medwedczuka.

Znając te informacje na temat generała KGB ZSSR w stanie spoczynku, Jewhena Marczuka, jaki cel przyświeca Poroszence przy jego nominacji na przedstawiciela Ukrainy w roboczej grupie trójstronnej ds. wdrażania porozumień mińskich?

Dla mnie nominacja ta jest zaskoczeniem, i jawnie dowodzi, że na Ukrainie pod rządami obecnej kliki wraca stare.

Nominacja Marczuka to kolejny sygnał, że na ważne stanowiska aparatu władzy wracają „starzy” fachowcy z radzieckich służb.

Nieco wcześniej inny były szef SBU Ihor Smieszko został szefem Komitetu ds. Wywiadu przy prezydencie. Smieszko i Marczuk od wielu lat blisko ze sobą współpracują. Nazwisko Smieszki pojawia się przy głośnych kompromitujących sprawach „bandy Honczarowa”, sprzedaży „Kolczug” (co skompromitowało Kuczmę i zablokowało na wiele lat zbliżenie Ukrainy do NATO), zabójstwa Gongadzego. Nominacje Marczuka i Smieszki świadczą albo o sile „esbeckiego lobby” w sferze bezpieczeństwa Ukrainy.

Pewne jest, że z punktu wizerunkowego, wcześniejsza nominacja Marczuka na stanowisko faktycznego koordynatora współpracy z NATO w kwestiach bezpieczeństwa, był mocno kontrowersyjna.I pojawiły się wtedy w Kijowie też i takie opinie, że nominacja Marczuka to jasny sygnał Poroszenki pod adresem Moskwy, że tak naprawdę nie myśli poważnie o integracji z NATO, a wszystko co się w tej kwestii dzieje to działania pozorowane. Gdy na takie stanowisko wystawia się generała KGB i to z niechlubną przeszłością (V Zarząd), trudno mówić o „nowym otwarciu”. To też był poważny argument dla zachodnich przeciwników nie tylko przyjęcia Ukrainy do NATO, ale nawet bliższej operacyjnej współpracy w sferze bezpieczeństwa. Od wielu lat wskazują oni, że Ukraina jest zinfiltrowana przez Rosjan i nie można ufać ukraińskim specsłużbom.

No, a jaką rolę przewidział Poroszenko Marczukowi na stanowisku przedstawiciela Ukrainy w grupie kontaktowej w Mińsku?

Znając jego powiązania w rosyjskim świecie specsłużb, sądzić można, że są one z tym fantem związane.

Może chce on po prostu skapitulować i oddać Donbas, tak jak wcześniej oddali Krym?

https://web.facebook.com/iryna.gerashchenko,

https://web.facebook.com/iryna.gerashchenko/posts/1979072628847207,

https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1360034,ukraina-marczuk-nowym-przedstawicielem-poroszenki-w-grupie-ds-donbasu.html,

https://kresy24.pl/byly-premier-i-minister-obrony-ukrainy-nastepca-kuczmy-na-rozmowach-minskich/,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jewhen_Marczuk.

***

Na tym kończąc ten wstęp przechodzę teraz do kolejnej relacji z wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu minionej doby, ukraińscy żołnierze na donieckim odcinku frontu, prowadząc ostrzał w godzinach, od 00:55 do 22:50, 18 razy naruszyli warunki rozejmu. W wyniku czego na terytorium DRL spadły tylko 23 pociski, wobec 238 z dnia poprzedniego.

Ostrzały prowadzone były przy użyciu moździerza kaliber 82 mm (7 min), dwóch opancerzonych wozów bojowych BMP-1 (10 wystrzałów) oraz granatnika RPG-7 (3 granaty).Rejonem ostrzału były: okolice Gorłówki (osiedla Gołmowski i przy kopalni im. Gagarina oraz Zajcewo i Dolomitnoje), Doniecka (Jasinowata, Krótaja Bałka, Spartakus, Aleksandrowka i Staromichajłowka) oraz południowego odcinka frontu (Leninskoje, Oktriabr i Sachanka).

W wyniku tych ostrzałów, w okolicy osiedla Gołmowski, na północnych obrzeżach Grołówki, zostały uszkodzone dwie linie energetyczne o mocy przesyłowej 110 kWatów oraz jeden przewód gazowy na ulicy Szpitalnej nr. 27.

Poniżej raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat sytuacji na linii frontu:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

1 min.

„Ранкове зведення на 07:00 25 листопада 2018 року.

Вчора, 24 листопада, ситуація в районі проведення операції залишалася цілком контрольованою Об’єднаними силами.
Окупанти 7 разів відкривали вогонь по позиціях наших військ. Двічі – із застосуванням озброєння, забороненого Мінськими угодами.
Ворог здійснював обстріли наших оборонних укріплень в районах населених пунктів Кримське, Вільний, Новолуганське, Красногорівка та Лебединське.
Російські окупаційні війська вели прицільний вогонь із гранатометів різних систем, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї. Крім того, з мінометів калібру 120 мм ворог обстрілював позиції Об’єднаних сил поблизу Новолуганського. Таку ж зброю, тільки 82-го калібру, загарбники застосували неподалік Кримського. Саме біля останнього окупанти проявили найбільшу вогневу активність.
Внаслідок бойових дій, смертельне поранення дістав один військовослужбовець Об’єднаних сил.
Сьогодні, 25 листопада, зі стрілецької зброї окупанти вели вогонь у районі Попасної. Втрат не допущено.
За даними розвідки, протягом минулої доби, двох російських окупантів було знищено, ще три бойовики збройних формувань Російської Федерації отримали поранення.
Докладніше про події в районі проведення операції буде поінформовано під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил”.

Zobacz tłumaczenie

Na zakończenie tego wątku jeszcze krótka relacja filmowa z rejonu wsi Staromichajłowki koło Doniecka:

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

34 uwagi do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 25.11.2018r.- 1266 dzień od nowego rozejmu.

  1. W związku z obchodami Dnia Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu Prezydent Andrzej Duda skierował do prezydenta Ukrainy list, który został odczytany na uroczystościach państwowych w Kijowie. W liście Andrzej Duda przekazał narodowi ukraińskiemu wyrazy przyjaźni i solidarności.
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-napisal-list-do-prezydent-ukrainy-petra-poroszenki/1e7e29q
    Komentarz: Kiedy Prezydent upomni się o pomordowanych w czystkach etnicznych Polaków? Kiedy w końcu będzie można pochować pomordowanych?

    Polubione przez 4 ludzi

  2. Rosyjski Gazprom zapowiada, że już w 2022 tranzyt gazu przez Ukrainę nie będzie konieczny. W 2020 roku gaz przez Turcję popłynie do odbiorców w Europie. Najpierw do Serbii i Bułgarii, a następnie do Węgier. Rozpatrywana jest także druga odnoga do Grecji i Włoch.
    https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/przemyslaw-marzec/news-gazprom-za-4-lata-tranzyt-gazu-przez-ukraine-nie-bedzie-koni,nId,2690117#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Polubione przez 4 ludzi

  3. Ciąg dalszy incydentu na linii Ukraina-Rosja. Trzy okręty marynarki wojennej Ukrainy nadal próbują przepłynąć przez cieśninę Kerczeńską. Rosjanie zmobilizowali lotnictwo, grożą, ze jeśli okręty nie poddadzą się kontroli i spróbują przebić się to będą zmuszeni użyć siły.
    https://niezalezna.pl/247156-rosyjski-okret-staranowal-ukrainski-holownik-ukraina-grzmi-to-agresja-i-lekcewazenie-prawa
    Komentarz: Rząd w Kijowie stara się rozdmuchać konflikt o strefę wpływów. Rosja uważa, za swoje wody terytorialne wody wokół półwyspu Krymskiego. Strona ukraińska o tym wie, jednak celowo zlekceważyła ustalenia byle tylko wywołać napięcie. Zapewne celem Ukrainy jest skłonienie zachodnich partnerów by ci udzielili wsparcia/mediacji w sprawie dostępu do spornego akwenu.

    Polubione przez 4 ludzi

  4. W temacie zajęcia okrętów pojawiają się informacje ze stron polskich, większość to przedruki z komunikatów ukraińskich. Ponoć 6 członków załóg ukraińskich okrętów zostało rannych. Z informacji jakie wychodzą na jaw wynika, ze Rosjanie ostrzelali maszynownie okrętów, gdy okręty stanęły oddziały FSB zajęły okręty. Załoga nie stawiała długiego oporu.
    Ciekawe tylko co dalej, Ukraina straciła 1/5 swoich sił morskich. Poroszenko już zapewne dzwoni do liderów wszystkich zachodnich mocarstw by te nałożyły na Rosję sankcje.
    https://www.rp.pl/Konflikt-na-Ukrainie/181129546-Rosyjskie-sily-specjalne-zajely-trzy-ukrainskie-okrety-Rannych-szesciu-czlonkow-zalog.html

    Polubione przez 3 ludzi

  5. W temacie sytuacji w rejonie Przesmyku Kerczeńskiego, pod Ambasada Rosji w Kijowie zlazła się NIEWIELKA GRUPA „ukropatriotów” która robi „protest” m.in żądajac by władze Ukrainy wypowiedziały oficjalnie Rosji wojnę;
    https://strana.ua/news/173227-video-u-posolstva-rossii-v-kieve-pojavilis-shiny-i-bumazhnye-korabliki.html
    A tymczasem ambasador Ukrainy w USA do władz w Waszyngtonie by te przekazały „natychmiastowe sygnały” Moskwie o swoim poparciu dla stanowiska Kijowa;
    https://strana.ua/news/173225-obostrenie-v-kerchenskom-prolive-kiev-obratilsja-k-vashinhtonu-s-prosboj-o-sihnale-dlja-moskvy.html
    Ps. I o to pewno w tej całej hecy chodzi, czyli Ukraina kolejny raz przedstawia się jako „ofiara rosyjskiej agresji” na której „odparcie” potrzebuje pieniedzy od zachodnich partnerów…

    Polubione przez 3 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.