Wojna już nie domowa na Ukrainie 25.06.2022r.- 2559 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 129).


„Niemy krzyk”– dzień 764.

Nie jest dobrze, bo Niemcy ogłosiły drugi stopień stanu wyjątkowego w kontekście zmniejszenia dostaw gazu przez Nord Stream 1

Obecnie aż 12 krajów europejskich otrzymuje mniej rosyjskiego gazu niż wcześniej. Ironia polega na tym, że tylko władze niemieckie są w stanie rozwiązać tą niebezpieczną sytuację- mimo to będąc naciskanymi przez światowego hegemona- po prostu nie mogą.  Zamiast tego obwiniają Gazprom i zmuszają własny przemysł i ludność do oszczędzania energii. 

Jakie są tego konsekwencje dla Europy?

Niemcy zmodernizowały system ostrzegania o zagrożeniach gazowych do poziomu drugiego. Powodem jest ograniczenie dostaw gazu z Rosji i niezmiennie wysokie ceny na rynku gazu. Pierwszy poziom został wprowadzony pod koniec marca.

Drugi, alarmujący poziom, to wzrost cen sprzedaży gazu dla przemysłu i ludności w celu wymuszenia na nich ograniczenia zużycia.

Maksymalny poziom trzeci (awaryjny) oznacza, że ​​państwo zaczyna ręcznie rozdzielać, który z odbiorców dostanie gaz. Włączenie tego poziomu jest możliwe zimą. Będzie to oznaczać odłączenie przemysłu od gazu w celu ogrzewania ludności, aby w ten sposób uchronić się przed masowym buntem społecznym.

Nasz też to czeka!

Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck ostrzegł, że Niemcy muszą przygotować się na dalszą redukcję rosyjskich przepływów gazu i kryzys podobny do kryzysu Lehmana [1], ale tym razem w sektorze gazowym. Naturalnie to natychmiast wzmogło niepokój na całym kontynencie europejskim. Ceny gazu ziemnego w Europie znacznie wzrosły– o ponad 50%, odkąd ilość gazu pompowanego przez Nord Stream 1 spadła, czyli w ciągu zaledwie tygodnia.

„Ryzyko całkowitego odcięcia dopływu gazu jest teraz bardziej realne niż kiedykolwiek wcześniej”– powiedział w czwartek Parlamentowi Europejskiemu szef UE ds. klimatu Frans Timmermans.

Bez względu na to, jak zostanie rozwiązana sytuacja z Nord Stream 1, Europa w każdym razie prawdopodobnie stanie w obliczu najtrudniejszej zimy w całej swojej powojennej historii. Ceny będą jeszcze wyższe, a gazu coraz mniej. Za rok lub dwa Europejczycy znajdą alternatywne źródła zaopatrzenia, a zimy nie będą już takie trudne. Ale w najbliższym czasie Europejczycy odczują pełną dotkliwość konsekwencji nałożenia antyrosyjskich sankcji na węgiel, ropę, produkty naftowe i gaz w obecnym jesienno-zimowym sezonie grzewczym. 

Zmniejszenie dostaw przez istniejący Nord Stream 1 o 60% z powodu sankcji kanadyjskich bardzo przeraziło Europę. I nie jest to zaskakujące, ponieważ nie tylko Niemcy otrzymują gaz przez ten gazociąg, ale dwie kolejne duże gospodarki europejskie- Włochy i Francja oraz inne pomniejsze kraje. Jednocześnie dostawy gazu z Rosji zostały już wstrzymane w pięciu krajach europejskich: w Polsce, Bułgarii, Finlandii, Holandii i Danii. Łącznie ograniczenie dostaw gazu z Rosji dotknęło już 12 członków UE, informuje Bloomberg.

Ironia polega na tym, że kraje europejskie wykopały dołek w który same wpadły. Pięć krajów, którym Gazprom musiał wcześniej zakręcić zawór gazowy, mogło z łatwością tego uniknąć. Wystarczyło zgodzić się na zaproponowany przez Rosję prosty nowy schemat płatności za dostawy gazu w rublach. Większość krajów europejskich, w tym Niemcy, uznała, że ​​przejście na ten schemat jest możliwe bez żadnych problemów. Dlatego Polska i cztery inne kraje w rzeczywistości same zdecydowały o wstrzymaniu dostaw rosyjskiego gazu ze względu na zacietrzewienie antyrosyjskie.

Ale Francja i Włochy zostały wbrew ich woli poszkodowane. 

Chodzi o to, że niemieccy politycy rządzącej obecnie koalicji postanowili upolitycznić sytuację poprzez ograniczenie dostaw Nord Stream 1. Chociaż problem jest wyłącznie z przyczyny technicznej. Kanadyjskie sankcje zabraniają niemieckiemu Siemensowi zwrotu serwisowanych niezbędnych części do tłoczni gazu. Problem nie jest taki trudny do rozwiązania, wystarczy, że niemiecka firma, przy wsparciu władz niemieckich, porozumie się z kanadyjskim rządem i wyegzekwuje wyjątek od sankcji, a następnie zwróci Rosji niezbędne części. Umożliwi to uruchomienie Nord Stream 1 z pełną jego przepustowością 55 mld m sześc., tak jak dotychczas. W 2021 r. rura ta wpompowała do Europy nawet więcej niż jej pojemność projektowa, bo aż 60 miliardów metrów sześciennych.

Jednak władze niemieckie idą inną drogą: zarzucają Rosji chęć celowego zamrożenia Europejczyków. Financial Times pisze, że niemieccy urzędnicy obawiają się, że zamykając w lipcu Nord Stream 1 na dwa tygodnie z powodu corocznych planowanych prac konserwacyjnych, Gazprom nie będzie w stanie pompować więcej gazu przez Ukrainę i Polskę. Wcześniej, uprzedzone o planowanych remontach Nord Stream 1, Niemcy otrzymywały więcej gazu innymi gazociągami– rurą ukraińską i przez polski odcinek Jamał-Europa. Ale tego lata to rozwiązanie już nie jest brane pod uwagę.

Gazprom ma zakaz pompowania gazu gazociągiem Jamał-Europa w ramach sankcji odwetowych Rosji po tym, jak Polska– jedyna w Europie– nałożyła restrykcje na Gazprom i Novatek. Możliwości ukraińskiej rury są ograniczone ze względu na niechęć Ukrainy do pompowania gazu przez tłocznię Stachanówka. Dlatego tranzyt przez Ukrainę przebiega obecnie tylko przez jedną przepompownię.

W każdym razie wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec na dwa tygodnie na czas remontu Nord Stream 1 już tworzy bardzo poważne problemy dla odbiorców gazu, ale jednocześnie nie jest to tak bardzo dokuczliwe jak druga opcja. Chodzi o to, że zaplanowane naprawy gazociągu mogą ujawnić nowe problemy, a ze względu na sankcje brak możliwości naprawy niezbędnego sprzętu może doprowadzić do całkowitego wyłączenia gazociągu na znacznie dłużej niż dwa tygodnie. Jak już wspomniałem, naprawa niemieckiego sprzętu jest niemożliwa nie z winy Gazpromu, ale z powodu sankcji wprowadzonych przez Kanadę i jednoczesnej niechęci Niemiec do rozwiązania tej kwestii technicznej na drodze politycznej.

Europa już teraz zakłada możliwość całkowitego odcięcia dostaw rosyjskiego gazu. Dlatego aktywnie przechodzi na węgiel. Niemcy i Austria już zapowiedziały ponowne otwarcie kopalń węgla. Wiele krajów europejskich wprowadza ograniczenia i środki nadzwyczajne, prosząc swoich mieszkańców o oszczędne korzystanie z gazu, aby zachować go na zimę. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen apeluje do Europejczyków, by rzadziej korzystali z klimatyzatorów.

Niemcy szykują się na potężny kryzys. Zacieśniają kontrolę nad rynkiem energii i uruchamiają szereg elektrowni węglowych. Zapewnią także dodatkowe 15 mld euro na uzupełnienie magazynów gazu. Niemiecki rząd postawił sobie za cel- zwiększenie rezerw gazu w podziemnych magazynach do listopada do 90% (obecnie są one zapełnione tylko w 59%). Jednak osiągnięcie tego celu przy ograniczonych dostawach przez Nord Stream 1 jest mało prawdopodobne. Niemcy chcą też uruchomić program aukcji na zakup gazu, aby zmusić odbiorców przemysłowych do oszczędzania gazu.

Ze względu na wysokie ceny przemysł w Europie zmniejszył już zużycie gazu o 15-20%, a w Wielkiej Brytanii jest jeszcze bardziej zawrotny spadek– o połowę (o 49%), jak podaje Bloomberg powołując się na analityków. Przedstawiciele różnych branż w Europie ostrzegali, że prawdopodobnie będą musieli zamknąć fabryki i ograniczyć produkcję z powodu zbyt wysokich kosztów energii. 

„Wszyscy główni konsumenci gazów przemysłowych, których analizujemy (chemikalia, nawozy, stal, materiały budowlane, papier i opakowania) mówią nam, że przenoszą wzrost cen na konsumentów”– napisali analitycy Citi Western.

To niepokojący sygnał dla europejskiej gospodarki, która walczy z rosnącą inflacją. Drogi gaz tylko jeszcze bardziej ją pobudzi, bo to oznacza wzrost kosztów energii elektrycznej. I nawet otwarcie elektrowni węglowych (co zajmie trochę czasu) nie pomoże. Przy niedoborach gazu, ceny zwykle gwałtownie rosną również na węgiel. Europejczycy zaobserwowali to już w 2021 roku podczas pierwszego renesansu węgla.

Właściwie ubiegłoroczny kryzys energetyczny na tle rekordowych cen gazu zmusił także przemysł europejski, w szczególności producentów nawozów i hutników do ograniczenia zużycia gazu ziemnego, a nawet całkowitego zamknięcia zakładów. Co istotne, to Europa i Chiny otrzymały w ubiegłym roku z Rosji 185 miliardów metrów sześciennych gazu, czyli o prawie sześć miliardów metrów sześciennych więcej niż w 2020 roku. Wiele krajów europejskich zwiększyło zakupy rosyjskiego gazu: na przykład Niemcy i Włochy.

Oznacza to, że pomimo oskarżeń KE, że rzekomo Gazprom zaczął sprzedawać mniej gazu europejskim odbiorcom, w 2021 r. oczywiście tak nie było. Ale kryzys energetyczny, który ma zupełnie inne przyczyny, i tak miał miejsce w Europie. W tym roku sytuację pogarsza fakt, że obecnie fizyczne wolumeny eksportu gazu z Rosji faktycznie maleją z powodu odmowy nowego systemu płatności za gaz w rublach oraz brak możliwości naprawy niemieckiego sprzętu gazowego.

Sytuację komplikuje niedawne zamknięcie dużej instalacji LNG w Teksasie w USA. Remont zakładu potrwa trzy miesiące- do połowy września.

Zaostrzona konkurencja cenowa między rynkiem europejskim a rynkiem azjatyckim skroplonego gazu ziemnego nie zniknęła. Chiny zaczynają wychodzić z ograniczeń COVID– i potrzebują też LNG. W tym samym czasie na rynku nie pojawił się nowy LNG, a wręcz przeciwnie, spadła jego podaż.

Jednocześnie Europa miała niewiele czasu na przepompowanie wystarczającej ilości gazu do podziemnych magazynów, co zwykle zdarza się nie tylko wiosną, ale także latem i jesienią.

UE stoi przed ryzykiem ponownego rozpoczęcia sezonu grzewczego w tym roku z niewystarczającymi zapasami gazu w magazynach. Dokładnie rok temu Europejczycy nie kupowali gazu, bo kosztował prawie 400 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, teraz trzeba go kupić po 1500 dolarów, co po prostu europejską gospodarkę i indywidualnych odbiorców tego cennego surowca energetycznego zwala z nóg.

Zużycie gazu w Azji rośnie co jest dodatkowym problem Europejczyków. Azja przejmie teraz pewne wolumeny LNG nie patrząc się na jego cenę. Dlatego koszt LNG już gwałtownie wzrósł z powodu wzrostu cen na rynku spot i wzrostu popytu z Azji. Podczas gdy koszt gazu w kontraktach Gazpromu, wręcz przeciwnie, zaczyna spadać. Bo od lipca formuła cenowa będzie już odzwierciedlać wiosenne ceny spot, kiedy właśnie spadły do ​​1000 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Byłby to najlepszy czas na zakup większej ilości rosyjskiego gazu i wpompowanie go do podziemnych magazynów. Gdyby tylko Niemcy tego chciały, zrobiłyby wszystko, aby rozwiązać techniczny problem Nord Stream 1.

Jeśli Niemcy jednak nie rozwiążą problemu naprawy sprzętu dla Nord Stream 1, to gazociąg będzie nadal pracował tylko na 40% swojej przepustowości, a w najgorszym przypadku całkowicie przestanie pompować gaz z powodu awarii pozostałych urządzeń i baraku możliwości ich serwisowania i naprawy przez niemieckie firmy. W najlepszym wypadku zimą Europa skończy nie tylko z niewypełnionymi magazynami gazu, ale także z ograniczonymi dostawami gazu z importu.

Europa i Niemcy mają jednak inny sposób, a więc uruchomić Nord Stream 2, który jest technicznie całkowicie gotowy do eksploatacji i nie działa wyłącznie z powodów politycznych. Ale jest to ostateczne wyjście awaryjne gdy Europejczycy zaczną zamarzać, i to pomimo ocieplenia klimatycznego 🙂

[1]. https://businessinsider.com.pl/gielda/przyczyny-upadku-banku-lehman-brothers/p11peh7,

*

Poranna (25.06.2022r. 10:00) odprawa Ministerstwa Obrony Rosji, najważniejsze informacje:

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że cztery bataliony Ukraińskich Sił Zbrojnych (USZ), jedna brygadowa grupa artylerii, około 120 nazistów z „Prawego Sektora” i do 80 najemników z zagranicy zostały całkowicie zablokowane w kotle przez wojska rosyjskie w rejonie Górskiego i Zołotoje. Łącznie otoczono do 2 tys. osób. Jednocześnie resort obrony wskazał, że pierścień górskiego kotła kurczy się, a na stanowiska ukraińskiego wojska prowadzi ciągły ogień z broni ciężkiej. Ponadto w ciągu ostatniego dnia zlikwidowano ponad 620 nacjonalistów, dwa Su-25, 19 czołgów i inne pojazdy opancerzone.

„Wojsko rosyjskie całkowicie zablokowało zgrupowanie wojsk ukraińskich w rejonie osad Górskoje i Zołotoje”– poinformował wczoraj oficjalny przedstawiciel MON generał broni Igor Konaszenkow briefingu poświęconego tematowi przebiegu specjalnej operacji wojskowej na rzecz Donbasu. Dodał, że w górskim kotle znajduje się do 2000 ukraińskich żołnierzy.

Okrążono cztery bataliony USZ: 3 batalion zmechanizowany z 24 brygady zmechanizowanej, 15 batalion szturmowy z 128 brygady górskiej, 42 batalion piechoty zmotoryzowanej z 57 brygady zmotoryzowanej, 70 batalion z 101 brygada obrony terytorialnej, a także brygadowa grupa artylerii 57 zmotoryzowanej brygady piechoty, formacja nazistów „Prawego Sektora” i oddział zagranicznych najemników.

 „Łącznie w górskim kotle jest obecnie zablokowanych do dwóch tysięcy osób: około 1800 żołnierzy, 120 nazistów Prawego Sektora, do 80 zagranicznych najemników; a także ponad 40 jednostek bojowych wozów opancerzonych oraz około 80 dział i moździerzy. Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin 41 żołnierzy w tym rejonie odmówiło oporu i dobrowolnie poddało się” powiedział Konaszenkow.

Według więźniów, grupa ukraińska, która została okrążona, wyczerpuje się: jednostki są obsadzone w mniej niż 40%, kontrola ze strony wyższego dowództwa USZ została utracona, a dostawy całkowicie odcięte.

„Rosyjskie wojska ściskają pierścień górskiego kotła, zadając wrogowi ciągłe obrażenia od ognia. Wczoraj przejęto kontrolę nad połową osady Zołotoje”– dodał Konaszenkow.

Ponadto w ciągu ostatnich pięciu dni wojska rosyjskie wyzwoliły podczas ofensywy w kierunku Ługańska dziesięć osiedli. Mówimy o Łoskutówce, Podleśnym, Mirnej Dolinie, Szczebkariewie, Wrubówce, Nyrkowie, Nikołajewce, Nowoiwanówce, Ustinówce i Raj-Aleksandrowce.

Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony wojska ukraińskie ponoszą znaczne straty także w innych obszarach.

W ten sposób ponad 200 „żołnierzy fortuny” i do 100 ukraińskich nacjonalistów zostało zlikwidowanych przez uderzenia precyzyjnej broni rosyjskich sił powietrznych w trzech punktach rozmieszczenia obcych najemników w Nikołajewie i Golicynie (obwód mikołajowski), a także Oleszki (obwód Charkowa).

Również przedstawiciel resortu obrony zwrócił uwagę na coraz powszechniejsze w USZ przypadki dezercji i odmowy udziału w działaniach wojennych.

„Na terenie osady Aleksandropol w Donieckiej Republice Ludowej ponad 30 ukraińskich żołnierzy jednego z batalionów 25 brygady powietrznodesantowej, porzucając broń osobistą, bez pozwolenia opuściło swoje stanowiska. Aby zrekompensować straty w sile roboczej na kierunkach donieckim i ługańskim, ukraińskie dowództwo jest zmuszone do tworzenia oddzielnych batalionów strzelców w każdym regionie z niewyszkolonych obywateli wezwanych do mobilizacji”– powiedział Konaszenkow.

Ponadto zlikwidowano ponad 620 nacjonalistów, 19 czołgów i innych opancerzonych wozów bojowych, a także 17 pojazdów specjalnych zostało zniszczonych w wyniku nalotów, wojsk rakietowych i artylerii. Ponadto zlikwidowano pięć magazynów amunicji, broni i sprzętu rakietowego i artyleryjskiego oraz jednostki artylerii i moździerzy w 62 okręgach, w tym baterię artylerii haubic M777.

Rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły w powietrzu dwa Su-25 i pięć dronów ukraińskich sił powietrznych, a także przechwyciły pięć pocisków taktycznych Toczka-U.

„Przybrzeżny system rakietowy Bastion uderzył w pozycję startową systemu rakiet przeciwlotniczych S-300 w rejonie Odessy. Cel został zniszczony”– powiedział Konaszenkow.



Pilne oświadczenie Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej.

– Zgrupowanie i jednostki wojskowe grupy sił „Centrum” pod dowództwem generała pułkownika A.P. Lapina  przełamawszy dobrze przygotowaną obronę wojsk ukraińskich, pokonali przeciwnika, a rozwijając ofensywę zablokowali miasto Lisiczańsk od południa.

– W ciągu pięciu dni wyzwolili 11 osad, z których największe to Łoskutowka, Mirnaja Dolina, i Ustinowka.

– W tym samym czasie Południowa Grupa Sił pod dowództwem generała armii S.W. Surowikina zakończył klęskę okrążonego zgrupowania Ukraińskich Sił Zbrojnych w „górskim kociołku”

– Rosyjskie wojska i oddziały Milicji Ludowej ŁRL wyzwoliły osiedla Górskoje i Zołotoje.

Ogłosił rzecznik prasowy rosyjskiego Ministerstwa Obrony generał porucznik Igor Konaszenkow.

Skazany na śmierć w Donieckiej Republice Ludowej brytyjski najemnik Aiden Eslin poprosił mieszkańców Donbasu i Rosji o przebaczenie za udział w działaniach wojennych po stronie Ukrainy.

Wyjaśnił, że słyszał ze swojej celi, jak wojska ukraińskie ostrzeliwały Donieck.

„Donieck był w zeszłym tygodniu pod niesamowitym ostrzałem ze strony ukraińskiej i byłem tego naocznym świadkiem”– powiedział.

Według niego, gdy miasto znalazło się pod ostrzałem artyleryjskim, myślał, że „zginie z rąk Ukrainy”.

„Przykro mi, że stałem się częścią armii ukraińskiej. To wszystko tak, jakby Bóg oszczędził mi życie, abym mógł zobaczyć, jaka jest prawda i wkroczyć na ścieżkę odkupienia”– powiedział.

Eslin wyraził nadzieję, że będzie mógł odwołać się od wyroku śmierci.

„Po tym wszystkim, przez co wczoraj przeszłam, mogę tylko powiedzieć mieszkańcom Donbasu i Rosji: Przepraszam za bycie częścią ukraińskich wojsk”– cytuje go RIA Nowosti.

Siły Zbrojne Ukrainy wykorzystały piwnicę wielopiętrowego budynku mieszkalnego w Górskim do przechowywania amunicji i zakwaterowania personelu.

Iwan Filiponenko, oficjalny przedstawiciel Milicji Ludowej ŁRL, poinformował o tym fakcie dziennikarzy w wyzwolonym od kijowskich formacji zbrojnych mieście.

„Kilka pudełek z ładunkami do  (granatnika sztalugowego automatycznego) AGS-17, odpowiednio VOG-17, granatów do granatników przeciwpancernych, granatników produkcji zagranicznej – wszystko to znajduje się w piwnicy budynku mieszkalnego. Tutaj, w przyległych odgałęzieniach piwnicy znajdują się miejsca do zakwaterowania personelu, które były tu wcześniej używane przez wroga, ale biorąc pod uwagę, że to miejsce jest wejściem, oczywiście wszystko to odbywało się tutaj dla ucieczki żołnierzy ukraińskich, dla odwrót”– powiedział.

Rzecznik zauważył, że w skrzynkach z amunicją znaleziono instrukcje w języku angielskim.

„Bardzo trudno sobie wyobrazić, jakie szkody spowodowałyby wszystkie zebrane tu próbki broni, gdyby zdetonowały. Oznacza to, że dom najprawdopodobniej przestałby istnieć, a dom przez chwilę jest budynkiem mieszkalnym„- dodał Filiponenko.

Siły alianckie rozpoczęły walkę w Lisiczańsku.

Żołnierze Rosji i republik ludowych wkroczyli do miasta Lisiczańsk, dowódca wojskowy Siemion Pegow donosi na Telegramie, powołując się na źródła na linii frontu.

Według niego starcia rozpoczęły się w granicach miasta na przedmieściach.

Przypomnijmy, wcześniej okazało się, że wojska alianckie zbliżyły się do miasta. Po zastępcy szefa MSW ŁRL powiedział, że ukraińskie wojsko nie będzie miało wkrótce możliwości opuszczenia Lisiczańska- do końca dnia kocioł może zostać zamknięty.

Oficjalnego przedstawiciela Sztabu Generalnego Ukraińskich Sił Zbrojnych zapytano, dlaczego najnowsze raporty resortu nie zawierają żadnych informacji o stanie rzeczy w Siewierodoniecku. 

Przypomnijmy, że kilka dni temu Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy ogłosił, że wojska ukraińskie „odbiły” prawie 70 proc. terytorium Siewierodoniecka, „wypierając wojska rosyjskie z Metelkina”. Wtedy w doniesieniach zaczęły pojawiać się oświadczenia, że ​​„garnizon kontroluje strefę przemysłową Siewierodoniecka”. Jednak w ostatnich dniach Sztab Generalny Ukraińskich Sił Zbrojnych nie podzielił się z obywatelami Ukrainy tą dobrą nowiną o tym, co dzieje się z ukraińską grupą w mieście, której reżim kijowski nadał status centrum administracyjnego „obwodu Ługańska”.

Odpowiedź oficjalnego przedstawiciela Sztabu Generalnego Ukraińskich Sił Zbrojnych Aleksandra Motuzjanika była następująca:

„Informacje o położeniu Ukraińskich Sił Zbrojnych na określonym obszarze, m.in. w Siewierodoniecku, są utajnione. Nie rozmawiamy o tym dzisiaj. Proszę wszystkich o skupienie się na informacjach ze Sztabu Generalnego, aby nie zaszkodzić operacji obronnej”.


Motuzjanik wezwał także „uwierzyć w siły zbrojne Ukrainy”.

Jednocześnie w prasie amerykańskiej publikowane są materiały powołujące się na źródła ukraińskie, według których wojska ukraińskie „wycofały się z Siewierodoniecka”, obrona miasta upadła. Nie podano, gdzie wojska ukraińskie mogłyby opuścić Siewierodonieck.

Interesująca jest prezentacja informacji Sztabu Generalnego Ukraińskich Sił Zbrojnych. Kiedy wojska ukraińskie odniosą przynajmniej ziarno sukcesu militarnego (aż do zdobycia szopy na opał na obrzeżach wsi), to sztab generalny określa to jako wybitne „zwycięstwo”. W przypadku Siewierodoniecka informacje nagle okazały się ściśle tajne, bo mogłyby „zaszkodzić operacji obronnej”… Czy życie nie jest ciekawe?- zawsze czymś nas zaskakuje 🙂

Straty Ukraińskich Sił Zbrojnych pod Lisiczanskiem, a także w kotle Górskim i Zołotoje wyniosły ponad tysiąc zabitych, około 800 żołnierzy poddało się. 

„Straty wojsk ukraińskich w ciągu ostatnich kilku dni w pobliżu Lisiczańska, w Górskim i Zołotoje- zginęło ponad tysiąc osób. Więźniów jest ponad 800. Wśród nich jest wielu rannych ”- poinformowało źródło zbliżone do Milicji Ludowej ŁRL.

Wcześniej ambasador ŁRL w Federacji Rosyjskiej Rodion Mirosznik  poinformował, że miejscowości Górskoje i Zołotoje zostały objęte blokadą.

Siły DRL, przy wsparciu Sił Zbrojnych Rosji, nadal przełamują pozycje formacji ukraińskich.

„W rejonach Awdiejewki, Kamyszewki i Pierwomaiska zniszczono trzy MLRS BM-21 Grad, dwie haubice M-777 i jeden czołg. Trzy punkty ostrzału wroga zostały stłumione”– poinformował dowódca wojskowy Jewgienij Poddubnyj. 

Poza tym, w ciągu ostatniego dnia przedstawicielstwo DRL w WCKiK zgłosiło 30 faktów ostrzelania przez USZ terytorium republiki.

W rejonie Doniecka wróg użył: wieloprowadnicowe systemy rakietowe MLRS „Huragan” i „Grad”, czołgu, artylerii 152 i 122 mm oraz moździerzy 120 mm.
Na odcinku Gorłowskim: artyleria 152 i 122 mm, moździerze 120 mm oraz granatniki RPG-7 / SPG-9.

W sumie, w dniu wczorajszym USZ wystrzeliły na terytorium DRL 169 jednostek różnej amunicji.

Pod ostrzałem wroga znalazło się 10 miejscowości republiki:

jej stolica Donieck (dzielnica Kijowska, Kirowa, Kujbyszewska i Piotrowska), Gorłówka (osiedla mieszkaniowe przy kopalniach im. Gagarina i im. Izotowa oraz Rumiancewa, a także dzielnica Komarowa), Makiejewka (wieś Ziemlianki), Gołmowski, Pantelejmonowka, Michajłowka, Jelenowka, Jasinowata, Aleksandrowka i Signalnoje.

W ciągu ostatniego dnia napłynęły informacje o śmierci 4 cywilów, m.in. chłopiec urodzony w 2009 w dzielnicy Piotrowskiej w Doniecku.

Rany o różnym stopniu nasilenia otrzymały 2 osoby cywilne w dzielnicy Piotrowskiej w Doniecku i Jasinowatej.

Uszkodzonych zostało 9 domów w dzielnicach Piotrowskiej i Kujbyszewskiej w Doniecku oraz w Makiejewce, Gorłowce i Signalnoje.

W ŁRL ogłosili wyzwolenie przedmieścia Lisiczańska.

„Siły ŁRL, wyzwalające Lisiczańsk, są już w trzech punktach miasta, przedmieście Mirnaja Dolina zostało wyzwolone”– poinformował dowódca jednostki wojskowej Milicji Ludowej ŁRL walczącej na tym terenie, dodając, że „teraz nasze siły są już w trzech punktach Lisiczańska, w szczególności na terenie fabryki wyrobów gumowych i huty szkła. Staramy się iść za sukcesem”.

Według niego wyzwolone zostało również przedmieście Lisiczańska, wieś Mirnaja Dolina, tam schwytano bojówkarzy 201 samodzielnego batalionu „Berlingo”.

Według niektórych doniesień w tym samym rejonie zginął całkowicie zdemoralizowany ukraiński nacjonalista, zastępca dowódcy brygady zmechanizowanej Igor Duszka o sygnale wywoławczym „Duszman”.

ML ŁRL: Straty kijowskich sił zbrojnych w ciągu ostatniego dnia wyniosły 50 żołnierzy.

„W trakcie starć z jednostkami resortu obrony w ciągu minionego dnia nieprzyjaciel poniósł straty w zasobach ludzkich i sprzęcie wojskowym: 50 osób, 9 transporterów opancerzonych, 5 pojazdów”– poinformował oficjalny przedstawiciel Milicji Ludowej ŁRL Iwan Filiponenko.

*

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat aktualnej sytuacji wzdłuż linii frontu:

Операція об’єднаних силп/Joint forces operation.

9 min.

„Ранкове зведення щодо ситуації в районі проведення операції Об’єднаних сил станом на 07:00 25 червень 2022 року.

Сала Україні!

Banderowcy zaniemówili, a ja nadal niecierpliwie czekam na kolejne bajki o nieustających zwycięstwach, chwale i domniemanej potędze ich kraju.

Oficjalna strona biura prasowego Operacji Połączonych Sił USZ znikła z Facebooka!!!!!!

Разом до перемоги!

Сала Україні! ᛋᛋ”

https://www.facebook.com/pressjfo.news/

***

Na zakończenie kilka aktualnych filmów:

*

*

https://www.youtube.com/watch?v=U8hTKq_AkLA


©Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. 

Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

122 uwagi do wpisu “Wojna już nie domowa na Ukrainie 25.06.2022r.- 2559 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 129).

  1. Tymczasem „The New York Times” powołując się na źródła ujawnił ze na Ukrainie działa „sieć agentów wywiadów państw NATO”, a także „kilkudziesieciu komandosów z Wielkiej Brytanii, Francji, Kanady i Litwy”. Cytat „Na Ukrainie działa tajna sieć komandosów kilku państw NATO. Również na Ukrainie – głównie w Kijowie – są pracownicy CIA. Ich działalność związana jest z wywiadem, którego danymi Stany Zjednoczone dzielą się ze stroną ukraińską…Informuje o tym The New York Times, powołując się na źródła…”Większość tej pracy jest wykonywana poza Ukrainą. Na przykład w bazach w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. Ale chociaż administracja Bidena powiedziała, że ​​nie wyśle ​​wojsk amerykańskich na Ukrainę, niektórzy pracownicy CIA nadal potajemnie działają w głównie w stolicy, Kijowie, przekierowują znaczną część ogromnej ilości danych wywiadowczych, którymi Stany Zjednoczone dzielą się z Ukrainą…Ponadto dziennikarze twierdzą, że na terenie Ukrainy pracowało kilkudziesięciu komandosów z kilku krajów NATO. W tym Wielka Brytania, Francja, Kanada i Litwa…„Stany Zjednoczone wycofały 150 instruktorów wojskowych przed wybuchem wojny w lutym, ale ci sojuszniczy komandosi albo pozostali, albo od tego czasu przemieszczali się do i z kraju, szkoląc i doradzając oddziałom ukraińskim oraz zapewniając lądowy kanał dostaw broni i inna pomoc” – powiedziało dziennikarzom trzech amerykańskich urzędników…Dziennikarze odkryli również, że wkrótce po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym Grupa Sił Specjalnych 10. Armii, która specjalizuje się w szkoleniu ukraińskich komandosów, po cichu utworzyła w Niemczech grupę planowania koalicji w celu koordynowania pomocy wojskowej dla ukraińskich sił specjalnych i innych rodzajów wojska. . Teraz komórka rozrosła się do 20 krajów”;
    https://strana.today/news/397089-kommandos-stran-nato-tajno-rabotaet-na-territorii-ukrainy-nyt.html
    Źródło;
    >https://www.nytimes.com/2022/06/25/us/politics/commandos-russia-ukraine.html

    Polubione przez 5 ludzi

  2. W temacie „katastrofy siewierodonieckiej” zabrał głos „zastępca Boga na Ukrainie” Arestowicz który w codziennej rozmowie z „rosyjskim prawnikiem” Markiem Fejginem próbował jakos „przypudrować” ewidentną klęske opowiadając o tym ze w Siewierodoniecku pozostał jeszcze ukraiński „specnaz” który tam zachowuje się „niegrzecznie” wobec Rosjan…
    https://strana.today/news/397090-arestovich-zajavil-chto-ukrainskie-vojska-ne-polnostju-vyveli-iz-severodonetska-.html
    A tak się konczy „niegrzeczne” zachowanie wobec Rosjan, czyli „ukrowojacy” z jednego z „kotłów” w obwodzie ługańskim którzy odmówili poddania się i stawiali bezsensowny opór;
    https://t.me/chub_detection/3268

    Polubione przez 4 ludzi

  3. https://t.me/solntsepekZ/44
    TSYGANKOV Jakow
    Organizacja: Prawy Sektor
    Uwaga: bojownik pod pseudonimem „Yashka Cygankov” był członkiem „Prawego Sektora”. Pochodzący z Gruzji od 2014 roku brał udział w akcji karnej przeciwko mieszkańcom Donbasu. W 2015 roku „zasłynął” jako kompletny sadysta, publikując zdjęcia z schwytanym bojownikiem DRL Wiktorem Korobkowem, któremu odcięto palce.
    Następnie, po wymianie więźniów, milicjant powiedział dziennikarzom, że naziści najpierw strzelili mu w ramię, a potem odcięli mu palce. Sam Cygankow nazwał wtedy tortury milicjanta „udanym szkoleniem do ataku na Donieck”.
    Cygankow miał 8 lat na powrót do swojej Gruzji, ale naprawdę podobało mu się poczucie własnej bezkarności… To uczucie go zrujnowało: jego zwłoki zostały zdenazyfikoowane przez dzielnych wojowników gdzieś pod Charkowem.
    foto

    Polubione przez 3 ludzi

    • W temacie
      Poszukałem tego raportu i niestety trafnie podsumowałeś sytuację.
      Dla zainteresowanych, projekt poparli:
      Fundacja im. Stefana Batorego
      Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności
      Fundacja Liderzy Przemian

      a patronat honorowy:
      Ambasada Ukrainy w Polsce

      To tak jakby ktoś się zastanawiał co jest w tym raporcie 🙂

      Polubione przez 3 ludzi

  4. https://t.me/intelslava/31969
    Siły specjalne grupy „🅾️” odkryły oddział bojowników Sił Zbrojnych Ukrainy, który przygotowywał zasadzkę na nasze nacierające siły. Doszło do walki. Zamiast poddać się i zobaczyć swoją rodzinę w przyszłości, Wsusznikowcy postanowili wybrać się do Bandery.
    video

    Polubione przez 1 osoba

  5. https://t.me/intelslava/31965
    Jak wróg widzi sytuację na froncie
    Analiza sytuacji na froncie wg American Institute for the Study of War:
    ▪️Źródła ukraińskie potwierdziły, że siły rosyjskie przejęły pełną kontrolę nad Siewierodonieckiem i walczą w Łysiczańsku.
    ▪️Wojska rosyjskie stopniowo przemieszczały się na północ i południowy wschód od Bachmuta.
    ▪️Wojska rosyjskie kontynuowały posuwanie się na południowy wschód od Izyum w kierunku Słowiańska.
    ▪️Wojska rosyjskie kontynuowały bitwy pozycyjne na północ od Charkowa.
    mapka

    Polubione przez 1 osoba

Możliwość komentowania jest wyłączona.