Wojna domowa na Ukrainie 3.12.2018r.- 1274 dzień od nowego rozejmu.


„Polska uznaje za niezbędną zdecydowaną reakcję społeczności międzynarodowej na wydarzenia na Morzu Azowskim poprzez wzmocnienie sankcji wobec Rosji”– powiedział w sobotę- 1 grudnia na konferencji prasowej w Kijowie po spotkaniu ze swym ukraińskim odpowiednikiem, szef polskiego MSZ- Jacek Czaputowicz.

Czaputowicz odniósł się do niedawnego incydentu jaki miał miejsce tydzień temu w niedzielę w Cieśninie Kerczeńskiej, mówiąc, że Rosja „musi zrozumieć, że agresywna polityka przyniesie konsekwencje i spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią społeczności międzynarodowej”.

„Ta agresja w Cieśninie Kerczeńskiej powinna przypomnieć, czy też pokazać tym, którzy są zaangażowani w ten projekt („Nord Stram 2″- dopisek mój), do czego Rosja jest zdolna”– dodał Czaputowicz.

Czaputowicz zapytany przez dziennikarzy, co może zrobić społeczność międzynarodowa, żeby zatrzymać realizację niemiecko-rosyjskiego gazociągu, odpowiedział, że wspólnota międzynarodowa jest w tej kwestii podzielona. Ocenił jednak, że- w kontekście ostatnich wydarzeń na Morzu Azowskim- „jest szansa na zatrzymanie tego projektu”.

Szef MSZ poinformował, że w najbliższym tygodniu będą ważne spotkania, m.in. ministrów spraw zagranicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego (4-5 grudnia br.) „gdzie sprawa agresji Rosji na Ukrainę na Morzu Azowskim na pewno stanie na porządku obrad i Polska będzie tę kwestię podnosić”.

Jak dodał, kwestia ta będzie też jednym z tematów czwartkowego spotkania OBWE w Mediolanie oraz planowanego na 10 grudnia najbliższego spotkania unijnej Rady ds. Zagranicznych:

„Innymi słowy, będzie na pewno silny głos społeczności międzynarodowej wykazujący poparcie dla działań Ukrainy i potępiający niezgodne z prawem międzynarodowym działania Rosji” zapewnił Czaputowicz.

Ze swej strony szef ukraińskiego MSZ, Pawło Klimkin, który również wziął udział w sobotniej konferencji prasowej, zapowiedział, że w przyszłym tygodniu Brukseli spotka się z ministrami spraw zagranicznych NATO.

„Będę wymagać nie tylko potępienia, bo to już miało miejsce; będę prosić o dodatkowe działania, w szczególności zaproponuję kilka efektywnych możliwości naszej współpracy z NATO”– wyjaśnił Klimkin.

Według Klimkina postawa taka wynika z tego, że Ukraina powinna „stopniowo czynić kroki mające na celu stanie się w przyszłości wschodnią flanką NATO”.

Klimkin podkreślił także, że Polska i Ukraina mają „wspólne stanowisko wobec rosyjskich manipulacji, w szczególności manipulacji niektórymi politykami zachodnimi mającymi na celu uzyskanie wsparcia dla projektu ‚Nord Stream 2′”.

„‚Nord Stream 2’ to jest pętla gazowa dla Europy, a gaz rosyjski dla Europy ma charakter gazu paraliżującego, podobnie jak Nowiczok”– Klimkin przestrzegł naiwnych polityków z Zachodu.

Według niego, konieczne jest dążenie do niezależności energetycznej, zwiększanie wydobycia własnego gazu:

„A w sytuacji, kiedy nie będzie nam wystarczać tego gazu, powinniśmy go uzyskiwać za pośrednictwem państw cywilizowanych, chociażby takich, jak Polska”– przekonywał dziennikarzy Klimkin.

Wśród tematów poruszonych w trakcie sobotniego spotkania ministrowie wymienili również problemy dotyczące spraw historycznych, w tym sprawę wydania zezwolenia na poszukiwania i ekshumacje Polaków zamordowanych przez ukraińskich sąsiadów na terytorium Ukrainy.

„Szukamy porozumienia w tej kwestii”– oświadczył Czaputowicz na konferencji. Jak następnie poinformował, zrzeszające ekspertów obu stron Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa zostało poproszone przez obu szefów dyplomacji o „przedstawienie rekomendacji”, dot. właściwej drogi do jak najlepszego rozwoju obopólnych stosunków.

Do spraw historycznych odniósł się w swoim wystąpieniu również Klimkin, który podkreślał, że Polska i Ukraina nie powinny się bać swojej historii i powinna ona być przedmiotem pracy historyków:

„Jednocześnie chcę podkreślić, że swoją historię pojmujemy zgodnie z naszym punktem widzenia i nigdy nie pozwolimy na interpretowanie naszej historii; tak samo, jak szanujemy historię innych krajów i nie ingerujemy w jej interpretację”– zaznaczył Klimkin.

Jak dodał, wzajemny szacunek wymaga także, by Polska dbała o opiekę nad pomnikami ukraińskimi UPA na swoim terytorium, a Ukraina- wspierała Polaków w ich pracach poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie.

Klimkin oświadczył też, że Kijów liczy na rozpatrzenie przez polski Trybunał Konstytucyjny zapisów nowelizacji ustawy o IPN dot. zaprzeczania zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, które według niego są dyskryminujące dla strony ukraińskiej.

„Ale rozumiemy też emocje strony polskiej związane z tymi sprawami, które ją interesują; w szczególności rozumiemy naszą odpowiedzialność dotyczącą podejmowania właściwych decyzji chociażby w takich kwestiach jak polskie lwy na Cmentarzu Łyczakowskim”– zaznaczył szef ukraińskiej dyplomacji.

„Jestem przekonany, że w tej kwestii Forum Polsko-Ukraińskie wypracuje odpowiednie rekomendacje”– wyjaśnił Klimkin.

Na zakończenie konferencji prasowej, obaj ministrowie byli zgodni co do tego, że granica między Polską a Ukrainą powinna „łączyć a nie dzielić”, zapowiedzieli dlatego podjęcie działań na rzecz udrożnienia ruchu granicznego.

Ciekawe tylko, jaki my mamy interes w tym, aby ukraińska granica była drożna? Tym bardziej, że w znacznym stopniu finansowane jest to z pieniędzy polskich podatników.

Natomiast jeśli chodzi o wyniki tego tak szumnie zapowiadanego, i relacjonowanego, w zawłaszczonych przez rządzący PiS, mediach publicznych, to okazuje się, że poza tradycyjną zgodą obu partnerów w zgranym już temacie zablokowania budowy „Nord Stream 2”, a także wprowadzenia dodatkowych sankcji wobec Rosji i potępienia sprowokowanego jakoby przez Rosję incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej, to nic więcej się na tym spotkaniu nie wydarzyło.

Zaś jakieś bardzo mętnie wypowiedziane propozycje, zresztą obwarowane niemożliwym do wykonania przez Polskę warunkami, nie są niczym innym jak dyplomatyczną kurtuazją.

W efekcie, stosunki polsko-ukraińskie nadal są, w zasadniczych dla naszego interesu narodowego, w stagnacji. I można powiedzieć, że przy obecnie rządzącej probanderowskiej koalicji na Ukrainie, są najgorsze od początku suwerenności ukraińskiej, a więc od niemalże 30 lat.

Dziwnie to wygląda wobec, wydawałoby się szczerych deklaracji obu stron, o zacieśnianiu współpracy i przyjaźni. Jednocześnie taka postawa strony ukraińskiej nie dziwi, w świetle jej zaprzeczania udziału Ukraińców w dokonanych przez nich zbrodni ludobójstwa na ludności polskiej zamieszkującej Kresy Wschodnie II RP.

Domaganie się zaś tolerowania na terytorium Polski przez polskie władze pomników poświęconych zabitym w walkach bojownikom OUN-UPA, a więc organizacji, które czynnie brały udział w kaźni dokonanej na Polakach, jest zwykłym już draństwem.

Właśnie zaszłości historyczne i brak właściwej refleksji po stronie Ukrainy, która obecnie oficjalnie gloryfikuje zbrodniczą ideologię banderyzmu, ukraińskie formacje zbrojne z okresu II WŚ i po niej oraz jej dowódców i członków, uznając ich za bohaterów Ukrainy, są przyczyną, że prawdziwe porozumienie- w duchu pojednania- pomiędzy Polską a Ukrainą, nie nastąpi.

Tego nie umieją pojąć po południowo-wschodniej stronie naszej granicy.

***

Na tym kończąc ten wstęp przechodzę teraz do kolejnej relacji z wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

Ukraińscy bojcy, minionej doby prowadząc na donieckim odcinku frontu ostrzał w godzinach, od 10:50 do 23:10, 18 razy naruszyli warunki rozejmu.

Ostrzał prowadzony był przy użyciu: moździerzy kaliber 120 (9 min) i 82 mm (9 min) oraz opancerzonych wozów bojowych BMP-1 (37 wystrzałów), działka przeciwlotniczego ZU-23-2 (40 wystrzałów), a także granatników: AGS-17 (74 granaty), SPG-9 (4 granaty) i RPG-7 (12 granatów) oraz broni maszynowej, w tym ciężkiej, w wyniku czego na terytorium DRL spadły 184 pociski, wobec 68 z dnia poprzedniego.

Ostrzelane zostały następujące rejony: Gorłówki (osiedle przy kopalni im. Gagarina oraz Zajcewo), Doniecka (lotnisko, okolice „Volvo-Center”, osiedle Trudowskie, wioska Żabiczewo oraz Kasztanowyje, Jasinowata, Spartakus, Krótaja Bałka, Staromichajłowka i Aleksandrowka) oraz południowy odcinek frontu (Dokuczajewsk, Sachanka i Komiternowo). W wyniku tych ostrzałów został uszkodzony w Dokuczajewsku dom jednorodzinny znajdujący się przy ulicy Polietajewa nr. 1 (wybite okna i uszkodzone drzwi wejściowe do domu).

Poza tym, na ługańskim odcinku frontu, minionej doby ukraińscy żołnierze prowadząc ostrzał przy użyciu moździerza kaliber 82 mm (10 min) oraz broni maszynowej, w tym ciężkiej, 3 razy naruszyli warunki rozejmu. Ostrzał prowadzono w rejonie Frunzego, Krasnego Jara i okolicy pomnika Kniazia Igora, koło punktu kontrolnego Stanica Ługańska.

Poniżej raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat sytuacji na linii frontu:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

1 min.

„Ранкове зведення на 07:00 3 грудня 2018 року.

Учора, 2 грудня, ситуація в районі проведення операції залишалася цілком контрольованою Об’єднаними силами.
Окупанти 7 разів відкривали вогонь по позиціях наших військ. Відзначимо, що всі порушення режиму тиші противник здійснив з настанням темряви.
Так, протягом минулої доби, ворог обстрілював оборонні укріплення Об’єднаних сил біля населених пунктів Станиця Луганська, Красногорівка, Новомихайлівка, Славне, Тарамчук та Лебединське. Важке озброєння не застосовувалось.
Двічі загарбники вели прицільний вогонь із гранатометів та великокаліберних кулеметів неподалік Тарамчука. Крім того, поблизу Станиці Луганської, збройні формування Російської Федерації здійснили чергову провокацію з метою недопущення розведення сил і засобів у цьому районі – зафіксовано ворожий обстріл з великокаліберних кулеметів.
Внаслідок бойових дій, не постраждав жоден військовослужбовець Об’єднаних сил.
Від початку цієї доби противник здійснив обстріл наших оборонних укріплень в районі Кримського із мінометів калібру 82 мм. Втрат серед українських військових не допущено.
За даними розвідки, 2 грудня, три бойовики російсько-окупаційних військ були знищені та ще п’ять – поранені.
Докладніше про події в районі проведення операції буде поінформовано під час щоденного брифінгу представника Об’єднаних сил.”

Zobacz tłumaczenie

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

Reklamy

81 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 3.12.2018r.- 1274 dzień od nowego rozejmu.

  1. Minister spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz poinformował, że dla polskiej gospodarki pracuje dwa miliony Ukraińców, a dodatkowe 40 tysięcy studentów z Ukrainy uczy się w polskich szkołach.

    Polubione przez 3 ludzi

  2. „Nie wytrzymała” Olha Bohomolec „weteranka kijowskiego majdanu”, a obecnie przewodnicząca parlamentarnej komisji ds. opieki zdrowotnej, która nazwała ukraińskich parlamentarzystów „wspólnikami wyłudzaczy” po tym jak przegłosowali „przesunięcie” w budzecie Ukrainy na rok 2019 440 mln hrywien przeznaczonych na leczenie i rehabilitację dzieci chorych na raka…
    https://www.politnavigator.net/rada-ukrala-u-onkobolnykh-detejj-440-mln-grn.html

    Polubione przez 5 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.