Wojna już nie domowa na Ukrainie 03.08.2022r.- 2598 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 168).


„Niemy krzyk”– dzień 802.

Mychajło Podolak- doradca w kancelarii prezydenta Ukrainy, wywiadzie dla DW wyjaśnia, jak Ukraina może wygrać wojnę z Rosją.

Deutsche Welle: Rosyjski atak na Ukrainę rozpoczął się ponad pięć miesięcy temu. Czy odczuwa Pan zmęczenie wojną– sam u siebie, w społeczeństwie, w wojsku?

Mychajło Podolak: Nie wolno mówić o zmęczeniu. To jest wojna i o zmęczeniu nie może być mowy. Głównym celem Rosji było zniszczenie państwowości ukraińskiej. To się nie udało. Dlatego teraz jej celem jest zdobycie i zniszczenie jak największej części terytorium Ukrainy.

Zmęczenie to jest raczej medialna iluzja, o której mówią dziennikarze. Nasze społeczeństwo na pewno będzie walczyć do końca (i zrobi wszystko by zwyciężyć– red.), bo zdaje sobie sprawę, jakie byłyby konsekwencji porażki. Europejska opinia publiczna z pewnością będzie do końca wspierać Ukrainę (oczywiście, do samego jej końca- dopisek mój), ponieważ w coraz większym stopniu rozumie zagrożenia, jakie mogłyby się pojawić, gdyby Rosja zachowała swój dzisiejszy charakter agresywnego, ekspansjonistycznego, szowinistycznego państwa.

„Rosja to nie Europa”

Europejczycy boją się jednak mroźnej zimy w wypadku wstrzymania dostaw gazu z Rosji.

Europejskie opinia publiczna jest świadoma wszystkich zagrożeń, jakie niesie ze sobą wojna. Odrzuca jednak monopol energetyczny Rosji. To znaczy rozumie, że Rosja nie może być partnerem. Aby zakończyć tę zależność energetyczną, trzeba pokonać pewne trudności. Europa jest na to gotowa.

Do tej wojny doszło, ponieważ Rosja nie została ukarana w 2008 roku, gdy najechała na suwerenną Gruzję i zdobyła część jej terytorium. Nie została też ukarana, gdy w 2014 roku zaanektowała Krym i zdobyła część obwodów donieckiego i ługańskiego. W tym czasie należało być bardziej pryncypialnym i porzucić koncepcję, że Rosja jest częścią Europy. Rosja to nie Europa. Świat to zrozumiał dzięki Ukrainie, która płaci dziś za to wysoką cenę.

Porozmawiajmy o jednym z ostatnich wydarzeń na Ukrainie, o odwołaniu Iryny Wenediktowej ze stanowiska prokuratora generalnego oraz Iwana Bakanowa ze stanowiska szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Dlaczego te decyzje zapadły właśnie w tym czasie?

W tych dymisjach nie widzę żadnego problemu. Prokuratura jest dla nas ważna, żeby udokumentować wszystkie zbrodnie popełnione przez Rosję na Ukrainie. To wielkie zadanie, które musi być wykonane jak najskuteczniej. Nie może zmienić się w show. Powinno prowadzić do międzynarodowych procesów sądowych. Natomiast w SBU zmiany nastąpiły na górze i w regionach, bo praca wywiadowcza musi być bardziej agresywna. Chodzi o zapobieganie separatyzmowi. W cywilizowanym społeczeństwie wymiana tego czy innego urzędnika nie jest spiskiem, tylko próbą znalezienia skuteczniejszych kadr kierowniczych.

HIMARS-y znacząco zmieniły przebieg walk

Kilka tygodni temu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział kontrofensywę na południu kraju. Dlaczego miałaby zakończyć się sukcesem?

Szczegóły mogą podać tylko sztab generalny i naczelny dowódca sił zbrojnych. Mnie nie wolno komentować, kiedy i w jaki sposób nastąpi ofensywa lub kontrofensywa. Oczywiście, dojdzie do niej na pewno. Przecież nie można tych terenów po prostu zostawić Rosji.

To znaczy, że kontrofensywa jeszcze się nie rozpoczęła?

Ona już trwa przez cały czas. Siły rosyjskie płacą bardzo wysoką cenę za każdy kilometr przemarszu przez terytorium Ukrainy. To bardzo dobrze, bo takie nękanie osłabia rosyjską armię.

W tym samym czasie otrzymaliśmy HIMARS-y (High Mobility Artillery Rocket System, amerykańskie wyrzutnie rakietowe– przyp. red.), co znacznie zmieniło przebieg walk w porównaniu z pierwszymi dwoma miesiącami. Przedtem rosyjska artyleria trafiała w wiele naszych pozycji, ponieważ wciąż mieli nienaruszony łańcuch logistyczny. Wystrzeliwała do 50 tysięcy pocisków dziennie. Od czasu rozmieszczenia HIMARS-ów, które mogą niszczyć centra logistyczne i składy amunicji, ostrzał zmniejszył się do jednej piątej lub jednej szóstej. Jeśli poprawi się możliwości naszej artylerii dalekiego zasięgu, w tym wyrzutni rakietowych, to Rosja szybciej opuści nasze terytorium.

Konkretny przykład takiej „dobrej woli” widzieliśmy na Wyspie Węży. (Jako „gest dobrej woli” określiły rosyjskie siły zbrojne wycofanie się po atakach ukraińskich z Wyspy Węży na Morzu Czarnym– przyp. red.) Innym przykładem może być wkrótce legendarny most Antoniówka w obwodzie chersońskim. Gdy tylko nie będzie już przejezdny, Rosja znów pokaże „gest dobrej woli” i opuści Chersoń.

Odwrót Rosji z Wyspy Węży.

Jeśli układ sił się tak bardzo zmienia, to czy widzi Pan również powód, by mówić o wznowieniu negocjacji z Rosją?

Nie, nie ma takiego powodu. Rosja żyje w innym świecie, w świecie złudzeń wielkiego państwa. Tymczasem Rosja to mały, niewiele znaczący kraj o niskim potencjale intelektualnym. Tyle tylko, że oni posiadają broń jądrową oraz ogromną ilość broni konwencjonalnej i nośników energii. Znają jedynie język ultimatum. Nie prowadzą żadnych negocjacji, jak to jest w zwyczaju w dyplomacji. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow twierdzi, że zmieniły się cele tak zwanej „operacji wojskowej”. Rzekomo domagają się teraz nie tylko do tak zwanych „republik ludowych”, ale także do innych obszarów Ukrainy.

„Rosja musi być przygotowana na militarne porażki”.

Pod jakimi warunkami możliwe będą wtedy negocjacje?

Że armia ukraińska odniesie silne zwycięstwa taktyczne na kierunku południowym i wschodnim. Na myśli mam Chersoń, Berdiańsk, dostęp do Morza Azowskiego, odzyskanie Mariupola. Nie chodzi tylko o taktyczne wycofanie się armii rosyjskiej, ale i o zniszczenie maksymalnej ilości jej sił i sprzętu. Tak, żeby społeczeństwo w Rosji musiało zadać sobie pytanie: „Za co płacimy taką cenę w ludziach?” Dlatego Rosja musi ponieść klęskę militarną, zanim usiądziemy do do stołu negocjacyjnego.

https://www.dw.com/de/selenskyj-berater-podoljak-friedensverhandlungen-erst-nach-russlands-milit%C3%A4rischer-niederlage/a-62672674

*

Popołudniowa (02.08.2022r. 10:00) odprawa Ministerstwa Obrony Rosji, najważniejsze informacje:

Wojsko rosyjskie zlikwidowało do 500 ukraińskich nacjonalistów w wyniku ostrzału stanowisk Ukraińskich Sił Zbrojnych (USZ) w obwodzie charkowskim. Jak podaje Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, w wyniku kilku kolejnych nalotów zlikwidowano do 250 zagranicznych najemników, a także grupę 130 nacjonalistów. Wcześniej resort komentował wypowiedzi Kijowa o konsultacjach ze Stanami Zjednoczonymi przed uderzeniem z użyciem HIMARS. Jak podkreśla rosyjskie Ministerstwo Obrony, takie wypowiedzi wskazują na bezpośrednie zaangażowanie Waszyngtonu w wydarzenia na Ukrainie.

Podczas operacji specjalnej na Ukrainie Siły Powietrzno-Kosmiczne (SP-K) Federacji Rosyjskiej zaatakowały pozycje wojsk ukraińskich, w wyniku czego zginęło nawet 500 nacjonalistów.

„W miejscowościach Merefa i Czugujew w obwodzie charkowskim zlikwidowano do 500 nacjonalistów z 92 brygady zmechanizowanej Ukraińskich Sił Zbrojnych oraz dużą liczbę sprzętu wojskowego w wyniku precyzyjnych uderzeń rosyjskich sił powietrznych i kosmicznych”– poinformował generał porucznik Igor Konaszenkow, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

Ponadto zlikwidowano do 250 najemników i zniszczono ponad 20 jednostek sprzętu wojskowego w wyniku uderzenia rosyjskich sił powietrznych na punkt tymczasowego rozmieszczenia ukraińskiego „Międzynarodowego Legionu” w obwodzie Mikołajowa.

Ponadto ponad 130 nacjonalistów zostało zneutralizowanych podczas ataku na pozycje 16 batalionu 58 zmotoryzowanej brygady piechoty USZ w obwodzie artiomowskim.

„Pozostali żołnierze batalionu, w liczbie do 70 osób, pospiesznie opuścili swoje pozycje i udali się do Konotopu na Sumach, gdzie zostali rozbrojeni i uznani za dezerterów”– wyjaśnił Konaszenkow, dodając, że 21 batalion 56 brygady piechoty zmotoryzowanej, który poniósł znaczne straty, został w czasie odwrotu ostrzelany przez wojska ukraińskie i prawie całkowicie zlikwidowany.

Siły lotnicze, artyleryjskie i rakietowe nadal atakują obiekty wojskowe na Ukrainie. W ciągu dnia trafiono pięć stanowisk dowodzenia, w tym 36 brygady morskiej w rejonie Nikołajewa i 92 brygady zmechanizowanej w rejonie Charkowa. Ucierpiała również siła robocza i sprzęt wojskowy USZ w 142 obwodach.

Wraz z tym zniszczono siedem składów amunicji w Donieckiej Republice Ludowej (DRL), obwodzie zaporoskim i Mikołajewie. W ramach walki przeciwbateryjnej na terytorium DRL zostały trafione dwa stanowiska artyleryjskie haubic Hiacynt. Zlikwidowano również cztery wyrzutnie MLRS Grad i dziewięć jednostek artylerii na stanowiskach ogniowych.

W ciągu dnia systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły pięć ukraińskich dronów i przechwyciły dwie rakiety MLRS Huragan.

Ministerstwo Obrony skomentowało także niedawne wypowiedzi przedstawiciela Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Wadyma Skibickiego o konsultacjach ze Stanami Zjednoczonymi przed ostrzałami przy użyciu amerykańskimi rakietami systemu HIMARS.

Powiedział, powołując się na gazetę The Telegraph, że agencje wywiadowcze obu krajów konsultują się, aby powstrzymać atak, jeśli Waszyngton nie zatwierdzi ataku na określony cel.

„Wszystko to niezbicie dowodzi, że Waszyngton, wbrew oświadczeniom Białego Domu i Pentagonu, jest bezpośrednio zaangażowany w konflikt na Ukrainie. To administracja Bidena jest bezpośrednio odpowiedzialna za wszystkie zatwierdzone przez Kijów ataki rakietowe na obszary mieszkalne i obiekty infrastruktury cywilnej w osiedlach Donbasu i innych regionach, które spowodowały masową śmierć cywilów”– powiedział Konaszenkow.

Zaznaczył, że na tle słów Skibickiego nikt nie powinien mieć wątpliwości, że głośne przypadki użycia HIMARS, w tym nalot na Nową Kachowką, seria ostrzałów w Doniecku i ostrzał aresztu przedprocesowego centrum w Jelenowce, zostały zaplanowane przez reżim Zełenskiego i zatwierdzone przez Waszyngton.

„Polityczną, karną i moralną odpowiedzialność za masakrę w Jelenowce i inne zbrodnie wojenne na Ukrainie, razem z Zełenskim, ponosi bezpośrednio administracja Bidena”– podsumował Konaszenkow.

Szef rosyjskiego departamentu obrony Siergiej Szojgu podczas na ostatniej konferencji zwrócił uwagę na znaczne straty wojsk reżimu ukraińskiego w  broni  typu zachodniego . 

Według Szojgu straty Ukraińskich Sił Zbrojnych (USZ) rosną nie tylko w broni konwencjonalnej, ale także ciężkiej. W szczególności podczas specjalnej operacji wojskowej reżim kijowski stracił 33 haubice M777 i sześć wyrzutni HIMARS w wyniku rosyjskich ataków. Obie bronie zostały dostarczone na Ukrainę ze Stanów Zjednoczonych.

Szef rosyjskiego MON zaznaczył, że tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni USZ straciły prawie 400 (396) ppk Javelin i NLAW oraz 125 MANPADS Stinger.


W wyniku rosyjskich ataków na magazyny wojska ukraińskie straciły ponad dwieście pocisków do uniwersalnych wyrzutni HIMARS. Pociski znajdowały się w magazynach w obwodzie mikołajowskim i charkowskim.

Również podczas operacji specjalnej zniszczono pięć wyrzutni systemów przeciwokrętowych Harpoon i pocisków do nich. W jednym z przypadków zniszczenie Harpuna nastąpiło kilka dni temu w wyniku precyzyjnego ataku na magazyn ukraińskich sił zbrojnych w Odessie.

Siergiej Szojgu zauważył, że zachodnia broń dostarczana Ukrainie stanowi dodatkowe zagrożenie dla regionu. Powodem jest m.in. sprzedaż na czarnym rynku przez ukraińskie wojsko broni dostarczanej z krajów NATO. Wiele takich faktów jest rejestrowanych w sieci. Próbują sprzedać „na lewo” dosłownie wszystko: od kamizelek kuloodpornych i innej amunicji po karabiny maszynowe w stylu NATO i przenośne systemy rakiet przeciwlotniczych.

Szojgu poinformował też, że na wyzwolonych terenach i w miejscowościch DRL, ŁRL i Ukrainy przeprowadzono około 1,4 tys. akcji humanitarnych, podczas których dostarczono ponad 50,5 tony pomocy humanitarnej.

Ponadto na terenach wyzwolonych zbudowano wodociąg o łącznej długości około 90 km, który zapewnia zaopatrzenie w wodę do 50 tysięcy metrów sześciennych mieszkańcom Doniecka i okolic. Oprócz tego budowane są jeszcze dwa wodociągi o długości 60 km dla ludności DRL i ŁRL.

Powstają i przebudowywane są również ważne obiekty, w tym 12 budynków mieszkalnych z ponad 1000 mieszkań, dwa wielofunkcyjne centra medyczne o łącznej pojemności 260 łóżek, a także centrum administracyjno-ratunkowe Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych.

Sześć osiedli Donieckiej Republiki Ludowej zostało niedawno wyzwolonych podczas specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie, powiedział rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu podczas telekonferencji.

Według niego wyzwolenie DRL przebiega zgodnie z planem.

„Niedawno wyzwolone zostały osady Grigorowka, Berestowoje, Striapowka, Pokrowskoje, Semigorie i Nowoługańskoje. Elektrownia cieplna Uglegorsk, największa w Europie, znalazła się pod naszą kontrolą”– powiedział Szojgu.

Wcześniej wiceminister informacji Donieckiej Republiki Ludowej Danił Bezsonow powiedział, że wojsko DRL paproponowało, aby personel wojskowy USZ na pozycjach w pobliżu Awdiejewki „zakończył bezsensowny opór” i złożył broń .

Członkowie gwardii rosyjskiej odkryli stanowiska 13 operatorów dronów strony ukraińskiej, które zostali następnie zostały zniszczone przez artylerię. 

Departament poinformował również, że podczas działań rozpoznawczych i poszukiwawczych w Ługańskiej Republice Ludowej znaleziono dużą ilość broni i amunicji. 

Tymczasem władze ŁRL poinformowały o ostrzale przez USZ z użyciem HIMARS. 

Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, szereg obiektów cywilnych oraz budynek przedsiębiorstwa Pieriomaiskugol.

Rosgwardia zlikwidowała operatorów ukraińskich dronów na terenie Ługańskiej Republiki Ludowej, potwierdziła służba prasowa resortu obrony.

„W wyniku zwiadu rosyjscy gwardziści zarejestrowali współrzędne 13 operatorów wrogich bezzałogowych statków powietrznych. Operatorzy zostali zlikwidowani przez ostrzał artyleryjski”- napisano w oświadczeniu.

Ponadto w toku nowych działań rozpoznawczych i poszukiwawczych w ŁRL Rosgwardia przejęła broń i amunicję.

W szczególności znaleziono 14 granatników produkcji zagranicznej, w tym polski granatnik PG-7GM, granatnik przeciwpancerny 84 mm AT4SC-RS, dwa przenośne systemy rakiet przeciwlotniczych, amerykański miotacz ognia M136A1, siedem Fagotów i przeciwpancerne pociski kierowane Kornet.

Znaleziono także karabin szturmowy Kałasznikowa, 70 sztuk pocisków 122 mm, 50 min przeciwczołgowych i przeciwpiechotnych, 51 pocisków do granatników, 13 granatów, 4 kg materiałów wybuchowych i ponad 3000 pocisków różnych kalibrów.

Dmitrij Poliański, pierwszy zastępca przedstawiciela Rosji przy ONZ, powiedział, że wysłał sekretarzowi generalnemu ONZ António Guterresowi i przewodniczącemu Rady Bezpieczeństwa ONZ Zhang Junowi informację o użyciu przez ukraińskie wojsko zakazanych min „Płatek”.

„1 sierpnia wysłaliśmy list do Sekretarza Generalnego ONZ i Przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Stałego Przedstawiciela Chin Zhang Juna z dodatkowymi informacjami o ukraińskim zaminowaniu obiektów cywilnych w Donbasie minami ‚Płatek’. Dołączyliśmy do niego odpowiednie materiały fotograficzne”– napisał Poliański w Telegramie.

Według niego list będzie rozpowszechniany jako oficjalny dokument Rady Bezpieczeństwa i Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Jak wcześniej informowały władze Doniecka, pięć osób zostało rannych w wyniku rozrzucenia dzień wcześniej min przeciwpiechotnych „Płatek” przez USZ na terenie centrum miasta.

Także komisarz ds. praw człowieka w DRL Daria Morozowa poinformowała szefa misji ONZ na Ukrainie o faktach rozrzucania na terenach miejscowości republiki min przeciwpiechotnych „Płatek”

„O tych faktach oficjalnie powiadomiłem szefową Misji Monitorowania Praw Człowieka ONZ na Ukrainie Matyldę Bogner. Nalegam, aby społeczność międzynarodowa nie tylko je rejestrowała, ale także wydała odpowiednią ocenę prawną wraz z przyjęciem niezbędnych środków reagowania”– podkreśliła Morozowa.

Dodała, że ​​w przypadku braku odpowiedniej reakcji ONZ powinna „publicznie wyjaśnić, dlaczego organizacja odpowiedzialna za utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa na planecie ignoruje umyślne nielegalne działania Ukrainy mające na celu okaleczenie i zabicie ludności cywilnej Donbasu”.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniała, że działania strony ukraińskiej naruszają prawo międzynarodowe. „Bojówkarze ukraińscy nie tylko otwarcie walczą z cywilami. Absolutnie dokładnie wybierają cele. A to są nasze dzieci. Przypomnę, że w warunkach miejskich ten rodzaj masowej broni stanowi szczególne zagrożenie dla nieletnich”– powiedziała Morozowa

 Rosyjscy kolejarze dostarczyli dziś pomoc humanitarną swoim kolegom z DRL, pociąg przyjechał na stację kolejową Iłowaisk. 

Ładunek obejmował artykuły papiernicze dla dzieci pracowników kolei oraz materiały budowlane do renowacji zniszczonych mieszkań dla pracowników DonZhD. W sumie z pomocą przybyło osiem wagonów.

Ładunek został uformowany z darowizn od rosyjskich pracowników kolei i dostarczony przy wsparciu Wszechrosyjskiego Frontu Ludowego. Wydarzenie zbiegło się w czasie z nadchodzącym Dniem Kolei w DRL. 

Dwie uczelnie wyższe w Mariupolu rozpoczęły przyjmowanie wniosków od osób ubiegających się o przyjęcie, ogłoszono wczoraj przez służbę prasową Ministerstwa Edukacji i Nauki DRL.

„Dwie organizacje edukacyjne szkolnictwa wyższego wznowiły już pracę w mieście Mariupol: Priazowskie Techniczny Uniwersytet Miejski i Mariupolski Uniwersytet Miejski. Te organizacje edukacyjne już przyjmują wnioski o przyjęcie i od 1 września rozpoczną proces edukacyjny”– poinformowało we wczorajszym oświadczeniu.

Należy zauważyć, że w nowym roku akademickim wszystkie organizacje edukacyjne, które zarejestrują się w DRL, będą mogły wznowić swoją pracę na wyzwolonych terytoriach.

Wcześniej informowano, że prawie 3,7 tys. dziewięcioklasistów i absolwentów szkół w wyzwolonych regionach otrzymało certyfikaty republikańskiego sytemu edukacyjnego. 

Poza tym, zbrojne formacje Ukrainy w ciągu ostatniego dnia wystrzeliły w kierunku DRL 87 razy, w wyniku czego na terytorium republiki spadło 419 pocisków.

Pod ukraińskim ostrzałem znalazły się donieckie dzielnice: Kalinińska, Leninska, Kijów, Kuibyszewskw, Kirowska i Piotrowska oraz Aleksandroaka, Jelenowka, rejon Czerwonogwardyjski i Kirowski w Makiejewce, Mołodieżnoje, Nowonikołajewka, Jasinowata, Nowobachmutowka i Mineralnoje (w rejonie Doniecka), poza tym obwody Nikitowski i Kalinowski- w Gorłówce oraz Gołmowski (w rejonie Gorłówki). 

Do ostrzału terytorium DRL USZ użyły: MLRS „Huragan” i „Grad”, ciężkiej artylerii o kalibrach 155, 152 i 122 mm oraz moździerzy.

W wyniku ostrzału zginęło 2 cywilów, a 25 zostało rannych. Ponadto, uszkodzonych zostało 49 obiektów mieszkaniowych i obiektów infrastruktury cywilnej.

*

Poniżej jeszcze raport za ostatnią dobę, sporządzony przez centrum prasowe ukraińskiego sztabu generalnego prowadzącego operację pacyfikacyjną przez połączone siły (Операція об’єднаних сил / Joint forces operation- OOS/JFO) ukraińskich formacji zbrojnych w Donbasie, na temat aktualnej sytuacji wzdłuż linii frontu:

Операція об’єднаних силп/Joint forces operation.

9 min.

„Ранкове зведення щодо ситуації в районі проведення операції Об’єднаних сил станом на 07:00 03 серпня 2022 року.

Сала У’країні!

Banderowcy zaniemówili, a ja nadal niecierpliwie czekam na kolejne bajki o nieustających zwycięstwach, chwale i domniemanej potędze ich u’krainy.

Oficjalna strona biura prasowego Operacji Połączonych Sił USZ znikła z Facebooka!!!!!!

Разом до перемоги!

Сала Україні! ᛋᛋ”

https://www.facebook.com/pressjfo.news/

Na zakończenie kilka aktualnych filmów:

*










*

https://www.youtube.com/watch?v=U8hTKq_AkLA

























©Powyższy tekst jest chroniony prawem autorskim. 

Wykorzystanie, jego części lub całości, tylko pod warunkiem podania linku do źródła.

110 uwag do wpisu “Wojna już nie domowa na Ukrainie 03.08.2022r.- 2598 dzień od nowego rozejmu (pełnowymiarowa operacja zbrojna USZ wobec republik w Donbasie, zakończona interwencją wojsk FR- dzień 168).

Możliwość komentowania jest wyłączona.