Wojna już nie domowa na Ukrainie 18.05.2022r.- 2521 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 90).


Jadą na wczasy…….

„Niemy krzyk”– dzień 726.

Sądząc po najnowszych doniesieniach z frontu i z jego ukraińskiego zaplecza , rozpoczął się długo oczekiwany upadek armii ukraińskiej. 

Liczono na niego już w pierwszej fazie operacji specjalnej, ale się nie udało tego celu osiągnąć.

Przyczyniły się do tego trzy czynniki:

• opinia głoszona przez rosyjskich ochotników i milicjantów DRL/LPR walczących w latach 2014-2015, że Siły Ukraińskie Zbrojne (USZ) są do niczego,

• opinia pseudoprorosyjskich polityków z ukraińskiej emigracji i kijowskiej opozycji, że nazistów na Ukrainie jest niewielu, a reszta ludności (w tym siły bezpieczeństwa) nie może doczekać się uwolnienia, co było bardzo przebiegłą grą, bo tylko armia rosyjska mogli przywrócić im władzę, więc tylko tym sposobem usiłowano zwabić ją na Ukrainę,

• zaufanie większości Rosjan, w tym kierownictwa niektórych organów ścigania, że ​​Rosjanie mieszkający na południowym wschodzie Ukrainy nie będą popierać reżimu kijowskiego i wzt. nie będą walczyć z Rosją.

Ta kalkulacja była sprzeczna z oczywistymi faktami. 

To armia, SBU i jego bliscy współpracownicy jako pierwsi zdradzili Janukowycza jeszcze przed jego ucieczką z kraju, de facto zapewniając zwycięstwo Majdanu. Straż graniczna próbowała aresztować swojego prezydenta i naczelnego dowódcę, a wojskowa obrona powietrzna zagroziła zestrzeleniem jego helikoptera. Z kolei SBU przekazała nacjonalistom, którzy polowali na prezydenta, informacje o jego ruchach. Wreszcie przez cały okres działań wojennych w Donbasie, w które armia bezrefleksyjnie została wciągnięta, co prawda- kilku ukraińskich żołnierzy przeszło na stronę dobra, ale było to mniej niż stu w ciągu ośmiu lat. Reszta dzielnie- a więc jak potrafili- walczyła. Nawet z członków Berkutu, którzy sprzeciwiali się najdłużej znienawidzonemu Majdanowi i rewolcie antyprezydenckiej, tylko mniejszość udała się do Rosji, natomiast zdecydowana większość pozostała, by służyć nazistom.

Ponieważ poparcie armii dla nowego reżimu okazało się znacznie większe niż oczekiwano, juncie z Kijowa udało się ustabilizować front na kilka miesięcy. Ale mimo to, junta wraz ze swoimi zachodnimi sojusznikami i doradcami, wpadła we własne sieci.

A więc, zgodnie z logiką od armii ukraińskiej należało oczekiwać powolnego, bojowego odwrotu z Donbasu i w ogóle z całego lewego brzegu nad Dniepr- wzdłuż całej jego długości, z zadaniem zadania jak największych strat nacierającym wojskom rosyjskim i, w miarę możliwości, utrzymywanie zdolności bojowej swoich wojsk rozmieszczonych w rejonach lewobrzeżnych. Formacje z Zachodniej Ukrainy i formowane brygady rezerwowe musiały zostać podciągnięte aż nad Dniepr i wskazane było rozmieszczenie na tej samej linii sprzętu wojskowego otrzymanego z Zachodu.

Przypomnę, że w momencie wybuchu działań wojennych armia ukraińska liczyła 260 tys. żołnierzy. Wraz z oddziałami granicznymi, Gwardią Narodową i jednostkami specjalnymi SBU- w sumie do czterystu tysięcy. Co najmniej sto tysięcy osób zostało powołanych do wojska w czterech falach mobilizacji. Dodatkowo, co najmniej dwieście tysięcy otrzymało broń i zostało zaciągniętych do brygad obrony terytorialnej. Nawet biorąc pod uwagę nieuniknione straty i konieczność utrzymania części wojsk na granicy białoruskiej, polskiej i mołdawsko-naddniestrzańskiej, reżim kijowski mógłby teoretycznie skoncentrować 500-600 tys. więcej żołnierzy, niż obecne zgrupowanie wojsk rosyjskich nacierających na Ukrainie.

Wielu może powiedzieć, że Dniepr nie powstrzymał wojsk Armii Czerwonej w 1943 r., a dziś armia rosyjska ma znacznie większe możliwości. Ale faktem jest, że ponad dwa i pół miliona ludzi walczyło na czterech frontach ukraińskich i Flocie Czarnomorskiej, co dało prawie dwukrotną przewagę nad niemieckimi- wraz z sojusznikami- wojskami Grup Armii „Południe” i „A” broniących się na Ukrainie. W związku z tym sowieckie dowództwo mogło jednocześnie organizować przeprawę przez rzekę w różnych miejscach, a Niemcy po prostu nie mieli wystarczających rezerw, aby zatkać liczne dziury w ich obronie.

W przypadku obecnej operacji specjalnej na Ukrainie broniący się nieprzyjaciel, osłonięty szeroką rzeką, miałby również znaczną przewagę liczebną, co zmusiłoby dowództwo rosyjskie do wyznaczenia jednego punktu formowania rzeki i skoncentrowania tam większości dostępnych wojsk, praktycznie odsłaniając resztę frontu. 

Trudno byłoby powtórzyć ofensywę z Białorusi na Kijów– efekt zaskoczenia przestałby działać, a przedzieranie się kolumn wojskowych przez wąski bagnisty wąwóz i wzt. ograniczony teren to niezwykle trudne zadanie. Nawet jeśli USZ nie próbowały zlikwidować przyczółka chersońskiego mając do tego zadania znacznie więcej sił niż obecnie, to ofensywa z tego kierunku niego była oczywista i oczekiwana. Dlatego na odcinkach: odesko-mikołajewskim (południe) i dniepropietrowsko-zaporożkim (środek) grupy wojsk ukraińskich powinny zostać wzmocnione.

Dlaczego decydenci w Kijowie tego nie zrobili? 

Podejmowano wręcz decyzje samobójcze, co polegało na tym, że Kijów wrzucał coraz większe rezerwy do maszynki do mielenia mięsa w Donbasie, sumiennie niszczone przez rosyjską artylerię, lotnictwo i ataki rakietowe. Początkowo niekorzystna dla Ukrainy konfiguracja frontu w Donbasie pogarszała się, coraz wyraźniej pojawiała się groźba okrążenia i zniszczenia wszystkich wojsk między Barwienkowem a Hulaj-Polem, ale nawet teraz, kiedy jest właściwie za późno na odwrót, Kijów nie wydaje wojskom odpowiednich rozkazów, nie wycofuje wojsk nawet z Siewierodoniecka do Słowiańska, co pozwoliłoby skrócić linię frontu i zwiększyć zagęszczenie formacji bojowych.

No dobra, można przyjąć, że ukraińscy generałowie nie mają pojęcia jak prowadzi się działania obronne, i co gorsza zostali zaskoczeni, ale gdzie podziali się ich doradcy brytyjscy i amerykańscy? 

Waszyngton i Londyn chcą przecież, żeby Ukraina walczyła jak najdłużej, a do tego konieczne jest utrzymanie zdolności bojowej armii.

Tak naprawdę strategia obrana przez amerykańsko-ukraińskie dowództwo tylko na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalna. Faktem jest, że szacunek dla życia żołnierzy nie jest priorytetem ani dla kijowskich polityków, ani dla ich patronów.

Amerykanie początkowo nie planowali zbyt długiego istnienia Ukrainy. Miała „zginąć heroicznie”, wyrządzając Rosji maksymalne szkody- głównie moralne, gospodarcze i polityczne. Z punktu widzenia interesów Waszyngtonu pomajdanowa Ukraina dogorywa zdecydowanie za długo, bo jej utrzymanie całkowicie spadło na barki Zachodu- co stanowi istotny problem, w pogrążonym covidowym kryzysie Zachodzie.

Celem wojny, którą Stany Zjednoczone początkowo uważały za przegraną przez Kijów, było całkowite zniszczenie rosyjskiego południowego wschodu i usunięcie jak największej liczby Ukraińców, aby Rosja została z dosłownie spaloną ziemią i z nieliczną populacją w stanie katastrofy humanitarnej. Stan napięcia, a nawet wojny zastępczej mogłyby być utrzymane przez Stany Zjednoczone przy pomocy limitrofów polsko-rumuńskich i bałtyckich, podczas gdy Rosja musiałaby wydać siły i środki na przywrócenie normalnych warunków życia na Ukrainie, która stała by się wysuniętym przyczółkiem obrony od strony paktu NATO- podobnie jak to ma miejsce na Białorusi.

Dowodem na to jest fakt, że ukraińska artyleria przeznacza tysiące pocisków na ostrzał pokojowych miast Donbasu. Ukraińcy skoncentrowali główną siłę swojej artylerii na tych odcinkach frontu, na które nie mają żadnego już znaczenia militarnego-na linii Maryinka-Siewierodeńsk, a ponadto gdzie od dawna zamknięto kocioł, na którym zezłomowany zostanie zarówno sprzęt, jak i wyszkoleni artylerzyści.

Jest to absurd, jeśli wyjdziemy z założenia, że Zachód dąży do zwycięstwa Ukrainy. Jeśli jednak przyjmiemy za podstawę pragnienie Zachodu, aby jak najbardziej wyludnić i zniszczyć przyłączające się do Rosji części południowo-wschodniej Ukraiy, to wszystko jest logiczne. W tym celu, dopóki miasta Donbasu znajdują się w zasięgu ukraińskiej artylerii, należy je w miarę możliwości zetrzeć w pył.

Podobnie jest z bezsensownym wytraceniem wyszkolonych rezerw USZ w Donbasie. 

Amerykańscy stratedzy wychodzą z następujących przesłanek:

• wycofanie się z lewobrzeżnej Ukrainy pozbawi Kijów większości przemysłu obronnego, a także co najmniej połowy ludności, w wyniku czego zmniejszy się kontyngent potencjalnych poborowych,

• armia, w której służą głównie poborowi i kadra z południowo-wschodniej części kraju, straci znaczną część motywacji gdy większość rodzinnych miast żołnierzy i oficerów stanie po stronie rosyjskiej, wzt. dezercja będzie się nasilać,

• prawie całkowicie uformowane części obrony terytorialnej na południowym wschodzie zostaną utracone. Przykład Chersonia pokazuje, że nie wycofują się one wraz z wojskiem, lecz pozostają, a nawet częściowo przechodzą na służbę nowych władz,

• utrata połowy terytorium zostanie odebrana w centralnej i zachodniej Ukrainie jako katastrofalna klęska, zmniejszy się wola oporu społeczeństwa ukraińskiego, reżim straci poparcie znacznej części ludności i może upaść- co już jest kwestią dni- bez dokończenia niszczenia ukraińskiej gospodarki i ludności. Byłaby to poważna porażka amerykańskiej strategii.

Aby tego uniknąć, minister obrony Ukrainy Reznikow ogłosił już zamiar wezwania kolejnego miliona ludzi pod broń.

Gdyby Ukraina chciała wygrać wojnę, taki ruch byłby absurdalny. W strukturach siłowych kraju, w tym w obronie terytorialnej, jest już około milion terytorialsów, mimo ogromnych strat. Na początku operacji specjalnej populację Ukrainy pesymiści szacowali na 25 mln, a optymiści na 35 mln.

Weźmy do naszych obliczeń wyraźnie zawyżoną górną liczbę 35 mln Ukraińców. Na terenach już wyzwolonych przez armię rosyjską mieszkało co najmniej cztery miliony ludzi, i większość z nich została już utracona na rzecz Ukrainy. Po rozpoczęciu operacji specjalnej za granicę wyjechało około sześciu milionów obywateli Ukrainy. Oznacza to, że pod władzą reżimu kijowskiego, w najlepszym razie znajduje się już tylko 25 milionów poddanych.

Połowa ludności każdego kraju to kobiety. Pozostało 12,5 miliona mężczyzn. Co najmniej 5,5 miliona to dzieci i osoby starsze. Zwykle stanowią około połowy całej męskiej populacji, ale udzielimy Ukrainie zniżki. Milion już służy w formacjach zbrojnych, w tym tych, którzy zginęli podczas walk. Kolejny milion to biurokracja i niezastąpieni specjaliści, np. pracownicy elektrowni, transportu i przedsiębiorstw produkujących i naprawiających sprzęt wojskowy. Co najmniej milion to inwalidzi i inni nie nadający się do służby wojskowej.

Do poboru nadają się w najlepszym razie cztery miliony (w rzeczywistości znacznie mniej), spośród których jednostki niepewne zostaną dodatkowo wyeliminowane. Okazuje się, że na Ukrainie konieczne jest wezwanie co czwartego, a nawet co trzeciego kwalifikujących się do poboru w celu realizacji „planu Reznikowa”. Dzieje się tak pomimo faktu, że w kraju rozwija się już ruch protestu, domagający się, by nie wysyłać na front obrony terytorialnej i niewyszkolonych rezerwistów wezwanych do mobilizacji. W dodatku są to pracownicy wycofani z już upadającej gospodarki.

Wreszcie, brakuje środków na zaopatrzenie w żywność i sprzęt bojowy dla obrony terytorialnej i już powołanych rezerwistów, którym brakuje normalnych mundurów, kamizelek kuloodpornych, a nawet nowoczesnej broni– dlatego USZ od dawna już używają karabiny maszynowe z okresu II wojny światowej (DShK, DP), a nawet z okresu wojny rosyjsko-japońskiej i rewolucji bolszewickiej („Maxim”). Ubrać, założyć buty, nakarmić i uzbroić (nawet przy pomocy Zachodu) milion ludzi to zadanie niebywałe, którego reżim kijowski nie jest w stanie rozwiązać w warunkach pogłębiającego się niedoboru zasobów.

Plan Reznikowa prawdopodobnie nie zostanie zrealizowany w więcej niż połowie. Ale nawet pół miliona mięsa armatniego to spora siła, z pomocą której Kijów, mimo kotłów i strat, chce utrzymać się na lewym brzegu do jesieni. Władze ukraińskie czekają latem na wejście Polski do wojny po ich stronie, a następnie Rumunię i za wszelką cenę starają się do tego momentu wytrzymać. Życie Ukraińców nie jest dla nich ważne, ważne jest, aby front się nie zawalił przed przybyciem Polaków.

Jednak jakość ukraińskiej piechoty na linii frontu systematycznie spada, co prowadzi do wzrostu strat, a masowe mobilizacje zaczynają być negatywnie oceniane przez opinię publiczną, która zaczyna podejrzewać zło i odmawia współpracy z władzą w dążeniu do walki prowadzonej do „ostatniego Ukraińca”, aby tylko zadowolić Amerykanów i wszystkich innych, którzy rękami ukraińskimi biją w Rosję. W tych warunkach już pierwsza poważna porażka na froncie mogła doprowadzić do całkowitego upadku reżimu. Sądzę, że w tej sytuacji jaskółką czyniącą wiosnę, jest poddanie się formacji nazistowskiej „Azow” zalegającej w kazamatach Azowstalu w Mariupolu oraz zamknięcie kotła w Donbasie.

Najwyraźniej Zachód zauważył zmianę nastrojów ukraińskiego społeczeństwa, dlaczego pod wiarygodnymi pretekstami zawieszono nagle kilka dostaw broni , a także zablokowano przyznanie przez Amerykanów 40 miliardów dolarów pomocy- z czego co najmniej 20 miliardów na wydatki wojskowe.

Jeśli reżimowi uda się wziąć w kamasze nowe kontyngenty mięsa armatniego i nie wywołać przy tym eksplozji społecznej, broń i pieniądze przyjdą z niewielkim opóźnieniem. Ale jeśli mu się nie uda tego dokonać, to Zachód zaoszczędzi pieniądze, a Kijów sam padnie pogrążając, w otchłani niebytu wraz z sobą, miliony Ukraińców.

*

Poranna (17.05.2022r. 10:00) odprawa Ministerstwa Obrony Rosji, najważniejsze informacje:

▪️ Pociski zniszczyły rezerwy wroga, które kończyły koordynację bojową w ośrodkach szkoleniowych w pobliżu Achtyrki w obwodzie Sumy i Desny w obwodzie Czernihowa.

▪️ pociski wystrzeliwane z powietrza trafiły w 2 stanowiska dowodzenia i centrum łączności, w tym 30. brygadę zmechanizowaną pod Bachmutem, 28 obszarów koncentracji siły roboczej i sprzętu armii ukraińskiej, 2 składy rakietowe i artyleryjskie pod Ugledarem i Konstantinowką w DRL.

▪️ ponad 470 nacjonalistów zostało zniszczonych, 68 jednostek sprzętu wojskowego zostało unieruchomionych.

▪️ Podstacja trakcyjna została zniszczona w pobliżu stacji Merefa w obwodzie charkowskim, co zapewniało dostawy broni i sprzętu ze Stanów Zjednoczonych i krajów zachodnich do Donbasu.
 

▪️ w rejonie Chernobaevka w regionie Chersoniu przechwycono 8 rakiet MLRS „Smercz”.

▪️ wczoraj od 10.00 do 11.00 ukraińscy nacjonaliści ze „Smerczy” uderzyli w dzielnice mieszkalne Chersonia, rosyjska obrona przeciwlotnicza przechwyciła wszystkie 10 pocisków, uderzenie celowo wymierzone w ludność cywilną w odwecie za wsparcie Rosji.

Rosyjscy żołnierze w kierunku Zaporoża zatrzymali próbę kontrataku ukraińskich formacji zbrojnych.

▪️ W pobliżu wsi Wysznewe w rejonie Zaporoża podjęto próbę ataku na jednostki Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej siłami dwóch ukraińskich batalionów zmechanizowanych na czołgach i bojowych wozach piechoty.

▪️ Zaawansowanie pojazdów opancerzonych wroga i przygotowania do ataku zostały wykryte przez rosyjskie załogi BSP i sprzęt wywiadu technicznego.

▪️ W trakcie natarcia i rozmieszczenia na linii ataku wrogie pojazdy opancerzone zostały trafione przez bezzałogowe statki powietrzne i jednostki artylerii, po czym atak wroga został odparty ogniem z uzbrojenia czołgów, bojowych wozów piechoty oraz przy użyciu nowoczesnych środków przeciw- broń czołgowa. 

▪️ Wycofujące się ukraińskie czołgi i bojowe wozy piechoty zostały zniszczone przez ostrzał artyleryjski.

▪️ W wyniku daremnej przygody reżimu kijowskiego zniszczono 26 ukraińskich czołgów, 12 bojowych wozów piechoty i około 100 bojowników.

26 maja Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej rozpatrzy sprawę o uznanie ukraińskiego batalionu „Azow” za organizację terrorystyczną, przeciwko której bojownikom w Federacji Rosyjskiej wszczęto sprawę karną.

Ministerstwo Sprawiedliwości Rosji informuje, że w sprawie administracyjnej o uznanie ukraińskiej paramilitarno-nacjonalistycznej organizacji „Azow” (inne używane nazwy: batalion „Azow”, pułk „Azow”) za organizację terrorystyczną i zakaz jej działalności na terytorium Federacji Rosyjskiej zaplanowano rozpatrzenie na 26 maja w gmachu Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej.

„Około 4 000 mieszkańców ewakuowanych wcześniej z Wołnowacha powróciło do miasta po tym, jak przeszło ono pod kontrolę DRL”– powiedział Konstantin Zinczenko, pełniący obowiązki szefa administracji miasta.

„Kiedy przyjechałem, populacja liczyła około 7 tysięcy osób, teraz jest około 11 tysięcy. Ludzie stopniowo wracają. Przed konfliktem, według różnych źródeł, było od 22 000 do 27 000 osób, oficjalnie było 22 000, a 27 000 było już z przyjezdnymi. Oznacza to, że nasza populacja osiągnęła już 50% tego, co było przed rozpoczęciem walk”– powiedział Zinczenko Donieckiej Agencji Informacyjnej.

Przez trzy miesiące od początku eskalacji sytuacji na linii kontaktu Ukraińskie Siły Zbrojne 943 razy ostrzelały terytorium ŁRL.

„Przez trzy miesiące ( od 17 lutego do 17 maja 2022 r.) przedstawicielstwo ŁRL w WCKiK odnotowało: 943 ostrzałów terytorium republiki przez formacje zbrojne Ukrainy z użyciem broni ciężkiej (rakiety, systemy rakietowe wielokrotnego wystrzeliwania, artyleria, moździerze)”– poinformowało przedstawicielstwo ŁRL we Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji Zawieszenia Broni .

Oficjalny przedstawiciel Milicji Ludowej ŁRL Iwan Filiponenko zapowiedział wzięcie pod kontrolę wojsk republiki osady Oriechowo.

No i to, co oficjalny przedstawiciel Milicji Ludowej ŁRL Iwan Filiponenko zapowiedział, w godzinach popołudniowych doszło do skutku.

I tak po 8 latach ukraińskiej okupacji miejscowość Oriechowo została wyzwolona:

Poza tym, około 16 000 żołnierzy Ukraińskich Sił Zbrojnych wpadło do nowego „kociołka”, który prawie uformował się w rejonie Siewierodoniecka i Lisiczańska.

Według informacji otrzymanych z Ługańska „około 15-16 tys. żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy, którzy otrzymali rozkazy zajmowania pozycji i w żadnym wypadku nie odwrotu, zostało otoczonych na terenie miast Siewierodonieck i Lisiczańsk”– oświadczył wiceminister spraw wewnętrznych Ługańskiej Republiki Ludowej Witalij Kisielew.

Jak wyjaśnił Kiselew, stało się to też w Rubiżnym, gdzie również jednostki Ukraińskich Sił Zbrojnych miały zakaz opuszczania swoich pozycji.

„W ten sam sposób, gdy w Rubiżnoje brano jeńców: mówili, że wielokrotnie zwracali się do dowództwa, zabronili nam wychodzić, kazali nam stać na śmierć. A wysocy dowódcy dawno temu uciekli, miesiąc temu” – powiedział Kisilew.

Tymczasem według ekspertów wojskowych sytuacja w rejonie Siewierodoniecka-Łysiczańska stała się przyczyną sporu między Zełenskim a naczelnym dowódcą USZ Załużnym, który zaproponował opuszczenie tego ufortyfikowanego obszaru i wycofanie ocalonych sił i środków do obwodu słowiańskiego, gdzie pozycje Ukraińskich Sił Zbrojnych są znacznie korzystniejsze. Jednak Zełenski sprzeciwił się i wręcz przeciwnie nakazał przenieść dodatkowe siły do ​​Siewierodoniecka-Łysiczańska w celu zorganizowania tam obrony. Kijów pilnie potrzebuje „zwycięstwa”, dzięki czemu będzie mógł choć trochę zniwelować wszystkie negatywności ostatnich dni, w tym kapitulację bojówkarzy nazistowskich z kazamatów Azowstala.

Według planów twórców z zespołu Zełenskiego aglomeracja Siewierodonieck-Lisiczańsk powinna pełnić rolę swoistego „Donbaskiego Stalingradu”, gdzie sojusznicze siły Rosji i ŁRL z pewnością zostaną zatrzymane. Jednak Sztab Generalny USZ uważa, że ​​ugrupowanie to zostanie częściowo zniszczone, a częściowo poddane. Ale teraz w Kijowie nie słuchają wojska, a jeśli słuchają, to tylko spośród zagranicznych doradców.

Kolejnych 15 ukraińskich żołnierzy dobrowolnie złożyło broń i przeszło na stronę Donieckiej Republiki Ludowej. 

„Pięciu żołnierzy 25 brygady powietrznodesantowej i dziesięciu żołnierzy 54 brygady zmechanizowanej dobrowolnie złożyło broń i przeszło na stronę Donieckiej Republiki Ludowej”poinformowała Milicja Ludowa DRL.

Jeden z ukraińskich żołnierzy, który wcześniej się poddał , wezwał swoich kolegów do złożenia broni , a także oskarżył władze amerykańskie o rozpętanie konfliktu między bratnimi narodami.

Milicja ludowa DRL stwierdziła, że ​​od początku bieżącego dnia wojskowi republiki wraz z wojskiem rosyjskim zlikwidowali 29 ukraińskich nacjonalistów.

„Od początku dnia dzisiejszego nasi żołnierze zlikwidowalili 29 ukraińskich nacjonalistów, osiem punktów ostrzału, jeden bojowy wóz piechoty, jeden transporter opancerzony i jedną ciężarówkę. Zdobyto także jeden samobieżny system artyleryjski 2S3 Akacja 152 mm, jeden opancerzony pojazd dowódczo-sztabowy oraz skład artylerii polowej„- poinformowała Milicja Ludowa DRL.

Poza tym, w ciągu ostatniego dnia przedstawicielstwo DRL w WCKiK zgłosiło 45 faktów strzelania przez USZ terytorium republiki.

W rejonie Doniecka przeciwnik użył: wieloprowadnicowe systemy rakietowe MLRS „Grad”, artylerię 152 mm i 122 mm, moździerze 120 mm i 82 mm oraz granatniki SPG-9.
Na odcinku Gorłowskim użyto również: artylerii 122 mm, moździerzy 120 mm i 82 mm oraz granatników RPG-7, a także broni strzeleckiej.

W sumie w wyniku wczorajszych ukraińskich ostrzałów na terytorium DRL spadło 315 jednostek różnej amunicji.

Pod ostrzałem wroga znalazły się tereny 10 miejscowości republiki:

jej stolica Donieck (dzielnice; Piotrowska, Lenina i Kujbyszewska), Zajcewo (południowe obrzeże),  Gorłówka (osiedle mieszkaniowe przy kopalni im. Gagarina), Panteleimonowka, Michaiłowka, Jasinowata, Łozowoje, Staromichajłowka, Aleksandrowka oraz Jelenowka.

Według oficjalnych danych z przedstawicielstwa DRL w WCKiK, na terytorium republiki w jej granicach przed rozpoczęciem operacji specjalnej, w ciągu ostatniego dnia otrzymano informacje o zranieniu 3 cywilów: kobiety urodzonej w 1969 r. oraz mężczyzn urodzony w 1939 i 1976 r., w Gołówce, dzielnicy Piotrowskiej w Doniecku i w Jasinowatej.

Uszkodzonych zostało 6 budynków mieszkalnych w Jasinowatej i w Gorłówce , a także 6 obiektów infrastruktury cywilnej.

I jeszcze podsumowanie operacyjne ML ŁRL za dzień od 17 maja do 18 maja.

Ukraińskie Siły Zbrojne 3 razy w ciągu minionej doby ostrzelały na terytorium w strefie odpowiedzialności ŁRL. 

„Ze strony formacji zbrojnych Ukrainy zanotowano trzy ataki na osadę Pierwomajsk z użyciem dział artyleryjskich kalibru 152 mm i 122 mm (20 pocisków). W wyniku ataków uszkodzeniu uległ budynek mieszkalny”– poinformowało przedstawicielstwo ŁRL we Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji Zawieszenia Broni.

*

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat aktualnej sytuacji wzdłuż linii frontu:

Операція об’єднаних силп/Joint forces operation.

6 min.

„Ранкове зведення щодо ситуації в районі проведення операції Об’єднаних сил станом на 07:00 18 mая 2022 року.

Сала Україні!

Banderowcy zaniemówili, a ja nadal niecierpliwie czekam na kolejne bajki o nieustających zwycięstwach, chwale i domniemanej potędze ich kraju.

Oficjalna strona biura prasowego Operacji Połączonych Sił USZ znikła z Facebooka!!!!!!

Разом до перемоги!

Сала Україні! ᛋᛋ”

https://www.facebook.com/pressjfo.news/

***

Na zakończenie kilka aktualnych filmów:

*

*


https://www.youtube.com/watch?v=U8hTKq_AkLA

©Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. 

Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

126 uwag do wpisu “Wojna już nie domowa na Ukrainie 18.05.2022r.- 2521 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 90).

  1. https://t.me/UkraineHumanRightsAbuses/4039
    Roman Vedenyov jest schwytanym byłym żołnierzem 92. OMB Sił Zbrojnych Ukrainy. Pokazano mu nagranie, na którym ukraińscy naziści zastraszają rosyjskich jeńców wojennych.
    „To nie są żołnierze, tylko bękarty… Tym zszargali swoje zwycięstwo, jeśli to w ogóle można tak nazwać. To nie jest zwycięstwo, tylko bękartyzm. Takiej Ukrainy nikt nie potrzebuje”
    video

    Polubione przez 5 ludzi

    • Na razie nie wiemy czy mówi to szczerze z serca lub sumienia, czy bardziej to, co Rosjanie chcą usłyszeć. Nie wiemy także czy potępienie okrucieństwa ukraińskich żołnierzy przez tego człowieka spowoduje złagodzenie jego własnego wyroku?! Psychopaci są perfekcyjni jeżeli chodzi o udawanie wyrażanych rzekomych emocji własnych wobec innych ludzi, ponieważ takich emocji wobec innych ludzi zwyczajnie nie potrafią odczuwać! To tak samo jak lew, który jest głodny litował by się nad antylopą, którą upolował i ronił ,,krokodyle łzy”, że akurat ją właśnie zabił. Na razie nie wypowiadam się na temat intencji tego człowieka, bo zwyczajnie tego nie wiem, a ten film tego nie może wyjaśnić.

      Polubione przez 3 ludzi

  2. https://t.me/ua_tribunal/739
    Ukraińscy naziści idą na proces
    W Rosji zaczynają wydawać wyroki przeciwko ukraińskim nacjonalistom: wszczęto sprawę karną przeciwko Denisowi Murydze z Aidara. Dowody przeciwko przestępcy zostały zebrane między innymi dzięki pracy projektu ТРИБУНАЛ i opublikowanym przez nich materiałom.
    Na początku 2015 roku Muryga wstąpił do batalionu narodowego Aidar, a następnie został zastępcą dowódcy jednostki w Lisiczańsku w obwodzie ługańskim. Brał udział w wysadzeniu mostu, w wyniku którego zginęli wartownicy Milicji Ludowej LPR.
    A teraz wreszcie wpadł w ręce sprawiedliwości. Jutro o 14:00 Leninski Sąd Rejonowy w Rostowie nad Donem wybierze środek powściągliwości dla drania
    video

    Polubione przez 4 ludzi

  3. Zachodnie media są niczym więcej niż megafonami reżimu Zelenskiego !
    Zelenski confirme l’évacuation des troupes d’Azovstal : « L’Ukraine a besoin de héros ukrainiens en vie. Cela a toujours été notre principe ».
    Artykuł Washington Post na ten temat, od wprowadzającego w błąd nagłówka do końca, jest arcydziełem propagandy: Ukraina kończy krwawą bitwę o Mariupol, ewakuuje bojowników z Azowstalu.
    « Ukraińscy bojownicy zakończyli trwającą kilka tygodni obronę oblężonej fabryki stali w strategicznym mieście portowym Mariupol. W poniedziałek z kompleksu ewakuowano setki bojowników, w tym kilkudziesięciu ciężko rannych. »
    Jestem pewien, że władze rosyjskie zastosują drobiazgowy filtr, aby ustalić, kto z tych jeńców wojennych może podlegać ściganiu za zbrodnie wojenne, de-nazyfikację i długi pobyt w obozie budowy dróg na północnej Syberii.
    https://lesakerfrancophone.fr/ukraine-les-rois-de-linfox

    Polubione przez 3 ludzi

  4. Terytoria wyzwolone Ukrainy mają przejść na ruble – powiedzial wicepremier RF Chusnullin.
    Khusnullin przebywa w Melitopolu z wizytą roboczą.
    „Teraz musimy jak najszybciej uruchomić system bankowy. Kwestia równoległego obiegu rubla i hrywny – oczywiście, uruchomimy maksymalny obrót rublem” – powiedział dziennikarzom Chusnullin.
    Wicepremier zwrócił również uwagę na takie priorytetowe obszary, jak odbudowa zaplecza socjalnego, rozwój przemysłu, rolnictwa i przedsiębiorczości na wyzwolonych terytoriach Ukrainy.
    https://rusvesna.su/news/1652889631

    Polubione przez 6 ludzi

  5. Ekspert wojskowy ujawnia, kiedy Rosja uderzy w centrum decyzyjne w Kijowie…
    W odpowiedzi na ukraińskie bombardowania Rosja nie uderza w centrum decyzyjne w Kijowie, ale nie oznacza to, że zrezygnowała z takiego posunięcia. Ołeksij Leonkow, redaktor naczelny czasopisma „Arsenał Ojczyzny”, powiedział w wywiadzie dla Ukraina.ru.
    Przypomniał, że niszcząc zachodni sprzęt wojskowy dostarczony do Kijowa, armia rosyjska działała tak, by nie zniszczyć całkowicie systemu łączności. Leonkow wyraził również opinię, że po likwidacji zawodowej armii ukraińskiej w Donbasie, Zelenski będzie miał nadzieję jedynie na zagranicznych najemników, a także rezerwistów i niewyszkolonych zwykłych ludzi.
    https://novorosinform.org/voennyj-ekspert-rasskazal-kogda-rossiya-naneset-udar-po-centru-prinyatiya-reshenij-v-kieve-95404.html

    Polubione przez 4 ludzi

  6. Tymczasem niemieckie media informują o awanturze pomiędzy szefem MSZ Ukrainy Kulebą, a szefowa niemieckiego resortu obrony Christin Lambrecht. Cytat „Kuleba pokłócił się z ministrem obrony Niemiec z powodu opóźnienia w dostawie dział przeciwlotniczych Gepard, do których brak amunicji…Dostawę niemieckich czołgów i dział samobieżnych Gepard obiecał pod koniec kwietnia niemiecki rząd federalny. Ale od tego czasu nie było postępu…„Kuleba zażądał szybkiego zorganizowania dostawy obiecanej broni lub przyznania się, że temat nie był dyskutowany. To była trudna rozmowa, w której Kuleba naprawdę się zdenerwował” – pisze Welt…Lambrecht odpowiedziała, że dostawa nie ma sensu ze względu na brak amunicji…– Nie jest dobrze obiecywać coś, wiedząc, że to nie istnieje – odparł Kuleba”;
    https://strana.today/news/391557-kuleba-razruhalsja-s-ministrom-oborony-frh-iz-za-zaderzhki-postavok-zenitok-gepard.html

    Polubione przez 5 ludzi

  7. Kolejne po Turcji państwo członkowskie NATO stawia warunki przed przyjeciem do sojuszu Szwecji i Finlandii. Cytat „Prezydent Chorwacji Zoran Milanović oświadczył w środę, że zgoda jego kraju na wstąpienie Szwecji i Finlandii do NATO musi być powiązana ze zmianami prawa wyborczego w Bośni i Hercegowinie, które sprzyjałyby zamieszkującej ten kraj mniejszości chorwackiej”;
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kolejny-kraj-stawia-warunki-przed-udzieleniem-zgody-na-rozszerzenie-NATO-8339478.html

    Polubione przez 6 ludzi

    • Chorwaccy faszyści chcą rządzić w Bośni choć jest ich tam tylko 15%.?????Rozpierd…Jugosławię a teraz domagają się zmian w prawie wyborczym w innym kraju.Ukrów u nas też już będzie około 15% to można się pomału przyzwyczajać.

      Polubione przez 6 ludzi

    • I jeszcze w temacie, czyli rzecznik „sułtan” Erdogan potwierdza Turcja nie wyda zgody na przystąpienie do NATO Szwecji jeżeli nie zostaną spełnione jej żadania. Jako najważniejsze Turcy stawiają wprowadzenie w Szwecji zakazu działalności ugrupowan kurdyjskich uznanych przez Ankare za „organizacje terrorystyczne”. Rzecznik Erdogana przedstawił taka opinie w wywiadzie dla szwedzkich mediów stwierdzajac m.in że chroniąc u siebie terrorystów (czyli członków ugrupowań kurdyjskich) Szwecja nie moze liczyć na obronę ze strony ‚drugiej najpotężniejszej armii NATO”;
      https://strana.today/news/391619-shvetsija-ne-vstupit-v-nato-poka-ne-budut-urehulirovany-opasenija-turtsii-ankara.html

      Polubione przez 4 ludzi

  8. Tymczasem pojawiła się informacja ze w USA zaledwie miesiac po powołaniu rady ds. dezinformacji w ramach Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA (zwanej złośliwie „Ministerstwem Prawdy”) zawieszono jej działalność. Cytat „Poinformował o tym Washington Post 18 maja…Gazeta przypomniała, że ​​27 kwietnia Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego ogłosił utworzenie rady zwalczającej dezinformację, która miałaby „koordynować przeciwdziałanie dezinformacji związanej z bezpieczeństwem narodowym” lub „Ministerstwo Prawdy”, jak od razu ją nazwali dziennikarze…Administracja Bidena powołała Ninę Jankowicz, znaną postać w walce z dezinformacją i ekstremizmem, na dyrektora wykonawczego rady [a do tego z pochodzenia Ukrainkę]…Kilka godzin później nowa agencja i Jankowicz znalazły się pod ostrzałem…Według kilku urzędników Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zaledwie trzy tygodnie po jej powstaniu rada ds. zarządzania dezinformacją została zawieszona. W poniedziałek ministerstwo podjęło decyzję o rozwiązaniu zarządu, a we wtorek rano Jankowicz złożyła rezygnację…Jednak we wtorek wieczorem urzędnicy resortu porozmawiali z Jankowicz, i dali jej możliwość pozostania na stanowisku, bez względu na to ze podległy jej urzad został zawieszony z powodu publicznego sprzeciwu. Jednak w środę rano Jankowicz formalnie zrezygnowała ze stanowiska…„Nina Jankowicz została poddana nieuzasadnionym i haniebnym atakom osobistym i groźbom wyrządzenia krzywdy fizycznej. Podczas przesłuchań w Kongresie i wywiadów w mediach sekretarz stanu wielokrotnie bronił jej jako wysoko wykwalifikowanej pracowniczki i podkreślał wagę pracy dezinformacyjnej Departamentu, i będzie to nadal robić” – powiedział rzecznik departamentu The Washington Post”;
    https://strana.today/news/391601-ministerstvo-pravdy-v-ssha-zakryli-upravlenie-po-borbe-s-dezinformatsiej.html
    Źródło;
    >https://www.washingtonpost.com/technology/2022/05/18/disinformation-board-dhs-nina-jankowicz/

    Polubione przez 6 ludzi

  9. Ocena sytuacji w Azowstalu z pierwszej reki.
    ————

    Oleksandr Khodakovskyy: Zelenskyy nie ma nic wspólnego z poddaniem się separatystów z Azowa. To jest praca naszych służb specjalnych

    Dowódcy „Azowa” być może zamurowali się w piwnicach i zostaną zwolnieni za dwa lata, kiedy sytuacja się uspokoi, ponieważ mają zapasy wody i konserw – mówi Aleksandr Chodakowski, dowódca brygady „Wostok”, która wyzwoliła Mariupol.

    Powiedział to w wywiadzie dla publikacji

    – Ołeksandrze, obecnie trwają dyskusje na temat losu żołnierzy z Azowa, którzy poddali się w Azowstalu. Jedni mówią, że można ich wymienić na naszych więźniów, inni, że w żadnym wypadku nie należy tego robić, bo wtedy Ukraina zrobi z nich bohaterów, drugie cyborgi. A Ołeksandr Chodakowski, człowiek, którego jednostka Wostok wyzwoliła Mariupol, jakie zajmuje stanowisko?

    – Jak zdecyduje Naczelny Wódz, tak będzie. Moje stanowisko jest proste: teraz przygotować się do przesunięcia naszej jednostki na inny odcinek frontu i dalej bić „Azowców”.

    Nie należy do moich kompetencji spekulowanie na temat ich dalszych losów. W tej chwili byłbym bardziej przydatny w innym kierunku – w praktycznej realizacji dalszych wysiłków zmierzających do zniszczenia Azowów i innych formacji wojskowych AFU. Chcę i będę bił Azowów.

    – Ile jeszcze „Azovstali” pozostało w Azovstalu? Czy dowódcy Kalina, Wołyń i Redis nadal przebywają w piwnicach Azowstal, czy też już się poddali?

    – Nie wiemy, ile z nich wyszło. Nie mamy pewności, czy ci Kalina-Malina tam byli, czy raczej tworzyli świtę swojej obecności tam. Nie znamy ich losów. Może gdzieś tam teraz „zamurowali się” i czekają, aż wszystko się rozwieje, a potem wyjdą za dwa lata. Mają zapas żywności w puszkach i wody. Nie byłbym więc zaskoczony takim obrotem spraw.

    – Czy sądzisz, że długo pozostaną w lochach Azovstalu?

    – Może zostali stamtąd jakoś potajemnie wyprowadzeni, żebyśmy ich nie zabili, gdybyśmy ich wykryli. Nasi ludzie siedzieli na swoich pozycjach i trzymali Azowców na muszce, gdy wychodzili. Może zostali jakoś zamaskowani i z jakiegoś powodu wywiezieni, bo są cennymi świadkami.

    Może w ogóle ich tam nie było. Nie widzieliśmy ich. Nie udało nam się ich zidentyfikować w naszym ośrodku. A ilu Azowczyków wyszło, ilu zostało – tu trzeba zrozumieć, którzy z poddających się są Azowczykami?

    Nie wychodzą z domu z etykietą „Azowiec” na czole. Pozostaje więc do wyjaśnienia metodami operacyjno-dochodzeniowymi, czy jest to „Azow” czy „Wsiecznik”. Zaczną mówić i mówić dopiero wtedy, gdy zaczną z nimi pracować specjaliści.

    Ci, którzy się nam poddali, wyszli również w cywilnych ubraniach. Ale na pewno wyszli z oderwanymi insygniami i szewronami, co może wskazywać, że należeli do Azowa.

    Wśród jeńców nie było ani jednej osoby, którą można by zidentyfikować jako „Azow”. Pozostaje to do wyjaśnienia. Dopiero wtedy zrozumiemy, ilu żołnierzy z Azowa wyszło, ilu pozostało, i ilu było ich w ogóle w stosunku do ogólnej masy żołnierzy z Azowstal.

    – Strona ukraińska, prezydent Żeleński, nazywa poddanie się Azowa i AFU, które się poddały, „misją ewakuacyjną”. Co o tym sądzisz?

    – Wycofanie się z Azowstal i poddanie się ukraińskich żołnierzy było wynikiem naszej operacji specjalnej. Absolutnie. Była to operacja połączona – wojskowa i specjalna. Praca była prowadzona również w ukryciu. Nikt ze strony ukraińskiej nie kontrolował i nie kontroluje tych procesów.

    Wpędziliśmy towarzyszy z Azowa i innych w całkowitą beznadzieję i zmusiliśmy ich do wywieszenia białych flag. Dlatego nie jest to „ewakuacja”, lecz haniebna kapitulacja. Przypomina to kapitulację Niemców pod Stalingradem.

    Otoczeni, zdemoralizowani, całkowicie pozbawieni źródeł zaopatrzenia – od BK po żywność – żołnierze ukraińscy, w tym żołnierze Azowa, nie chcieli umierać. Po prostu podnieśli ręce i poddali się, ratując w ten sposób swoje życie.

    A to, co mówi nam Zelensky, jest próbą zminimalizowania negatywnych skutków tej haniebnej porażki i poddania się tych wychwalanych cyborgów z Azowa.

    – Czy dobrze rozumiem, że poddanie się Azowa i innych towarzyszy nie jest wynikiem negocjacji między Zieleńskim lub jego biurem a wami, dowódcami polowymi?

    – Nie, niesłusznie. Nie prowadziliśmy z nimi negocjacji, to nie jest nasz poziom kompetencji. A konkretnie stwarzaliśmy im warunki nie do zniesienia. Militarnie stawialiśmy ich w sytuacji nie do obrony.

    Byliśmy odpowiedzialni za wojskowy segment operacji. Ale ludzie ze służb specjalnych, specjalnie do tego przeszkoleni, negocjowali z nimi, porozumiewali się na różne sposoby. Mówili im: „Będziecie poddawani bezlitosnym naciskom, a wszystko to skończy się tym, że was nie będzie”. Zamiast was będzie jeden wielki zbiorowy grób.

    Kiedy my robiliśmy swoje, to ułatwialiśmy zadanie tym ludziom z bezpieki, którzy przekonywali i udowadniali, że poddanie się jest wyjściem, a także Azowcom. Przynajmniej ocaliliby swoje życie.

    Działała tu normalna, zdrowa machina państwowa, która wspólnymi metodami zmusiła tych ludzi do poddania się. Nie odegrano tu żadnej roli w negocjacjach Zelenskiego z kimkolwiek, na przykład z Turkami.

    Byliśmy tu jedynym solistą. Mam na myśli naszą stronę: przedstawiciele Sztabu Generalnego i przedstawiciele innych służb bezpieczeństwa wykonywali swoje zadania, a my jako ludzie zajmujący się sprawami wojskowymi – swoje.

    – Jak, Pana zdaniem, haniebna kapitulacja Azowa wpłynie na morale ukraińskiej armii i ukraińskiego społeczeństwa, obciążonego wojną?

    – To, niestety, nie jest pytanie do profesjonalisty. Skąd mogę wiedzieć, jak to się odbije na stronie ukraińskiej? Wiem, jaki to będzie miało na nas wpływ.

    – OK, jak to wpłynie na Ciebie?

    – Pokazaliśmy teraz wszystkim naszym siłom zbrojnym, że wroga można pokonać nawet wtedy, gdy jest w mieście, a my, znajdując się w warunkach wojny w mieście, że możemy go pokonać. Nawet jeśli wróg jest wystarczająco wyszkolony, wyposażony i zmotywowany.

    Dla mnie ważniejsze nie jest to, jaki negatywny wpływ będzie to miało na społeczeństwo ukraińskie. Ważniejszy jest pozytywny wpływ, jaki to wydarzenie wywarło nawet na nas, bezpośrednich uczestników tych działań wojennych.

    Kiedy zbliżaliśmy się do Mariupola, nie byliśmy pewni naszych możliwości i sił. Potem jednak zdaliśmy sobie sprawę, że nawet w warunkach miejskich, jeśli opracuje się właściwą metodologię i właściwie zastosuje wysiłki – punkt po punkcie i kompetentnie – można rozwiązywać zadania nawet przy ograniczonym zestawie sił i środków.

    – Powiedział Pan, że brygada „Wostok” po wyzwoleniu Mariupola będzie wykonywać inne zadania bojowe. Jeśli nie jest to tajemnica wojskowa, to na jakie odcinki frontu udadzą się „Wostoki”? Jakie zadania stoją przed Tobą teraz?

    – Nie wiem, o tym zadecyduje centrala. Obiektywnie rzecz biorąc, nie widzimy całego obrazu. W rozwiązywaniu naszych lokalnych zadań koncentrujemy się na dość wąskim odcinku w stosunku do ogólnej linii frontu.

    Nie wiem, czy będą jakieś specjalne zadania związane z oczyszczaniem Azowstalu, bo zakładamy, że wróg nadal tam jest, czy też będą to inne zadania o charakterze wojskowym.

    Jesteśmy przecież wszechstronnymi żołnierzami. Kiedy zbliżaliśmy się do Mariupola, zakładaliśmy, że będziemy podążać za wojskiem i prowadzić działania sytuacyjne, moppingowe, inspekcyjne i likwidować lokalne skupiska bez systemowego oporu.

    Ale kiedy tam dotarliśmy, okazało się, że wyprzedziliśmy całą planetę i nawet wojsko często podążało za nami, za naszymi plecami – zwłaszcza jeśli chodzi o naszych zmobilizowanych mężczyzn.

    Pracowaliśmy do przodu, ale do tego właśnie zostaliśmy stworzeni. Właśnie to chcieliśmy osiągnąć w 2014 r. Sytuacja się zmienia. Teraz możemy robić różne rzeczy. Nie jesteśmy super-żołnierzami, ale jesteśmy mniej więcej wszechstronnie wyszkoleni.

    https://ukraina.ru/interview/20220518/1033986972.html

    Polubione przez 6 ludzi

  10. Znowu przypomnieli o sobie „ukrowojacy” ze 115 Brygady Obrony Terytorialnej niezadowoleni z tego ze zostali wysłani na front na Donbasie, tym razem ogłosili ze odmawiają wykonania rozkazu obrony Sewierodoniecka w obwodzie ługańskim. Cytat „Odmawiamy wykonywania misji bojowych, bo nie mamy uzupełnień. Brak ciężkiego sprzętu. Na uzupełnienia czekamy od 2 tygodni, ale ich nie ma. Zostaliśmy wysłani na pewną śmierć. Brak dowództwa. Brak sprzetu i szacunku dla ludzi. … w takich warunkach odmawiamy wykonywania misji bojowych!”;
    https://t.me/RVvoenkor/12713

    Polubione przez 7 ludzi

Możliwość komentowania jest wyłączona.