Wojna domowa na Ukrainie 29.12.2019r.- 1663 dzień od nowego rozejmu.


24 grudnia znany w Polsce portal promujący militaryzację naszego kraju będąc przy tym mocno zaangażowanym w rozpowszechnianiu antyrosyjskiej histerii, a tym samym powielającego bezkrytycznie wynurzenia ukraińskiej propagandy opublikował bardo traumatyczny, ale zupełnie niewiarygodny tekst o tym co to jakoby tzw. „separatyści” robią ukraińskim jeńcom w Donbasie.

Poniżej ten tekst:

Informacja, która zaszokowała wszystkich na Twitterze była wprost niewiarygodna. Portal Euromaidan Press poinformował, że ciało żołnierza Romana Biezpałowa, które zostało odesłane do rodziny z niewoli rosyjskiej było, zmasakrowane, pozbawione wewnętrznych organów, nosa i ust. Identyfikacja była możliwa dopiero dzięki testom DNA.

38-letni, starszy sierżant Roman Biezpałyj służył w 53. Brygadzie Zmechanizowanej sił zbrojnych Ukrainy. W wojsku był od dwudziestu lat, a w działaniach wojennych uczestniczył od 2014 r. (raz będąc rannym). Razem z siedmioma innymi ukraińskimi żołnierzami został on wzięty do niewoli 22 maja 2019 roku w miejscowości Nowotrojićke w Obwodzie Donieckim, gdy podczas jazdy ciężarówką przypadkowo zjechali z określonej trasy i znaleźli się na okupowane terytorium.

Według tzw. „separatystów” ze wschodniej Ukrainy Roman Biezpałyj miał podobno popełnić w celi samobójstwo 16 października br. (by uniknąć dalszych tortur). Jego ciało zostało jednak odesłane rodzinie dopiero 12 listopada br. Według szefa departamentu współpracy cywilno-wojskowej sił zbrojnych Ukrainy Jurija Humennego separatyści nie dostarczyli żadnych dokumentów, rzeczy i ubrań. Zwłoki były bez ubrania umieszczone w czarnej plastikowej torbie z odręcznym napisem „Biezpałyj”.

Przed pogrzebem zdecydowano się dokonać sądowej identyfikacji (rodzina nie była w stanie rozpoznać ciała) i przeprowadzić sekcję zwłok. Sekcja ta wykazała, że żołnierz przed śmiercią był torturowany, ciało było okaleczone, twarz była pozbawiona nosa i ust a wnętrzności zostały usunięte. Co więcej badania wykazały, że organy te zostały prawdopodobnie wycięte, gdy ukraiński żołnierz jeszcze żył.

Jest kilka teorii wyjaśniających, co się rzeczywiście stało. Podejrzenia padły nawet na handlarzy organami. Ale przypuszcza się, że narządy zostały usunięte po to by nie można było zidentyfikować przyczyn śmierci. Jak na razie udało się określić z dużym prawdopodobieństwem, że sierżant Biezpałyj został przeniesiony z aresztu przedprocesowego w Doniecku do więzienia w Makiejewce i tam próbowano go brutalnie zmusić do zdrady tuż przed wymianą jeńców. Był on torturowany jako pierwszy, ponieważ uważano go za dowódcę ujętych żołnierzy.

Sprawa zabitego bestialsko ukraińskiego sierżanta nie została jednak wyciągnięta przez rząd ukraiński i ukraińskiego prezydenta na forum międzynarodowym. Jest to o tyle niezrozumiałe, że wyjaśnieniem, co się rzeczywiście stało z sierżantem Biezpałyjem powinny się zainteresować wszystkie strony. Ukraińcy muszą przecież zabiegać o to, by ich żołnierze w niewoli byli traktowani zgodnie z prawem, a winni zbrodni byli wykryci i ukarani.

W najgorszej sytuacji są jednak Rosjanie. Jeżeli bowiem informacje przekazywane w mediach społecznościowych są prawdziwe to oznacza, że wspierają i finansują zbrodniarzy wojennych. I nie ma tu znaczenia, czy Rosjanie brali bezpośredni udział w torturowaniu ukraińskiego żołnierza. Ważne jest tylko to, że rosyjskie władze tolerują tego rodzaju zbrodnie wspierając bandytów dostawami broni i pieniędzy. Teraz to one powinny więc doprowadzić do tego, by winni tortur zostali wykryci i ukarani.”

Cóż tu można dodać?

Ano tylko to, że poza przedstawieniem wpisu „Euromaidan Press” na Twitterze portal „Defence.24” nie poparł swej narracji jednoznacznie oskarżycielskiej żadnymi innymi dowodami.

Czyli, że „Euromaidan Press” wg. redakcji „Defence.24” jest jedyną i ostateczną wyrocznią, której trzeba ufać bez żadnych zastrzeżeń.

Czy ten sam tok myślenia autor zmieszczonego na „Defence.24” tekstu, gdyby „Euromaidan Press” opublikował szalujący polską pamięć historyczną tekst na temat zbrodni popełnionych na naszych Rodakach we wschodniej części Galicji w czasie i tuż po zakończeniu działań II WŚ.?

Bądźcie konsekwentni, powielajcie wszystko co głosi ukraińska propaganda.

https://www.defence24.pl/zbrodnie-na-ukrainskich-jencach-wojennych,

https://en.wikipedia.org/wiki/Euromaidan_Press.

***

Na tym kończąc ten wstęp, przechodzę teraz do relacji z kolejnego dnia wojny domowej na południowo-wschodniej Ukrainie.

W ciągu minionej doby na donieckim odcinku frontu, ukraińscy żołnierze prowadząc w godzinach nocnych ostrzały przy użyciu: granatnika automatycznego AGS-17 (2 granaty) oraz broni maszynowej- w tym ciężkiej (2 ostrzały), tylko 3 razy naruszyli warunki rozejmu.

Ostrzeliwane były wyłącznie obrzeża Doniecka w okolicy lotniska (serwis „Volvo-Center) i sam teren lotniska. Łącznie w wyniku wczorajszych ostrzałów na terytorium DRL spadły tylko 2 pociski (wobec 33- w odniesieniu do dnia poprzedniego), nie powodując przy tym żadnych strat i szkód.

Poniżej raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat aktualnej sytuacji wzdłuż linii frontu:

Операція об’єднаних сил / Joint forces operation

2 min.

„Зведення станом на 07:00 29 грудня 2019 року.

28 грудня збройні формування Російської Федерації 8 разів порушили режим припинення вогню. Противник обстріляв позиції наших підрозділів із заборонених Мінськими домовленостями 120-мм мінометів, а також озброєння БМП, гранатометів різних систем, великокаліберних кулеметів та іншої стрілецької зброї.
3 обстріли наших позицій зафіксовано у районі відповідальності оперативно-тактичного угруповання „СХІД”, а саме:
поблизу Широкиного – з ручного протитанкового гранатомету;
біля Авдіївки – з гранатометів різних систем, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї;
неподалік з Водяне – з автоматичних гранатометів.
5 обстрілів противник здійснив у районі відповідальності оперативно-тактичного угруповання „ПІВНІЧ”, а саме:
в районі населеного пункту Кримське – з озброєння БМП;
поряд з Оріхове – з міномету калібру 120 мм – 5 мін;
три рази поблизу Новолуганського – з гранатометів різних систем, великокаліберних кулеметів та стрілецької зброї.
Вчора, 28 грудня, втрат серед військовослужбовців Об’єднаних сил не було.
З початку цієї доби російські окупаційні війська вогневої активності не проявляли.
Втрат з нашого боку немає.”

https://www.facebook.com/pressjfo.news/

***

I jeszcze kilka aktualnych filmów:

***

© Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

26 uwag do wpisu “Wojna domowa na Ukrainie 29.12.2019r.- 1663 dzień od nowego rozejmu.

  1. W temacie ostatniego „spięcia historycznego” pomiędzy Rosja a Polska, warto przypomnieć że 23 stycznia 2020 odbędzie się w Jerozolimie V Światowe Forum Holokaustu w którym wezmą udział liderzy 30 państw z całego świata w tym „czołówki” UE (Niemcy, Francja);
    https://kresy.pl/wydarzenia/europejscy-liderzy-przyjada-do-izraela-na-swiatowe-forum-holokaustu/
    Plus Prezydent Rosji Władimir Putin;
    https://wprawo.pl/wladimir-putin-przyjedzie-na-swiatowe-forum-holokaustu-w-jerozolimie-z-okazji-75-rocznicy-wyzwolenia-auschwitz
    I nie chcę być „złym prorokiem”, ale mam obawy że „nasi przyjaciele” z Izraela (oraz „nasi przyjaciele” z USA) nie omieszkają wykorzystać całej sytuacji w ramach niesławnych „uroszczeń nr 447″…

    Polubione przez 4 ludzi

    • I jeszcze w temacie, czyli o polskiej DYPLOMATOŁACJI;
      http://www.mysl-polska.pl/2134
      „„Rzeczywiście, byłem wczoraj po obiedzie zaproszony do polskiego MSZ, odbyłem spotkanie z szefem departamentu wschodniego Janem Hofmoklem. Rozmowa była trudna, ale poprawna. Na podstawie informacji opublikowanej przez PAP można by odnieść wrażenie, że wiceminister Przydacz złożył taki protest podczas mojej wizyty w polskim MSZ, a w rzeczywistości nie uczestniczył on w tym spotkaniu. Jeśli tego rodzaju oświadczenia składał, to odbyło się to poza ramami mojej wizyty w MSZ Polski. Jeśliby coś podobnego zabrzmiało podczas moich rozmów w MSZ, to wtedy, oczywiście, na te bezpodstawne i obraźliwie wobec mojego kraju i mojego prezydenta słowa byłaby udzielona stosowna odpowiedź” – powiedział agencji TASS ambasador Siergiej Andriejew”
      Jak sie więc okazuje podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz ‚zgrywa chojraka na odległość” bo na spotkanie „twarzą w twarz” z rosyjskim dyplomatą zabrakło mu chyba odwagi…

      Polubione przez 5 ludzi

      • Ja tam wiem jedno. Polskie Ziemiaństwo, które wspierało sanację całym sercem , duszom i portfelem, chętnie widziało by Hitlera w Polsce w tamtych czasach. Pomógł by bez wątpienia, położyć łapę na żydowskim majątku, który kłuł w oczy ziemiańskie elity. Zresztą nowa polska sanacja zaraz po 1989 r. zrobiła wszystko , by rozmaici oszuści i złodzieje , wykorzystując znajomości z nową polską sanacyjną elitą , mogli przez ostatnie 30 lat rozkradać pożydowski majątek. Zwłaszcza w Warszawie i Krakowie macki tej złodziejskiej ośmiornicy działały bardzo sprawnie.

        Pozdrawiam poświątecznie. Dziś pożegnałem ostatnich gości , którzy się zjawili na święta i mogę w końcu odpocząć. 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

        • Po pierwsze to polskie ziemiaństwo nie musiło „kłaść na żydowskim majątku łapy” bo byli doskonale „zblatowani” z tymi Żydami co ów majątek posiadali (przemysłowcy, kupcy, prawnicy) poprzez mieszane małżeństwa, wystarczy poszperać sobie w genealogiach polskich przemysłowców, kupców i prawników (którzy wywodzili sie właśnie z ziemiaństwa) by się o tym przekonać.
          Po drugie zawsze powtarzam że brednie jaki to Żydzi mieli „majątek” w II RP to są bajki stworzone na potrzeby obecnych „wyłudzaczy uroszczeń” z USRAELA, z których ma wynikać że w II RP KAZDY Żyd to miał mieć kamienice i fabrykę. Wystarczy również sobie poszperać by przekonać że naprawdę bogaci Żydzi stanowili wąską grupę wśród całej społecznosci, która tak jak napisałem powyżej była doskonale „zblatowana” z ówczesnym establishmentem II RP

          Polubione przez 4 ludzi

  2. W ukromediach pojawiła sie informacja, pochodząca od jednej z ukraińskich „aktywistek”, o tym ze po posiedzeniu ukraińskiego sądu jakie odbyło sie 26 grudnia tego roku z aresztu śledczego zwolniono domniemanego zabójcę „czeczeńskiej snajperki” Aminy Okujewej (właść. Ukrainki spod Odessy Anastazji Nikiforowej) pochodzącego z Czeczenii Artura Krinari pseudonim ‚Dingo”, który obecnie ma juz znajdować sie poza terytorium Ukrainy;
    https://strana.ua/news/242034-killer-artur-krinari-kotoryj-takzhe-izvesten-kak-dinho-otpushchen-na-svobodu.html

    Polubione przez 5 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.