Wojna już nie domowa na Ukrainie 23.04.2022r.- 2496 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 65).


„Niemy krzyk”– dzień 701.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zapowiedział rozpoczęcie drugiej fazy operacji specjalnej. 

Oczywista aktywizacja wojsk rosyjskich na całej linii frontu, pozwalają nam potraktować to stwierdzenie poważnie.

Jednocześnie źródła w rosyjskich władzach są zgodne, że zadaniem drugiej fazy operacji specjalnej jest dokończenie wyzwolenia terytoriów republik w Donbasie. Jednocześnie możliwość wyzwolenia i denazyfikacji terytoriów pod rządami Bandery zależy nie tylko od siły i skuteczności oporu Ukraińskich Sił Zbrojnych (USZ) zarówno w Donbasie, jak i poza nim, ale także od strat Sił Zbrojnych FR i korpusu sojuszniczego DRL/ŁRL, a tym samym z możliwości kontynuowania operacji po zakończeniu II etapu.

Niccolo Machiavelli: „Wojny zaczynają się, kiedy chcą, ale kończą, kiedy mogą”

Oczywiste jest, że każdy polityk posiadający odpowiednie uprawnienia może przemieszczać wojska i wszczynać działania wojenne na podstawie osobistej decyzji (lub odpowiedniej procedury, jeśli tak przewiduje prawo). Ale do ich wypełnienia często nie wystarczają nawet połączone wola stron bezpośrednio zaangażowanych w działania wojenne. Bardzo często strony trzecie (przede wszystkim w tym przypadku USA oraz podporządkowane nim kraje tzw. flanki wschodniej wraz z rozgrywającą swoje własne koncepcje Wielką Brytanią) nie dają możliwości zakończenia konfliktu. 

Bardzo wątpliwe jest, aby Rosja mogła zakończyć operację specjalną na poziomie drugiego etapu. Już teraz wiadomo, że jej minimalnym wynikiem powinno być pokonanie USZ grup Donbasu i Charkowa , uzyskanie dostępu do Zaporoża, Dniepropietrowska i Połtawy. Najprawdopodobniej, jeśli to możliwe, planuje się również zajęcie Nikołajewa, Odessy i posuwanie się prawym brzegiem na północ, aby zająć terytoria obwodów zaporoskiego, dniepropietrowskiego, mikołajowskiego i odeskiego.

Teoretycznie możliwości stworzonego ugrupowania powinny wystarczyć do rozwiązania wszystkich tych zadań. Ale nawet jeśli zwycięstwo ogranicza się do lewego brzegu i Chersoniu, to i tak byłoby dużo– wystarczyłoby, by w przypadku wyczerpania zdolności bojowych wojsk spróbować dojść do porozumienia pod warunkiem, że rosyjska kontrola nad zaanektowaną częścią Ukrainy zostanie uznana w formie obopólnego porozumienia. Kwestia jest tylko taka, z kim te porozumienie w chwili obecnej można by było zawrzeć? Czy dokończenie demilitaryzacji i denazyfikacji, wobec widocznych działań Zachodu, są wystarczającym celem, żeby osiągnąć ze stroną ukraińską jakieś realne porozumienie?

Poza tezą o denazyfikacji jest to więcej niż to, czego żądała Rosja na początku operacji specjalnej, a więc uznania rosyjskiego statusu Krymu i niezależności DRL i ŁRL. W wyniku takiego podziału, potencjał demograficzny Ukrainy zmniejsza się co najmniej dwukrotnie, a przemysłowy o trzy czwarte. Krym otrzymuje wodę i korytarz lądowy, a problem utrzymania ukraińskiej kontroli nad portami w Odessie i Nikołajewie- rozwiązuje ich neutralizacja przy pomocy uderzeń rakietowych i bombowych. Jeśli jednak uda się przejąć kontrolę nad obwodami mikołajowskim, odeskim i dniepropietrowskim, to resztki Ukrainy stracą prawie wszystkie regiony budżetowe.

Rosja nie będzie jednak mogła dokończyć działań wojennych po wynikach drugiego etapu operacji specjalnej, jakiekolwiek by one nie były. Zachód jest nie tylko gotowy do reakcji, ale może zrobić ten krok, nie czekając na zakończenie drugiego etapu.

Josep Borrell powiedział, że zwycięstwo nad Rosją trzeba odnieść na polu bitwy. Olaf Scholz zauważył, że Rosji nie należy pozwolić na zwycięstwo. Z punktu widzenia większości obywateli Rosji i Ukrainy już sama deklaracja Federacji Rosyjskiej o nie zajmowaniu całego terytorium Ukrainy i tym samym całkowitego zniszczenia reżimu nazistowskiego będzie postrzegana jako zwycięstwo reżimu probanderowskiego, który zdołał zachować swoje terytoria, które nadal znajdować się pod jego władzą i wpływami. Jednak z punktu widzenia zachodnich „przyjaciół i partnerów” ukraińskiego reżymu pozostała część Ukrainy jest największym problemem dla NATO i UE.

Po pierwsze, Ukraina jeśli przetrwa gehennę wojenną będzie musiała zostać przynajmniej przyjęta do UE. Ale pozostałe terytoria, na których nie będzie więcej niż 15 milionów ludzi i praktycznie nie będzie żadnego przemysłu, nie będą w stanie się samodzielnie utrzymać ani bronić. Oznacza to, że na nadchodzące dziesięciolecia stanie się „honorowym obowiązkiem” Zachodu wzięcie na swoje utrzymanie banderowskiego rdzenia byłej Ukrainy.

Po drugie, sankcji nie można znieść wobec Rosji, bo tego przede wszystkim domaga się reżym kijowski i wspierającego go państwa. Oznacza to, że Zachód poniesie straty rzędu setek miliardów dolarów i euro rocznie, a jednocześnie będzie zmuszony zainwestować dziesiątki miliardów na Ukrainie. Jak już wiadomo chodzi tu o kwotę 7 miliardów dolarów miesięcznie- 84 miliardów rocznie, którą ostatnio zażyczył sobie Zełenski. Zachód, zubożały pod jarzmem antyrosyjskich sankcji, z upadającymi gospodarkami dobiega swego kresu, po prostu nie może udźwignąć takich wydatków.

W obecnych warunkach Zachód jest nie mniej, ale bardziej zainteresowany istnieniem Ukrainy jako narzędzia w pokonaniu Rosji. Zachód też potrzebuje zdobyczy w postaci rosyjskich zasobów. Musi wyeliminować najpotężniejszą siłę militarną na świecie, zdolną stawić opór całemu Zachodowi. Potrzebuje także podporządkowanych sobie Chin, które powinny stać się kolejną po Rosji ofiarą Zachodu.

Tego wszystkiego nie da się osiągnąć na Ukrainie połowicznie. Tak, w Rosji-w przypadku zatrzymania operacji specjalnej przed dotarciem do granicy zachodniej- będzie wielu niezadowolonych, ale raczej nie ruszą się ku uciesze Zachodu, by wstrząsnąć własną władzą, bo wspomnienia z lat 90 wciąż aktualne, a przykład ukraińskiego Majdanu jest bardzo dobrą nauczką. Ponadto nie wszyscy Rosjanie chcą w pełni przejąć kontrolę nad Ukrainą. Ktoś jest gotowy zadowolić się Donbasem, ktoś Noworosją, ktoś inny potrzebuje Kijowa i Czernigowa, ale im bardziej mówimy o terytoriach zachodnich, tym bardziej sceptycznie odnosi się większość społeczeństwa do ich akcesji. A wygrana, a potem odejście, to to samo, jakby wcale nie wygrywać. Tak jak np. w Afganistanie kiedyś jaki i obecnie.

Niepodległa Ukraina- suwerenna w kształtowaniu polityki zagranicznej i wewnętrznej, mimo że byłaby dwu-, a nawet trzykrotnie zredukowana terytorialnie, z pewnością ponownie stanie się prozachodnia i nazistowska. Tylko protektorat, który niezależność będzie maksymalnie ograniczać, może zachować lojalność wobec Rosji.

Zachód nie zamierza więc dać Rosji możliwości ograniczenia się do częściowego wyniku. Co więcej, Zachód nie zamierza ograniczać się do walk tylko na Ukrainie.

Niedawno wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew powiedział, że niebezpieczeństwo wojny nuklearnej istnieje zawsze i trzeba bardzo uważać, aby do tego nie dopuścić. Akurat dziś padły te słowa, pomimo tego, że pięć czy dziesięć lat temu nikt otwarcie na najwyższym szczeblu władzy nie akcentował tego problemu, mimo że ewentualne niebezpieczeństwo wojny nuklearnej istniało już wtedy. Po prostu teraz stało się to obecnie bardzo realne. A jak wiadomo, to nie z Ukrainą Rosja może prowadzić wojnę nuklearną.

Stany Zjednoczone wymusiły już od swoich europejskich partnerów dostawy całego spektrum broni na Ukrainę- w tym samoloty i czołgi. Jeszcze półtora miesiąca temu sprawa ta nie była nawet brana pod uwagę w europejskich stolicach. Co najwyżej byli gotowi wysłać stare hełmy i inny podobny złom. To teraz mówimy o kolejnym etapie- angażowania się krajów z Europy Wschodniej do konfliktu z Rosją na Ukrainie. Stany Zjednoczone buntują Rumunów, a sami Polacy są już na tyle zdeterminowani, że mogą wystąpić z roszczeniami do obwodu kaliningradzkiego.

Natomiast Bałtowie jeszcze niedawno zamierzali całkowicie zablokować tranzyt z Rosji do Kaliningradu, co byłoby nieformalnym wypowiedzeniem wojny. Sami Bałtowie raczej nie podejmą takiego ryzyka, ale jeśli wiedzą, że Polska przystępuje do wojny, chętnie się przyłączą.

Jako pretekst do bezpośredniego udziału sił zbrojnych państw Europy Wschodniej w walkach na terytorium Ukrainy, a także do ewentualnego ataku na Kaliningrad i Białoruś, powinna nastąpić jakaś krwawa prowokacja, co ​​Stany Zjednoczone od dawna obiecały już Ukrainie. Co więcej, winę za to zrzuca się z góry na Rosję. To taka współczesna wersja prowokacji gliwickiej [1], do czego społeczeństwa Zachodu, po przez agresywną propagandę wojenną już są psychicznie przygotowywani i podkręcani. Bynajmniej wszystkie artefakty, aby taką prowokację przygotować i zrealizować, są już w ukraińskich rękach i leżą w ich możliwościach technicznych.

Początkowo Stany Zjednoczone tradycyjnie przygotowywały prowokację bronią chemiczną- tak jak to wielokrotnie było już przećwiczone w Syrii. Jednak oskarżanie Rosji jakiś rodzaj ataku przy użyciu broni chemicznej jest absurdalny- nawet dla spacyfikowanej natłokiem absurdalnych informacji płynących z frontu na Ukrainie. Co więcej, takie prowokacje zostały już zdyskredytowane w Syrii. Ostatnio na Ukrainie i w Stanach Zjednoczonych mówi się, że Rosja, rzekomo zaniepokojona niewystarczającymi sukcesami militarnymi, może przeprowadzić atak nuklearny na niektóre ukraińskie obiekty. Pod wpływem takich wieści Zełenski wrócił do Kijowa, a ostatnio w Waszyngtonie powiedzieli, że ukraiński prezydent może w najbliższych dniach stać się męczennikiem. Biorąc pod uwagę fakt, że Zełenski w końcu stracił nad sobą kontrolę i coraz częściej pojawia się przed publicznością w stanie wskazującym, a także podejmuje nagłe, nieskoordynowane decyzje, jego „heroiczna śmierć” „na posterunku wojskowym” jest wyjściem z sytuacji dla Amerykanów.

Cóż, dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym. Samo zastrzelenie Zełenskiego, którego pilnują brytyjskie siły specjalne, jest trudne. Pojawi się pytanie: jak wrogowie do niego dotarli i gdzie wyglądali egzekutorzy? Uderzenie rakietą w jego rezydencję- Rosjanie nie tylko wyśledzą trajektorię i wskażą, skąd rakieta została wystrzelona, ​​ale także nie ma gwarancji, że Zełenski zginie, a tylko przyprószy sobie białym proszkiem kombinezon. Ponadto z pewnością pozostaną materialne dowody w postaci korpusu rakiety, z wszelkiego rodzaju numerami i innymi inskrypcjami identyfikacyjnymi.

Ale jeśli mały taktyczny ładunek jądrowy, taki sam jak w Hiroszimie, zostanie zdetonowany w Kijowie nad Peczerskiem, strefa całkowitego zniszczenia rozciągać się będzie w całym centrum Kijowa, Zełenski na Bankowej na pewno stanie się „martwym bohaterem”, jedną pięćdziesięciu do stu tysięcy ”niewinnych ofiary” wśród ludności cywilnej- co propaganda ma już zagwarantowane. Zniszczenie centrum Kijowa będzie kolejnym przekonującym dowodem „barbarzyństwa Rosjan, którzy nie oszczędzają tysiącletnich świątyń prawosławnych”

A czy ktokolwiek w Europie ośmieli się wątpić, że tylko Rosjanie mogli przeprowadzić atak nuklearny na Kijów?

Następnie Finlandia i Szwecja powinny bez wahania przyłączyć się do NATO. Polacy i Rumuni będą musieli ogłosić misję pokojową mającą na celu uratowanie resztek ludności Ukrainy przed ludobójstwem. Już pierwsze starcie z wojskami rosyjskimi może być pretekstem do operacji przeciwko Kaliningradowi, a NATO będzie musiało zapewnić Polsce i Rumunii maksymalną pomoc wojskowo-techniczną, a także spróbować zneutralizować Flotę Bałtycką oraz na Morzu Czarnym, co w tym przypadku będzie zależeć od stanowiska Turcji.

Takie działania Zachodu już teraz stanowią poważne zagrożenie dla rosyjskiej państwowości, co zgodnie z rosyjską doktryną wojskową może wywołać użycie broni jądrowej. Co więcej, skoro Rosja zostanie już obarczona winą za atak nuklearny na Ukrainę, w każdej chwili można użyć brytyjskiego arsenału nuklearnego, a także amerykańskich bomb wodorowych przechowywanych w europejskich magazynach, które zgodnie z amerykańską doktryną mogą być zrzucone z niemieckich samolotów.

Jednocześnie same Stany Zjednoczone, jak zawsze, zadeklarują, że nie biorą udziału w wojnie, aby nie sprowokować konfliktu nuklearnego na swoim terytorium. Tylko i czy tym razem im się upiecze?

Oczywiście przejście konfliktu militarnego w fazę nuklearną jest opcją ekstremalną i niewyobrażalną dla przeciętnego człowieka. Dlatego, najprawdopodobniej będą tylko próby ograniczania się do użycia broni konwencjonalnej. Biorąc jednak pod uwagę pozycję Zachodu, niebezpieczeństwo zaostrzenia się konfliktu, zarówno w drugiej fazie operacji specjalnej, jak i po jej zakończeniu, jest niezwykle wysokie, podobnie jak niebezpieczeństwo najdzikszych i najkrwawszych prowokacji w celu uzasadnienia udziału regularnych części armii NATO w walkach na Ukrainie.

Zachód chce zwycięstwa z Rosją na polu bitwy. Problem tylko w tym, że nie da się go wygrać bez bezpośredniego przystąpienia do wojny. I to nie tylko wojny zastępczej na Ukrainie, ale do pełnowymiarowych zbrojnych działań o skali globalnej.

Przyszłość rysuje się w ciemnych barwach.

[1]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja_gliwicka.

*

 Poranna (22.04.22r. 10:00) odprawa Ministerstwa Obrony Rosji. 

Skrót najważniejszych informacji:

▪️W wyniku ataku przy pomocy rakiet „Kaliber” w rejonie stacji Melioratiwnoje został zniszczony do batalionu wrogiego personelu z bronią i sprzętem wojskowym.

▪️Ukraiński S-300 został zniszczony w pobliżu Nowosiełki.

▪️W rejonie Aleksandrowki rozbito stanowisko dowodzenia oraz rejon koncentracji siły roboczej i ukraińskiego sprzętu wojskowego. Zlikwidowano do 80 nacjonalistów, 23 jednostki pojazdów opancerzonych i pojazdów.

▪️ Lotnictwo operacyjno-taktyczne uderzyło w 58 obiektów wojskowych Ukrainy, w tym 4 stanowiska dowodzenia.

▪️ Oddziały rakietowe i artyleria wykonały w nocy 1285 misji ogniowych, zniszczyły 9 składów paliw i 37 stanowisk dowodzenia.

Wieczorna (22.04.22r.) odprawa przedstawiciela MO FR:

Oficjalny przedstawiciel rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow ogłosił normalizację sytuacji w Mariupolu.

„W Mariupolu sytuacja wróciła do normy. Mieszkańcy miasta mieli możliwość swobodnego poruszania się po ulicach bez ukrywania się przed ostrzałem ukraińskich nazistów”– powiedział przedstawiciel Ministerstwa Obrony.

Odnotowuje się dostarczanie pomocy humanitarnej do miasta. Również władze DRL zorganizowały odgruzowywanie ulic i usuwanie zniszczonego w trakcie walk ukraińskiego sprzętu wojskowego.

Fakt, że naziści azowscy przetrzymują ludność cywilną jako zakładników, dowodzi, że są oni „zupełnymi terrorystami”, powiedział przedstawiciel rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

„Przetrzymywanie przez nazistów Azowa i zagranicznych najemników cywilnych zakładników, jeśli tam są, dowodzi, że nie są oni ‚obrońcami’, ale kompletnymi terrorystami”– powiedział podczas briefingu rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow.

Skomentował też wypowiedzi amerykańskiego Departamentu Stanu, że rosyjskie wojska rzekomo nie mają pełnej kontroli nad Mariupolem.

„W tym względzie napięte próby spikera Departamentu Stanu USA, który zwyczajowo kłamał na temat rzekomego utrzymania kontroli nad Mariupolem przez nazistowski motłoch, są fałszywą i bezpośrednią pomocą terrorystom na wysokim szczeblu państwowym. Departament Stanu zwykle wprowadza w błąd swoich obywateli i wszystkich innych”– powiedział przedstawiciel Ministerstwa Obrony.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w ciągu dnia precyzyjne pociski wystrzeliwane z powietrza rosyjskich sił powietrznych uderzyły w 13 ukraińskich obiektów wojskowych.

W szczególności strajki przeprowadzono na dwóch stanowiskach dowodzenia, 11 rejonów umocnień i miejscach koncentracji siły roboczej i sprzętu wojskowego Ukrainy.

„W wyniku ataków zniszczono nawet dwie kompanie nacjonalistów, a także 27 jednostek ukraińskich pojazdów opancerzonych i pojazdów”– powiedział Konaszenkow.

FSB zatrzymała ukraińskich dywersantów, którzy przygotowywali atak terrorystyczny na konwój pomocy humanitarnej.

„Na terenie kontrolowanym przez rosyjskie siły zbrojne zatrzymani zostali ukraińscy dywersanci, którzy mieli wysadzić w powietrze rosyjski konwój humanitarny i personel wojskowy za pomocą samochodu-pułapki”– informuje DSO FSB.

„W trakcie specjalnej operacji wojskowej mającej na celu demilitaryzację i denazizację Ukrainy na terytorium kontrolowanym przez Siły Zbrojne Rosji FSB wstrzymała działalność ukraińskiej grupy dywersyjno-terrorystycznej, która na polecenie pracowników SBU przygotowywała atak terrorystyczny przeciwko rosyjskiemu konwojowi humanitarnemu i personelowi wojskowemu Federacji Rosyjskiej przy użyciu samochodu-bomby”– głosi komunikat.

Grupa ta miała przygotowane do użycia, 2 szt. MANPAS Igła z wyrzutniami, 3 granatniki RPGI8, karabin maszynowy PKM, karabin szturmowy AKM, pistolet PM, 127 granatów ręcznych (F-1, „RGD-5”, „RGN”), 18 szt. – min osobowych i magnetycznych („MON-200”, „MON-50”, „OZM-72”, „MPM”, „KZU”), 1 minę przeciwpancerną ze zdalnym bezpiecznikiem, 8 kg plastydów, IED, 42 zapalniki i detonatory („KD”, „ED”, „MUV”), ponad 5 tys. sztuk amunicji, maszynę dywersyjną „PM-4”, radiostacje, noktowizory, bombę samochodową.

Przeciw zatrzymanym wszczęto postępowanie karne na podstawie artykułu o przygotowaniu do aktu międzynarodowego terroryzmu.

Około 3000 żołnierzy ukraińskich formacji zbrojnych znajduje się obecnie w niewoli na terytorium DRL. 

„Około 3 000 tysięcy ukraińskich żołnierzy jest teraz na terytorium naszej Republiki, którzy dobrowolnie złożyli broń. Około 2500 więźniów jest przetrzymywanych w zakładach poprawczych kontrolowanych przez nasze ministerstwo”– poinformował wczoraj Minister Sprawiedliwości DRL Jurij Sirowatko.

Sirowatko dodał, że pozostali jeńcy wojenni znajdują się w jednostkach Komendy Głównej Wojsk, Milicji Ludowej i Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego. Prowadzone są z nimi działania śledcze, ustalany jest stopień udziału każdego z nich w zbrodniach wojennych przeciwko ludności cywilnej w Donbasie.

„W trakcie komunikacji z wieloma jeńcami wojennymi wielu mówi, że żałują, że zostali źle poinformowani i nie chcieli brać udziału w działaniach wojennych. Teraz w większości otwarcie gardzą władzami ukraińskimi i ich dowódcami, którzy ich porzucili. W tej chwili tylko czekają, aż to wszystko się skończy”– powiedział minister.

Milicja Ludowa DRL donosi, że w ciągu minionego dnia żołnierze republiki zabili ponad 20 nacjonalistów.

„Od początku dnia dzisiejszego nasi żołnierze zniszczyli 27 ukraińskich nacjonalistów, jeden bojowy wóz piechoty i dwa transportery opancerzone. Schwytano jeden bojowy wóz piechoty, jeden system rakietowy wielokrotnego startu BM-21 Grad 122 i jeden pojazd towarowy”– napisano w oświadczeniu.


Około 15% zasobów mieszkaniowych Mariupola nie może zostać odtworzonych po działaniach wojennych. 

„Nie chcę jeszcze mówić przerażających liczb (o skali zniszczenia – ok. DAN). Ale od razu mówię, że około 10-15% zasobów mieszkaniowych w mieście nie da się odtworzyć” powiedział w rozmowie z DAN szef administracji miasta Konstantin Iwaszczenko.

Poza tym, w ciągu tygodnia w Donieckiej Republice Ludowej 42 cywilów zginęło, a 189 zostało rannych w różnym stopniu.  

„W okresie od 15 kwietnia do 21 kwietnia 2022 r. zginęło 225 przedstawicieli organów ścigania i 42 cywilów, w tym dwoje dzieci. W tym okresie rannych zostało 760 przedstawicieli organów ścigania i 189 cywilów”– poinformowało wczoraj biuro Rzecznika Praw Człowieka w DRL Darii Morozowej.

Łącznie w DRL w czasie konfliktu zginęło co najmniej 6852 osób, w tym 100 dzieci.

Ponadto, w ciągu ostatniego dnia przedstawicielstwo DRL w WCKiK zgłosiło 26 faktów ostrzelania przez USZ terytorium republiki.

W rejonie Doniecka wróg użył: wieloprowadnicowe systemy rakietowe MLRS „Grad”, artylerię 122 mm i moździerzy 120 mm.
Na odcinku Gorłowskim: artylerii 122 mm, moździerze 120 mm, moździerzy 82 mm oraz granantników RPG-7/SPG-9 i AGS-17, a także broni strzeleckiej.

W wyniku wczorajszych ukraińskich ostrzałów na terytorium DRL spadło 175 pocisków.

Pod ostrzałem wroga znalazły się tereny 8 miejscowości na terytorium republiki:

stolica Donieck (dzielnica Piotrowska, Kujbyszewska i Kijowska oraz Kirowska, a także „Centrum Volvo”), Gorłówka (osiedla mieszkaniowe przy kopalni imienia Gagarina i 6/7 oraz Komsomolec), Zaicewo, Żeleznaja Bałka, Dolomitnoje, Ozierjanowka, Jasinowata i Ługańskoje.

Według oficjalnych danych przedstawicielstwa DRL przy WCKiK, na terytorium w granicach przed rozpoczęciem operacji specjalnej, w ciągu ostatnich 24 godzin otrzymano zaktualizowane informacje o urazie innego dziecka urodzonego w 2007 roku w wyniku ostrzału miejscowości Szachtiorsk w dniu 20.04.2022r.

Uszkodzonych zostało 12 domów w dzielnicy Piotrowskiej w Doniecku oraz w Ługańskoje,  Jasinowatej i Gorłówce (osada Zaicewo).

ŁRL: podsumowanie operacyjne na dzień 22-23 kwietnia

Kijowskie siły zbrojne w ciągu ostatniego 2 razy ostrzeliwały teren w rejonie podległym administracyjnie ŁRL. 

„Od strony ukraińskich formacji zbrojnych w osadach Pierwomajsk i Nowojdar zarejestrowano dwa ostrzały z użyciem dział artyleryjskich kalibru 152 mm i 122 mm (17 pocisków) oraz wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych BM-30 Smercz (6 pocisków)”– poinformowało przedstawicielstwo ŁRL we Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji Reżimu Zawieszenia Broni (WCKiK).

W wyniku tych ostrzałów zostały zniszczone budynki mieszkalne.

*

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat aktualnej sytuacji wzdłuż linii frontu:

Операція об’єднаних силп/Joint forces operation.

1 min.

„Ранкове зведення щодо ситуації в районі проведення операції Об’єднаних сил станом на 07:00 23 квітня 2022 року.

Сала Україні!

Banderowcy zaniemówili, a ja nadal niecierpliwie czekam na kolejne bajki o nieustających zwycięstwach, chwale i domniemanej potędze ich kraju.

НА ДОНЕЦЬКОМУ ТА ЛУГАНСЬКОМУ НАПРЯМКАХ УКРАЇНСЬКІ ЗАХИСНИКИ ПРОДОВЖУЮТЬ БОРОНИТИ НАШУ ЗЕМЛЮ.

Упродовж поточної доби, 22 квітня, військовослужбовці угруповання Об’єднаних сил успішно відбили 8 атак ворога. Завдяки умілим діям та майстерності наші воїни завдали втрат російським окупантам.

Зокрема українські захисники знищили 9 танків, 3 артилерійські системи, 18 одиниць броньованої техніки, одну бойову броньовану машину, 13 одиниць автомобільної техніки і один паливозаправник.

Підрозділи протиповітряної оборони в небі українського Донбасу збили 4 безпілотні літальні апарати типу «Орлан-10».

Українські військовослужбовці продовжують мужньо та героїчно стримувати навалу агресора!”

Разом до перемоги!

Сала Україні! ᛋᛋ”

https://www.facebook.com/pressjfo.news/

***

Na zakończenie kilka aktualnych filmów:

*

*


https://www.youtube.com/watch?v=U8hTKq_AkLA

©Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. 

Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła

166 uwag do wpisu “Wojna już nie domowa na Ukrainie 23.04.2022r.- 2496 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 65).

  1. https://vk.com/antimaydan?w=wall-78469226_1547813
    Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego LPR przedstawiło dokumenty potwierdzające współdziałanie członków misji OBWE w Ługańsku z Ministerstwem Obrony Ukrainy.
    Wśród nich znajduje się wykaz obiektów infrastrukturalnych Ługańskiej Republiki Ludowej, „potencjalne cele ataku”, gdzie również wskazano ich lokalizację.
    Podobno dane te zostały zebrane przez szefa zespołu OBWE Siewierodonieck, obywatela Polski Jarosława Kuraka.
    video

    Polubione przez 5 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.